Na chłodno: Liga Europy, Liga Europy i Liga Europy

Cykl “Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych średnio co 7 dni przeważnie na początku każdego tygodnia. “Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dzień dobry wszystkim czytelnikom KKSLECH.com w kolejnym odcinku cyklu “Na chłodno” powracającym po prawie miesiącu przerwy. Tak długa przerwa jeszcze nie miała tutaj miejsca, wiadomo co było powodem przełożenia paru rzeczy na stronie na której priorytetem są teraz europejskie puchary przez które niestety należało pominąć niektóre teksty z trzech stałych cyklów, by zmieścić wszystko to co w tej chwili najbardziej interesuje większość internautów. Wszyscy kibice żyjący sprawami Lecha Poznań są teraz w małej euforii jakiej nie było być może nawet od 7 czerwca 2015 roku. Euforia jest w pełni zrozumiała, jest ona czymś nowym, a także czymś niespodziewanym. Miesiąc temu o tej porze nie miał kto siedzieć na ławce rezerwowych, Lech pozostawał bez zwycięstwa w lidze, nie wiadomo było czy przejdzie w ogóle II rundę eliminacji Ligi Europy. Przez miesiąc niektóre rzeczy zmieniły się o 180 stopni co w przypadku naszego klubu ostatnio nie miało miejsca. Lech od lat dłuuugo wychodził z kryzysów, z trudem stawał na nogi po klęskach, długo musiał odbudowywać swoją sportową pozycję, wiele zwycięstw nie pomagało poprawić sytuacji, a tu głównie dwa mecze w europejskich pucharach wystarczyły do zanotowania błyskawicznego progresu. Ostatnio trochę się zmieniło, dziś nieco inny jest też format “Na chłodno” w którym zajmujemy się pięcioma najgorętszymi tematami z ostatniego miesiąca.

null

SYTUACJA

Europejskie puchary są solą klubowej piłki nożnej co teraz właśnie widać. Poniższy screen z 17 września po awansie Apollonu w rywalizacji z OFI najlepiej pokazuje co Was w tej chwili interesuje. Właściwie na KKSLECH.com mogłyby pojawiać się tylko teksty o pucharach, losowaniach Ligi Europy, o rywalach z różnych państw, gdyż to właśnie te tematy są o każdej godzinie w ciągu doby na 1. miejscu. W ostatnich tygodniach Lech na różnych polach zaczął zaskakiwać, już małym pozytywem było wyeliminowanie Hammarby, ogranie mocnego Apollonu na Cyprze wynikiem 5:0 tylko nakręciło zainteresowanie losami naszego klubu, którego nie obserwowaliśmy od wielu miesięcy. Trudno dziwić się kibicom, ta euforia jest bardzo przyjemna, w takim stanie wielu nie było od ponad 5 lat, Lech ponownie zaczął zadziwić w Europie co ostatni raz czynił nawet 10 lat temu. Przez koronawirusa ta jesień wygląda inaczej niż wszystkie poprzednie. Zwykle o tej porze nikt już o pucharach nie pamiętał, Lech na krajowym podwórku grał rzadko, średnio 3 razy na miesiąc babrając się właśnie na przełomie września oraz października w corocznym jesiennym kryzysie. Teraz Liga Europy przykrywa wszystko, wszystkie niedoskonałości czy trapiące klub problemy o których aktualnie się nie mówi.

null

TRANSFERY

Ostatnie 3 tygodnie to pozytywne zaskoczenie Lecha Poznań na rynku transferowym. Muhammad Awwad wygląda jak wygląda, jego status jest znany, nie będzie niespodzianką jeśli za parę miesięcy Izraelczyka z łapanki już tutaj nie będzie. Nika Kacharava to następne i już niespodziewane uzupełnienie ataku Kolejorza. Lech nigdy nie robił tego typu ruchów, nie brał jeszcze kogoś dodatkowego na pozycję już wcześniej obsadzoną. W tym przypadku dużo pomógł status zawodnika w Anorthosisie Famagusta. Okno na Cyprze zamykało się w połowie września, klub Gruzina miał upatrzonego innego napastnika, sam Nika Kacharava już wcześniej myślał o zmianie otoczenia mając 2 dni na podjęcie decyzji – oferta z Polski albo pewna ławka do stycznia. Rosły napastnik zdecydował się na Lecha, którego można pochwalić za wykorzystanie okazji. Sprawdzony napastnik na polskim rynku trafił się niespodziewanie, Lech wcale nie musiał go brać, a jednak zdecydował się na fajne na papierze wypożyczenie napastnika, który już zdążył zanotować asystę. Na tym transferze skorzystali dosłownie wszyscy. Skorzystał Lech, sam zawodnik i Anorthosis, który w miejsce Kacharavy sięgnął po jego rodaka Giorgi Kvilitaię z belgijskiego KAA Gent.

