Piach. Lech – Cracovia 1:1

O godzinie 17:30 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu, początek meczu 8. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021, pomiędzy zespołem Lecha Poznań a drużyną Cracovii Kraków. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

16:07 – Dzień dobry z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. Dziś gramy z Cracovią, której jest szansa odskoczyć na 6 punktów. TYLKO zwycięstwo!

16:10 – Lechici odbyli już krótki spacer po nieźle wyglądającej murawie. Na stadion dojechali także goście.

16:16 – Od paru minut poniżej znajduje się skład Lecha, jest bardzo dużo rotacji. W kadrze nie ma Tiby.

16:18 – Dziś w ramach “Oko na grę” obserwowany będzie nie kto inny jak Karlo Muhar.

16:30 – W Lechu martwi brak Sykory. Czech od ponad tygodnia trenuje, w tygodniu ćwiczył indywidualnie, ale nadal nie nadaje się nawet na ławkę.

16:31 – Z kolei Cracovia m.in. przez koronawirusa nie dała dziś rady zapełnić ławki. Rywal jest osłabiony.

16:36 – Dziś zmiennicy w Lechu stają przed dużą szansą. To między innymi ważny mecz dla Muhara, Marchwińskiego czy Kacharavy, który pierwszy raz zaczyna od początku.

16:36 – Jak na koniec października pogoda jest dziś wymarzona. Można żałować tych wszystkich obostrzeń, ponieważ w normalnej sytuacji na trybunach byłoby dzisiaj lekko 15 tysięcy ludzi.

16:41 – Bramkarze obu ekip wyszli na rozgrzewce.

16:41 – Na razie na stadionie cisza, nie ma nawet muzyki przez co nie ma też jakiejkolwiek atmosfery meczu.

16:51 – Jedenasty Lech ma już 11 punktów straty do pierwszego Rakowa. Kolejorz ma jednak 2 mecze mniej, nawet gdyby je wygrał traciłby do częstochowian 5 oczek. Jest kogo gonić i co odrabiać.

16:57 – Obie drużyny w komplecie na rozgrzewce.

17:17 – Rozgrzewka zakończona. Za chwilę dla formalności spiker przeczyta składy.

17:22 – Otoczka meczu dziś zupełnie inna niż w czwartek, nawet przedstawicieli mediów jest trochę mniej.

17:28 – Obie ekipy już na murawie. Nie ma dziś hymnu Lecha.



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Pierwsza akcja Cracovii, długa piłka za plecy, którą wyłapał Bednarek.
3 min. – Niezła wrzutka Kravetsa. Sprawiła trochę problemów obrońcom.
6 min. – To początek a lechici już zarobili 2 kartki. Muhar otrzymał ją za głupią stratę i równie głupi faul.
10 min. – Na razie wolne tempo meczu.
12 min. – Płaski strzał z dystansu, piłka minęła lewy słupek bramki Bednarka.

16 – 30 minuta

18 min. – Lech szuka rytmu, próbuje grać swoją piłkę, ale brak Tiby już jest widoczny.
19 min. – Większość akcji Lecha idzie lewą flanką na której Kravets w ofensywie jest bardzo niedokładny.
20 min. – Kacharava dobrze opanował piłkę przy linii końcowej, dał radę dograć do Ramireza, który nie dał za to rady oddać strzału.
21 min. – Strzał Skórasia z daleka sparował Niemczycki!
25 min. – Lech zyskuje optyczną przewagę z której nie ma strzałów.
27 min. – Ramirez obija poprzeczkę! Świetny strzał z daleka!
30 min. – 0:1. – Lech grał, Cracovia strzeliła. Zrobił to Van Amersfoort, który uprzedził naszego obrońcę.

31 – 45 minuta

33 min. – Sytuacja Lecha jest bardzo zła, w tabeli teraz wręcz fatalna. 11 punktów straty i 11. miejsce.
37 min. – Lech jest cieniem zespołu z czwartku.
40 min. – Strzał Kravetsa z dystansu sparował bramkarz.
42 min. – Lechitów stać dziś tylko na uderzenia z dystansu. To za mało, Lech gra słabo a po przerwie Cracovia będzie grała jeszcze głębiej.
44 min. – Niewiele brakowało, by Lech stracił kolejnego gola po rożnym w tym sezonie.



