Słoneczna wycieczka po lekcję futbolu. Benfica – Lech 4:0

O godzinie 21:00 na Estadio da Luz w Lizbonie, początek meczu 5. kolejki grupy D piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2020/2021, pomiędzy drużyną Benfiki Lizbona a zespołem Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



Przedmeczowy raport NA ŻYWO

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

W ramach cyklu “Oko na grę” obserwowany będzie Muhammad Awwad



Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Kacharava zaczął od osłabiania drużyny. Kartka w 2. minucie, choć sędzia popełnił tu błąd.
5 min. – Benfica od początku stara się atakować.
6 min. – Niezła prostopadła piłka Muhara do Kacharavy. Niestety był spalony.
10 min. – Pierwsza akcja Nuneza, który w Poznaniu zdobył aż 3 gole. Trzeba na niego bardzo uważać.
12 min. – Próba Marchwińskiego. Zła.
15 min. – Na razie nie jest źle. Lech jeszcze nie przegrywa, Benfika nie ma bardzo dużej przewagi.

16 – 30 minuta

17 min. – Bardzo zły wynik w Szkocji, gdzie Rangers przegrywa ze Standardem 0:1. Lech spada na 4. miejsce w grupie D.
20 min. – Lech rozklepany, Bednarek obronił strzał Pizziego, po chwili Nunez przestrzelił.

25 min. – Poznaniacy na razie nie grają w piłkę, ale przynajmniej jeszcze nie przegrywają.
27 min. – Benfica rozkręca się. Gra coraz szybciej wymieniając wiele krótkich podań.
28 min. – Satka w ostatniej chwili wybił piłkę spod nogi Nuneza!
29 min. – W końcu jakaś akcja Lecha. Złe dośrodkowanie Butko z prawej strony, Benfica szybko odzyskała piłkę.

31 – 45 minuta

34 min. – Gospodarze grają bardzo wysokim pressingiem. Trzeba bardzo uważać, by nie stracić piłki. Benfica od razu to wykorzysta.
34 min. – Dobra wrzutka Butki do Marchwińskiego, który jak zwykle był ospały, spóźniony.
35 min. – Po meczu. Dośrodkowanie z rożnego, Vertonghen trafia głową, Skóraś był za niski, by wygrać pojedynek.
38 min. – Poważny uraz Kacharavy. Musi zejść z boiska.
39 min. – Gruzin bardzo cierpi, wchodzi już Ishak.
40 min. – A w Szkocji 1:1.
41 min. – Standard znów prowadzi.
44 min. – Przy takim wyniku Lech musi liczyć na cud. Choć z taką grą ciężko będzie zdobyć gola.
45+2 min. – W Szkocji 2:2.
45+3 min. – Awwad ładnie utrzymał się przy piłce w środku pola tylko bardzo daleko od bramki.



46 – 60 minuta

48 min. – Pierwszy strzał w drugiej połowie. Niecelnie uderzył Pizzi.
49 min. – Błąd Satki, rykoszet ratuje nas przez utratą 2 gola.
54 min. – Sykora łatwo zmarnował rzut rożny, potem akcję na lewej stronie.
55 min. – Celny strzał Awwada i to z gorszej prawej nogi. Jedynie szkoda, że z dystansu, Vlachodimos łatwo obronił uderzenie.
57 min. – 2:0. Fatalne wybicie piłki przez Bednarka zapoczątkowało akcję Benfiki. Trafia Nunez – 4 raz przeciwko Lechowi.
58 min. – A teraz strata Marchewy. Kontra Benfiki, łatwo trafił Pizzi. 3:0 dla Benfiki.
60 min. – Dobry wynik w Szkocji. 3:2 dla Rangers, Szkoci mają już awans, mogą wysłać do Poznania rezerwy.

61 – 75 minuta

66 min. – Jeszcze ponad 20 minut. Może uda się nie stracić 4 bramki.
68 min. – Bednarek w końcu coś obronił w tej połowie. Wybronił groźne uderzenie Evertona z daleka.
72 min. – Marchwiński w końcu jest widoczny. Poza stratą przy golu na 0:3 teraz otrzymał kartkę.
75 min. – Marchwiński ponownie był widoczny. Tym razem faulował go Otamendi.

76 – 90 minuta

77 min. – Jeszcze kilkanaście minut. Lech walczy o 20 gola w tej edycji pucharów.
82 min. – Złe dośrodkowanie Czerwińskiego z prawej strony, którą popsuł akcję.
86 min. – Wszyscy czekają już na ostatni gwizdek. W Szkocji nadal dobry wynik.
89 min. – 4:0. Weigl uderza z daleka, Bednarek bez szans, nikt nie doskoczył do Niemca.
90+3 min. – Lech jeszcze zaatakował i wywalczył rożny. Po nim uderzył Ishak, po chwili sędzia zakończył mecz.



5. kolejka grupy D Ligi Europy 2020/2021, czwartek, 3 grudnia, godz. 21:00
SL Benfica Lizbona – KKS Lech Poznań 4:0 (1:0)

Bramki: 35.Vertonhgen 57.Nunez 58.Pizzi 89.Weigl

Żółte kartki: Kacharava, Marchwiński

Sędzia: Srdjan Jovanović (Serbia)

Widzów: (bez udziału publiczności)

Benfica: Vlachodimos – Gilberto, Otamendi, Vertonghen, Grimaldo – Pizzi (60.Waldschmidt), Gabriel, Rafa Silva (77.Cervi) – Chiquinho (60.Weigl), Nunez (60.Seferović), Everton (70.Pedrinho).