Trzecie uzupełnienie w postaci Vasyla Kravetsa na papierze także wygląda konkretnie. To drugi wypożyczony piłkarz obok Awwada, który ostatnio grał niewiele nie mając już miejsca w swoim obecnym klubie. Odejście Volodymyra Kostevycha spowodowało konieczność ściągnięcia zimą nowego lewego obrońcy do rywalizacji z Tymoteuszem Puchaczem, który za rok ma odejść. I tutaj ponownie można pochwalić Lecha za szybką reakcję, za brak czekania do zimy tylko wzięcie Kravetsa już teraz, w momencie pojawienia się ciekawego lewego obrońcy na rynku. Nikt oczywiście nie widział Ukraińca na oczy, ale jego cv daje nadzieję na w miarę udany transfer zawodnika, który szczególnie po awansie do fazy grupowej Ligi Europy może nam się przydać. A Kostevych? drugi Ukrainiec sam jest sobie winien, nikogo nie poinformował o podpisaniu kontraktu z Dynamem przez co od razu zaczął być traktowany mniej poważnie. Ten obrońca sam na sobie postawił krzyżyk, Lech zrezygnował już z jego usług, chętnie odda go jeszcze w tym okienku za darmo, żeby zejść z pensji i nie utrzymywać w kadrze aż trzech nominalnych lewych obrońców.

null

Po ostatnich transferach złośliwi oczywiście mogą powiedzieć, że to tylko wypożyczenia, że i tak klubu nie stać wyłożyć pieniędzy na Awwada czy Kravetsa. To prawda, jednak Lech zawsze wiosną negocjuje zbicie kwoty wykupu i nie inaczej będzie wiosną 2021, gdy zechce zatrzymać któregoś z tych zawodników. Lech tego lata na razie skorzystał z okazji na rynku, nie była to reguła w naszym klubie, dlatego wygwizdany przez trybuny po lipcowym meczu z Jagiellonią dyrektor Tomasza Rząsa zasługuje na małe słowa pochwały. Odpowiedział w najlepszy możliwy sposób, te wypożyczenia mają ręce i nogi, sprowadzenie na Bułgarską wszystkich piłkarzy miało sens, a sama kadra Kolejorza nie jest już tak goła, jak 4 tygodnie temu, kiedy nie było kogo posadzić na ławkę. Podczas przerwy na kadrę będzie zresztą trochę więcej czasu na analizę pracy Tomasza Rząsy, który tak jakby po zupełnie nieudanych transferach w Cracovii wyciągnął wnioski. To głównie dzięki niemu czy pozostałym osobom z działu sportu coraz mniej kibiców pamięta o Christianie Gytkjaerze, którego następca okazał się strzałem w “10” a Jan Sykora będący następcą Kamila Jóźwiaka także na byle kogo nie wygląda. Te wzmocnienia + uzupełnienia kadry wypożyczeniami zmienników na papierze nie wyglądały złe, teraz po wyczynach boiskowych wyglądają co najmniej przyzwoicie.

