Piąte szybkie rozpoznanie

Piąte emocje związane z losowaniem europejskich pucharów 2020/2021 są już za nami. Niewielu kibiców marzyło o fazie grupowej Ligi Europy, a tymczasem w ciągu paru tygodni prezentujemy dziś piąte tzw. szybkie rozpoznanie. Tym razem już nie na na temat jednego rywala, potencjalnych przeciwników tylko na temat aż trzech klubów z którymi Kolejorz po sensacyjnym awansie zmierzy się w grupie.



Lech Poznań już zrobił bardzo, bardzo wiele. Przeszedł wszystkie 4 rundy eliminacyjne, 3 razy wygrał na wyjeździe, pierwszy raz od 12 lat wyeliminował 2 rozstawionych rywali, liderów w swoich ligach co dało awans do fazy grupowej Ligi Europy. Rywalizacja z wielką Benfiką Lizbona będzie nagrodą dla trenerów i piłkarzy. Swoją markę ma też Standard Liege oraz Rangers FC. Zespół Lecha Poznań nic nie musi, co jedynie może nadal zadziwiać w Europie w tym sprawiać kolejne niespodzianki. Gra z Portugalczykami, Belgami oraz Szkotami w czwartkowe jesienne wieczory będzie czymś niezwykle miłym dla wszystkich osób związanych z naszym klubem. Również dla nas, KKSLECH.com będzie tętniło życiem przez całą jesień 2020.

BENFICA LIZBONA (PORTUGALIA)

SL Benfica Lizbona była losowana z 1 koszyka. To jeden z największych zespołów na których Lech Poznań mógł trafić podczas piątkowego losowania. Benfica to największy i najbardziej utytułowany portugalski klub. 37-krotny mistrz swojego kraju, 26-krotny zdobywca Pucharu Portugalii, 2-krotny triumfator PEMK (obecna Liga Mistrzów), a także 7-krotny finalista PEMK oraz Pucharu UEFA. Obecny wicelider swojej ligi po 2 kolejkach w ubiegłym sezonie zajął 2. miejsce z bilansem 24-5-5, gole: 71:23. “Czerwono-biali” dostali się do Ligi Europy bez kwalifikacji.

Trenerem klubu założonego w 1904 roku od niedawna jest Jorge Jesus. Kadra wielkiej Benfiki Lizbona jest wyceniana na prawie 330 mln euro. Portugalczycy tylko w tym okienku transferowym wydali na wzmocnienia aż 95 mln euro. Liga Europy dla ekipy z Lizbony oczywiście nie jest priorytetem, klub ten celuje w Mistrzostwo Portugalii oraz w Ligę Mistrzów na której idzie zarobić konkretne pieniądze.

Takie nazwiska jak Vertonghen, Otamendi, Grimaldo czy Luca Waldschmidt zapewne są znane niektórym kibicom Kolejorza. Lech Poznań tej jesieni zawita na przepiękny obiekt Estadio da Luz mogący pomieścić ponad 65 tysięcy ludzi. Kiedyś na tym stadionie grała już kadra naszego kraju potrafiąc zremisować w Lizbonie 2:2. Bez wątpienia nawet 1 punkt zdobyty w rywalizacji z Portugalczykami byłby dla Lecha Poznań ogromnym sukcesem.

Estadio da Luz – fot: wrenbridgesport.co.uk, besthqwallpapers.com
null
null

STANDARD LIEGE (BELGIA)

Liege nie jest dla Lecha Poznań całkowicie obcym miastem, bowiem na rywalizację z Charleroi ekipa Kolejorza udała się samolotem właśnie do Liege. Standard podobnie jak Royal Charleroi – pochodzi z francuskojęzycznej części Belgii. Standard identycznie jak Benfika ma czerwono-białe barwy. Jest klubem założonym w 1898 roku, 10 razy był Mistrzem Belgii, 8 razy wywalczył krajowy puchar święcąc swoje największe sukcesy kilkanaście lat temu.

Popularni “Czerwoni” na początku lat 80-tych doszli do finału PZP. W 2012 roku wyeliminowali Wisłę Kraków bramkami w 1/16 Ligi Europy. Standard Liege to uznana marka w Europie. Belgowie tylko w ciągu ostatnich 11 lat raz grali w Lidze Mistrzów i aż 6 razy w fazie grupowej Ligi Europy (pomijając ten sezon). Co ciekawe mimo tak częstej gry w Lidze Europy nasz rywal z 2 koszyka tylko raz potrafił z niej wyjść.

Podopieczni Francuza, Philippe Montaniera po 7 kolejkach Jupiler League są 4. miejscu tracąc 5 oczek do Charleroi. Standard w kwalifikacjach wyeliminował Bala Town 2:0, Vojvodinę Nowy Sad 3:1 (po dogrywce) oraz wczoraj Videoton Fehervar 3:1. Standard Liege jest młodszą drużyną od Charleroi, a jego kadra jest wyceniana o 30 mln więcej od składu czarno-białych. Na papierze to mocniejszy przeciwnik od “Zebr”.

