Największe dotychczasowe niespodzianki w Europie

W sezonie 2020/2021 jak w każdym poprzednim były kluby, które zadziwiły i rozczarowały w fazach eliminacyjnych europejskich pucharów. Miłym zaskoczeniem jest Lech Poznań znajdując się wśród zaledwie pięciu klubów, które niespodziewanie przebrnęły kwalifikacje dostając się do fazy grupowej.



Lech Poznań ostatni raz tak dużą niespodziankę sprawił 12 lat temu, kiedy dostając się do fazy grupowej Pucharu UEFA także wyeliminował dwóch rozstawionych rywali. 5 lat temu Kolejorz był rozstawiony w fazie play-off Ligi Europy, a 10 lat temu wyeliminował tylko jednego rozstawionego przeciwnika przez co tegorocznego sukcesu nie można stawiać na równi z osiągnięciem z 2010 roku.

Największe niespodzianki na plus

W eliminacjach do Ligi Mistrzów pozytywne zaskoczenie sprawiły zespoły FC Midtjylland oraz Ferencvarosu Budapeszt. Duńczycy w drodze do raju wyeliminowali Ludogorets Razgrad (1:0), Young Boys Berno (3:0) oraz Slavię Praga (0:0 i 4:1). W Champions League 2020/2021 zagra też Mistrz Węgier, który jeszcze kilka lat temu ośmieszył się z Albańczykami. Teraz Ferencvaros Budapeszt z Gergo Lovrencsicsem w składzie bez rozstawienia ograł u siebie Djurgardens Sztokholm 2:0, sensacyjnie wygrał z Celticiem w Glasgow 2:1, pokonał u siebie Dinamo Zagrzeb 2:1 a w IV rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów w dwumeczu zremisował z Molde 3:3 co dało Węgrom awans.

Z kolei w Lidze Europy wszystkie 4 rundy eliminacji przebrnął Lech Poznań. Kolejorz dokonał tej sztuki wraz z CSKA Sofia oraz Hapoelem Beer-Sheva. Bułgarzy i Izraelczycy w drodze do fazy grupowej rywalizowali u siebie aż 3 razy podczas gdy Lech tylko 1 raz, dlatego poznaniacy mieli dużo trudniej od tych ekip. W Lidze Europy dość niespodziewanie zagra jeszcze irlandzki Dundalk, który po odpadnięciu z Ligi Mistrzów trafił do ścieżki mistrzowskiej eliminacji Ligi Europy i zdołał je przebrnąć.

W fazie grupowej Ligi Europy zaprezentuje się wkrótce cypryjska Omonia. Klub z Nikozji po przejściu Araratu, Legii i Crveny Zvezdy nie wszedł do Ligi Mistrzów ulegając Olympiakosowi Pireus, ale faza grupowa Ligi Europy dla Omonii, która ostatnio znaczyła niewiele to również duży sukces. O sukcesie może mówić też parę zespołów, które odpadły w fazie play-off Ligi Europy. Przez ścieżkę mistrzowską tak daleko dotarł m.in. Ararat Erywań z Armenii, estońska Flora Tallinn, KI Klaksvik z Wysp Owczych, FK Tirana z Albanii czy fiński KuPS Kuopio.

Największe niespodzianki na minus

W Lidze Europy nie zagra choćby Besiktas Stambuł czy Galatasaray Stambuł, które odpadły w kwalifikacjach. Fazy play-off nie przebrnął również Wolfsburg, APOEL Nikozja, FC Kopenhaga, FC Basel oraz Sporting Lizbona. Jeszcze wcześniej nie poradziło sobie m.in. BATE Borysów, FK Astana czy kolejny uczestnik zeszłorocznej fazy grupowej Ligi Europy – Slovan Bratysława. Słowacy po odpadnięciu przez koronawirusa z kwalifikacji Ligi Mistrzów szybko odpadli także w eliminacjach do Ligi Europy. Zespół Vernona de Marco i Davida Holmana odpadł po karnych z KuPS Kuopio.