Rezerwowi: Leite, Ferro, Jardel, Ramos, Goncalves, Weigl, Pedrinho, Tavares, Ferreira, Cervi, Waldschmidt, Seferović.

Lech: Bednarek – Butko, Satka, Dejewski, Puchacz – Muhar, Marchwiński (82.Moder) – Sykora (63.Kravets), Awwad (63.Ramirez), Skóraś (63.Czerwiński) – Kacharava (41.Ishak).

Rezerwowi: Malenica, Czerwiński, Rogne, Kravets, Moder, Kamiński, Ramirez, Ishak.

Kapitanowie: Pizzi – Satka

Trenerzy: Jesus – Żuraw

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +13°C, pogodnie

Miejsce: Estadio da Luz (Lizbona, Portugalia)

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







264 komentarze

  1. F@n pisze:

    Człowiek czeka 5 lat na takie mecze, żeby oglądać rezerwowych. Ja pierdolę.

    • 100h2o pisze:

      Jak pierdolisz to pierdol dalej… to lepsze zajęcie niż narzekanie tym bardziej że NIKT nie stawiał na wygraną ! Najważniejszy przecież mecz z ….. Podbeskidziem.

  2. fox pisze:

    I co z tego,że jesteśmy na miejscu.Co za różnica 3 czy 4.

  3. selda pisze:

    Ja prdle, ale się emocjonujecie. Czego się spodziewaliście w tym meczu? Chyba nie punktów? Liga Europy skończyła się w zeszłym tygodniu.

    • F@n pisze:

      Kurwa mać. Belgowie walczą z Rangersami, którzy mieli 2 remisy z Benficą, a my sobie jedziemy z założeniem wpierdolu. Co za klimczakowa mentalność. Masakra.

  4. John pisze:

    Nie ma co teraz przywiązywać uwagi do zmian,jest po meczu.
    Awwad był z Lecha najlepszy.
    Ale Sykora to będzie chyba interes życia,to już Muhar gra lepiej?

  5. 100h2o pisze:

    Panowie. Dziwnie piszecie i ciągle bez konsekwencji. Oni czytali co pisaliście przed tym meczem więc dajcie spokój. MACIE TO CZEGO SOBIE WYMARZYLIŚCIE. Dziś Dzień Spełniania Marzeń a jutro… będzie San Francisco.

  6. Bart pisze:

    Brawo Marchewa, jechać z Otamendim

  7. Radomianin pisze:

    Mówiłem że będzie wstyd.trzebabylo grać normalnym składem.benfica wcale super nie gra.a tak skończy się 6 do 0.sykora niech wypierdala.marchewa jest cienki ale to młody Polak także niech zostanie albo n wypożyczenie.a Kravets to cipa jak nic.3 razy piłkę dotknął stracił.trener aż się wydarł na niego.4 raz chciał zjebac..to sfaulował haha.zenujace.to ja lepiej bym zagrał te 30min. Awwad całkiem dobry mecz.Muhar nic nie zjebał.to tyle dobregi

  8. legat79 pisze:

    Krawec to jeszcze celnie nie podał ja pier…

  9. Max Gniezno pisze:

    74 minuta. Na 3:0 się nie skończy.

  10. Niebieski77 pisze:

    Tak na chłodno to nie można oczekiwać dobrych rezultatów skoro co mecz gramy tak naprawdę w 9,Marchwinski czy to od początku czy z ławki to sabotażysta zaczynam wątpić w ten jego,, talent” do tego Bednarek kolejny ananas więcej szkodzi niż pomaga i ta magiczna gra nogami ehh…

  11. smigol pisze:

    Mimo wszystko dobry występ Lecha w pucharach. Emocjonujące a co najważniejsze udane eliminacje. W fazie grupowej wszyscy mieli świadomość że nie będzie łatwo. Cóż wierzę że z Podbeskidziem zagrają dobry mecz.

  12. F@n pisze:

    Krawec bez celnego podania. Co za ogór.

    • 100h2o pisze:

      81minuta – i to piękne machnięcie się przy “próbie strzału z dystansu” na granicy urwania nogi. Niewielu klasowych graczy potrafiłoby coś takiego zrobić !

  13. Bart pisze:

    Kravets to takie drewno że zamiast potu wydziela żywicę

  14. kibic007 pisze:

    Ale kombo XD Byleby nie było kontry

  15. selda pisze:

    Dobrze, że Kraweć sobie nogi nie urwał…

  16. Ja pisze:

    Jak zagrać dobry mecz skoro na boisku jest dwóch ofensywnych zawodników, statysta i sami defensywni zawodnicy?

  17. Pawel68 pisze:

    Żenada..

  18. MaPA pisze:

    Panie sędzio kończ pan ten mecz!

  19. tomasz1973 pisze:

    Szkoda, że Ishak musiał tak szybko wyjść…

  20. 100h2o pisze:

    Powiem tak – NAJLEPSZY W LECHU MUHAR – reszta gorsza. I co tu dalej oceniać?

  21. kibic007 pisze:

    Ale dziś siedzą bocznym te dośrodkowania…

  22. kacu.red pisze:

    XDDDDDDD

  23. Bart pisze:

    Ej, chyba dostają wciry

  24. Pawel68 pisze:

    Żuraw wypierdalaj z rutkami!