null

LIGA EUROPY

Lech Poznań w tej edycji Ligi Europy już zrobił dużo, więcej niż oczekiwano przed sezonem. Warto było zagrać w eliminacjach Ligi Europy, przeżywać wraz z Wami trzy mecze, emocjonować się koszykami, losowaniami i całą pucharową otoczką. Kolejorz zrobił już coś o co właśnie chodzi w międzynarodowej rywalizacji. Już przeżyliśmy wszyscy pucharową przygodę, która przecież dalej trwa! Apetyt rośnie w miarę jedzenia, wylosowanie pary Charleroi – Partizan już było korzystne mimo kolejnego spotkania na wyjeździe, zatem czemu nie wierzyć w fazę grupową? Zapewne są już kibice, którzy po cichu wieczorem zobaczyli sobie listę paru rywali z którymi Lech Poznań może zagrać przy Bułgarskiej w jesienne czwartki i wtedy na pewno zrobiło się im jeszcze bardziej miło. O zakończonych passach Lecha, Apollonu, o samym Apollonie napisaliśmy ostatnio tak dużo, że teraz absolutnie nie ma sensu kolejny raz przypominać co poznaniakom udało się wręcz sensacyjnie dokonać. Można realnie myśleć o grupie, można marzyć o Lidze Europy licząc się mimo wszystko z odpadnięciem z Belgami, którzy mają taki sam cel. Gdy uda się awansować ponownie poniesie nas wszystkich euforia, która trwa już od wyeliminowania Hammarby. Jeśli natomiast nie uda się wejść do grupy z pewnością będzie można żałować niewykorzystania wielkiej szansy na fazę grupową Ligi Europy i porażki z Charleroi, które jest jak najbardziej w zasięgu.

null

Kolejorz w trwających kwalifikacjach Ligi Europy na razie doskonale wykorzystuje wszystkie problemy kadrowe z jakimi zmagają się rywale. Mieliśmy ostatnio szczęście, akurat przed naszymi meczami wypadali najlepsi gracze danej formacji, których brak w Hammarby oraz w Apollonie był bardzo mocno widoczny. Paradoksalnie mecze na wyjazdach wcale nie są dla Lecha Poznań większym utrudnieniem. Gra na lepszych trawach niż przy Bułgarskiej, brak kibiców drużyn przeciwnych, brak presji w Szwecji czy na Cyprze, gdzie lechici nie byli faworytem – to wszystko właśnie pomogło poznaniakom. W czwartek presja na wynik niestety już będzie, na naszą drużynę będzie patrzyła cała piłkarska Polska, ten mecz z godziny na godzinę ekscytuje coraz więcej osób będących często ciekawych, czy wicemistrz naszego kraju poradzi sobie w Belgii. Kolejorz co prawda nie jest faworytem tego meczu, jednak każdy (od piłkarza przez trenera, kibica na prezesie kończąc) chce awansować do tej upragnionej Ligi Europy. 1 października na barkach 14 piłkarzy i sztabu szkoleniowego będzie spoczywała wielka odpowiedzialność za wynik. Ci wszyscy ludzie powalczą o pieniądze, o historię tego klubu, o swoją historię czy o postrzeganie w oczach kibiców. Być może wielu z nich jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele ludzi w czwartek po 19:00 będzie na nich patrzeć. Lechici już zrobili coś ponad stan, w poprzedniej fazie sprawili niespodziankę, zanotowali sensacyjny wynik 5:0, ale teraz każdy chce więcej, nastroje, marzenia czy wiara kibiców Kolejorza jest jeszcze bardziej rozbudzona.



EKSTRAKLASA

Te rozgrywki przez Ligę Europy zeszły trochę na drugi plan. Wygrana z Wartą Poznań 1:0 po golu w ostatniej minucie dała chwilowy spokój i nic poza tym. Większość kibiców po zwycięstwie w derbach było w dobrych humorach, w końcu przy tak częstej grze styl idzie na drugi plan, zresztą o nim pewnie i tak już niewielu teraz pamięta. Nawet mimo zwycięstwa nad beniaminkiem 5 punktów po 4 meczach to wciąż kiepski wynik, Lech będący w euforii nie może zapomnieć o Ekstraklasie, a już tym bardziej gdy uda się awansować do Ligi Europy. W razie awansu Ekstraklasa nie może być tak traktowana jak 10 i 5 lat temu, kiedy głównie piłkarze skupiali się tylko na europejskich pucharach (10 lat temu przez całą jesień, przed 5 laty do września). Później właśnie przez takie zachowania obudziliśmy się z ręką w nocniku, w następnym sezonie już nie było Ligi Europy do grudnia, nie było nawet letnich kwalifikacji. Teraz wypada wierzyć, że po czwartku nikt nie odleci, ktoś będzie kontrolował to co się dzieje, w razie grupy Ligi Europy nie można cały czas żyć pucharami, traktować weekendowych meczów jak zło konieczne, jak sparingi czy spotkania drugiej kategorii. W sezonie 2020/2021 mamy tylko 30 kolejek, do końca zostało nam 26 meczów, w tabeli nie jest różowo, ale nie ma też dramatu, szybko da się wszystkich dogonić jeszcze w październiku. Do tematu polskiej ligi z pewnością wrócimy podczas przerwy na kadrę, gdy będzie wiadomo, czy Lech zagra w Europie do grudnia, a jeśli tak to z kim i kiedy.

