Nadal są szanse

Czwartkowe zwycięstwo Lecha Poznań było bardzo ważne w kontekście dalszej rywalizacji w fazie grupowej Ligi Europy 2020/2021. Kolejorz oczywiście nie jest faworytem do wyjścia z grupy D, jednak w ostatnich 3 kolejkach wciąż ma o co grać mogąc realnie marzyć o kolejnych niezapomnianych zwycięstwach.



Przez epidemię koronawirusa terminarz fazy grupowej Ligi Europy w sezonie 2020/2021 wygląda trochę inaczej niż w poprzednich latach. Po 3 kolejnych czwartkach jesteśmy już na półmetku zmagań w grupie D w której nikt nie wygra wszystkich spotkań.

Prowadzą faworyci

Po 3 kolejkach Ligi Europy na czele naszej grupy są kluby będące przed rozpoczęciem rywalizacji faworytami do awansu do 1/16 rozgrywek. Wczorajszy mecz Benfica – Rangers mógłby wyglądać zupełnie inaczej gdyby nie szybka czerwona kartka dla stopera Benfiki przy stanie 1:0 dla jego zespołu. Po tej kartce 3 bramki zdobyli Szkoci, ale Portugalczycy grając do końca nawet w dziesiątkę umieli wyrwać remis 3:3.

1. Rangers FC 7 2-1-0, 6:3
2. Benfica Lizbona 7 2-1-0, 10:5
3. Lech Poznań 3 1-0-2, 5:6
4. Standard Liege 0 0-0-2, 1:8

Lech zachował szanse

Dnia 5 listopada przy Bułgarskiej w pierwszej kolejności miało rozstrzygnąć się 3. miejsce po 3 kolejkach. Lechowi do obrony tej pozycji wystarczał remis, jednak w przypadku podziału punktów nasze szanse na wyjście z grupy byłyby iluzoryczne. Kolejorz na szczęście wygrał dzięki czemu zachował realne szanse na awans do 1/16 finału Ligi Europy. Te szanse oczywiście nie są duże, aczkolwiek dopóki one są Lech ma o co grać i na pewno nie odpuści. Przed 5 laty poznaniacy do ostatniej 6. kolejki mieli szanse na awans, dzięki wczorajszej wygranej w tym sezonie może być podobnie jeśli oczywiście w kolejnych 2 spotkaniach lechici ugrają kompletne punkty.

Jeśli nie awans to chociaż współczynnik

Lech Poznań w czwartkowy wieczór odniósł pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Europy od 5 lat, gdy pokonał Fiorentinę a u siebie od 10 lat, kiedy ograł Manchester City. Kolejorz za wczorajszy triumf otrzyma 570 tysięcy euro. Łączny zarobek Lecha Poznań na wyniku sportowym w Lidze Europy 2020/2021 przekroczył już sumę 20 milionów złotych co oznacza, że na czysto, nawet po odliczeniu wszystkich kosztów, klub na starcie w pucharach zyska ponad 30 milionów złotych.

Po zwycięstwie nad Standardem Liege nie drgnął jeszcze klubowy współczynnik Kolejorza,który przed sezonem wynosił 7.000. Po zakończeniu rozgrywek 2020/2021 odpadają nam punkty zdobyte w sezonie 2015/2016 przez co obecnie nasz współczynnik wynosi 6.000 (wliczając punkty zdobyte już tej jesieni). W fazie grupowej Ligi Europy pierwsze zwycięstwo lub dwa pierwsze remisy nie są punktowane do rankingu klubowego, UEFA dopiero od 4 punktów zwiększa ranking. Przykładowo wygrana Lecha Poznań w 4. kolejce 26 listopada zwiększy już współczynnik Kolejorza. UEFA za remis daje 1.000 punktów, natomiast za wygraną 2.000 punktów.

Ostatnie 3 tygodnie rywalizacji

Ostatnie 3 kolejki fazy grupowej Ligi Europy ponownie odbędą się tydzień po tygodniu. Kolejorz będzie rywalizował w czwartki odpowiednio 26 listopada, 3 grudnia oraz 10 grudnia. Na wyjazdach w Liege oraz w Lizbonie zagra o godzinie 21:00, na sam koniec w Poznaniu spotka się z Rangersami o 18:55. Przed Lechem jeszcze 3 niezwykle istotne mecze na arenie międzynarodowej, nawet jeśli Kolejorz straci matematyczne szanse na awans do 1/16 Ligi Europy przykładowo po 5. kolejce wówczas do ostatnich sekund ostatniego meczu z Rangers będzie grał o pieniądze oraz o poprawę klubowego współczynnika. Czwartkowy triumf nad Standardem pod względem powiększenia współczynnika był niezwykle cenny, teraz każde kolejne zwycięstwo w grupie D (lub 2 remisy) będzie oznaczało nie tylko dodatkowe pieniądze dla Kolejorza.