  25. Max Gniezno pisze:

    W przerwie zimowej
    1. Wypożyczyć do pierwszej ligi Marchwinskigo, powrót Letniowskiego
    2. Kupić środkowego obrońcę
    3. Wypierdolić 3 bramkarzy i kupić jednego dobrego.
    4. Sprzedać Sikorę do Chin lub Tajlandii
    5. Oddać za darmo Muhara
    6. Wyjebać Rząse, odejście Żurawia i Rutka to niestety fikcja.
    7. W miejsce Sikory i Muhara kupić piłkarzy na ich pozycję.

    No i jest 4:0

  26. F@n pisze:

    Serce mi pęka podczas tego meczu. Tego chcieliście? Wstyd…

    • tomasz1973 pisze:

      Co Ty się tak denerwujesz? Nie pierwszy taki mecz nie ostatni, myślisz, ze gdyby grał pierwszy skład byłoby lepiej? Nie nie byłoby, bo wówczas Benfica nie grałaby na ćwierć gwizdka, tylko na pół gwizdka i wjebałaby nie 4 bramki, a 3.

      • F@n pisze:

        Tak, byłoby lepiej. Belgowie powalczyli w Szkocji, gdzie Benfica nie wygrała. A my wpierdol.

  27. Luna23 pisze:

    Ja pierdole…

  28. Sapuaro pisze:

    Teraz przynajmniej bramka w końcówce tak bardzo nie boli :D

  29. Pawelinho pisze:

    4:0 to idealne podsumowanie obecnego Lecha pod wodzą Rutków i ich braku jakiejkolwiek strategii rozwoju pierwszej drużyny zresztą z rezerwami lepiej nie jest. Liga Europy tylko na chwile przykryła brak bez walki, ambicji oraz pokazuje czysty minimalizm i marazm w jakim od lat kiedy młody rutek rządzi klubem.

  30. kibic007 pisze:

    Och nie! Poprzeczka w ostatniej akcji w Portugalii, skąd my to znamy

  31. Bart pisze:

    Koniec, nokaut. 102 metry, 102 metry.

  32. Ja pisze:

    Ciekaw jestem jaki wpływ na rozwój młodzieży mieli obecni w klubie panowie a jaki ci których już nie ma.

  33. Max Gniezno pisze:

    Chyba przed meczem czytając komentarze było kilku romantyków. Czy naprawdę nie wiedzielieście że naszym przeciwnikiem w tym tygodniu jest Podbeskidzie ?

    • Pawelinho pisze:

      Piszesz o mocarnym Podbeskidziu…ciekawe.

    • Ja pisze:

      Zapomniałem, że na ławce jest Żuraw i skład oraz jego decyzje, zmiany mogą być irracjonalne. Ciekaw jestem czy to jego autorskie pomysły czy ktoś mu je narzuca.

  34. Seth pisze:

    No to Benfika wytarła nami podłoge.

    • Pawelinho pisze:

      Rutki już dawno wydarły sobie Lechem podłogę, o której piszesz.

      • Seth pisze:

        A to wiedza ci wszyscy co pisza o tym o kilku lat.Problem jest taki ze tej zarazy z Wronek trudno sie pozbyc.

  35. selda pisze:

    Żorsz Żeżusz na Esztadio dla Lusz. No nic, jeszcze tylko odfajkować Rangersów i będzie można zapomnieć pucharach.

    • 100h2o pisze:

      … i zacząć EMOCJONOWAĆ się najlepszymi w powiecie rozgrywkami w nogę i meczami ze Stalą Mielec i Wisłą Kraków. No Panowie…. zaczną się nareszcie PRAWDZIWE EMOCJE !

  36. Tadeo pisze:

    Zadziwiający spokój Żurawia, człowieka który skompromitował się jako trener wystawiając taki skład.To są kpiny z kibiców, dla mnie ten trener takim postępowaniem stracił c całkowity szacunek i nie zasługuje na bycie trenerem Lecha.

    • 100h2o pisze:

      @Tadeo – daj spokój. TUTAJ większość PRZED meczem wręcz żądała takiego składu ( no może poza Muharem!). Modlono się wręcz o Awwada! Trener zaledwie SPEŁNIŁ życzenia kiboli z tego portalu. No przyznaj, trochę uczciwości się należy.

  37. ArekCesar pisze:

    Oglądałem od stanu 3:0. Zanim do tego doszło, wolałem zawieszać lampy, bo wiedziałem, że ta gra to będzie dramat. I jednego jestem pewien… dobrze, że wybrałem zakładanie lamp.
    Po sezonie trzeba się pożegnać z Kaczaravą, Butko, Dejewskim, Kravetsem, Muharem, bo oni nic nie dają tej drużynie.

    • Ja pisze:

      Muhar z Izraelczykiem najlepsi na boisku. Reszta którą wymieniłeś plus Marchewa do odstrzału.

  38. Didavi pisze:

    Niczego innego się nie spodziewałem, chociaż 1 połowa była jak na ten skład całkiem przyzwoita. No nic. To nie będzie edycja LE wspominana przez nas latami, do której będziemy chętnie wracać myślami.
    Misja Podbeskidzie.

  39. tomasz1973 pisze:

    Patrząc przez pryzmat przedłużenia kontraktu dla Żurawia, wynalazków trenerskich w Lechu typu Rumak, Urban czy Bakero powiedzcie mi jakim cudem bankrut z Krakowa zatrudnia tego Niemca?

    • Seth pisze:

      To tak samo jak zarabiajac 25 mln euro kupuje sie za 700 tys Sykore i wypozycza odpady z innych lig.A juz szczytem jest podpisanie kontraktu z gosciem ktory okupował holenderskie trybuny.