null

WCIĄŻ ROBIĆ SWOJE

Na koniec dzisiejszego odcinka “Na chłodno” jeszcze jedna rzecz, która dotyczy Was, bo dzięki Wam internautom i oczywiście europejskim pucharom stało się coś niespodziewanego. Zupełnie przypadkowo został zdominowany przez nas rynek poznańskich mediów sportowych, w sierpniu stało się coś na co nikt absolutnie nie liczył. Nikt nigdy nie chciał ani nie próbował konkurować z oficjalną witryną klubu, która ma inny profil i pod względem odwiedzin wydawała się być poza zasięgiem. W sierpniu okazało się, że niemożliwe stało się możliwe. Robienie swojej roboty, europejskie puchary i Wasza pomoc, Wasze wsparcie pozwoliło przyciągnąć na KKSLECH.com więcej kibiców niż klub umiał przyciągnąć ich do siebie. Dane za sierpień z similarweb.com nie pozostawiły złudzeń, najlepiej pokazują magię europejskich pucharów i to jak kibice żyją nimi wraz z tą witryną. Udało się osiągnąć świetny wynik, zdominować media Lechowe bez praktycznie żadnej promocji w kanałach social media, które przyciągają co najwyżej garstkę kibiców. Już po weekendzie rozpocznie się druga jesienna przerwa na kadrę, zaraz kończy się wrzesień, wtedy w październiku po meczu z Piastem bardziej szczegółowo będzie można pochylić się nad tym tematem. Najpiękniejszym, spóźnionym prezentem od Lecha Poznań na 15-lecie KKSLECH.com mające miejsce w lipcu byłaby ta upragniona faza grupowa Ligi Europy dzięki której również nam udałoby się zrobić krok naprzód. Na razie trzeba wciąż robić swoje, bo wszystkie wydarzenia w Lechu nie są zależne od nas.

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 21

  1. mahum pisze:

    Awwad sposobem gry i umiejętnościami niestety przypomina mi Żamaletdinowa. Oczywiście mam nadzieję, że się mylę w tym przypadku i gracz ten okaże się być kozakiem, ale takie odniosłem wrażenie obserwując jego dotychczasowe występy u nas.

  2. Pawelinho pisze:

    Wszystko się zgadza w tym co napisała redakcja mi natomiast jeżeli chodzi o kadrę Lecha to w dalszym ciągu brakuje transferu środkowego obrońcy i pomocnika, których nadal brakuje w przypadku ewentualnych rotacji, kartek czy kontuzji. Tak czy inaczej czwartkowy mecz z Royal Charleroi, który dopiero teraz będzie prawdziwym testem dojrzałości zarówno dla piłkarzy jak i trenera.

  3. Mlody1981 pisze:

    Przede wszystkim Redakcjo GRATULUJĘ SUKCESU na który w pełni zasługujecie! Wiem że macie sporo pracy jednak brakuje trochę aktualnych informacji o transferach czy w ogóle klub jeszcze o kimś myśli jakiejś pozycji czy sobie odpuścili bo uważam że pomocnik na pozycje 6-8 jest niezbędny.

