W 3 lata z testów w rezerwach do Premiership

Lech Poznań bardzo rzadko informuje o zawodnikach przebywających na testach w drużynach młodzieżowych nie czyniąc tego często wcale lub ukrywa nazwiska testowanych piłkarzy. Jednym z takich graczy wiosną 3 lata temu był Cedric Kipre. Dalsza kariera Francuza pokazała, że nasz klub wypuścił bardzo dobrego stopera, który wczoraj trafił do Premiership.



O Cedricu Kipre krótko i po raz pierwszy pisaliśmy na KKSLECH.com w „Lechowym Fleszu” dnia 21 maja 2017 roku. Francuz przybył do naszych rezerw na testy z Leicester U-23. We Wronkach trenował przez kilkanaście dni. Młodzi zawodnicy byli zaskoczeni postawą Kipre, który w fizycznych pojedynkach był nie do przejścia, w dodatku ciężko było Francuzowi odebrać piłkę. 21-letni wtedy zawodnik obejrzał z trybun jeden z meczów pierwszego zespołu, w akademii zebrał dobre opinie, ale Lech nie zaoferował mu kontraktu.

W maju przed 3 laty uznano, że Cedric Kipre jest aktualnie za dobry na III-ligowe wówczas rezerwy a za słaby na pierwszy zespół prowadzony wtedy przez Nenada Bjelicę. Klub nie szukał wzmocnień do rezerw, w maju 2017 roku przez nerwową sytuację panującą w Kolejorzu po przegranym finale Pucharu Polski z Arką Gdynią nie było czasu na sprawdzenie rosłego Francuza podczas zajęć pierwszej drużyny, dlatego postanowiono nie oferować obrońcy żadnej umowy. Jesienią 2017 roku Cedric Kipre wylądował w Szkocji o czym więcej pisaliśmy 26 listopada 2017 -> TUTAJ.

Cedric Kipre w sezonie 2017/2018 rozegrał w barwach Motherwell łącznie 52 mecze na wszystkich frontach w tym 36 ligowych. Stoper mierzący aż 196 cm wzrostu regularnie grał od 1 do 90 minuty zbierając w Szkocji bardzo dobre opinie. Nic więc dziwnego, że po zaledwie roku spędzonym w Motherwell został sprzedany do Wigan. Anglicy zapłacili za Kipre ponad 1 mln euro. Francuz przez 2 sezony zanotował 74 ligowe spotkania zdobywając w nich 2 bramki.

Wigan w rozgrywkach 2019/2020 spadło z Championship. Dla Kipre nie był to problem, bowiem właśnie wczoraj przedwcześnie odpalony u nas Francuz trafił do Premiership. 24-letni obecnie obrońca podpisał w piątek 4-letni kontrakt z West Bromwich Albion. Beniaminek Premier League zapłacił za Kipre ponad 1 milion euro. Francuz po kolejnym awansie sportowym w swojej karierze stał się klubowym kolegą Kamila Grosickiego.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 19

  1. bombardier pisze:

    Widać jakie tuzy pracują w Lechu – miernoty, kukiełki i bezmózgowcy!

  2. Pawelinho pisze:

    Takich przypadków w Lechu i nie tylko było więcej niż ten. Wystarczy przypomnieć sobie przykład Essiena, który był za słaby na Zagłębie Lubin, a później był kluczowym piłkarzem Chelsea.

  3. mario pisze:

    bez pół litra tego nie zrozumiesz…
    Żeby po udanych testach w rezerwach nie dać szansy w pierwszym zespole? I po co go w ogóle testowali, skoro rezerwy nie potrzebowały wzmocnień? Ja pierdole – dom wariatów i janusze biznesu.

    • Grossadmiral pisze:

      Trudno powiedzieć po co testowali może pózniej chcieli podpisac i go wypozyczyc odrazu a on nie chciał? Trzeba sobie przypomnieć że pozyskiwali innych był Rogne i Nielsen kontraktowali Dilavera De Marco Janickiego i Invalidunovicia to ten by był 7 widocznie uznali ze ci są lepsi a że wyszło jak wyszło kązdy mądry po fakcie. Jak narazie to nie ma co wielce żałowac i porównywać do Salaha i Essiena bo to są i były gwiazdy a ten dopiero wchodzi za 5 lat będziemy mogli napisać oj ale wtopa albo i nie przypominam że i Wasyl grał w premiership a u nas grał padake w obronie. Podsumowując że ktoś jest w kadrze wigan nie znaczy ze bedzie jeszcze grał i to z dobrym skutkiem a moze by do nas trafił i podzielił los tych łotyszy zachwalanych przez Rudnevsa albo Gutiereza polecanego przez Arbolede