Stade Maurice Dufrasne – fot: arsenal.com
null



RANGERS FC (SZKOCJA)

Rangers FC błędnie nazywany u nas w kraju Glasgow Rangers to klub powstały w 1872 roku. Popularni “Niebiescy” to najbardziej utytułowany klub na Starym Kontynencie. 54 tytuły Mistrza Szkocji, 33 puchary, 27 pucharów Ligi Szkockiej i 1 trofeum europejskie to wielkie sukcesy, a przecież jeszcze 12 lat temu Rangersi grali w finale Pucharu UEFA. Klub z Ibrox Stadium od lat słynie z derbowej rywalizacji z nieco mocniejszym obecnie Celticiem Glasgow, który był w 1 koszyku.

Rangersi z koszyka numer 3 słynący z wiernych kibiców jeszcze kilka lat temu przez problemy finansowe grali w niższych ligach szybko odbudowując swoją pozycję w szkockim futbolu. W 2017 roku “Niebiescy” po 6 latach rozłąki z Europą wrócili do pucharów, gdzie skompromitowali się z Luksemburczykami. Ten sezon jest już 3 z rzędu w którym podopieczni świetnie znanego Anglika, Stevena Gerrarda grają w Lidze Europy. 2 lata temu z niej nie wyszli, w zeszłych rozgrywkach po wyeliminowaniu Legii Warszawa w fazie play-off (1:0 w dwumeczu) dotarli później aż do 1/8 finału.

Kadra Rangersów jest wyceniania ponad 2 razy więcej od kadry Lecha Poznań. Jeśli Kolejorz chce ugrać jakieś punkty w grupie D powinien ich szukać przede wszystkim w rywalizacjach ze Szkotami. W składzie Rangersów więcej jest obcokrajowców niż rodzimych zawodników. “Niebiescy” po 9 kolejkach z 23 oczkami są na 1. miejscu w tabeli szkockiej Premierleague wyprzedzając Celtic o 1 punkt. W zeszłych rozgrywkach zakończonych w marcu byli na 2. pozycji. Rangersi w drodze do Ligi Europy 2020/2021 rozbili Lincoln Red Imps 5:0, wygrali z Willem II Tilburg 4:0 a wczoraj pokonali Galatasaray Stambuł 2:1.

Ibrox Stadium – fot: venue-elior.co.uk
null

Zaczynamy już w przerwie na kadrę

Tradycyjne przedstawiania i dogłębne analizowanie każdego przeciwnika rozpocznie się na KKSLECH.com już podczas październikowej przerwy na kadrę, która zacznie się w poniedziałek. Pierwsze 3 kolejki fazy grupowej odbędą się systemem tydzień po tygodniu odpowiednio 22 października, 29 października i 5 listopada przez co nie ma tak naprawdę za wiele czasu. Publikacja poszczególnych tekstów będzie uzależniona od terminarza naszej grupy D w tym od tego, gdzie będzie odbywał się mecz danej kolejki – w Poznaniu czy na wyjeździe. Po Valmierze, Hammarby, Apollonie oraz Charleroi pucharowa przygoda Lecha Poznań nadal trwa a wraz z nią kolejne pucharowe cykle na KKSLECH.com.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







18 komentarzy

  1. 100h2o pisze:

    Dość szerokie “spektrum piłkarskie” do obczajenia przez Lecha i choć wielu tu pisze “grać pod rywala” to niestety z TAKIMI zespołami, tak różnymi ,po prostu Lech MUSI grać SWOJE. Benfica- wiadomo, technika, technika, braziliana, Belgowie- europejskie solidne granie, Rangers- szkocki futbol. 3 razy “inne dania”. Zatem koniecznie cyzelować “Żurawball” a co będzie to będzie :-)

    Przy okazji- Ishak, Kaczarawa, Krawec, Czerwiński mogą sobie pogratulować wyboru klubu. Teraz po prostu BĘDĄ mieli te swoje minuty, bo będą musieli grać (pewnie i Awwad się załapie, a Marchewa będzie mógł się odbudowywać). Ciekawe kto jeszcze zostanie wysłany na boisko spoza “żelaznego 18 składu boiskowego”. Kogo na poważnie weźmie do kadry Żuraw np z rezerw. Bo jest szansa by następnych ogrywać ( bo będzie taki mus) w tej zapierdzianej lidze. A mus będzie bo niezłe bejmy do podniesienia w LEuropy, więc mus też przyoszczędzić wielu graczy!

  2. inowroclawianin pisze:

    Same futbolowe firmy, kawał historii europejskiej piłki. Fajnie będzie z nimi zagrać. Już się nie mogę doczekać. Szkoda że bez wyjazdów, bez kibiców gości i bez pełnych aren.