  4. John pisze:

    A jak ten mecz z Charleroi jest ważny dla Żurawia.
    Może się zapisać w historii Lecha,i zrobić dla niego więcej, niż wielu trenerów przed nim.
    Już vice-mistrzostwo zdobyte w poprzednim sezonie, to był sukces,bo mało kto wierzył, że to się może udać, choć i tak pozostał lekki niedosyt.
    Teraz gramy w el LE, jedziemy do zawsze niewygodnych dla naszych zespołów Szwedów, gramy swoją piłkę, dość pewnie awansując, z odrobiną szczęścia na początku meczu,ale dalej Lech grał na własnych warunkach.
    To samo z Apollonem, z meczu, w którym to rywal miał być faworytem, lider na Cyprze, upały, itd, Lech się po nich przejechał, był zdecydowanie lepszy piłkarsko,grał z pomysłem, kapitalne akcje bramkowe,skończyło się 5-0, a świetnych okazji było więcej, Kamiński, Ishak, Sykora x2, Moder.
    Liga?W lidze być może ciężko piłkarzom grać na 100%, wszyscy chcą grać w pucharach, ta gra też nie była tak dobra,choć wiemy z czego wynikały straty punktów, błędy przy stałych fragmentach gry,głupota Gumnego z Wisłą Płock, i Puchacza ze Śląskiem, Lech stracił punkty na własne życzenie.
    Po ewentualnym awansie do fazy grupowej LE, priorytetem powinna być liga,a mecze w LE bonusem,tam już Lech powinien grać na pełnym luzie.
    Za rok zespoły z miejsc 2,3 czy zdobywca PP nie grają w el.LE, tylko LE 2 czy jak to się zwie, trzeba walczyć na maxa o MP.
    Tak blisko, a tak daleko do tej upragnionej fazy grupowej.

  5. Kuki pisze:

    Gratulacje za wyniki! Jak widać przy okazji dobrej gry Lecha nie potrzeba dodatkowej reklamy, ludzie sami zaczynają się interesować klubem.
    Warto może zastanowić się nad rozbudową serwisu – może jakieś plusy przy komentarzach, sortowanie najlepszych, po czasie itp.? Fajnie by było dać osobną zakładkę typu “plotki transferowe” czy coś takiego, bo tym przeważnie żyją kibice :) Większość treści i tak tworzą kibice, także nie ma obawy że zabraknie tematów. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to też wydaje mi się że znalazłby się ktoś kto by pomógł w razie potrzeby, na pewno na tym forum jest ktoś kto umie w WordPressa :) To tylko jakieś moje sugestie, moim zdaniem ta witryna ma dużo większy potencjał, szczególnie przy dobrych wynikach Lecha i prasie jaka teraz jest.

    Odnośnie jeszcze Rząsy i transferów. Myślę że już od 2019 jest wyznaczony pewien trend w ściąganiu piłkarzy. Satka, (starania o Stronatiego), Ramirez, Czerwiński, Ishak, czy teraz Kaczarawa. Trzeba oddać Rząsie co rząsowe, że to kawał dobrej roboty. Zmienili podejście, gdzie zamiast wagonu szrotu ściągają jednego, dwóch zawodników i to się sprawdza. Nawet Crnomarkovic zaliczył taki postęp że spokojnie znalazłby się w top obrońców ESA. Awwad? Transfer na ławkę, także nie ma co tutaj wybrzydzać, tym bardziej że nie grał zbyt dużo. Zero ryzyka ze strony Lecha, jakby facet odpalił to jest szansa na szybki zysk, nie odpali – cześć, powodzenia.
    Bardzo dobre, przemyślane ruchy. Mam nadzieję że wytrwają w tej swojej strategii, oby tylko nie zeszli z drogi którą obrali.

  6. Luna23 pisze:

    Jedna sprawa to wzmocnienia, pewnie każdy by chciał sprowadzenia dobrych grajkow, ale jak mamy takiego Muhara (Awada na razie nie oceniam, choc pojawią sie głosy że słaby), z długim kontraktem, gość nie jezdzi na kadrę, umiemy szkolić mlodych-to może zarządzić mu jakies dodatkowe treningi (taktyczne, fizyczne, psychologiczne), żeby był chociaż solidnym zmiennikiem, zadaniowcem. Nie jest stary, a postawiono na nim już krzyżyk i najchętniej odstrzelic go. Tak jak.kiedyś pisałem o bramkarzach-ci co przychodzą, raczej sie nie rozwijają-moze to wina trenerów? Chcemy zeby trenerowi sprowadzać lepszych grajkow, niiech ci co są też sie rozwijają. Z Jevticem bylo podobnie, przyszedł, błysnął, cos tam strzelał, asystowal ale tez liczylem na jego rozwój, ze da wiecej, a ta jego jakość byla taka ze, czesto jej brakowało.