46 – 60 minuta

46 min. – Gramy dalej. W przerwie aż 2 zmiany, Lech nie ma nic do stracenia.
48 min. – Niecelny strzał Ramireza z daleka.
53 min. – Kontra Lecha zakończona celnym strzałem Skórasia.
55 min. – Następny strzał z daleka. Po co to?!
60 min. – Nie da się na to patrzeć. Istne bicie w głową mur.

61 – 75 minuta

65 min. – Następny zbędny strzał z daleka. Uparli się na nie dzisiaj.
66 min. – Marchwiński podsumował swój dzisiejszy występ dostaniem kartki za wymuszenie karnego.
70 min. – Nie da się tego oglądać, nie ma co komentować. Lech nic nie gra.
75 min. – Dwa zablokowane strzały przez obronę Cracovii.

76 – 90 minuta

79 min. – Była kontra na 2:0 dla rywala. Uderzenie zablokowane.
81 min. – Następny strzał z daleka, uderzenie Puchacza wybronił Niemczycki. Coraz mniej czasu.
84 min. – Z taką grą ciężko liczyć na 1 marny punkt. Nic się nie klei.
86 min. – 1:1. A jednak. Wrzutka, przypadkowa akcja i równie przypadkowy strzał Awwada trafia do siatki.
88 min. – Lech wciąż atakuje. Może grając taki piach jakoś się uda.
90 min. – Jeszcze 4 minuty.
90+3 min. – Zapowiada się na remis.
90+4 min. – Koniec.



8. kolejka PKO Ekstraklasy 2020/2021, niedziela, 25 października, godz. 17:30
KKS Lech Poznań – MKS Cracovia Kraków 1:1 (0:1)

Bramki: 86.Awwad – 30.Van Amersfoort

Asysty: 1:1 – bez asysty

Żółte kartki: Kravets, Muhar, Czerwiński, Ishak, Marchwiński, Moder – Szymonowicz, Thiago, Niemczycki, Gardawski

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Widzów: (bez udziału publiczności)

Lech: Bednarek – Czerwiński, Satka, Crnomarković, Kravets – Muhar (46.Kamiński), Moder – Skóraś (63.Puchacz), Ramirez (63.Awwad), Marchwiński – Kacharava (46.Ishak).

Rezerwowi: Malenica, Rogne, Dejewski, Puchacz, Klupś, Awwad, Kamiński, Ishak, Szymczak.

Cracovia: Niemczycki – Rapa, Rodin, Szymonowicz, Gardawski – Dimun, Van Amersfoort – Alvarez (90.Loshaj), Sadiković, Zaucha (57.Ferraresso) – Piszczek (57.Thiago).

Rezerwowi: Wilk, Pieńczak, Strózik, Ferraresso, Thiago, Loshaj, Vestenicky.

Kapitanowie: Satka – Dimun

Trenerzy: Żuraw – Probierz

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +13°C, bezchmurnie

Miejsce: Stadion Miejski (ul. Bułgarska 17, Poznań)

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 163

  1. kilo82 pisze:

    Słaby mecz, nic się nie kleiło, ale na stojąco nie da się wygrywać… Z punktu ciężko się cieszyć, ale nawet na ten punkt z gry się nie zanosiło, więc, chcąc nie chcąc, trzeba ten punkt uszanować.

  2. MaPA pisze:

    Eee!Szkoda słów.Nie rozumiem dlaczego na wyjazdach gramy lepiej niż u siebie.

  3. Michu87 pisze:

    Naprawdę wiele nie potrzeba było, żeby ten mecz wygrać. Nie wiem jakby to wyglądało jakby grał Tiba. Ale dzisiaj ewidentnie nic im nie szło, a to piłka odskakiwała na dwa metry, a to podanie za mocne, a to dośrodkowanie do nikogo.

  4. John pisze:

    Kolejny słabiutki mecz Lecha w lidze.
    Zaraz będzimy skupiać się chyba tylko na PP.

