Dużo do udowodnienia

Mijają właśnie równo 2 miesiące od przeprowadzenia przez Lecha Poznań pierwszego letniego transferu którym był Filip Bednarek. Na początku czerwca był to zaskakujący ruch, ponieważ dodatkowy bramkarz nie był wtedy Kolejorzowi niezbędny. Teraz się przyda i ma w dodatku dużo do udowodnienia.



Przed dwoma miesiącami większość kibiców bardzo negatywnie zareagowała na przyjście Filipa Bednarka. To w końcu zawodnik z zaprzyjaźnionej Fabryki Futbolu, piłkarz mający słabe cv i bramkarz, który przez lata nie potrafił zaistnieć w Holandii zwiedzając głównie ławki rezerwowych. Z takimi osiągnięciami na papierze Filip Bednarek nie mógł być poważnym konkurentem dla Mickiego Van der Harta. Teraz po dwóch miesiącach sytuacja jest zupełnie inna.

Lata w Holandii bez błysku

Ktoś kto nie interesuje się piłką holenderską mógł do czerwca nawet nie wiedzieć kim jest Filip Bednarek. Starszy brat Jana Bednarka w 2008 roku wyjechał do Holandii, gdzie przez 7 lat nie potrafił się przebić w Twente Enschede. Dziś ten prawie 28-letni golkiper wystąpił w zaledwie jednym oficjalnym meczu pierwszej drużyny. W grudniu 2012 roku w 6. kolejce Ligi Europy jego zespół uległ u siebie szwedzkiemu Helsingborgsowi 1:3 a 90 minut w tym meczu rozegrał Filip Bednarek. W Twente obecny golkiper Kolejorza bronił co jedynie w zespole juniorów notując 50 spotkań.

Małe doświadczenie

Filip Bednarek najlepszy czas w Holandii zanotował wiosną 2016 roku. Wtedy grał w Utrechcie notując wiosną łącznie 8 występów od kwietnia do maja. To właśnie w ekipie byłego pucharowego rywala Lecha Poznań polski bramkarz zadebiutował w Eredivisie. Później przez 2 lata w końcu nie był głębokim rezerwowym. Filip Bednarek w sezonach 2016/2017 i 2017/2018 rozegrał aż 76 ligowych spotkań w De Graafschap. Prawie 80 ligowych meczów przez 2 lata to bardzo dobry wynik, jednak nie był to klub z Eredivisie tylko z jej zaplecza, gdzie poziom nie jest zbyt wysoki.

Nie grał od miesięcy

28-letni bramkarz przed sezonem 2018/2019 trafił do średniaka Eredivisie – Heerenveen. Całe rozgrywki przesiedział na ławce rezerwowych, podobnie było także jesienią 2019. Filip Bednarek zaczął bronić dopiero w lutym i grał aż do przerwania rozgrywek. W tym czasie zanotował w Eredivisie łącznie 6 spotkań + 1 mecz w Pucharze Holandii. Bramkarz puścił aż 15 goli, w marcu sezon 2019/2020 został przerwany, później zakończony, na końcu Heerenveen postanowiło nie przedłużać z Bednarkiem umowy wygasającej 30 czerwca. W ten sposób skończyła się przygoda Polaka z holenderskim futbolem, golkiper mierzący 188 cm wzrostu stał się wolnym zawodnikiem, na początku czerwca podpisał z Kolejorzem 2-letni kontrakt, a na początku lipca rozpoczął treningi.

Na razie numer 1

Sytuacja Filipa Bednarka jest obecnie zupełnie inna niż w czerwcu. Przez poważny uraz Mickiego van der Harta to on stał się z miejsca numerem 1 między słupkami poznańskiej bramki i jego rola w Lechu jest jeszcze ważniejsza. Bednarek już nie tylko może powalczyć o skład, wnieść do szatni więcej charakteru, pomagać młodym bramkarzom na treningach, lecz z miejsca musi dać jakość, której w Holandii nie pokazywał zbyt wiele. Kibice chcąc nie chcąc muszą w obecnej sytuacji zaufać Filipowi Bednarkowi, który jednocześnie już w sierpniu będzie miał wszystkim bardzo dużo do udowodnienia.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







