Oko na grę: Jakub Kamiński

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Jakub Kamiński wrócił dziś do wyjściowego składu Kolejorza, żaden inny piłkarz, który nie był jeszcze w tym sezonie obserwowany w ramach cyklu “Oko na grę”, dlatego wybór padł na “Kamyka”. 18-letni pomocnik to pierwszy zawodnik w trwających rozgrywkach, który w “Oko na grę” był śledzony po raz drugi.

Opis gry:

Jakub Kamiński ostatni raz był baczniej obserwowany 28 sierpnia w konfrontacji z Valmierą, dzisiaj 30 listopada w Gdańsku wrócił do gry po urazie mięśnia dostając szansę od razu od 1 minuty. Sztab szkoleniowy nie wpuściłby “Kamyka” na boisko gdyby nie miał 100% pewności, że 18-latkowi nic nie grozi a jego występ nie jest dużym ryzykiem odnowienia kontuzji. Wychowanek Lecha Poznań już w 2 minucie pokazał się z dobrej strony schodząc z lewej strony do środka i oddając strzał. Było to celne uderzenie, które Dusan Kuciak sparował na rzut rożny.

W kolejnych minutach Jakub Kamiński grą czy statystykami nie imponował, ale starał się być aktywnym zawodnikiem próbując ciągnąć ofensywną grę Lecha Poznań. Na wysokim poziomie stała przede wszystkim celność podań 18-latka, który wykonał 25 zagrań (21 udanych). Poza tym popełnił 2 faule, 2 razy sam był faulowany wytrzymując na boisku 58 minut. Jakub Kamiński był w poniedziałkowym meczu pierwszym lechitą ściągniętym z murawy przez Dariusza Żurawia co nie powinno dziwić. Do końca rundy zostało jeszcze parę meczów, prawonożny pomocnik po urazie jest bardzo powoli wprowadzany do gry.

Minusem w postawie “Kamyka” w Gdańsku była duża liczba strat i mało wygranych pojedynków 1 na 1. Jakub Kamiński pod tym względem był najgorszy w Kolejorzu, a więcej strat od niego miało tylko dwóch innych piłkarzy Lecha Poznań. Liczba wygranych starć (31%) jest bardzo słaba, sam występ aktywnego przez 58 minut zawodnika nie był już taki zły. 18-latek starał się grać w swoim stylu, przebojowo, ofensywnie, dawał z siebie wszystko zasługując na trójkę. W porównaniu z niektórymi obserwowanymi piłkarzami w “Oko na grę” Jakub Kamiński nie zagrał źle. Mogło być oczywiście lepiej i z pewnością będzie lepiej w kolejnych meczach. Jest to ważny zawodnik mogący mieć w grudniu bardzo duży wpływ na ofensywną grę naszego zespołu.

Ocena gry: 3



36. Jakub Kamiński
Mecz: Lechia Gdańsk – Lech Poznań 0:1 (30.11.2020)
Czas gry: 1-58 min.
Pozycja: lewy pomocnik
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Kontakty z piłką: 40
Faule popełnione: 2
Był faulowany: 2
Podania: 25
Celne podania: 21
Zagrania kluczowe: 0
Strzały: 1
Strzały celne: 1
Dośrodkowania: 3
Pojedynki: 16
Wygrane pojedynki: 5
Odbiory: 2
Straty: 8
InStat index: 262 (9 wynik na 15 sklasyfikowanych piłkarzy Lecha)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







9 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Zrobił ogromny postęp. Nie dziw

  2. robson pisze:

    Najważniejsze, że wrócił. Przy tak ubogiej kadrze każdy jakościowy piłkarz jest cenny.

  3. Lolo pisze:

    Kamyk jesteś kluczowym ogniwem. Czekamy na Ciebie i Twoją najwyższą formę

  4. J5 pisze:

    Nie był to zły występ po dłuższej przerwie. Widać umiejętności, szybkość naszego zawodnika. Z każdym kolejnym meczem będzie wracał do swojej optymalnej formy

  5. kri$$ pisze:

    Po raz pierwszy od długiego czasu, obserwowany zawodnik spisał sie poprawnie a nie nagannie.
    MOże sie tak utrzyma? Choc jedna jaskółka wiosny nie czyni.

  6. F@n pisze:

    Po nieudanych kiwkach bał się iść 1 na 1
    Widać, że po kontuzji, ale przyjdzie forma fizyczna oraz luz i będzie dobrze.

  7. Pawelinho pisze:

    Moim zdaniem na tle Lecha czy Benfici zaliczył bardzo mizerny występ podobnie zresztą jak cała drużyna Lecha i Jakub Kamiński tak naprawdę niczym szczególnym się nie wyróżnił na tle ogółu.

Dodaj komentarz