    • Sp pisze:

      Dlatego uważam, że błędem było oddanie lekką ręka Norkowskiego do Tyskiej drużyny. Mógł zostać i pokazać po kontuzji czy możemy na niego liczyć czy nie, w teraźniejszym przypadku nie dostania się do grupy mamy piątek, sobotę, niedziele i poniedziałek by dać go na wypożyczenie. Przy awansie mamy młodego na ławkę a każdy dobrze wie, że w Jastrzębiu spisywał się dobrze. W tym sezonie GKS 0 zwycięstw po 5 kolejkach. Zarząd połasił się na Chorwata dając mu tak długi kontrakt bo myślał że młody Chorwat, to da się zarobić na nim przy miesięcznych kosztach pewno max 16 tyś euro pensji. Jevtića też można porównac do Muhara pod względem wieku, Młody chłopak który szybko się zaaklimatyzuje (Serb wychowany w Szwajcarii, co oznacza że język ogarnie szybko bo zbliżony mamy do Serbów, a drugi język będzie mógł słyszeć pokonując 40 min samolotem do Berlina. Darko jak i Semir zostali u nas przesypiając okres sprzedaży ich i zadomowili się myśląc, że tu już nic nie muszą.

  7. inowroclawianin pisze:

    Mam nadzieję, że mimo wszystko Rutek z tego wszystkiego wyciągnie jakieś wnioski. Zwycięstwa zawsze będą napędzały koniunkturę ( odsłony w internecie, sponsorów, eurasy od uefy, lepszych zawodników, nowych kibiców, więcej kasy ze sprzedaży różnych produktów itd.). Zwycięstwa w pucharach cieszą niezmiernie. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnego meczu. Jest realna szansa awansu, choć łatwo na pewno nie będzie. Lech jest na fali. Fajnie, że zrobili te wypożyczenia. Rutek powinien pójść za ciosem i sprowadzić tu jeszcze w tym okienku 2-3 zawodników. Wtedy byłbym niemal w pełni zadowoleny, a kadra byłaby kompletna. Czekam na zwyżkę firmy Modera, Skorasia i Sykory, bo na pewno stać ich na więcej. Szkoda, że Jóźwiak odszedł i czuję że za kilka tygodni może tego sam żałować. Wybrał złe miejsce, a Lech mógł też więcej na nim zarobić. Rutek tak czy siak znów nieźle zaczął zarabiać. Na samych transferach do tej pory w tym okienku zarobił jakieś 8 mln ojro plus kasa za awans do IV rundy kolejne ponad 1 milion. Jest teraz większa szansa na kolejne ok. 5 mln ojro od uefy i większą możliwość zarobienia choćby na nowej nazwie stadionu czy na innych sponsorach. W lidze czas odrabiać straty, ale o tym będziemy myśleć dopiero 2 października. Cieszy mnie ten czas. Oby nikt w tym okienku oprócz Kostiewicza nie odszedł.

  8. ShaggyPMI pisze:

    Gratulacje dla Was redakcjo za świetnie wykonywaną robotę!

  9. Erwin pisze:

    Jest to niewątpliwie najlepszy okres od czasu frajersko przegranego sezonu po którym wielu ma kurwa dość do dzisiaj i nie chodzi na mecze, oczywiście już zeszły sezon był niezły i gdyby nie pechowy mecz w półfinale PP to byłby zajebisty, ale wtedy ten PP był ostatnią nadzieją na sukces w kończącym się sezonie, teraz już na początku mamy szansę osiągnąć coś wielkiego awansując do grupy LE. Widać w tym zespole progres i można być zadowolonym patrząć na to jak gra i chce grać drużyna Żurawia, mam nadzieję, że będą głodni sukcesu i pierwszy osięgniemy już w czwartek, byłoby to coś wspaniałego po ostatnim nie ciekawym okresie, mam nadzieję, że ten przełożony mecz z Pogonią pomoże i trener ze sztabem odpowiednio przygotował zespół na ten pojedynek, że w końcu nie przegramy kolejnego mega ważnego spotkania i zagramy znowu w tej wymarzonej grupie LE.