  5. inowroclawianin pisze:

    Tragedia. Tragedia wynik i sama gra. Słabo Czerwiński, słabo Kaczarawa. Kiedy w końcu Moder strzeli z dystansu? Kiedy strzelimy po stałym fragmencie? Było za wolno, przecież wiedzieli że Cracovia będzie się bronić. Za wolno i bez pomysłu jakby myślami byli gdzie indziej. Arab swoje dziś zrobił i to jest plus tego meczu. Ja się pytam gdzie Sykora i Butko? Co tu się dzieje? Zabrakło Tiby. Z Tiba może byśmy wygrali. Szkoda, że Ishak nie wykorzystał pod koniec. Niemczycki im trochę dupę uratował. Odnoszę wrażenie jakby LE była priorytetem a nie MP. Niestety. Z taką grą w lidze nie mamy co myśleć o MP. Trzeba poprawic to. Muhar robi postępy o dziwo.

  6. slavo1 pisze:

    Uważam, że takie mecze czekają nas w lidze i PP aż do wiosny. Pewnie czasami wygramy ale nie liczyłbym na doskoczenie do czołówki. Od wiosny zaczniemy ją gonić (jak będzie kim gonić) i po ciężkich bojach będziemy 2-3-4 egal.

  7. Didavi pisze:

    I pogramy tak sobie jeszcze 5 fajnych meczów w Europie i koniec sezonu. Większość przegramy, z grupy nie wyjdziemy, a potem wrócimy to ligi, w której wszystko już będzie pozamiatane. Będziemy na 10 miejscu, do lidera tracąc 15 punktów.
    Za dużo tych zmian. Za dużo rotacji. Ten mecz trzeba było wygrać. To był ważny mecz, dużo ważniejszy niż z Rangersami. A my wychodzimy Muharem, Marchwińskim w dodatku na skrzydle i Skórasiem.
    Liga najważniejsza!
    Brawo Mo. Skóraś gra 8 mecz i bez gola, bez asysty. Awwad wszedł i gol. Ale Żuraw uprzedzony do niego jak do Amarala. Na siłę gra Skóraś i Marchwiński, na którego już brak słów. Zrobi sobie jeden drybling i koniec jego gry.
    Aaaaaaa szkoda strzępić ryja.

  8. F@n pisze:

    I wychodzi brak zmienników. Brak Tiby i nas nie ma. Kravets jest strasznie irytujący. Marchewa słaby, Ramirez to samo. Kaczarawa dno.

  9. El Companero pisze:

    czy mi się wydawało czy komentator krzyknął ałaaa! gdy Lech zdobył gola? Boli go to, boli krawaciarza zasmarkanego. Ale co do meczu to Żuraw choćby chciał nie zrobi z tego co ma drużyny potrafiącej grac co 3 dni. Mamy za mało dobrych zmienników. Nawet Kaczarawa nic nie pokazał. a wpuszczenie Muhara od początku na boisko to policzek wymierzony kibicom. Ten gość nic nie potrafi a został piłkarzem? Ale że Lech go kupił? skaut musiał mieć mocne zawroty głowy.

  10. Michu73 pisze:

    Strata 2 punktów na konto Żurawia. Niestety strategia do dupy, czego się zreszta nizna było spodziewać. Rotacje na tym etapie rozgrywek to porażka. My musimy wychodzić najmocniejszym składem do każdego meczu, na pełnej pizdzie rozjeżdżać przeciwnika, do 60 minuty ustalać wynik meczu a potem można wpuszczać „Muharów”. Ale cóż. Mogę się założyć, ze po rundzie jesiennej będziemy za Rakowem. Chyba, ze jednak Żuraw zmieni strategię.

  11. smigol pisze:

    Zawsze mogło być gorzej, jest jeden punkt. Resztę przemilcze…

  12. deel pisze:

    Remis. W jakich kategoriach go rozpatrywać? Uważam, że jest to zderzenie z rzeczywistością. To co teraz napiszę spotka się z krytyką większości z Was. Trudno. Mam swoje zdanie i wolno mi je napisać. Lech zagrał jak na razie bardzo dobrą rundę wiosenną (no niecałą) i fajnie się pokazał w eliminacjach Ligi Europy. Ale to jest zbyt krótki czas i zbyt mało meczów aby uważać, że wreszcie nasz Lech będzie wspaniały. No nie będzie. Na razie. Jeśli w ogóle. Te kilkanaścię dobrych spotkań w tym roku, pozbawiło nas już Modera. W kolejce czekają Kamiński i Puchacz. A to przecież ich gra nas tak cieszy. Co będzie bez nich? To pytanie o niezbyt odległą przyszłość. Stabilizacja składu. Coś co było by szansą na dalszy rozwój klubu. Niemożliwe. Oferty na tych zawodników będą i klub chętnie ich sprzeda! I wracamy do punktu wyjścia… Czy Lech jest w stanie zdobyć MP w bieżących rozgrywkach? Myślę, że nie. Wszak niedawno zajął 8 miejsce w lidze, na wiosnę pętał się pomiędzy “ósemkami” choć finalnie był wicemistrzem, teraz “wykrwawia” się w LE. Mamy zbyt wąską kadrę na łączenie rozgrywek, jak też na grę wyłącznie w lidze. Siłę zespołu musimy budować konsekwentnie. Nawet dobre ruchy kadrowe w zimie nie muszą dać nam tytułu. Tak naprawdę o dobrej grze piszemy i mówimy od marca. To trochę mało aby uważać się za wielki zespół. A za chwilę stracimy jakże ważne jego ogniwa. Trener Żuraw wpoił swoim zawodnikom grę w piłkę na przyzwoitym poziomie. I to się nam podoba kiedy oglądamy Lecha w Europie, gdzie taka piłka jest czymś normalnym. Możemy żałować, że piłkarsko jesteśmy słabsi od rywali, ale nie oddajemy pola. Jak z Benficą. I mnie się ten kierunek podoba. Rozumiem też jednak, że aby ustabilizować się na takim poziomie, potrzebne będą zmiany. Zarówno personalne, a część z nich pewnie wymuszona, jak też w sposobie gry. Utyskujemy, i słusznie, na grę defensywną zespołu. Zżymamy się, kiedy Lech musi rozbijać kolejny bunkier w lidze. To fakt, że tego na razie nie umie. Pamiętajmy jednak gdzie byliśmy “wczoraj”. Czy nasza gra w lidze może być inna? Tak, ale nie mamy tu i teraz zawodników, którzy mogliby to zmienić. Myślę, że do końca grudnia będą nami targać emocje. A co później? To zależy wyłącznie od trenera i władz klubu. Ten pierwszy musi wymyślić jak rozbijać ligowe defensywy, ci drudzy muszą mu zagwarantować odpowiednich piłkarzy. Oczywiście, w LE uprawiamy sport podobny do reszty drużyn. I dobrze. Trzeba jeszcze tylko ogarnąć ligową beznadzieję. I tu musimy dać coś extra od siebie. Na zmianę mentalności ligowych rywali za bardzo nie liczę. Tylko od nas i najbliższego okna transferowego zależy w którą stronę pójdziemy. Jesteśmy gdzie jesteśmy. Mamy swoje chwile radości, ale też dopadają nas lokalne demony. Pytanie tylko czy to im trzeba poświęcać więcej uwagi? Pewnie tak, ale nie kosztem grania w piłkę. Cholernie to wszystko zagmatwane. I taka uwaga, Lech od kiedy pamiętam miał dołek formy na jesieni. I nieważne czy grał w pucharach czy też nie. Często też zmieniał w tym czasie trenera. Ma zatem Zarząd trudny orzech do zgryzienia. Dla mnie jest jasne, że jest potrzeba zatrudnienia piłkarzy, dla których “murarka” to nie problem, tylko wyzwanie. Tego oczekuję. Musimy rozszerzyć skład, dać trenerowi więcej opcji. Nie cieszy mnie dzisiejszy remis. Oni mieli bramkarza, my Bednarka. Oni mieli obrońców, my Czerwińskiego itd. I żeby nie było. Cieszą mnie minuty zastępców. To oni przecież będą ciągnąć Lecha gdy odejdą najlepsi. To jest też nasze przekleństwo. Do grudnia pewnie damy radę, tylko co dalej? No właśnie. Tutaj nasza “hegemonia” zależy już tylko od poczynań Zarządu i mitycznego scoutingu. Oby dali radę.