      • mahum pisze:

        ON potrafi jedynie bronić strzały, ale na przedpolu to jest tragedia. Każdy bramkarz wychodząc do dośrodkowań wyskakuje i wyciąga kolano przed siebie. Bednarek też wyciąga kolano, ale nie wyskakuje. A w bramce sprawia wrażenie jakby miał 1,20 metra wzrostu. Prawda jest taka, że jakiś dureń go do Lecha sprowadził.

  40. Ekstralijczyk pisze:

    Najniższy i innego wyniku przy wystawionym takim składzie mogło nie być.

    Benfica i tak nie grała na pełnym zaangażowaniu.

    Gdyby Lech zagrał nawet w najmocniejszym składzie to podejrzewam, że bardzo trudno byłoby nawet o remis.

    Szczerze.?

    Liczę i czekam na zwycięstwo z pewnym awansem Glasgow.

    Tam będzie o wiele łatwiej niż dzisiaj.

    Czas na Podbeskidzie.

  41. slavo1 pisze:

    Mam pomysł racjonalizatorski na mecz z Rangersami za tydzień : wystawić dokładnie taki sam skład na całe 90 minut zamiast tylko na 45 minut. Proszę nie dziękować Panie Trenerze Żuraw. Liczę na Pana.

    • 100h2o pisze:

      No masz rację, będą mieli szansę SIĘ PRZEŁAMAĆ ( i to nie jak Kaczarawa, Boże broń). Bo przecież “wyciągną wnioski” mając sporo materiału do analizy. Może NAWET nie stracą bramki pod koniec meczu i może bramki po rzucie rożnym.

  42. Michu87 pisze:

    Brawo panowie takiego Lecha chcemy oglądać :P a tak poważnie nasi mogli nie jechać i dać walkower wyszli by na tym lepiej :P a tak już naprawdę poważnie.
    Skończyć z tym promowaniem tego bolka Marchwińskiego, wypożyczyć go albo niech ogrywa się w rezerwach. Kupić bramkarza na miarę Lecha. Pozbyć się Muhara i Sykory choć mam nadzieje i łudzę się, że jednak ten drugi jeszcze nas zaskoczy. Te wszystkie wypożyczenia o kant dupy potłuc. Rząsa niech nie opowiada bajki że mamy skład na 3 front bo my oprócz tej 11 nie mamy centralnie nikogo na ławce kto by wchodząc na boisko utrzymał odpowiedni poziom gry.

  43. Seth pisze:

    Nie znacie sie ,dzisiaj Zuraw wystawił na promocje obok kołka Marchwiskiego.Dajewskiego Muhara i Skurasia.Jeszcze tylko jedno okno wystawowe zostało a polecenie z gory poszło …..Darek promujemy promujemy kogo sie da.

    • 100h2o pisze:

      Sorry.. zmień okulary i od Skórasia ( tak pisze sie Jego nazwisko) się grzecznie odpierdol. Dziękuję. Reszta- racja.

  44. robson pisze:

    Mam nadzieję, że za tydzień jednak nie odpuszczą. Rangersi pewnie przyjadą rezerwami, a my potrzebujemy punktów do rankingu ligowego i klubowego.

    • slavo1 pisze:

      Dlaczego już kolejna osoba zakłada, że Rangersi odpuszczą mecz w Poznaniu za tydzień? To się kupy nie trzyma – gra jest o kilkaset tysięcy euro. Wiecie, że mają 4 bramkarzy, 10 obrońców, 7 pomocników i 9 napastników ?! Każdy z nich będzie grać na 100%, żeby zarabiać te 40k funtow tygodniowo.
      Pewnie na 3-4 pozycjach będą zastępcy – ale na odpuszczenie meczu i porażkę Lecha mniejszą niż 3 bramkami nie liczę.

    • F@n pisze:

      Nie odpuszczą. Będą grać o 1 miejsce w grupie.

  45. michal pisze:

    aby polska pilka klubowa poszła do przodu niestety, ale trzeba to napisac – fatalny, najgorszy mecz Lech w tym sezonie europejskich pucharów. Apatycznie, bez wiary w korzystny wynik, niedokładni, wolni, przewidywalni. Benfica za to, chyba najsłabszy mecz w ich wykonaniu jaki w zyciu widziałem. Lech ma za słabych pilkarzy by myśleć o wyjściu z grupy i tak nienajbardziej wymagających rywali. Trzeba sypać gęściej groszem inaczej kolejna dekada pojdzie w plecy, a przeciez Lech chce byc wizytówka Polski w Europie.

  46. mahum pisze:

    To jest kpina.
    Mamy pajaca na bramce.
    Za skrzydłowych, z których jednym jest syn Jozina z Bazin wchodzą skrajni obrońcy. Zostajemy z jednym napastnikiem. Mamy trzech środkowych pomocników, bez których gra w środku pola nie istnieje. Na środku obrony gra obrońca niechciany w Warcie Poznań. To jest kpina.
    Jedyny plus to to 4-0, bo teraz wszyscy krytykują jakość ławki rezerwowych, może to wreszcie dotrze do Piotra Rutkowskiego.
    I co panie Marazz, nadal będziesz liczył zawodników przyporządkowując każdego z nich do kilku pozycji? W ten sposób wyjdzie, że na środku mamy 8 zawodników, a na skrzydłach 6. Marazz wiesz, że twoimi teoriami można można wytrzeć deskę w klozecie?

