Pięć szybkich wniosków: Apollon – Lech 0:5

Pięć szybkich wniosków to cykl opisujący w skrócie dany mecz Lecha Poznań. Jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego spotkania, analizy meczu, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza, prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



Taktyczna pierwsza połowa z golem do szatni

Pierwsza połowa długo nie zachwycała, ale już po opanowaniu sytuacji przez lechitów po 2 minucie było widać, że Apollon jest jak najbardziej do przejścia. Był okres w którym poznaniacy dominowali mając pełną boiskową kontrolę. Później trochę spuścili z tonu i to Apollon częściej atakował. Długo oglądaliśmy dwie równorzędne drużyny, których poziom sportowy był bardzo podobny. W końcu pod koniec pierwszej, bardzo taktycznej połowy Lech zdobył bramkę w momencie w którym akurat miał problemy. Lech zdobył gola do szatni za sprawą efektownej akcji w której dużą robotę efektownym zagraniem zrobił zupełnie niewidoczny do 42 minuty Dani Ramirez. Nie da się ukryć, że bramka do szatni w trudnym dla Lecha okresie meczu była bardzo cenna i z miejsca ustawiła nam to spotkanie.

Kluczowa bramka

Zaraz na początku drugiej połowy Lech zrobił to co było wręcz marzeniem. Błyskawicznie zdobył gola na 2:0, który tylko jeszcze mocniej podciął skrzydła rywalowi. Ta bramka dodała Lechowi jeszcze większej pewności siebie, uspokoiła naszych piłkarzy wprowadzając jednocześnie nerwowość w szeregach Apollonu, który przy stanie 0:2 zaczął tracić nadzieję na awans.

Zabawa Lecha, zniechęcenie Apollonu

Mecz został definitywnie zakończony po kontrze i golu na 3:0, który padł w 59 minucie. Po bramce na 3:0 było już pozamiatane, Apollon całkowicie odpuścił Lechowi na co po spotkaniu złościł się trener Sofronis Avgousti. Cypryjczyk podczas konferencji prasowej rugał swój zespół za brak walki przy stanie 0:3 mając ogromne pretensje do swoich piłkarzy za niegodną postawę. Apollon odpuścił końcowe minuty, upał, który miał być atutem dla gospodarzy ostatecznie dla wiekowych zawodników rywala mających często grubo powyżej 30 lat okazał się być tylko utrudnieniem w ostatnich minutach. Pogoda na Cyprze nie miała żadnego wpływu na mecz Apollon – Lech.

Błysk ofensywy i dobra taktyka

Na pustym GSP Stadion popisało się zagraniczne trio Ishak – Ramirez – Tiba. Szwed zdobył bardzo ważną bramkę na 2:0, która była już jego 7 golem w tym sezonie i 4 w pucharach. Hiszpan niewidoczny przez ponad 40 minut zaliczył ostatecznie 3 asysty a Pedro Tiba zdobył 2 bramki i miał 1 asystę. Bez dwóch zdań graczem meczu został Portugalczyk, który w ostatnich 2 pucharowych spotkaniach zanotował aż 3 trafienia. Lider środkowej formacji Kolejorza już w doliczonym czasie gry pogrążył Cypryjczyków dosłownie zabawiając się z obroną przeciwnika. Indywidualnie paru piłkarzy zrobiło dziś różnicę, jednak nie można zapomnieć o trenerze Dariuszu Żurawiu. On i jego sztab dobrze rozpracowywali Apollon. Lech starał się grać odważnie, spokojnie, nie forsował tempa, przy ustawieniu 3-4-3 ekipy Apollonu starał się wykorzystać długie podania m.in. za plecy obrońców czy kontry. Lech taktycznie wyglądał bardzo fajnie, nie grał tak jak w Ekstraklasie, zagrał inaczej, ale jakże skutecznie. Z 14 strzałów w tym 8 celnych poznaniacy zdobyli aż 5 bramek.

To jest europejska sensacja!