    • tomasz1973 pisze:

      O jakim “do grudnia damy radę” Ty piszesz? Popatrz w tabelę, odpowiedz mi z kim my wygraliśmy? Z autsaiderem Piastem i beniaminkiem Wartą i to po strasznych męczarniach! I tak będzie do grudnia, a właściwie będzie gorzej, bo Piasta, Warty, Płocka już nie będzie, będzie za to legła, betony, śledzie, wszyscy nastawieni na nas tak jak my na Benfice, potem bedzie wiosną bez Modera, a i może bez Puchacza, albo/i Kamińskiego i będzie wielkie gówno. Pytasz czy nas stać na MP? Tak, stać, tylko trzeba zmienić priorytety bo LE my nie wygramy, a eklape być może tak. Nie wolno oszczędzać podstawowych zawodników na czwartkowe mecze, tylko trzeba oszczędzać podstawowych zawodników na niedzielne mecze ligowe. Nie che mi się więcej pisać, dodam tylko tyle, prawie wszyscy tu pisaliśmy (poza 2-3 burkami wysłanymi na to forum przez zarząd), że bez dodatkowych 2 zawodników nie ujedziemy nic, anu=i tu, ani tu (LE, MP), ale tradycyjnie zarzad wie lepiej, Dejewski to przecież czwarty stoper, a Muhar się tak ogarnął, że za chwile będie reprezent. Chorwacji, więc po co nam jakiś inny zmiennik, Marchewa to talent czystej wody, więc promocję trzeba kontynuować itd.itp.
      Do gabloty w maju zamiast pucharu można zawsze włożyć kolejną koszulkę! BRAWO

      • deel pisze:

        Widzisz kolego, ja nie popadam w dychotomię. Wiem gdzie byliśmy całkiem niedawno i nie widzę perspektyw aby było inaczej. Sądzę, że w wielu wątkach nasze zdania są współbieżne. Tak ja i również Ty chcemy czegoś więcej, ponad to co dzisiaj nam serwuje klub. Różnica polega na tym, że Ty chcesz aby to stało się tu i teraz, ja jednak uważam, że jakkolwiek jest nieźle to jednak sporo nam brakuje aby to wszystko spięło się w rozsądną całość. Potrzeba czasu i rozsądnej polityki osobowej. Nie gniewaj się, że pominę wątki personalne. Mamy takich piłkarzy jakich mamy. Tu można się oczywiście przyczepić. Tylko co to zmieni? Nic. Nadal w lidze będziesz oglądał Muhara (swoją drogą w moich oczach zanotował progres) i innych. Rezerwowych. A to przecież oni, po odejściu “gwiazd” będą stanowić o sile naszego zespołu. Tak. Chciałbym aby ten projekt był budowany w oparciu pewną jakość. Ale tego jak na razie nie ma. I nie wiadomo czy będzie. Twój osąd jest często celny, więc pisz bo to ciekawe, Pewnie nie zawsze będę się z nim zgadzał. Cóż, moja wina :). Napisałeś o tej pustej gablocie, wypełnionej koszulkami zawodników którzy odeszli z Lecha. I masz rację. Niemniej nigdy dotychczas klub nie miał możliwości finansowych aby ich zastąpić podobnymi piłkarzami. Teraz ma. I tak naprawdę dopiero teraz będziemy się mogli przekonać co będzie dalej z Lechem. Ty jesteś sceptyczny. Cóż, ja też. Ale może się mylimy? Oby! Głowa do góry Tomaszu! Niech zwycięża Lech!

      • tomasz1973 pisze:

        No to kończą, już się trochę nie zgadzam :-), Piszesz, że nigdy klub nie miał możliwości finansowych…na pewno? Sorry, ale zawsze, przy każdej sprzedaży miał takie szanse, oczywiście z zachowaniem pewnych liczb. Jeżeli sprzedwaliśmy zawodnika za powiedzmy 2 mln, należało przeznaczyć na wzmocnienia powiedzmy ok 500 tys, jeżeli sprzedawaliśmy za 5 mln to na wzmocnienia 1 mln itd. Klub miał pieniądze i to nie raz, po sprzedaż Lewandowskiego, Linetego, Kędziory, Kownasia, Bednarka (ba wóczwas to aż strach pisać ile to my przeznaczyliśmy na wzmocnienia!), teraz Modera, po zdobyciu majstra, po wyjściu z grupy LE, tylko najczęściej tych wzmocnień nie było, albo pieniądze ładowali w błoto kupując szrot na tony wciskając nam kit, że teraz to Jajnickim czy innym Chujadonowiciem świat zwojujemy. Dla mnie i piszę to od bardzo, bardzo dawna, rutki Lecha kupili tylko po to aby za większe pieniąde sprzedawać przykładowych Moderów, bo poprzez pryzmat Lecha robią to zdecydowanie drożej niż poprzez pryzmat Amici i należy im to oddać – robią to rewelacyjnie, tylko ta rewelacja nie przekłada się na wartość sportową, bo im po prostu nie o to chodzi. Gdyby było inaczej, to przez te wszystkie lata, już dawno zbudowaliby solidny sportowo zespół! Chciałbym abyśmy się mylili w naszym sceptycyzmie, nic nam nie zostało jak poczekać do zimowego okienka. Niech zwycięża Lech!

