Liga Europy pozwoli zarobić klubowi

Niespodziewany awans Lecha Poznań do Ligi Europy po sensacyjnych wynikach to także niespodziewane pieniądze do budżetu klubowego. Kolejorz w budżecie na dany sezon nie zakłada wpływów z europejskich pucharów. Niedawny awans do fazy grupowej 2020/2021 to dodatkowe fundusze dla klubu, które m.in. pomogą wybudować centrum naukowo-badawcze we Wronkach.



Lech Poznań ostatni raz grał w fazie grupowej Ligi Europy przed 5 laty, kiedy pieniądze od UEFA były dużo, dużo mniejsze niż obecnie. Od sezonu 2015/2016 klub mógł zarabiać co jedynie na eliminacjach do Ligi Europy w których uczestniczył w 2017 i 2018 roku. Dotarcie 2 lata temu z I do III rundy kwalifikacyjnej pozwoliło zarobić Kolejorzowi na wyniku sportowym dokładnie 780 tysięcy euro.

W pucharowym sezonie 2015/2016 czysty zysk klubu wyniósł 14 mln zł, a przychód 24 mln zł od którego trzeba było jednak odliczyć 10 milionów złotych kosztów. Pomijając premie sponsorskie, wpływy z transmisji czy z dnia meczowego w sezonie 2015/2016 poznański Lech zarobił na wyniku sportowym dokładnie 3 mln euro i 400 tys. euro (kwota 400 tys. euro wpadła za grę w eliminacjach Champions League).

400 tys. euro – za udział w el. LM
2,4 mln euro – za awans do LE
120 tys. euro – za remis z Belenenses
360 tys. euro – za wygraną z Fiorentiną
120 tys. euro – za remis z Belenenses
Suma: 3 mln, 400 tys. euro

Przed 5 laty Kolejorz za awans do fazy grupowej Ligi Europy dostał 2,4 mln euro. Teraz otrzymał od UEFA więcej pieniędzy – 2,92 mln euro. Lech Poznań zarobi też na pozycji w 10-letnim rankingu historycznym UEFA za który dostanie około 800 tysięcy euro. Na wyniku sportowym Kolejorz zarobił w sezonie 2020/2021 już prawie 4 mln euro, czyli około 17 milionów złotych. To oczywiście nie wszystkie pieniądze jakie wpadną na konto klubu z Bułgarskiej.

Po zakończeniu pucharowego sezonu 2020/2021 dojdzie do podziału pieniędzy z praw transmisyjnych. Rozmaite media rozpisywały się już na ten temat przewidując, że Lech Poznań otrzyma nawet 5 mln euro. Niestety, są to na razie tylko przewidywania, spekulacje, dopiero w maju lub czerwcu UEFA dokona podziału środków i wtedy dowiemy się, ile otrzyma Lech Poznań z tzw. “market pool”.

Nie można jeszcze zapominać o premiach za wynik sportowy w samej grupie D Ligi Europy. W dotychczasowej historii mało było klubów, które przegrały wszystkie mecze. Kolejorz jakieś punkty z pewnością zdobędzie co wiązałoby się z dodatkowymi bonusami od UEFA. Kiedy ostatni raz graliśmy w fazie grupowej Ligi Europy remis był warty 120 tysięcy euro a wygrana w grupie 360 tysięcy euro. Teraz premie są większe. Każdy klub otrzyma 190 tysięcy euro za remis oraz 570 tysięcy euro za pojedyncze zwycięstwo w fazie grupowej.

Nawet jeśli Lech Poznań nie wyszedłby z grupy D wtedy jego czysty zysk po odliczeniu kosztów na pewno będzie dużo, dużo większy niż 5 lat temu, gdy wyniósł 14 milionów złotych. Teraz realnie patrząc Lech Poznań na europejskich pucharach 2020/2021 zarobi w okolicach 30-40 milionów złotych w zależności od liczby punktów jakie zdobędzie w rywalizacjach z Benfiką Lizbona, Standardem Liege oraz Rangers FC.

Podanie dokładnej kwoty jaką zarobi Lech Poznań jest obecnie niemożliwe głównie ze względu na brak szczegółowej informacji od UEFA na temat podziału środków z praw transmisyjnych. Dopiero w maju bądź w czerwcu 2021 będziemy wiedzieć, ile klub zyska na europejskich pucharach 2020/2021. Jeśli podopieczni Dariusza Żurawia sensacyjnie wyszliby z grupy wówczas czysty zysk Kolejorza już na pewno dobiłby do granicy 50 milionów złotych.