4. kolejka
Standard – Lech
Rangers – Benfica

5. kolejka
Benfica – Lech
Rangers – Standard

6. kolejka
Lech – Rangers
Standard – Benfica

null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. inowroclawianin pisze:

    Myślę, że jeszcze co najmniej 3 punkty ugramy i spodziewam się zwiększenia współczynnika. O awans będzie bardzo trudno, ale i to jest jeszcze możliwe. Teraz najważniejszy jest niedzielny mecz, który koniecznie trzeba wygrać bo ekipy nam uciekają.

  2. smigol pisze:

    O awans będzie trudno, faworyci mają bezpieczną przewagę nad Kolejorzem. Teraz najważniejszy jest mecz w niedzielę. Nie dlatego że gramy w Warszawie tylko dlatego że Lech potrzebuje w lidze punktów jak powietrza.

  3. F@n pisze:

    Jeśli w kolejnych 3 meczach będziemy grać z Tibą i nie będzie jakiejś fali kontuzji/zachorowań to jesteśmy w stanie urwać punkty każdemu. Satka z Benficą, Tiba z Rangersami i myślę, że 1 pkt to byłby minimum. W rewanżach trzeba pocisnąć.

  4. ArekCesar pisze:

    Liczę na 7 pkt w ostatnich 3 meczach. Wariat? Może i tak, ale jeśli ja wierzę, to i oni mogą. Najważniejsze to wygrać najbliższy mecz, a potem na adrenalinie wyszarpać awans z grupy,

  5. Ekstralijczyk pisze:

    Właśnie ten remis Benfiki u siebie z Rangersami zaszkodził Lechowi.

    Gdyby tak portugalczycy wygrali u siebie i na wyjeździe z Rangersami, a Lech wygrał na wyjeździe ze Standardem to droga do awansu byłaby otwarta.

    Wtedy w 5 kolejce Benfica byłaby już pewna awansu i podeszłaby do meczu z Lechem może na luzie. Kolejorz musiałby tam wyciągnąć remis minimum.

    W ostatniej kolejce w Poznaniu ten kto by wygrał to by przechodził dalej.

  6. slavo1 pisze:

    Remis to najlepszy z najgorszych wyników….jeszcze gorszy byłby sukces Rangersów. Niestety po remisie w Portugalii nie wszystko zależy od nas. No chyba, że liczymy na zwycięstwo w Lizbonie…. ale remis wymagany i bez niego dupa zimna z awansem. Bo trudno wierzyć, żeby Rangersi nie poradzili sobie z Standardem, który już realnie nie gra o nic…

  7. Siodmy majster pisze:

    Zakładam ,że pierwsze miejsce zajmie Benfica .Źle się więc stało ,że nie wygrała z Rangers lecz dobrze chociaż ,że nie wtopiła .Najprostszy plan na awans jest więc teraz taki : koniecznie ograć Belgów i oczekiwać ,że Benfica wygra w Glasgow .Wtedy mamy do Szkotów punkt straty i możemy kalkulować jakieś szanse choć nadal będą one słabe przy naszej spodziewanej wtopie w Lizbonie i wygraniu Szkotów z Belgami .Ale jeśli w czwartej kolejce nie wygrają obu meczów goście to awans mamy z głowy .

  8. tolep pisze:

    Sądzę że Rangersom dużo bardziej zależy niż Benfice. Szkoci są na dorobku jeśli chodzi o współczynnik, Benfica może mieć wyjebane. No i to jest zła wiadomość, bo Benfica wyjdzie z grupy i tak, a Rangersi będą się bardzo bardzo starać

    • slavo1 pisze:

      Jak Benfica “…. będzie miała wywalone bo i tak wyjdzie z grupy ..” – no tak nie do końca. Załóżmy, że w następnym meczu przegrywają z Rangersami, potem z nami i …. grają o życie z Belgami :)
      Sci-Fi ale…. nasze szanse Manchesterem City i Juventusem były mniejsze niż Standardu z Benficą :)

Dodaj komentarz