      • deel pisze:

        Nie żebym ich bronił. Nie zamierzam. Faktem jest jednak, że ta mityczna jak dotąd Akademia “wyprodukowała” piłkarzy co najmniej kompletnych, w rozumieniu piłkarskiego świata. W tym upatruję szansę na przyszłość. Nie w sprzedaży najlepszych z nich bo to nieuniknione, ale reszta też może dać nam radość. Tak jak wielokrotnie zżymałem się na występy Marchwińskiego tak dzisiaj widziałem postęp w jego grze. Był częścią zespołu. Dawał coś od siebie. Wiem, że aby utrzymać nas na obecnym poziomie potrzebujemy wzmocnień piłkarzami spoza Akademii, ale podobnych umiejętnościami i mentalem. Rozumiem, że nikt nie chce brać szrotu do odbudowy, żeby zamknąć nam usta. Stąd moja nadzieja, że okno zimowe będzie tym czy powinno być, wzmocnieniem składu. Wiadomo, ŚO lub dwóch, na pewno SP. I oby Butko był w formie bo Alan się zagubił. Niemniej oczekuję właśnie takiej gry, spiny na LE i pańszczyzny w lidze. Nie podoba mi się to ale tak będzie. A może rezerwowi nagle dojadą na mecz? Dzisiaj zrobił to Awwad. Uratował remis, bo nic innego nam nie wyszło. Mamy cholerne braki w grze ofensywnej dotyczące ataku pozycyjnego. Coś tu nie gra i trener Żuraw musi to w końcu ogarnąć. Kuleje też gra obronna przy SFG. Trener stworzył fajny zaczyn. I tutaj mu dziękuję. Czy jednak udźwignie tę presję? Nie sądzę. będzie dalej brnął w schematy. Może się mylę, ale to nie jest gość, jaki wprowadzi Lecha na wyższy lewel. Skończy się to wymianą na Ulatowskiego 3 do pięciu kolejek przed końcem ligi. I zaczniemy “od nowa”. Do usranej śmierci…

      • tomasz1973 pisze:

        Nooo, obyś nie miał racji z tym ostatnim zdaniem. Ja akurat mam za złe zarządowi, że tradycyjnie nie potrafili uzupełnić kadry na czas, bo o potrzebie SO i ŚP to wiedzieli przed sezonem i tłumaczenie się sprzedażą Modera w ostatniej chwili nie jest żadnym tłumaczeniem, a jak nie wiedzieli, to niech zaczną słuchać kiboli. Z kolegą –Jacek komentuje– napisaliśmy przed zakończeniem okienka, że o godzi. 0.00 nastąp pierwszy moment, kiedy będzie mozna powiedzieć “sprawdzam”, bo oprócz oczywistych potrzeb była też w klubie duuuuża kasa i to nie tylko za Modera, ale za LE, o której wiedzieli prędzej niż na parę godzin przed zamknięciem okienka, jak wyszło, wszyscy wiemy. Razem, ze wspomnianym użytkownikiem napisaliśmy, że kolejne “sprawdzam” to koniec okienka zimowego…, no to poczekamy i zobaczymy, oby nie było gorzej, bo Modera raczej nie będzie, może nie być pozostałych 2 młodych, a do klubu przyjdzie zamiast zawodnika hasło “zimą nie ma nikogo sensownego na rynku, pieniądze, które mamy przeznaczone na wzmocnienia wydamy latem na kogoś lepszego”.

  13. Ekstralijczyk pisze:

    Bardzo słaby mecz i bardzo szczęśliwy remis.

Dodaj komentarz