Mocny skład Benfici na mecz z Lechem

Benfica Lizbona nie odpuszcza czwartkowego meczu z Lechem Poznań (początek o 18:55). Portugalczycy przylecą do stolicy Wielkopolski w bardzo mocnym składzie, a także z podstawowym zawodnikiem, który ostatnio leczył kontuzję. Trener czerwono-białych, Jorge Jesus powołał na spotkanie z Kolejorzem aż 24 piłkarzy w tym 3 bramkarzy.



W kadrze rywala znalazł się trzeci, kontuzjowany ostatnio bramkarz Svilar i przede wszystkim także narzekający dotąd na uraz środkowy pomocnik Taarabt. Do Polski przylecą największe gwiazdy wicemistrza Portugalii – Vertonghen, Otamendi, Pizzi, Rafa Silva czy Waldschmidt (4 gole). Jest też najlepszy asystent Nunez (5 asyst), który latem kosztował Benficę aż 24 mln euro.

Z Lechem Poznań nie zagra podstawowy prawy obrońca Andre Almeida, który w weekend doznał kontuzji. Silna kadra Benfici Lizbona nie oznacza, że rywal z Portugalii na pewno zagra w optymalnym składzie. Być może szansę od początku otrzymają zmiennicy tacy jak Helton, Jardel, Tavares, Chiquinho, Diogo Goncvalves czy lewy pomocnik Cervi, który w tym sezonie nie rozegrał jeszcze ani minuty.

Ostatni trening Lecha Poznań rozpoczął się po 11:00, ostatnie zajęcia Benfiki Lizbona zaczną się o godzinie 18:30. Wcześniej z dziennikarzami na konferencji prasowej spotka się Jorge Jesus. Wszelkie relacje tekstowo-fotograficzne z wizyty Portugalczyków będą dostępne na KKSLECH.com, jutro z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszamy już o godzinie 17:30.



Kadra Benfici Lizbona na czwartkowy mecz z Lechem Poznań:

Bramkarze: Vlachodimos, Helton, Svilar

Obrońcy: Gilberto, Vertonghen, Jardel, Otamendi, Ferro, Grimaldo, Tavares

Pomocnicy: Gabriel, Weigl, Pedrinho, Pizzi, Taarabt, Chiquinho, Rafa Silva, Diogo Goncalves, Cervi, Everton

Napastnicy: Goncalo Ramos, Nunez, Waldschmidt, Seferović

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. Kosi pisze:

    To pograne, moze nie uda sie przegrac 0:4. Inny wynik nie bylby taki zly, to jednak nie rywal nie dla nas, nie na nasze mozliwosci

    • Pawel68 pisze:

      Mają grać,a nie narzekać!

    • Kuki pisze:

      Strasznie uruchamiam się jak widzę tego typu pierdolenie.
      O ile daleko mi od przesadnej megalomani, która ostatnio jest bardzo popularna w tym kraju, o tyle ustawianie się w pozycji pionków do bicia i proszenie o najmniejszy wymiar kary mnie strasznie irytuje.
      Mecz jeszcze się nie zaczął, a już czytam wszędzie jak to Benfica się po Lechu nie przejedzie.

      Co Żuraw ma im powiedzieć w szatni, hmm? Może ma rzucić biały ręcznik na murawę przed pierwszym gwizdkiem? Wszyscy z Lecha niech od razu wystawią dupy do bicia, bo przecież wielka Benfica przyjechała. Otóż nie tym razem! Mają wyjść i grać swoje, dokładnie to samo z czego “zasłynęli” do tej pory grając w eliminacjach. Jak wyjdą z przekonaniem “byle nie stracić dużo goli z Benfiką”, to już jakby przegrali. W szatni. Nawet jak wyjdą i przegrają dwoma, trzema bramkami ale podkreślam, grając swoją piłkę – stanie się coś wielkiego?
      Nie rywal dla nas? A który będzie dla nas?
      Mam wrażenie że niektórzy żyją w jakimś przerażeniu całe życie, na zasadzie “co to będzie gdyby”? “A co ludzie powiedzą” – moje ulubione, nie wyrywaj się to nie dla Ciebie… Skończmy z tymi głupotami, bo będziemy zawsze się bablać w swoim bagnie.

  2. Ostu pisze:

    Nie kombinować…
    Nie tworzyć teorii…
    Zagrać to co umiemy najlepiej …
    …i zobaczymy gdzie się znajdujemy…
    To swoją drogą ciekawostka była, że umieliśmy wygrać z takimi MC i Juventusami a nie umieliśmy wygrać w lidze – teraz też tak ma być…?