Za niespodziankę można uznać z pewnością brak gry w Lidze Mistrzów Young Boys Berno, Celticu Glasgow czy Dinama Zagrzeb. Między innymi te kluby były faworytami do przejścia kwalifikacji Champions League a jednak w sezonie 2020/2021 przyjdzie im rywalizować do grudnia tylko w Lidze Europy co z pewnością jest dla nich dużym rozczarowaniem.

Najwięksi przegrani

Za największych przegranych eliminacji 2020/2021 trzeba uznać drużynę Slovana Bratysława i FK Astany. Bardzo dziwi brak w Lidze Europy Sportingu Lizbona, Wolfsburga czy FC Basel. Na całej linii zawiodły trzy tureckie kluby w postaci – Alanyasporu i dwóch ze Stambułu – Galatasarayu oraz Besiktasu. Więcej można było wymagać jeszcze od Legii Warszawa, której już kolejny raz zabraknie w europejskich pucharach do grudnia.

Najwięksi wygrani

Największymi wygranymi eliminacji 2020/2021 są Ferencvaros Budapeszt, FC Midtjylland, Lech Poznań, CSKA Sofia i Hapoel Beer-Sheva. Te drużyny grały od I fazy kwalifikacji potrafiąc eliminować silniejszych od siebie, a co za tym idzie, dojść do faz grupowych. Na uwagę zasługuje szczególnie wyczyn Lecha Poznań, który aż 3 razy wygrał na wyjazdach eliminując lidera ligi cypryjskiej grającego w ostatnich 7 latach aż 4 razy w Lidze Europy oraz lidera ligi belgijskiej. Fantastycznym wyczynem jest również Liga Mistrzów dla Ferencvarosu Budapeszt. Węgrzy po drodze do raju ograli mocny Celtic na wyjeździe i Dinamo u siebie co wcale nie jest łatwe. Już wkrótce Gergo Lovrencsicsa czekają mecze z wielką Barceloną, Juventusem oraz Dynamem Kijów.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 2

  1. Przemo33 pisze:

    Świetny artykuł. Oczywiście nasz Lech jest jednym z pięciu największych zwycięzców i to nas najbardziej cieszy, ale myślę, że też warto docenić i pozostałe cztery kluby, które również przebrnęły wszystkie rundy kwalifikacyjne i pogratulować im, czyli Duńczykom, Izraelitom, Bułgarom i Węgrom. I tutaj najbardziej zaskoczył mnie właśnie Ferencvaros, który w kapitalnym stylu awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów, po drodze eliminują stałych bywalców właśnie Ligi Mistrzów, czyli Celtic i Dinamo Zagrzeb, a to już stanowi nie lada wyczyn. Dzięki temu nasz były piłkarz, czyli Gergo (jakie miał przezwisko hmm chyba Gulasz, bo Kebba Ceesay chyba był nazywany Kebab) zagra teraz w meczach przeciwko Barcelonie Messiego, Juventusowi Ronaldo i jeszcze spotka się z Dynamem Kijów Tomka Kędziory.
    Tego roczne eliminacje do europejskich pucharów jak co roku przyniosły duże niespodzianki i rozczarowania, ale dla mnie właśnie to nasz Lech i węgierski Ferencvaros są największymi wygranymi za styl i końcowy awans. Z drugiej strony jestem bardzo zdziwiony, że takie kluby FK Astana, Sporting Lizbona oraz FC Basel nie zagrają w Lidze Europy.

  2. Pawelinho pisze:

    W kwestii VfL Wolfsburga nie jest to żadna niespodzianka szczególnie dla drużyna, która całkiem przypadkowo awansowała do LE zajmując niechciane miejsce dające awans do tych rozgrywek z 1. Bundesligi. Zresztą od kilku lat ta ekipa jest zwykłym średniakiem, który w BL nic nie znaczy podobnie jak na arenie międzynarodowej.

Dodaj komentarz