Sześć rzeczy do poprawy

Jutro Lech Poznań rozpocznie najtrudniejszy etap w rundzie jesiennej 2020, a także jeden z najcięższych okresów w historii klubów. Aż 9 meczów w 28 dni to solidna dawka, podczas maratonu gier co 3-4 dni Kolejorz musi poprawić wiele rzeczy, żeby był to udany okres.



Od najbliższego etapu zależy wiele. Nastroje kibiców, humory piłkarzy, humory panujące wokół klubu zimą, a nawet cele Lecha Poznań. Bez regularnego zwyciężania na finiszu ligowej jesieni, w rundzie wiosennej może być jeszcze ciężej awansować do europejskich pucharów poprzez Ekstraklasę. Żeby mówić głośno o grze Kolejorza w kolejnej edycji europejskich pucharów jeszcze tej jesieni trzeba poprawić kilka rzeczy.

Wyniki

Lech w 8 meczach ligowych zdobył raptem 9 oczek tracąc do lidera aż 11 punktów. Z takim punktowaniem Kolejorz nie awansuje nawet do europejskich pucharów. Tej jesieni rozegra jeszcze 6 meczów na szczeblu Ekstraklasy w tym 4 u siebie. Przydałoby się odnieść wkrótce 5 zwycięstw lub zaliczyć 4 wygrane i 2 remisy, żeby wyjść z fatalnej ligowej sytuacji. Jeszcze w tym roku kalendarzowym rozstrzygnie się o co realnie będzie walczył Kolejorz wiosną 2021.

Grę w obronie

Gra w defensywie nie jest mocną stroną Lecha. Poznaniacy stracili co najmniej 1 gola w ostatnich 9 meczach wliczając wszystkie 3 fronty. Ostatni raz zagrali na 0 z tyłu 2 miesiące temu na Cyprze, w aż 7 z 8 spotkań ligowych lechici dawali się pokonać. Jedynym zespołem, który nie strzelił nam bramki w Ekstraklasie jest mająca najgorszą ofensywę Warta Poznań. Gra w obronie jest do natychmiastowego poprawienia, wicemistrz Polski nie może tracić aż tylu bramek. W Ekstraklasie spośród 13 straconych bramek aż 9 padło dla rywali po stałych fragmentach co również chluby nie przynosi.

Grę w końcówkach

Gra w końcówkach meczów woła w tym sezonie o pomstę do nieba. Lech w całym zeszłym sezonie ligowym po 81 minucie stracił jedynie 1 gola i 2 punkty, w tym sezonie dał się pokonać w końcówkach już 5 razy. Bramki stracone po 81 minucie gry miały wpływ na m.min. utratę punktów w Lubinie oraz w Warszawie. Gdyby nie frajerskie gole tracone głównie na wyjazdach Kolejorz byłby teraz w tabeli znacznie wyżej, Lech w ostatnim etapie jesieni przede wszystkim musi przestać ośmieszać się z tyłu, a także być odpowiedzialnym zespołem, który nie traci koncentracji.

Grę przy prowadzeniu

Zwykle prowadzenie 1:0 dawało Lechowi spokój i niemal pewną wygraną w meczu. To skończyło się w tym sezonie ligowym. Lech prowadząc łącznie 5 razy zwyciężył w raptem 2 spotkaniach. 2 razy przegrał przy stanie 1:0 ulegając Zagłębiu oraz Legii po 1:2 a we Wrocławiu zremisował 3:3. Tak nie może być, w ostatnim jesiennym etapie Kolejorz musi nauczyć się grać bardziej skutecznie w momencie prowadzenia.

Grę przy stanie 0:1

Dokładnie za 3 dni miną 2 lata kiedy Lech ostatni raz wygrał mecz przegrywając. Było to 24 listopada 2018 roku, gdy poznaniacy prowadzeni już przez Dariusza Żurawia przegrywając u siebie z Wisłą Płock 0:1 umieli wygrać 2:1. Wtedy udało się odrobić straty głównie za sprawą 2 szybkich bramek w doliczonym czasie gry pierwszej odsłony. Lech wyszedł wtedy na prowadzenie, którego nie oddał do końca spotkania. Kiedy miało miejsce ostatnie wyjazdowe zwycięstwo Lecha przy stanie 0:1? Nikt tego nie pamięta. Takie rzeczy są do natychmiastowej poprawy, wynik 0:1 nie może przekreślać szans poznaniaków na zwycięstwo co niestety dzieje się od niemal równych 2 lat.

Sposób rotacji

Lech w ciągu 28 dni rozegra 9 meczów na 2 frontach (5 u siebie, 4 na wyjazdach). W systemie grania co 3-4 dni nieuniknione są rotacje, oszczędzanie piłkarzy np. w trakcie drugich połów czy umiejętne wprowadzanie rezerwowych w trakcie spotkań. Zmiany trenera Dariusza Żurawia ostatnio nie zawsze były udane, w najbliższym maratonie musi być inaczej jeśli Lech Poznań ma osiągać lepsze rezultaty. Być może tylko bramkarz rozegra do końca roku wszystkie mecze, inni zawodnicy muszą być odpowiednio oszczędzani, by dotrwać w zdrowiu i w dobre formie aż to świąt.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. John pisze:

    Wszystko do poprawy.
    Trzeba zmienić podejście do meczów ligowych,bo niestety w lidze gramy wolno,przewidywalnie ,a piłkarze spacerują na boisku,brakuje wysokiego pressingu.
    Jak będą zapierdalać tak jak w LE to, i wyniki przyjdą,inaczej nie zmieni się za wiele.

  2. Przemo33 pisze:

    Do poprawy jest skuteczność i gra w obronie, bo jeśli to uda się poprawić, to poprawią się przede wszystkim wyniki, a to jest najważniejsze. Trzeba się skupić na lidze i zacząć w niej wreszcie regularnie wygrywać i punktować. Inne rzeczy również są do poprawy. Jeśli piłkarze przestają olewać mecze w lidze, będzie o niebo lepiej. Tak samo zmiennicy, jeśli wezmą się do roboty i zaczną więcej dawać na boisku, to wszyscy na tym zyskają. No i oczywiście koncentracja na boisku od początku do końca oraz walka do końca, nawet gdy przegrywamy 1-0, to wtedy walczymy, by taki mecz wygrać.
    To wszystko jak najbardziej jest do poprawy.

  3. fox pisze:

    Właśnie obejrzałem mecz Warty.Chłopaki wygrali 2:1 mimo przegrywania 0:1,trzeba jeszcze dodać ,że Trała nie wykorzystał karnego.Warta na pewno nie prezentuje ofensywnego stylu bo też nie ma do niego wykonawców ale w defensywie prezentuje się świetnie.Dzisiaj w końcówce była nie mal obrona Częstochowy ale to się okazało skuteczne .Dlaczego o tym piszę ano dlatego że z dwóch poznańskich drużyn na razie to Warta jest wyżej w tabeli co porównując budżety obu naszych klubów jest dużym osiągnięciem Warcinki

Dodaj komentarz