  4. Przemo33 pisze:

    To jest wręcz kapitalny przykład tego, jak się działa w tym klubie i kto tutaj pracuje oraz dlaczego jesteśmy w tym miejscu, w którym aktualnie jesteśmy. Przyjeżdża młody gracz, imponuje swoją grą, jest lepszy od rówieśników, a nawet nie zostanie mu zaoferowany kontrakt. No ludzie przecież to jest pozbawione sensu i jakiejkolwiek logiki! Mogli mu chociaż zaoferować ten kontrakt, powalczyć o niego. Jakby nie podpisał – trudno, ale przynajmniej nikt by im nic nie zarzucił, że nic nie zrobili w tej sprawie. Brak mi słów na takie coś.
    Później się dziwić, czemu ta nasza liga jest taka słaba, jak przyjeżdżają do nas na testy lub jest zainteresowanie takimi graczami jak Essien, Salah, Paulinho czy Keylor Navas, a w naszych klubach mówią i uważają, że to za słabi piłkarze, że oni ich nie chcą. A potem kopara im opada, jak jeden z drugim robią karierę za granicą, a ci sobie plują w brodę, że mogli ich mieć za darmo…

    • Mohito pisze:

      a to tylko w Polsce takie kwiatki? wszędzie tak jest… jest odrzucony jakiś piłkarz bo za słaby w danej chwili, bo do koncepcji nie pasuje itd. Takich przypadków są setki i nie ma co za bardzo ich przeżywać.

      • Przemo33 pisze:

        @Mohito
        Nie opowiadaj głupot. Nie tylko u nas takie sytuacje się zdarzają, ale tylko u nas panuje taki burdel i są goście w zarządzie, którzy rozwalają ten klub od lat. Ten przykład dużo mówi o naszym klubie. W każdym normalnym klubie, gdyby na testy przyjechał gość i wyróżniał się na tle reszty kolegów i pokazywał duże umiejętności, dostałby chociaż propozycję kontraktu. A ten młody gracz nawet nie dostał takiej propozycji! To ja już nie wiem, co młody piłkarz na taki testach jeszcze musi zrobić, żeby dostać propozycję kontraktu. Nie mów, że był za słaby, a środkowy obrońca to nie napastnik czy inny gracz ofensywny, że ma pasować do koncepcji trenera lub nie. Nie można przymykać oczu na takie sytuacje i mówić, że wszystko jest cacy i super. Oczywiście, gdyby został wcale nie musiałby odpalić, ale chyba powinien dostać szansę, bo mógłby jednak odpalić i pewnie tak by się stało, sądząc po tym, że teraz dostaje szansę gry w lidze angielskiej. To tylko albo aż jeden z wielkich błędów tego klubu w ostatnich latach. I dużo nam mówi o naszym klubie oraz działaniach zarządu.

  5. inowroclawianin pisze:

    Rutek to amator totalny. Wtopa za wtopą. Bez testowania odrzuca kolejnego zawodnika. To samo zrobił z Plesnierowiczem ostatnio. Jeżeli był za dobry na rezerwy to powinien był otrzymać jakąkolwiek szansę w pierwszej drużynie. Przecież gdyby okazał się za słaby to w każdej chwili mogliby go pożegnać. Zupełnie nie rozumiem takich ruchów. Ale za to Muhar taki wspaniały i ci bramkarze.

  6. 100h2o pisze:

    Artykuł to taka ciekawostka ( taki piłkarski Pudelek). Przykład Kipre NIC nie udowadnia. Barkroth , ponoć BARDZO dobry Szwed … nie wypalił. A i w „drugą stronę” przykładów bez liku, np po testach przyjęty z Szombierek taki leszcz jak Jakub Kamiński, Moder z Warty Poznań , za to np obiecujący Sobol jakoś nie daje rady. I tak w kółko. Nie ma tak naprawdę miarki czy młody gracz „odpali” czy nie. Lewandowski został wypluty przez Klozetową i tak naprawdę zaczął karierę w…. Lechu jak i wielu innych. Ale to temat na dłuuugie pisanie. Ja pamiętam takiego Łotysza -Antonijs Cernomordijs. Zagrał nawet w 1 drużynie w 2014r. I co dalej? Nic. Gra w Rydze, w 2019 zagrał 4 razy w reprezentacji Łotwy. Czy była to porażka skautingu czy nie? No czekam na odpowiedż. Uogólnianie na podstawie JEDNEGO przypadku…. „nierozpoznania wielkiego i ukrytego talentu” … co najmniej ciekawe.

    • mario pisze:

      chyba nie rozumiesz nas – nie chodzi o to, że jesteśmy mądrzy teraz, tylko o to, że nie dało się szansy gościowi, który dobrze rokował. To, że mogł nie odpalić jest normalne, ale nie normalne jest rezygnować z szansy jaką się ma przed sobą.