Lech sprawił w Nikozji europejską sensację. Nie chodzi tutaj o wyeliminowanie 4-krotnego uczestnika fazy grupowej Ligi Europy w latach 2013-2018 tylko o wynik. 5:0 poszło w świat, Lech właśnie tak wysoko wygrał na wyjeździe z rozstawionym rywalem, którego wyeliminował pierwszy oraz 10 lat przechodząc III fazę eliminacji pierwszy raz od 11 lat. Lider ligi cypryjskiej został zbity na swoim terenie przegrywając dopiero 8 mecz z 30 ostatnich w europejskich pucharach, które rozgrywał na Cyprze. Apollon Limassol w kwalifikacjach uległ w ostatnich latach tylko PSV i właśnie Lechowi, który dokonał w Nikozji wielkiej rzeczy. Zwycięstwo 5:0 jeszcze długo będzie robiło wrażenie, na tym etapie rozgrywek aż tak wysokie zwycięstwo nad rozstawionym rywalem graniczy z cudem. Być może dopiero za 2-3 dni wielu kibiców i sam Lech zda sobie sprawę z tego co zrobił.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. John pisze:

    1 połowa przeciętna, choć Apollon był groźny tylko w pierwszych 3 minutach, Lech wybadał, i wyczekał rywala.
    2 połowa to już koncert na prawdę.
    Nie chce mówić o oczywistych bohaterach tego spotkania, czyli Tiba, Ramirez.
    Świetny mecz zagrał Moder.
    Ishak na początku szło mu ciężko, ale bramka,i to szybkie zgranie,świetny zawodnik.
    Kamiński?Pojawił się na kilku kolejnych listach skautów, będzie rekord transferowy na bank,pytanie czy do końca sezonu Lech go utrzyma,18 lat, no jest gość.
    -Kacharave to można by wykupić nawet dziś, też gwarant jakości, ma to coś, asysta cudo,że Tibę dostrzegł.
    A Tiba zagrał jak Luka Modrić za najlepszych czasów,gość nie do zastąpienia.

  2. aaafyrtel pisze:

    idąc tradycyjnie klasykiem polszczyzny mówionej:

    pozytywny plus dodatni: nasza eka nauczyła się grać loby/podcinki za linię obrony na wychodzącego atakującego… co takiego zrobili już w ostatnim meczyku zeszłego sezonu z jagiellonią, ale wtedy długo trwałą analiza var, bo babionka na linii się pierwotnie pomyliła, sugerując spalonego…

  3. kibol z IV pisze:

    Stało się :) Stało sie to na co czekalismy od dawna. Lech powrócił do Europy w wielkim stylu.
    Ostatnie wyniki Kolejorza w Europie muszą robić wrażenie.Styl , rozmiary zwycięstwa , determinacja , pewność siebie , skuteczna taktyka , dążenie do celu , walka. Takiego Lecha chcielismy ? No to go mamy. W zalewie pozytywnych komentarzy pojawiają sie już jednak takie które próbują pomniejszyć sukces Kolejorza. Szwedzi kiepscy , Cypryjczycy kiepscy…Pytam się więć jakim cudem kluby z tych lig eliminowały w tym roku polskie zespoły w pucharach ? Słaby Apollon lideruje w swej lidze. W 4 meczach zdobył 10 pkt przy stosunku bramek 11-2. Ten słaby Apollon wyeliminował tydzień temu klub z Grecji…pewnie według co niektórych też słaby…Wszyscy słabi . Cóż na takie opinie o sukcesie Lecha nie może być innej reakcji jak …ironia :) Ironią którą serwuję wszystkim tym którzy pomniejszają tegoroczne wyniki Lecha w Europie. Lech zagrał dotychczas trzy mecze w Europie . Wygrał wszystkie przy imponującym stosunku bramek 11-0. To coś mówi , to nie wzieło się z niczego , to nie słabość innych…To obecny Lech. Lech który wychodzi na plac i gra swoje . Nie boi się walki , konsekwencji , presji itd , itp. To jest Lech chcący wygrywać. Zawsze i wszędzie. Ja takiego Lecha kupuję. To nie jest Lech jakichś Billów , Radutów i reszty tego szrotu które miało Lecha totalnie w dupie. To nie jest Lech przegrywów hańbiących klub. To jest Lech jakiego ja osobiście chcę. Lech walczący , Lech grający ofensywnie , Lech zwycięski. Ta drużyna zagra słabsze mecze , ta drużyna przegra…bo taki jest sport.Ale tej drużynie będzie można to wybaczyć. Bo już teraz wiemy że oni naprawdę chcą walczyć i umierać za Lecha.W tej grupie ludzi idzie zauważyć chęć , charakter , charyzmę i wolę zwycięstwa. To coś czego brakowało Lechowi na przestrzeni kilku ostatnich sezonów. Ten Lech ma w sobie moc którą demoluje rywala. Leje go nie okazując litości.Masakruje jak mówi Tymek Puchacz :) Patrzy na to Polska , patrzy Europa i patrzymy My kibole tego klubu.
    Cieszmy się tym Lechem i nie zabierajmy tej radości tej zgraji chcących .
    Brawo panowie ! :D