  3. aaafyrtel pisze:

    do tej europy mieliśmy galopować na rumaku, a jednak wlecieliśmy na żurawiu…

  4. Przemo33 pisze:

    Gra z tymi wszystkimi drużynami to będzie super gratka dla wszystkich kibiców. Możliwość zagrania na Estadio da Luz czy Ibrox Stadium będzie super przeżyciem zwłaszcza dla młodych wychowanków, ale również dla reszty graczy, trenera i nas samych. Oczywiście my na Bułgarskiej również podejmiemy tych rywali, a dzięki temu znowu będą przynajmniej 3 super czwartkowe rywalizacje w Lidze Europy z tymi mocnymi rywalami. Nie będzie łatwo, ale wierzę, że jesteśmy w stanie dać z siebie wszystko, powalczyć z rywalami oraz kto wie, może nawet awansować, pomimo tego, że nie jesteśmy faworytami. Na prawdę jeszcze raz wielkie gratulacje dla drużyny i trenera za to co wczoraj zrobili, a na co zasłużyli swoją ciężką pracą. Jesteśmy jedną z nielicznych drużyn, które przeszły wszystkie rundy eliminacyjne oraz awansowały do fazy grupowej Ligi Europy. Coś pięknego, co kiedyś wydawało się niemożliwe do zrealizowania, a wczoraj stało się faktem!

  5. John pisze:

    Teraz zobaczymy jak Lech sobie poradzi z grą na 3 frontach.
    Trzeba się wziąć w garść, i odrabiać punkty w lidze, i to na niej się skupić najbardziej.

    • zuras1922 pisze:

      Może to nieco kontrowersyjne, ale Ligę Europy należy potraktować na luzie, co będzie to będzie, ważne by nie było wstydu. W mojej ocenie należy się skupić na naszej rodzimej Lidze, a puchary niech będą dodatkiem, zabawą, przyjemnością…

  6. mario pisze:

    tylko nie dać dupy w tych meczach. Wiadomo, niewiele z nich wygramy, może żadnego, ale ma być walka, ambicje, emocje i może tak z 5 punktów…

  7. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Spokojnie, nie zapominajcie, że tamte zespoły również grają na trzech frontach i również mają swoje problemy. Jestem pewien, że na 100 % będzie ciekawie.

  8. Luna23 pisze:

    Dobry moment żeby znaleźć sponsora nazwy stadionu, i zainwestować w murawę, żeby nie było siary na czym my gramy

    • 100h2o pisze:

      A czy wiesz , że PRZED meczami na stadion gospodarza przyjeżdżają przedstawiciele ( specjaliści) z UEFA i wręcz nakazują to i owo w sprawie MURAWY, bezpieczeństwa i tak dalej? Zatem UEFA zaakceptuje lub nie warunki na stadionie gospodarza? I tu nie ma prawa być kartofliska? Więc jak co to pewnie Lech zmieni murawę ( jest przerwa reprezentacyjna). I Lech nie ma nic do gadania co najwyżej MOŻE przenieść mecz np na stadion w Bydgoszczy ( który już raz był stadionem rezerwowym Kolejorza). Bo chyba nie do Grodziska.

      • Luna23 pisze:

        Tego nie wiedziałem, czyli mogę być spokojny że trawka bedzie prima sort na LE?

      • inowroclawianin pisze:

        Właśnie nie do końca tak jest z tymi kontrolami muraw. Dziś akurat przez parę minut oglądałem mecz Rangersów u siebie w 1/8 z Leverkusen i grali na większym kartoflisku niż Lech.

  9. Pawelinho pisze:

    “Rangers FC błędnie nazywany u nas w kraju Glasgow Rangers” wiem czepiam się, ale to samo można napisać o SL Benfica (a nie SL Benfica Lizbona), czy “Anderlechcie Burksela” tylko RSC Anderlecht. Zresztą takich dzikich przykładów błędnych nazw w naszym kraju można tak naprawdę mnożyć. Generalnie są bardzo ciekawi rywale z którymi Kolejorz nie jest bez szans na zdobycze punktowe chociaż dla tych drużyn Lech będzie zapewne “teoretycznie” najsłabszym rywalem. Oby się o tym szybką przekonała Benfica tak przekonali się piłkarze Royal Chalreroi, Apollon Limassol i Hammerbi IF, że atut własnego boiska nie zawsze jest atutem.

  10. Tadeo pisze:

    Gra z takimi firmami piłki europejskiej , tylko da nam kopa do dalszego doskonalenia umiejętności piłkarzy, ich promocji i wypromowania Lecha.O profitach przy korzystnych wynikach nie wspomnę. Trzeba po prostu wyjść na boisko bez respektu dla rywala i grać swoje.Niech ta gra sprawia nam przyjemność i prowadzi do sukcesu.

  11. Erwin pisze:

    My już swoje zrobiliśmy, teraz podejść z takim zaangażowaniem jak w eliminacjach i wstydu nie będzie, nawet jak przegramy, osobiście liczę na jakieś urwanie punktów drużyną ze Szkocji albo Belgii, drużyna z Portugalii poza zasięgiem moim zdaniem.

Dodaj komentarz