  47. tylkoLech pisze:

    Smutno się to oglądało, mimo że wyniki w grupie były do przewidzenia od początku. Mogliśmy powalczyć że Standardem i tak było. Szkoda, że wszyscy zapomnieli o dobrych, emocjonujących eliminacjach. Naprawdę fajnie się wtedy Lecha oglądało. Pierwszy mecz z Benfica był dobry i mogliśmy to zremisować, jednak warto mieć świadomość, że dzieli nas różnica klas i umiejętności. Dziś sami strzelalismy sobie bramki- strata Marchewy, podanie Bednarka i tradycyjnie rzut rożny. Lech potrzebuje BRAMKARZA, strasznie wkurza mnie Bednarek, on nawet coś czasem wybroni, ale jest tak przyspawany do linii, taki niepewny, że żal patrzeć. I Marchewa – dlaczego on zostaje, a schodzi Awaad, chłopak mial 15 strat na 20 zagrań. Też jestem za ratowaniem ligi, ale jednak żal, że po 5 latach czekania, musimy oglądać, jak Lech dostaje lanie, nawet jeśli robi to Benfica

    • selda pisze:

      Ja rozumiem ratowanie ligi, ale jest to mega żenujące, jak w wywiadzie Żuraw przyznaje w gruncie rzeczy, że c**j z Benfiką, liczy się Podbeskiedzie. W gruncie rzeczy za tydzień powinien powiedzieć, c**j z Rengersami, liczy się wyjazd do Mielca.

  48. Piasek pisze:

    Ja tam ganić Żurawia za ten skład nie będę. Sorry, ale do Benfiki to my i tak nie mielibyśmy dziś podjazdu, a szanse na awans przegraliśmy tydzień temu w Liege. Gdyby sytuacja w lidze była lepsza, to zagrałby najmocniejszy skład, a że mamy kichę, to trzeba było przestawić priorytety i dać odpocząć tym lepszym na ligę. Wkurzenie pojawi się dopiero gdy nie wygramy z Podbeskidziem, bo liga to teraz priorytet, a 12 punktów w 4 meczach to cel jasny i oczywisty. Nie ma taryfy ulgowej i trzeba wygrywać, żeby być w grze na wiosnę.
    Z Rangersami też wyjdzie pół-rezerwowy skład, a winnych tego stanu rzeczy należy szukać gdzie indziej niż w osobie trenera. Brak transferów ŚO i ŚP zaraz po awansie do grupy odbija nam się czkawką już od meczu z Benfiką w Poznaniu.

    Osobna sprawa to wykorzystanie szansy przez rezerwowych, a raczej jej niewykorzystanie. Nie będę się tu już pastwić nad Marchwińskim, bo chłopak ma spory talent i umiejętności, ale jest mu robiona duża krzywda. Rundę wiosenną powinien obowiązkowo spędzić na wypożyczeniu w 1 lidze, gdzie mógłby uspokoić głowę i nabrać trochę ogrania. Awwad powinien dostawać więcej minut, a Muhar dziś nawet nie irytował. Resztę można przemilczeć.

    Mecz do zapomnienia. Fajna przygoda w Europie się kończy i nie zamaże tego nawet ten wynik z Lizbony.

    • Pawel68 pisze:

      Pierdolisz!To dlaczego Moder pojechał na 8 minut jak miał odpocząć?K..!

      • Piasek pisze:

        Może dlatego, że nawet wystawiając rezerwowych potrzeba kogoś na ławkę? Było wiadome, że Tiba nie zagra. W razie kontuzji to kto miałby wejść z ławki? Byłby jedynie Ramirez, a różne sytuacje w meczu bywają. Kim byśmy mieli łatać jakby tak np. Muhar wyleciał za 2 żółte?

    • 100h2o pisze:

      Co Ty tu z tym “sporym talentem Marchwińskiego”? Że strzelił bramę Ległej …. kiedyś? On ma być rozgrywającym. Jak mówisz że on ma talent to ci co grają gdy on siedzi na ławce powinni być klasy Ronaldo albo de Bruyne. A nie są i grają, a on jak wejdzie…. nic kurna nie gra! Umie tylko naciągać koszulkę na głowe po stracie. I nie mów że “presja trybun” bo jakbyś nie zauważył… trybuny są puste! Więc jak on nie umie grać W SPARRINGACH to jak będzie grał w PRAWDZIWYCH meczach gdy będą pełne trybuny? Poza tym kto chciałby takiego cieniasa? No chyba że na ławkę do P[iasta czy Satli Mielec. Tam droga przetarta przez Tomczyka.

      • Walter pisze:

        100h2o skoro uważasz, że Marchwiński nie jest “sporym talentem”, to sobie obejrzyj chociażby mecz U-19 Polska-Niemcy z jesieni tego roku i zobacz który zawodnik biegający w czerwonej koszulce przyciągnie twoją uwagę swoimi ruchami. Nie będę podpowiadał, bo pewnie się i tak domyślasz o kogo mi chodzi. Obejrzyj sobie urywki które wybierał realizator spotkania do powtórek z pierwszego meczu z Benfiką i Standardem (oba mecze w poznaniu) i zobacz jak się rusza w nich marchewa utrzymując się przy piłce na skrzydle (Benfika) i w środku pola (Standard). Brakuje mu jeszcze właściwych wyborów i większego cwaniactwa na boisku, ale trzeba być ślepym żeby nie dostrzegać jak wielki potencjał ma ten chłopak. Żeby ten potencjał rozwinął w konkretne umiejętności, to musi grać. A takie mecze jak ten z Benfiką (czyli mecze o nic) są najlepszą okazją do tego.