  10. smigol pisze:

    Ludzie zawsze będą cenią rzetelne informacje i zdrowa ocenę od pudru na oficjalnej stronie. Ciężko mi to przychodzi ale muszę tym razem pochwalić Rząsie. Oby tak dalej!

  11. tomasz1973 pisze:

    Tacy zawodnicy jak Tiba, Ramirez, czy Satka, a teraz na pewno i Ishak przyszli do Lecha, jak sami mówili, grać o coś więcej niż mogli w swoich poprzednich klubach i wreszcie to mają. Mają to pomimo przeciwności jakie im rutek tu serwuje, pomimo corocznego wyprzedawania najważniejszych elementów, nieuzupełniania braków, wprowadzania zbyt dużej liczby młodych, trenera bez doświadczenia, prezesa bez wizji i właściciela bez zainteresowania sukcesem sportowym…
    Obecnie, w wyniku wreszcie kilku dobrych decyzji Piotra, Rząsy, uczącego się trenera, zdobywających doświadczenie juniorów, ale i dobrego w każdej rundzie losowania, problemów kadrowych naszych rywali, ich lekceważącej postawy możemy wreszcie przypomnieć się Europie! Jeżeli tak się stanie, a barany z Wronek po otrzymaniu kolejnego zastrzyku pieniędzy nie popełnią tych samych błędów co poprzednio po takim wystrzale możemy wreszcie wejść na wyższy poziom sportowy, który w kraju pozwoli nam na zdobywanie tytułów, a w Europie na stałą obecność wśród średniaków. Co to da rutkom? -K A S Ę !!! Tą, którą tak cenią, tą którą tak doją z Lecha, tą dla której ten klub wykupili! Ale tej kasy może być wówczas na tyle sporo, zdobywanej dzięki sukcesom sportowym i za sprzedaż pojedynczych (!) zawodników z większą sumę transferu, że wreszcie oprócz jej zdojenia na każdy inny cel niż I zespół, starczy i dla Lecha! Może okazać się, że nie trzaba będzie targować się o 5 euro, że nie trzeba przeciągac negocjacji do usranej śmierci, a 1 mln nie stanie się rowem Mariańskim…ale żeby tak się stało warunki są dwa:
    – w czwartek trzeba pokonać Belgów
    – od piątku rutki swoje myślenie muszą przełożyć na zupełnie inne tory – sukces sportowy !

    Tego sobie i Wam życzę!

    • Walter pisze:

      Rozumiem, że wymienieni zawodnicy zgadali się kiedyś pod budką z piwem, że sobie przyjdą do takiego klubu jak Lech Poznań. Wykupią miejsce do grania i będą. No w końcu prezes się nie zna, więc nie mógł ich sprowadzić. Podobnie jak właściciel klubu, ponieważ on ma w dupie sukces sportowy, w przeciwieństwie do tych zawodników. Taktykę pewnie też obgadują na jakimś bronksie, bo trener się g*wno zna, więc ich dobrze nie ustawi i potencjału ich nie wykorzysta. Luk po sprzedanych zawodnikach też się nie wypełnia, co widać obecnie jak na dłoni. Oczywiście nie można zapomnieć o tym, że “Rutek” tak naprawdę ich wszystkich w Ch*ja robi, bo lubi rzucać kłody pod nogi swoim pracownikom, żeby im w życiu nie wychodziło. Ma satysfakcję z tego gdy jego drużyna przegrywa, więc robi wszystko na odwrót niż trzeba, co też obecnie widać. Wprowadzanie zbyt dużej ilości juniorów też oczywiście bokiem wychodzi. Zwłaszcza, że ostatnim oknem, w którym został wytransferowany junior było to sprzed 3 lat. Lech Poznań zainteresował sobą publiczność ogólnopolską za czasów Smudy/Zielińskiego/Bakero jakieś 10 lat temu, gdy już kapitał napływał od tych “baranów z Wronek”, a Lech święcił swoje najbardziej spektakularne tryumfy( Puchar UEFA, Liga Europy). Życie to nie gra komputerowa, że jak jest kasa to i wyniki będą. Tu się pracuje na ludziach i z ludźmi, którzy popełniają błędy, ale też się na nich uczą. Zwłaszcza nie powinno się mieć o to do nich pretensji, gdy robią to w większości za swoje pieniądze, więc sobie najbardziej tymi błędami szkodzą. Serio Rutkowscy “doją kasę” z Lecha? W jaki sposób? Dywidendy sobie wypłacają jako zarząd spółki akcyjnej, czy jak? Kasa przeznaczana na akademię, to coś złego. I zespół nie korzysta na akademii? Rozumiem, że w Lechu są takie fundusze, że zamiast Modera, Jóźwiaka, Kamińskiego, Puchacza, Gumnego i innych, można było zrobić transery za gotówkę na takim samym poziomie, albo nawet lepszych. Tak? Co jest złego w przeciąganiu negocjacji i targowaniu się o każde 5 euro. Sam przecież pisałeś, że według Ciebie przewalają kasę. To jak jest? Mają się targować, czy sypać na lewo i prawo? Budowanie klubu od fundamentów( akademii) to nie jest nastawienie na sukces sportowy? To jest perspektywiczne myślenie i konkretna taktyka na rozwój? Mieli klub budować na takim g*wnie jakie było zanim się te “barany z Wronek” Lechem zainteresowały? Gdzie był Lech przed erą Rutkowskich, oprócz jednorazowego, przypadkowego zdobycia PP? Rozumiem, że uważasz, że to był bardzo dobrze sformatowany klub- coś na wzór obecnego Górnika Zabrze z ponad 100mln długu. Czasami naprawdę ciężko zrozumieć mi tę (anty)logikę forumowiczów…

  12. J5 pisze:

    Prawda jak oliwa na wodzie, zawsze wypłynie na wierzch, i właśnie to się stało z naszym serwisem, dzięki waszej tytanicznej pracy od wielu lat, droga Redakcjo. Ludzie docenili,rzetelność i wiarygodność, profesjonalność i fachowość waszych artykułów, co jest powodem do dumy całej naszej kkslech.com społeczności. Oby tendencja ta utrzymywała się dalej, a witryna nasza rosła w siłę!
    Co do naszej drużyny, widać było chęć, priorytet nawet kosztem ligi, do ponownego zaistnienia w Europie. Jest to kolejny dowód, aż trudno w to uwierzyć, na to, że zarząd zaczął wreszcie myśleć, że wyciągnął wnioski na temat tego że sława akademii ściśle jest związana z siłą i pozycją pierwszej drużyny, a te transfery dobitnie to potwierdzają. Już od początku roku widać było nieśmiałą myśl, kiedy zarząd za sprzedanego Jevticia zakupił Ramireza, a trener odstrzelił niepasującego do koncepcji gry Amarala, wbrew obawom wielu z nas tu piszących. Już latem transfer Ishaka za Gytkjaera wielu z nas pozytywnie zaskoczył, wywołując nadzieję na dobrą grę napastnika z ciekawym CV przychodzącym do odbudowy z tego samego kierunku co wcześniej Christian. Mądre sprzedaże Jóźwiaka i Gumnego których ciągnęło na zachód to potwierdziły, co spowodowało spokój w drużynie. Mówi się żeby nie chwalić dnia przed zachodem słońca, ale jak tu po zwycięstwie 5:0 nad rozstawionym Apollonem, nie pochwalić naszych włodarzy po całych latach głupich decyzji i zmarnowanych szans? Sen Lecha dalej trwa, i nawet jak się nie uda awansować do fazy grupowej, tym razem z czystym sumieniem będzie można powiedzieć Kolejorz, nic się nie stało. Tak czy siak, już teraz na lidze i pucharze Polski trzeba będzie się skupić. Kolejorz powodzenia

Dodaj komentarz