  4. J5 pisze:

    Lech zagrał podobnie wyrachowany futbol jak z Hammarby. Pierwsza wyważona połowa,Lech rozpoznał rywala, zobaczył na co go stać, przetrwał ciężkie chwile gdzie jak się wydawało na jakieś pięć minut odcięło mu prąd, i… strzelił gola do szatni! Zaraz po przerwie zepchnął rywala na swoją połowę, po pięknej, kombinacyjnej akcji w ataku pozycyjnym strzelił drugiego gola, dobił go po kontrataku i przez ostatnie pół godziny kontrolował spotkanie wprost miażdżąc rywala swoim rozmachem. Wynik 5:0 obrazuje znakomicie grę Kolejorza oraz przewagę w tym meczu. I choć mecz został rozegrany trochę inaczej niż ten w Szwecji, bardziej środkiem niż skrzydłami, to jednak myśl trenera na ogólny obraz meczu była taka sama. Gdyby te rozpracowania rywali i dopracowana taktyka były obecne także w lidze, kto by nas zatrzymał? Lech rozbił Apollon, i pewnie zaniepokoił ekipy Charlerois i Partizana, ale mecz z którymś z tych rywali wcale nie będzie łatwy. Nikt już nie zlekceważy Kolejorza i nikt do tego meczu nie podejdzie z marszu. Ale to Kolejorz w eliminacjach jest rozpędzony, i w odróżnieniu od tych drużyn nasza ekipa nic już nie musi. Ze swoim rozmachem, na luzie ale z koncentracją, Lecha stać na wiele, nawet na awans do fazy grupowej. Gratulacje i powodzenia

  5. Kuki pisze:

    Fajnie że wygrywamy grając w piłkę, a nie murowaniem bramki i golem z przypadku. Trzeba też pochwalić za sytuację, kiedy Lech prowadząc 1-0 dalej cisnął, dalej chciał grać w piłkę, co jest wręcz przeciwieństwem słynnej już „polskiej myśli szkoleniowej”. I to jest właśnie to o czym mówił Żuraw.
    Bardzo cieszy odblokowanie się Sykory, dalszy rozwój Kamińskiego czy fakt że Kaczarawa wchodzi i wykłada Tibie ładną piłeczkę. Jak się na to wszystko patrzy, to można odnieść wrażenie że z przodu mamy taką moc, jakiej dawno w ekstraklasie nie było. W obwodzie jest jeszcze Awwad, który też nie wygląda na przypadkowego gracza. Gdybyśmy wykorzystali wczoraj wszystko co mieliśmy na nodze, to byłoby 0-7, albo nawet 0-8.
    Trochę martwi fakt, że nie potrafimy grać w takie „badanie się” widać że zespół nastawiony głownie na ofensywę. W pierwszej połowie za dużo strat, podobna sytuacja co w meczu z Hammarby – „gdyby” – to mogłoby być 0-2 i po meczu. Jednak jak już Lech „siądzie” na przeciwniku to jest koniec. Dawać już tych Belgów! :)

  6. Pawel1972 pisze:

    Nie wiem czy to robota Rząsy czy Żurawia (bo chyba nie Piothusia), ale zaczyna w tym być widać jakąś myśl. Może Rząsa coś się nauczył na swoich błędach w Craxie? Trzymam kciuki za przejście kolejnej rundy.

  7. inowroclawianin pisze:

    Wnioski są takie że możemy być w pełni zadowoleni z naszej gry w ofensywie. Mamy ostatnio szczęście w defensywie. Tiba cały czas w wysokiej formie, Moder pod formą, Skoras i Sykora powinni więcej dawać, stać ich na to. Kolejne mecz na 0 z tyłu. Żadnej bramki w eliminacjach nie straciliśmy. Są jednak rzeczy do poprawy, szczególnie wchodzenie w mecze. Przydałoby się 2-3 zmienników na poziomie i Tutek powinien pójść za ciosem i je teraz zrealizować.

  8. Przemo33 pisze:

    Jestem mega dumny z chłopaków za wczorajszy mecz, wynik i awans. To był kapitalny mecz, pierwszy taki od dawna w europejskich pucharach!!! Wielkie brawa dla chłopaków i trenera za ten mecz i co mogę życzyć więcej? Oby tak dalej, bo jesteśmy w IV rundzie, rundzie play-off i o krok od awansu do fazy grupowej, więc jest o co walczyć, ale nawet jak przegramy, to odpadniemy z honorem i podniesionym czołem. Super mecz i teraz tylko czekam, na kogo trafimy, czy na lidera ligi belgijskiej czy Partizan. Jeszcze raz dzięki za wczoraj!!!

Dodaj komentarz