  3. J5 pisze:

    To że Benfica przyjedzie do Poznania w najsilniejszym składzie to sygnał, że boje Lecha w eliminacjach do ligi europejskiej, z wyżej rozstawionymi rywalami na wyjeździe, ten stosunek bramek, poszły w świat a Lech przypomniał o sobie w najlepszy możliwy sposób. Bynajmniej nie oznacza to że Kolejorz jest na straconej pozycji. Być może jest wprost przeciwnie, albowiem zmiennicy lub gracze z dalszego planu na pewno bardziej by się starali żeby pokazać się trenerowi, a piłkarze z pierwszego składu nie muszą, i mogą trochę zlekceważyć dużo niżej notowanego rywala. W tym oraz w walce, chęci pokazania się w Europie upatrywał bym szans naszej drużyny chociaż na remis, tym bardziej że dotychczasowa świetna gra Modera w eliminacjach skutkowała lukratywnym, rekordowym kontraktem, pewnie długo w Polsce nie pibitą jego kwotą przez drużynę inną niż Lech.
    Nasi piłkarze do tego meczu powinni podejść skoncentrowani, ale też na luzie, aby cieszyć się piłką nożną, atakować i dążyć do strzelenia bramek. Niby prosta recepta, ale drużyna Benfici jest klasowa, i nasi piłkarze będą musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności aby ugrać jakieś punkty. Powodzenia

  4. MaPA pisze:

    To że Benfika to nie ogóry wiedzieliśmy już dawno.Awans do grupy to i tak duże jak na Polskę, osiągnięcie.Tu nie ma co się pieprzyć tylko jeśli nam pozwolą grać taką piłke jak w eliminacjach.Realnie patrząc to na awans z grupy mamy 20-30% szans.Chodzi abyśmy my kibice mimo np.niekorzystnego wyniku zachowali w pamięci ten mecz jako pełen zaskakujących zdarzeń,fajnych zagrań i wymian piłek,udanych interwencji bramkarzy.Aby Europa zobaczyła piękna grę Lecha.A gdyby jakimś cudem udało się uzyskac dobry wynik to byłoby super.Lech nie powinien się zbytnio przejmować niewątpliwą klasą przeciwnika tylko robić swoje.Uważam że Lech jak nie występuje w roli faworyta to gra lepiej.

  5. slavo1 pisze:

    Kompletnie niczego sobie nie obiecuję po jutrzejszym meczu. No może tylko, że nasi nie położą się aby dostać najmniejszy wymiar kary i nie będą patrzeć na gościa za 24 mln€ jak gościa 2.4 x lepszego do Modera i 9x lepszego od Jóźwiaka. Jestem po prostu ciekawy gdzie jesteśmy w drugiej połowie X.2020 roku. Tylko tyle.

  6. robson pisze:

    To, że przysłali najmocniejsza kadrę meczową nie znaczy, że wyjdą najmocniejszym składem. Mogą być jakieś rotacje.

  7. Bart pisze:

    A wodzu wielka pała Mati Borek tak się zarzekał że Benfika przyśle rezerwy. Tyle są warci telewizyjni eksperci.

  8. mario pisze:

    i chuj – jak grać, to z najlepszymi, jak dostać w ryj, to od najmocniejszych. To tylko ludzie, tacy jak nasze chłopaki, tylko lepiej opłacani i drożsi. Puchacz, Kamiński, Moder, Tiba, Ramirez – grają nie od dziś i też chcą się pokazać. Wyjść, grać i zapomnieć, że to wielka Benfica, że miliony i ch_j wie co jeszcze. Na nich!

  9. Max Gniezno pisze:

    Uja tam grają w tej swojej półamatorskiej lidze. W zasadzie dwie drużyny z Lizbony i dwie z Porto tylko się liczą. Nie ma zaskoczenia że nie dostali się do LM.
    Od pierwszej do 90 minuty ostry pressing.
    Liczę na skromne 2:0 , takie przetarcie przed Cracovią.

    • robson pisze:

      Raczej jedna drużyna z Porto, bo Boavista już od dawna się nie liczy. No ale jest też Braga, a też mniejsze kluby jak Vitoria Guimaraes czy Belenenses czasem do grupy awansują. Różnica między pierwszą czwórką a resztą stawki jest wyraźna, ale na pewno nie jest to półamatorska liga.

  10. Didavi pisze:

    Wyjść i dobrze się pokazać. Tyle. Zero presji. Przyjemność grania w LE i grania przeciwko mocnym rywalom. Czy wyjdą najmocniejszym składem czy rezerwowym, dla nas nie powinno to mieć żadnego znaczenia. Ważne jakim my wyjdziemy i co my będziemy grać. A mam nadzieję, że nie będzie murowania byle nie przegrać wysoko, tylko zagramy to co umiemy ofensywnie i do przodu.

  11. inowroclawianin pisze:

    Po prostu niech wyjdą i powalczą. Jest okazja się pokazać i zarobić dodatkowe tysiące. Bez respektu do przodu. Jak przegramy nic się nie stanie, ale trzeba powalczyć o pełną pulę.

Dodaj komentarz