      • Piasek pisze:

        Talent czy umiejętności to jeszcze nie wszystko. Nie wiem czy kiedykolwiek uprawiałeś jakiś sport wyczynowo, ale mimo wszystko powinieneś wiedzieć, że współcześnie w sporcie liczy się przede wszystkim głowa i mental. Bez nich nawet największe talenty przepadają, niezależnie od dyscypliny. Nie bez powodu psycholog w sporcie jest obecnie czymś powszechnym. W czasach internetu, gdzie byle osobnik z brzuchem i piwem w ręku może na Ciebie wylać z fotela do sieci wiadro pomyj, trzeba mieć naprawdę mocną psychikę.

        Co do “presji trybun”, to proszę, nie dodawaj mi słów, których w ogóle nie użyłem, bo nigdzie o trybunach nie wspomniałem, a doskonale wiem, że są puste. Widać to w każdej transmisji :)

        P.S.: Zgadzam się z Walterem, bo żeby nie dostrzegać umiejętności u Marchwińskiego, to trzeba być ignorantem. I nie, nie jestem absolutnie żadnym jego fanem, bo irytuje mnie od dawna tak samo jak i Ciebie. Po prostu nie wszystko w życiu jest dla mnie zero-jedynkowe, zwłaszcza w sporcie.

      • 100h2o pisze:

        Panowie- porusza sie lub nie. Tu idzie o to by DAWAŁ COŚ drużynie jesli już wybiega w 1 składzie a nie tylko poruszał się i miał “kocie ruchy”.Tzw “talentów” naoglądam się do syta ( np taki Robert Janicki, Serafin , Sanocki, Pleśnierowicz, Kurbiel ). To ci z ostatniego rzutu. I jeszcze ( oby nie) może Kownacki. Dla mnie talentem jest RÓWIEŚNIK Marchwińskiego Kuba Kamiński. Talentem nie był np Moder, a dał radę. Daje radę Kędziora który sam mówił o sobie że nie ma wielkiego talentu . Klopp ostatnio pytany dlaczego z Ajaxem wystawia młokosów powiedział ” bo są GOTOWI do gry”. Czy Marchwiński jest GOTOWY do gry? Na pewno? Jak nie niech gra w juniorach starszych czy rezerwach i tak jeszcze się UCZY czegoś więcej niż “kocich ruchów z piłką”. Jemu, jak i Amaralowi talentu nie brakuje, brak mu uporu, ambicji, pracowitości, nie odpuszczania po prostu mocnego charakteru. Bez tego może sobie mieć talent i…. grać w 4 lidze (jak np Majewski czy Peszko). Na razie dla mnie jak i Karbownik to typowy “papierowy/internetowy talent”. Nic więcej. A że w u-20 był dobry z Niemcami? I co z tego skoro inni Polacy banalnie byli ciency !

  49. tylkoLech pisze:

    Zapomniałam oczywiscie podziękować władzom Lecha za zbudowanie zespołu, który ma walczyć na trzech frontach. Czterech bocznych obrońców zamiast skrzydłowych to powinien być wielki wyrzut sumienia dla tych panów

    • Pawel68 pisze:

      Niech wypierdalają,ze swoimi wynalazkami!Ale kasa się zgadza no to zostaną k..na długie lata..

    • Walter pisze:

      Po c**j miał wprowadzać skrzydłowych skoro miał zapakowane 0:3 i pewną przegraną. W dodatku mogło być 0:8. W takiej sytuacji ma szukać gry do przeodu? Serio? Wydaje mnie się, że trzeba zmierzyć siły nad zamiary i zabezpieczyć tyły w obliczu klęski. Czyli to co zrobił Żuraw ściągając z boiska skrzydłowych i wprowadzając obrnońców…

  50. mahum pisze:

    Jakie atuty ma piłkarz Sykora? Może na zimę odleci do ciepłych krajów?

  51. Wlkp. pisze:

    Z uśmiechem powiem paranoja :D sytuacja z dziś i ostatnich tygodni tylko pokazuje i utrwala jakie jest nieprofesjonalne podejście władz Rutków do zarządzania Lechem Poznań !!! Europa nie zasługuje aby oglądać takie podejście trenera i zarządu do gry w LM :P

    • 100h2o pisze:

      Żebyś nie wpadł w czarną rzopacz. To TYLKO nasza pierd..na liga i Lech to zespół ligowy. Wystarczy? A reszta to cuda z bajek i Biblii.

    • Walter pisze:

      Dlaczego nie zasługuje? A co zrobiła Benfica? Dlaczego nie strzeliłą im więcej bramek niż w Poznaniu? Bo ich olała. Dlaczego Real zremisował z Legią a Barcelona przegrała z Wisłą w Krakowie? Bo sobie olewały ciepłym moczem te mecze. Więc czemu Lech nie może sobie olać skoro ma taką potrzebę?

    • Wlkp. pisze:

      A Europa czytaj też my kibice nie zasługujemy aby oglądać sparing w LE – co może mam się użalać nad zarządem i klepać ich po plecy. Po to kibice czekają na awans Lecha do europejskich pucharów raz na kilka lat aby w czwartek obejrzeć kpinę z podejścia do piłki ? Gdybyśmy mieli profesjonalne podejście władz Lecha do piłki to dziś zmiennicy zatrudnieni w tym klubie to byli by Panowie Piłkarze a nie cienie piłkarzy.

