Plusy i minusy: Apollon – Lech 0:5

Dzień 23 września 2020 już na zawsze zapisał się na kartach pucharowej historii Lecha Poznań mającej 42 lata. Środowy mecz z Apollonem Limassol będzie wspominany przez wiele, wiele lat, Kolejorz pod różnymi względami rozegrał perfekcyjne spotkanie w końcówce zabawiając się z wyżej notowanym i rozstawionym rywalem.



Największym plusem środy jest upragniony awans do fazy play-off Ligi Europy. Lech Poznań zagra w IV rundzie kwalifikacyjnej pierwszy raz od 5 lat, a III fazę eliminacji przebrnął po 11 latach (w 2009 roku wyeliminował Fredrikstad). Po odpadnięciu z AIK-iem, Żalgirisem, Stjarnanem, Utrechtem i Genkiem wreszcie udało się poznaniakom przebrnął nieszczęsną dla nas fazę rozgrywek. Dzięki temu Lech Poznań na tej edycji pucharów zarobił już 2.500 punktów do współczynnika oraz 1,08 mln euro.

Następny plus to historyczna wygrana. Lech Poznań pierwszy raz od 2009 roku zdobył gola w wyjazdowym meczu III rundy kwalifikacji. Zwyciężając strzelił od razu 5 bramek notując bardzo wysoki wynik 5:0, który będzie wspominany przez wiele lat. Nie jest to wyjazdowy rekord, bowiem w 2009 roku poznaniacy rozbili Fredrikstad 6:1 ale Norwegowie byli dużo, dużo słabsi od rozstawionych Cypryjczyków grających w latach 2013-2018 aż 4 razy w fazie grupowej Ligi Europy.

Na uwagę zasługuje wysoka skuteczność. Z 14 uderzeń i 8 celnych Lech strzelił 5 goli. Zdobył po bramce pod koniec pierwszej i na początku drugiej odsłony, które doskonale ustawiły ten mecz. Te trafienia dodały Kolejorzowi dużo pewności siebie, uspokoiły nerwowe spotkanie, natomiast w szeregi Apollonu wprowadziły niepewność tłumiąc wiarę w awans. Nie da się ukryć, że szczególnie szybki gol po przerwie Mikaela Ishaka miał ogromny wpływ na to, który zespół wywalczył awans.

Lecha Poznań należy pochwalić za bardzo dobre przygotowanie taktyczne. Dariusz Żuraw i jego sztab dobrze rozpracował rywala dzięki czemu lechici grali spokojnie, nie forsowali tempa, nie rzucili się na Apollon tylko czekali spokojnie na swoje szanse. Poznaniacy więcej grali długą piłką za plecy obrońców lub stosowali prostopadłe podania pomiędzy nimi. Apollon zagrał w systemie 3-4-3, Lech to wcześniej przeczuwał, dobrze wykorzystywał zbyt wysokie ustawienie stoperów rywala, który z tyłu miał problemy kadrowe. Te wszystkie problemy w tym kontuzje przeciwnika poznaniacy wykorzystali z zimną krwią i w wyrachowany sposób.

Indywidualnie w Nikozji błysnęli przede wszystkim Pedro Tiba i Dani Ramirez. Portugalczyk był aktywny od samego początku. Mecz skończył z 2 golami oraz asystą w końcówce zabawiając się z defensywną Apollonu. 32-latek w środkowej strefie wręcz błyszczał notując być może najlepszy mecz w niebiesko-białych barwach. Z kolei Dani Ramirez do 42 minuty nie grał kompletnie nic będąc zupełnie niewidocznym zawodnikiem. Jego wysokie umiejętności techniczne pozwoliły jednak zaliczyć Hiszpanowi aż 3 bardzo ważne asysty. Właśnie tak grają bardzo dobrzy piłkarze. Mogą długo snuć się po boisku, ale wystarczy jedna sytuacja, by zrobili ogromną różnicę, którą na Cyprze zrobił Ramirez.