Podając czysty zysk odliczamy koszty jakie poniósł i wciąż będzie ponosił Lech Poznań. Podróże do Szwecji, na Cypr i do Belgii nie należały do tanich, a przecież w Nikozji ekipa Kolejorza spędziła 2 noce. Już pomijając wyniki niebiesko-białych w grupie D Ligi Europy sama gra w europejskich pucharach 2020/2021 do grudnia da zarządowi miliony złotych premii, której nikt wcześniej nie planował dostać.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Pawelinho pisze:

    Jest o co walczyć, a wtedy nie ma się co zasłaniać Covid’em, który, ale jakby nie patrzeć w dobrym momencie przyszedł awans do LE. To też pokazuje, że czasami warto zainwestować bo korzyści z tego będą lepsze niż ligowa stagnacja oraz liczenie, że ktoś kupi wychowanka na grube mln euro. Dobrze jakby nie był to tylko i wyłącznie jednorazowy wyskok.

  2. Tadeo pisze:

    Mam nadzieję że Rutkowscy z Klimczakiem i Rząsą , wreszcie zrozumieli swoje błędy w złej polityce prowadzenia klubu. Oby okazało się że nie jest to etap zmian jednorazowych.Jak widać po statystykach finansowych i marketingowych , korzysci z wynikające z tych zmian są ogromne
    Teraz czas na trofea i wyniki sportowe.

  3. tomasz1973 pisze:

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Lech dysponuje budżetem na poziomie ok 60-65 mln, poprawcie mnie jeżeli się mylę, ale nawet jeżeli przestrzeliłem tą sumę, to i tak w kontekście tego co napiszę różnić się będzie tylko trochę w dół lub w górę.
    Jeżeli za grę w LE i samo wyjście z grupy można na czysto mieć 50 mln, to mam nadzieje, że te barany z zarzadu wreszcie na swoim przykładzie zrozumieją jak wielki błąd robili do tej pory nastawiając się na sprzedaż piłkarzy, a co za tym idzie osłabianie wartości sportowej drużyny. Pieniądze w piłce nożnej, jak wielokrotnie tu pisaliśmy, leżą na boisku!!! Tylko trzeba mieć zamiar je podnieść! W tym sezonie to nam się udało, bo wreszcie zamiast osłabić zespół został wzmocniony i to w miarę na czas! Owszem, tak jak w piłce bywa, mieliśmy przy tym furę szczęścia, bo zagraliśmy praktycznie bez kontuzji, bo mieliśmy szczęście w losowaniu nie trafiliśmy na żaden Milat, Grenade czy inny Wolsburg, bo to przeciwnicy mieli masę kontuzji, ale przede wszystkim dlatego, że szkielet zespołu stanowili dobrzy sportowo zawodnicy! Nic nie dałoby nam to losowanie gdybyś grali x-menami, czy tabunem kupionym na wagę lub na sztukę, panie Rutek widzisz pan to co ja?

    • Siodmy majster pisze:

      Ńa moment zamieniam się w Rutka i odpowiadam :” Panie Tomaszu ,wy kibice to myślicie ,że to wszystko takie proste .Że jak się najpierw wyłoży to potem na pewno się zarobi .No nie wiem , nie wiem .Musimy to wszystko z Karolem przemyśleć czy to , co osiągnęliśmy w tym sezonie pucharowym jest korzystne .Bo każdy medal ma dwie strony .Nie wiemy też czy wykorzystując koszmarną zapaść CSKA STOLEC chcemy być wreszcie MP i wysłać Legię do diabła na kilka lat .Co nagle to po diable panie Tomaszu , tylko spokojnie .”
      Tak by to mogło wyglądać Tomku bo czasem budzę się zlany zimnym potem z krzykiem ,że obecny Kolejorz to tylko piękny sen , a w najlepszym wypadku ,że ta radość , której teraz doświadczamy to sprawa czystego przypadku .Oby te sny nie były prawdziwe , a panowie Rutkowscy NIGDY nie odpowiedzieli Ci moimi słowami , co by oznaczało ,że lat wtop , hańb , klęsk , wstydu i oglądania obrzydliwej dupy uciekającej szmaty z Mazowsza dały im wreszcie jasność myślenia :)

  4. Przemo33 pisze:

    I to pokazuje dobitnie, jak wielki błąd popełnia wcześniej przez te wszystkie lata obecny zarząd. Tak jak pisze kolega tomasz1973 – pieniądze leżały na boisku, wystarczyło o nie powalczyć, czyli przede wszystkim stawiając za cel drużynie i trenerowi awans do fazy grupowej Ligi Europy i odpowiednio wzmacniając zespół. Tylko tyle albo aż tyle. A teraz Klimczakowi Excel tym bardziej zaświecił się na zielono i ma co tam sobie wpisywać, dopisywać, jest spora kasa, na widok której może zacierać ręce z radości. Teraz niech tylko nie spieprzą tego w zarządzie i nie przewalą tych pieniędzy, a wszyscy na tym zyskają – od Klimczaka i zarządu (bo oni będą mieć kasę nie tylko ze sprzedaży piłkarzy, ale też z gry w europejskich pucharach), przez trenera i piłkarzy na nas kibicach kończąc.

Dodaj komentarz