      • Walter pisze:

        No dobra, poniekąd się zgadzam, ale obecna sytuacja to jest efekt domina. Posypało się prawie wszystko, więc trzeba ratować co się da. Nie powiedziałbym, że trener temu winny. Zarząd tak, przy czym też się zapewne nie spodziewali tego awansu (czyt. nie chcieli przeinwestować drużyny w trudnych czasach), więc przygotowanie się do LE w 2-3 dni (bo tyle czasu było od awansu do końca okna transferowego) było niemożliwe. Jedyne do czego się mogę przyczepić, to głupkowate wypowiedzi Rząsy o przygotowaniu drużyny do walki na 3 frontach. Ta drużyna po prostu nie jest w stanie ogarnąć tak intensywnego grania. I do tego powinien się przyznać dyrektor sportowy. Przy czym mógłby się z tego wytłumaczyć. Jednak zamiast tego woli robić głupków ze wszystkich dookoła. I właśnie tylko o to mam pretensje.

      • Wlkp. pisze:

        Walter tu poszła lawina. Zgodzę się w 100% że posypało się wszystko ale dlaczego bo znów wyszedł minimalizm Rutkowskich i fakt, że się schowali i zarządu od 1,5 roku nie widać w media nie zmieni tego, że mam dość tych dupowatych decyzji.

    • tomek27 pisze:

      Walter
      Ale co ty porownujesz ? Real czy Barcelona , ktore sobie olewaja z takiego powodu ,ze maja juz pewny awans i w grupie LM graja co roku , w dodatku ich rezerwowi są i tak lepsi niz podstawowi zawodnicy innych dryzun , do Lecha ,ktory w LE gra raz na ruski rok , w dodatku przed meczem mielismy teoretyczne szanse na awans ??? Co to za porównanie z tyłka ?

      • Walter pisze:

        Lech jest w takiej sytuacji, że przy graniu co 3 dni tymi samymi zawodnikami, nie jest w stanie wygrać meczu w ekstraklasie. Ostatnie zwycięstwo (nie licząc tego wymęczonego w Gdańsku, przy słabej grze) miało miejsce 20.09.2020r. po rzucie karnym w ostatnich minutach meczu z Wartą, czyli ponad 60 dni temu. Lech Poznań przy graniu co 3 dni wyglądał jako-tako do połowy września. Później było już tylko męczenie buły i wypruwanie sobie żył w meczach z Charleroi i fazie grupowej. Na ligę już nie starczało mocy. Lech w lidze przez ponad 3 miesiące wygrał 2 spotkania. W fazie grupowej Ligi Europy, Lech wygrał 1 mecz z bardzo osłabionym Standardem, którego obrona w tym meczu wyglądała mniej więcej tak jak obrona naszego zespołu przez cały czas, czyli… słabo. Poza tym Kolejorz przewalił 2:4 z Benficą, której linia obrony w meczu w Poznaniu wyglądała żenująco jak na taki ogromny klub (czyli Benfica też była poniekąd osłabiona. De facto Lech przegrał wszystkie mecze z drużynami na poziomie w Lidze Europy (nie liczę tego spotkania ze zdziesiątkowanym Standardem w Poznaniu) i nie mógł wygrać żadnego meczu w ekstraklasie w inny sposób niż karny w ostatnich minutach. Tak właśnie kończy się granie wypompowanymi zawodnikami przez cały czas- męczenie buły i przegrane w końcówkach meczów, gdy zawodnicy ledwo stoją na nogach. Na co liczyłeś w meczu wyjazdowym z Benficą? Na cud? Liczyłeś, że Lech ma z nimi szansę grając pierwszym składem, który męczył się z Lechią w Gdańsku? Serio? Po co Żuraw miał wstawiać najlepszych zawodników od początku, skoro i tak było pewne, że przegra ten mecz? Nie łudźmy się, Lech nie miał najmniejszych szans w tym spotkaniu, a zamęczenie zawodników przed meczami ze słabeuszami w Ekstraklasie, byłoby głupotą, ponieważ na takich cieniasach właśnie trzeba zdobywać po 3 punkty. A te cieniasy będą gryzły trawę w meczu z Lechem, żeby tylko utrzeć mu nosa. A już na pewno zrobi tak Stal Mielec Ojrzyńskiego- oni będą sobie żyły wypruwali za tydzień. I właśnie w takich meczach potrzeba mieć wypoczętych zawodników, ponieważ tam technika nie wystarczy, jeżeli rywal będzie szybszy i świeższy…

      • Walter pisze:

        Po prostu są czasami takie sytuacje, że trzeba łamać schematy, bo inaczej się nie da. W tym przypadku takim złamaniem schematu było odpuszczenie meczu z Benficą. Mówię to jako kibic, który był zafascynowany tym awansem do fazy grupowej LE. Chciałem, żeby grali w niej dobre mecze nawet kosztem odpuszczania ligi. Jednak to jest dobre do pewnego momentu. Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, jeżeli jest taka potrzeba, i skupić się na robieniu swojej roboty mimo wszystko. Ich robotą jest w tej chwili liga, a Europa to niestety tylko coraz mniej przyjemny dodatek. PS. ale pierwsze mecze w fazie grupowej i całe eliminacje były extra przygodą i uważam, że warto było przewalić kilka meczów w lidze, żeby przeżyć takie chwile w LE. Jednak teraz pora na pszenno-buraczaną ekstraKLAPĘ.