10 komentarzy

  1. Radomianin pisze:

    Jak się czyta jego cv podaną przez redakcję, to człowiek ma gęsią skórkę.
    Tragedia i tyle. Oby szybko przyszedł jakiś inny bramkarz. Zamiast brać z Arki bramkarza i wiedzieć że nareszcie będzie spokój na tyj pozycji to biorą słabiaka z 2 ligi. Może jest jakiś klub który chce wypożyczyć dobrego bramkarza nr 2 który nie chce u nich siedzieć tylko na ławce.
    Bednarek może być nawet gorszy od VDH a to już będzie tragedia

  2. J5 pisze:

    Tak w zasadzie trudno cokolwiek powiedzieć. Z jednej strony wygląda to na ukłon w stronę FF, z drugiej strony trzeba będzie się przekonać co ten bramkarz potrafi. Zarząd jak zwykle prowadzi samobójczą politykę, bo nie ma pewności jaką jakość Bednarek da w bramce. Tym bardziej teraz, kiedy w klubie nie ma innego bramkarza który mógłby spokojnie stanąć pomiędzy słupkami. Dziwię się że mając jakieś opcje, jak chociażby wyciągnięcie z Arki Steinborsa wobec spodziewanego spadku drużyny z ligi, zarząd nie zabezpieczył się w ten sposób. Możemy znowu być pośmiewiskiem ligi, ale może również Bednarek dać radę. Najgorsza jest ta niepewność. Ale jak widać, zarząd lubi igrać z ogniem

  3. smigol pisze:

    Od biedy można spróbować Muhara na bramce…

  4. John pisze:

    Do wróżbity Macieja trzeba dzwonić.
    Ciężko cokolwiek powiedzieć, ale z Ishakiem też nie wiadomo jak będzie.
    O Czerwińskiego chyba tylko nie ma co się martwić.

  5. ryszbar pisze:

    Strach zawsze jest z tymi nowymi. Nawet gdyby tu przyszedł powiedzmy na to Messi to kto wie czy u nas by wypalił :)
    Z Bednarkiem a w szerszym kontekście z jego rodziną a zwłaszcza bratem pewnie jest jakiś nieformalny układ. Pamiętajmy, że jeśli Jan zostanie sprzedany to na konto Lecha wpłynie pokaźna sumka.
    Jedno jest jednak pewne Lech powinien przynajmniej wypożyczyć porządnego bramkarza coś w stylu Butko jako zabezpieczenie i do rywalizacji o jedynkę.

  6. Przemo33 pisze:

    Bednarek to jedna wielka niewiadoma. Ani jego wcześniejsza kariera, ani statystyki, ani CV nie powalają na kolana. Ale sytuację ma wręcz wymarzoną – od początku będzie numerem 1 w bramce i może od samego początku, od pierwszego meczu udowodnić swoją wartość i przydatność dla zespołu. Może i jego transfer nie przekonuje, ale nie warto go od razu skreślać, bo może jednak odpali. Po kilku, kilkunastu jego pierwszych meczach będziemy wiedzieć więcej o jego grze i zobaczymy, czy warto było sięgnąć po tego bramkarza, czy jednak lepiej było brać Steinborsa np. W każdym razie powodzenia panie Bednarek, niech pan nam pokaże, co potrafi.

  7. inowroclawianin pisze:

    Zanim tu przyszedł to nie wiedziałem o jego istnieniu. Być może nawet nie dostanie tu szansy, może sprowadzą teraz kogoś lepszego…W najbliższych tygodniach pewnie bardzo wiele się wyjaśni w tej kwestii. Jeśli jednak będzie nr1 to mam nadzieję, że mimo wszystko podoła i nie będzie gorszy od Harta.

  8. Michu73 pisze:

    No nic! Podchodzę do nowego piłkarza w naszym zespole, jak zwykle, z optymizmem i z życzeniami powodzenia! Gorszy od VdH chyba nie będzie??

  9. Ekstralijczyk pisze:

    Już niedługo podczas PP z Odrą Opole zobaczymy mniej więcej jakie posiada umiejętności.

Dodaj komentarz