Nic do stracenia

Równy tydzień dzieli Lecha Poznań od rozpoczęcia zmagań w grupie D Ligi Europy 2020/2021. W niedawnej sondzie przeprowadzonej przez UEFA nasza grupa została uznana 3 najcięższą sportowo z 12 grup co najlepiej pokazuje, jak wielkie emocje czekają wszystkich kibiców. Kolejorz nie będzie miał wkrótce nic do stracenia, zaprezentuje się na dużych stadionach, będzie rywalizował z solidnymi europejskimi markami i drużynami, które na papierze są po prostu lepsze.



Interesująca grupa

Grupa D Ligi Europy 2020/2021 jest o wiele lepsza od grupy I Ligi Europy 2015/2016 w której rywalizował Lech Poznań. Kolejorz od 22 października do 10 grudnia zagra z mocnymi medialnie klubami, z drużynami silnymi sportowo, doświadczonymi zespołami na arenie międzynarodowej, które swoje siedziby mają w dużych miastach. Każda ekipa z grupy D ma trochę inny styl gry, inną filozofię, ale w każdej stawia się przede wszystkim na atak. Szczególnie Rangers nie jest drużyną dla której sam awans do Ligi Europy to już sukces. W ubiegłym sezonie Szkoci doszli aż do 1/8 finału Ligi Europy i z pewnością zechcą wkrótce wyjść z grupy D. Standard od lat kończy swoją przygodę z pucharami na fazie grupowej, z kolei Benfica jest klubem celującym głównie w Mistrzostwo Portugalii i w awans do Ligi Mistrzów.

Lech Poznań, Benfica Lizbona i Rangers FC to drużyny, które w sezonie 2019/2020 zostały wicemistrzami w swoich krajach. O sile grupy D Ligi Europy 2020/2021 świadczą również obecne pozycje. Lech nie jest co prawda na podium PKO Ekstraklasy, lecz Benfica oraz Rangers aktualnie są liderami w rodzimych ligach. Na pudle w Jupiler League znajduje się Standard Liege tracący już tylko 2 punkty do pierwszego Royal Charleroi, które niedawno zostało ograne przez czerwono-białych rezultatem 2:1.

Wysokie wyceny

Wyceny klubów biorących w fazie grupowej Ligi Europy 2020 należy traktować z przymrużeniem oka i tylko jako ciekawostkę. Lech Poznań mimo wszystko wcale nie wypada źle, mniejszą wycenę ma aż 12 klubów. Wycena 26,30 mln euro jest oczywiście najniższa w grupie D. Kadra Standardu Liege jest wyceniana na 60,58 mln euro, Rangersów na na 61,83 mln a Benfiki Lizbona na 308,20 mln euro. W niektórych fragmentach meczów Lecha Poznań ta przewaga rywali na papierze może nie być widoczna, Liga Europy od lat jest nieprzewidywalna, Kolejorz z pewnością urwie jakieś punkty faworytom.

Nieosiągalne wydatki

Pod względem wydatków na transfery Lechowi Poznań jeszcze daleko do Standardu Liege, Rangersów i przede wszystkim Benfiki Lizbona. Wicemistrz Portugalii za jednego z obrońców skasował tego lata prawie 70 mln euro samemu wydając na transfery dokładnie 98,5 mln euro. Rangersi od 2017 roku wydali na wzmocnienia łącznie ponad 40 milionów euro z czego ponad 11 mln latem, a Standard w ostatnim okienku kupił piłkarzy za prawie 3 miliony. Jak na Standard to mało, kryzys związany z koronawirusem zrobił swoje, wcześniej Belgowie kupowali zawodników za dużo większe kwoty. W ostatnich latach w ciągu roku lekką ręką wydawali na wzmocnienia ponad 10 mln euro. W sezonie 2019/2020 czerwono-biali przeznaczyli na transfery ponad 32 mln euro. Za ponad 11 milionów ściągnęli do siebie reprezentanta Belgii, Zinho Vanheusdena o którym już pisaliśmy i który został sprowadzony z Interu Mediolan.

Bukmacherzy nie dają większych szans

Firmy bukmacherskie na całym świecie nie dają zbyt dużych szans Lechowi Poznań na cokolwiek, dlatego tym bardziej będzie duża szansa zawstydzić buków. W 1. kolejce, która odbędzie się za dokładnie tydzień faworytami według bukmacherów są Portugalczycy i Belgowie. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi obecnie 5.70 podczas gdy na zwycięstwo Benfiki 1.55. Jeszcze gorzej kursy wyglądają na mecz 29 października w Glasgow. Średni kurs na nasz triumf to ponad 6.00 a na 3 punkty dla Szkotów jedynie 1.50. W 3. kolejce 5 listopada kursy są już wyrównane – 2.55 na Lecha, 2.55 na Standard. Według bukmacherów faworytem do końcowego zwycięstwa w Lidze Europy 2020/2021 jest Arsenal, Milan i Tottenham. Średni kurs na niemożliwy triumf Lecha Poznań to 150.0. Kolejorzowi daje się większe szanse niż np. Crvenie Zvezdzie Belgrad, Omonii Nikozja, CFR Cluj czy Rapidowi Wiedeń. Oczywiście takie kursy także trzeba traktować jako ciekawostkę przed nadchodzącą rywalizację w 12 grupach.

Różne doświadczenie

Lech Poznań pod względem występów piłkarzy w fazie grupowej ma najmniej doświadczoną kadrę w całej Lidze Europy 2020/2021. W poprzednich edycjach tych rozgrywek grali tylko Filip Bednarek, Jan Sykora, Thomas Rogne i Pedro Tiba. Średnia wieku kadry Kolejorza wynosi 24,5 lat. Młodszą kadrą w Lidze Europy 2020/2021 dysponuje tylko Slovan Liberec, CSKA Moskwa, HNK Rijeka, PSV Eindhoven, AZ Alkmaar oraz Nicea a więc raptem 6 klubów. W naszej grupie D najstarszą kadrę ma Rangers (27,2). Później jest Benfica (26,9) oraz Standard (średnia wieku kadry to 24,7 lat).



Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Sp pisze:

    Dobrze, że stratuje z takiej pozycji dla buków bo to oznacza że nie musimy nic a jedynie możemy. Liga Europy jest nie przewidywalna, dużo wskazuje na to że mecze będą przy pustych trybunach co może nam pomóc na wyjazdach. Gdyby udało się ukłuć w pierwszej kolejce Benfice to by dało naszym wiatru i poszli by za ciosem. Szkoda że Satka nie zagra. Najważniejsze jednak by piłkarze pamiętali, że w tym sezonie 30 kolejek w Esa i to ona jest najważniejsza, bo mamy szanse na mistrza. Moder pewno odejdzie zimą i tu rola zarządu by nikt zimą nie odszedł a sprowadził kogoś porządnego.

Dodaj komentarz