      • 100h2o pisze:

        @mario – ja doskonale Ciebie rozumiem. Kiedyś sprawdziłem ILU młodych piłkarzy jest w Lechu. SETKI. Zatem pomyłka statystycznie jak najbardziej normalna. Dlatego napisałem że ten wpis to bardziej ciekawostka niż reguła ucząca np jak oceniać NATĘPNYCH graczy. A szansę pewnie dostał w jakiejś testowej gierce , na bank. Zresztą przeczytaj UWAŻNIEJ ten fragment artykułu z tej strony: „W maju przed 3 laty uznano, że Cedric Kipre jest aktualnie za dobry na III-ligowe wówczas rezerwy a za słaby na pierwszy zespół prowadzony wtedy przez Nenada Bjelicę. Klub nie szukał wzmocnień do rezerw, w maju 2017 roku przez nerwową sytuację panującą w Kolejorzu po przegranym finale Pucharu Polski z Arką Gdynią nie było czasu na sprawdzenie rosłego Francuza podczas zajęć pierwszej drużyny, dlatego postanowiono nie oferować obrońcy żadnej umowy. „Czyli BY ZA DOBRY na rezerwy a Bjelica (!!!) takiego „no nejma” nie potrzebował! A wiesz jaki był Bjelica. I to on trząsł składem ( tu przypominał jak ciągnął za uszy Mario Situma- leszcza nad leszcze).

      • mario pisze:

        no właśnie przeczytałem i jest napisane, że uznano, że w 1 zespole sobie nie poradzi, ale ze względu na ówczesną sytuację nie sprawdzono go podczas zajęć 1 drużyny. Czyli na jakiej podstawie stwierdzili, że się nie nadaje, na podstwie zajęć z rezerwami, gdzie wyraźnie się wyróżniał? Jak się to ma do innych zawodników z rezerw, których bierze się do jedynki? Słabe to i tyle.

  7. 100h2o pisze:

    ps> Co do Pleśnierowicza. Akurat oglądałem jego wszystkie dostępne w telewizorni (You Tube) mecze i sorry… nijak mi zrozumieć co widział w nim Bjelica ( który też zapatrzył się np w Klupsia). Pleśnierowicz grał co najmniej przeciętnie w juniorach starszych i wcale nie był NAJLEPSZY i jakąś ostoją defensywy MP Juniorów z 2018. A jak dostał szansę na obozie w sparingach to grał do tyłu i na alibi. No i chyba Żuraw mający wcześniej dobry kontakt z rezerwami wiedział ” co tkwi w Pleśnierowiczu”. Zresztą sprawdziłem sobie- Pleśnierowicz teraz jest zawodnikiem Miedzi Legnica. W ich przegranym meczu z Bełchatowem 0-1 nie był nawet na ławce ( za to grał Tupaj, a na ławce był Bartkowiak).
    Ot taki detal.

    • Przemo33 pisze:

      Co nie znaczy, że z takiego Pleśnierowicza nigdy nic nie będzie i nie ma szansy zrobić kariery. To akurat zależy od wielu czynników.
      Natomiast Żuraw ma swój tok myślenia i rozumowania, który się nie ogarnie, bo jak on niby taki mądry i wie, co tkwiło w Pleśnierowiczu, to czemu z drugiej strony tak uparcie wiedział, co tkwi w Timurze, a co nie tkwi w Amaralu, czego my nie widzieliśmy? Czemu nie chciał dać szansy w tym sezonie Norkowskiemu, którego zna z rezerw, a któremu pozwolił odejść, za to taki Muhar zostaje w drużynie?
      Każdy trener może się mylić co do wychowanków, jak kiedyś się pomylili u nas z Gollą i Drygasem.

    • inowroclawianin pisze:

      Ale nawet na obóz po powrocie z Italii go nie zabrali, nie zagrał w sparingu. Mogli go chociaż najpierw sprawdzić tak samo jak tego murzyna.

    • Przemo33 pisze:

      Kolega inowrocławianin ma rację. Pleśnierowicza mogli po powrocie z wypożyczenia do AS Romy chociaż sprawdzić i dać mu szansę podczas okresu przygotowawczego i sparingu. Tak samo Norkowskiego.

  8. 100h2o pisze:

    Sorry że się tak rozwinąłem ale zapytam. Znacie takiego młodego gościa (trampkarz) -Patryk Olejnik? Wybrany NAJLEPSZYM graczem turnieju w Arenie w grudniu 2017 (miał wtedy 12 lat, jest z Leszna), turnieju wygranym przez Lecha. Zapytam. Jaką zrobi karierę? Czekam na wyniki „czytania z fusów”.

Dodaj komentarz