W środę nie było żadnych minusów. Nie było słabych ogniw w zespole, mankamentów w grze czy w postawie drużyny. Któryś z piłkarzy w Waszych pomeczowych ocenach będzie jednak musiał mieć najniższą średnią notę co oczywiście wcale nie oznacza, że dany zawodnik zagrał źle. Lech Poznań za sprawą wygranej 5:0 sprawił wczoraj europejską sensację, rozegrał mecz, który będzie wspominany przez lata tak samo jak historyczny rezultat zaliczony w starciu z wyżej notowanym, rozstawionym przeciwnikiem.



Plusy meczu z Apollonem 5:0

– Upragniony awans
– Historyczna wygrana
– Wysoka skuteczność
– Dobre przygotowanie taktyczne
– Świetna forma m.in. Ramireza czy Tiby

Minusy meczu z Apollonem 5:0

(brak)

Plusy meczu z Wartą 1:0

– Zwycięstwo
– Mecz na 0 z tyłu
– Wysoka liczba wygranych pojedynków
– Gra zmienników

Minusy meczu z Wartą 1:0

– Gra w ataku pozycyjnym

Plusy meczu z Hammarby 3:0

– Awans po niespodziewanie wysokiej wygranej
– Przerwane passy
– Postawa Filipa Bednarka
– Bramki młodych

Minusy meczu z Hammarby 3:0

(brak)

Plusy meczu ze Śląskiem 3:3

– Efektowna gra
– Akcje prawą stroną
– Liczby Ishaka i Tiby

Minusy meczu ze Śląskiem 3:3

– 4 kolejny mecz ze Śląskiem bez wygranej
– Coraz gorsza sytuacja w tabeli
– Stałe fragmenty gry
– Brak boiskowej kontroli nad Śląskiem
– Zmiany

Plusy meczu z Wisłą P. 2:2

– Konsekwentna gra i wyjście na prowadzenie

Minusy meczu z Wisła P. 2:2

– Stracone 2 punkty
– Brak kontrolni nad meczem
– Nieudolnie prowadzony atak pozycyjny
– Zmiany Żurawia
– Końcówka i stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Valmierą 3:0

– Pewny awans, pewne zwycięstwo
– Cierpliwa, konsekwentna gra do końca
– Skuteczność Ishaka i dobra zmiana Szymczaka

Minusy meczu z Valmierą 3:0

(brak)

Plusy meczu z Zagłębiem 1:2

– Liczba stworzonych sytuacji

Minusy meczu z Zagłębiem 1:2

– Porażka na inaugurację
– Rażąca nieskuteczność
– Stałe fragmenty gry (ofensywne i defensywne)
– Zmiany

Plusy meczu z Odrą 3:1

– Awans
– Liczba stworzonych sytuacji
– Pierwszy kwadrans
– Gol Szymczaka

Minusy meczu z Odrą 3:1

– Niewiele jakości w podaniach
– Momentami przeciętna gra od 16 do 75 minuty

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 2

  1. inowroclawianin pisze:

    Plusy to ofensywa, element zaskoczenia, gra kombinacyjna, dużo goli. Na zero z tyłu. Na minus zbyt duża ilość strat i słabe wejścia w mecze.

  2. aaafyrtel pisze:

    idąc tradycyjnie klasykiem polszczyzny mówionej:

    pozytywny plus dodatni: nasza eka nauczyła się grać loby/podcinki za linię obrony na wychodzącego atakującego… to jest i efektowne i efektywne, coś takiego zrobili już w ostatnim meczyku zeszłego sezonu z jagiellonią przy kaście na 1:0, ale wtedy długo trwałą analiza var, bo babionka robiąca za liniowego się pierwotnie pomyliła, sugerując spalonego…

    negatywny minus ujemny: wyplucie bednarka, odskoczyła mu ze trzy metry przy niegroźnym strzale…

Dodaj komentarz