    • tomek27 pisze:

      Walter
      Po pierwsze Lech wygrał w ekstraklasie w Piastem w pazdzierniku , po drugie – nie wiem czemu nie liczysz zwyciestwa z Lechia albo wypominasz ze Lech wygral ,ale po karnym ? Co to za pokretna logika ? Lech generalnie slabo gra w lidze od lat czy gra w LE czy nie , rzadko wygrywa zdecydowanie dominujac rywal ,wiec to są argumenty z tyłka . Poza tym przed nami mecz z Podbeskidziem na własnym boisku – ostatnim w lidze baniamikiem ,skoro my wystawimy rezerwy przed meczem z takim rywalem w meczu ,na ktory sie czeka latami , to jaki jest sens w ogole grac w LE i pucharach ?
      Inna sprawa , jesli Zuraw chce oszczedzac zawodnikow na lige to po co wpuszcza Ramireaz , Alana i Modera przy wyniku 0-3 ???

      • tomek27 pisze:

        Ogólnie bronilem Zurawia ,ale po tym meczu to jest dla mnie trenerski down – do najlepiej grajacego głowa Vertongena podchodzi przy rogu najnizszy i najchudszy na boisku skrzydłowy Skoras ,a 2 metrowy Kaczarawa stoi przed polem karnym
        – Dejewski z rezerw gra w tym sezonie 3 mecze w pierwszym zespole – w tym dwa z Benfica na napastnika wartego 25 mln Euro – zawodnik ktory na codzien gra ptrzeciwko Chojniczance czy Sokolowi Ostroda
        – gramy jak debile wszytko przez Bednarka , to moze sie udac w naszej lidze przy szybkich zawodnikach Benfici kazdy kontakt Bednarka z pilka smierdzial bramką

      • tomek27 pisze:

        No i zmiany – najlepszy ofensywny grasz Awwad schodzi w 60 min ,a najslabszy Marchewa gra do 80min ? i wprowadzenie Modera , Ramireza i Alana przy stanie 0-3 . Matko , ten gosc w ogole ma pojecie co robi ???

  52. mahum pisze:

    I jeszcze jeden piłkarz.
    Kravets. Ten gość grał w Hiszpanii czy w Mongolii albo na Antarktydzie?

  53. mahum pisze:

    Nie wiem ile w tym prawdy, ale za sprowadzenie tego całego szrotu odpowiedzialna jest agencja Fabryka Futbolu, która z Lecha zrobiła sobie poligon doświadczalny. Żeby gnoje faktycznie sprowadzali kogoś wartościowego, ale wciskają nam szrot.

  54. Wlkp. pisze:

    Najgorsze jest to, że po tych wszystkich ostatnich nieudanych meczach do wywiadu pomeczowego kierowani są młodzi polscy piłkarze. Z całym szacunkiem dla Skórasia, Puchacza czy Kamińskiego ja się pytam gdzie jest reszta zespołu, gdzie są ci obcokrajowcy zapomnieli języka – odpowiedzialności ??? To jest nieprofesjonalne.

  55. fox pisze:

    Słuchajcie koledzy przestańcie krytykować Żurawia,że dzisiaj wystawił rezerwy.Nie tak dawno większość z Was pisała,że teraz najważniejsza jest ekstraklapa bo w niej idzie ciężko a LE i tak przegrana więc trzeba się skupić na krajowej lidze a dzisiaj wyżywacie się na Żurawiu za skład.Żuraw wie i wy wiecie,że większość piłkarzy jest zajechanych.Tyle,że trener musi na to zareagować a my możemy udawać,że tego nie widzimy.Myślicie,że jak by grał pierwszy skład wynik był by inny.Otóż nie.Benfica to jest drużyna na LM a nie na LE.Są od nas lepsi o nie dwie a trzy klasy i to pod każdym względem finansowym,organizacyjnym i oczywiście piłkarskim.To jest przede wszystkim klub piłkarski a nie firma piłkarska.Rutki to oni głównie są winni,że dzisiaj Żuraw musiał wystawić taki skład.Zarobili w tym roku kasy jak jeszcze nigdy a nawet na dzisiaj póki co kupili tylko tego Szweda a pewnie 700 tyś.euro czyli tyle ile za beznadziejnego Sykorę.Nawet jak zakupią jeszcze ze dwóch innych za podobną kwotę to nic to nie da.Dla porównania Benfica kupiła tylko Nuneza za głupie 24 mln eurasów.Oczywiście nas nigdy nie będzie stać na wydanie takiej kwoty ale nasz zarządzik nie wyda nawet 1,5 mln za piłkarza bo zawsze są pilniejsze sprawya to akademia a to trzeba oddać kasę papie Rutkowskiemu. W tym sezonie Lech i tak w Europie zrobił wynik ponad normę.Dopóki był siły jakoś to wyglądało.Jak sił zabrakło to jest to co jest i w LE i w naszej rodzimej.

    • 100h2o pisze:

      A wiesz ciekawe. Po MPolski 2015 Piotrh Rutkowski powiedział ” najtrudniej zarządzać SUKCESEM”. No i przyszedł tak naprawdę PIERWSZY SUKCES ( tak – gra w grupie LE) od lat i znowu to może powiedzieć.,Nie zarządzono i teraz sukcesem. NIKT na niego nie był przygotowany. NIKT, nawet my kibole przyzwyczajeni do eurowpierdoli. Uderzył nam do głowy.
      A prawda jest banalna, Lech niekoniecznie LEPSZY od Standardu Liege! Więc gadanie o Benfice i Rangersach to bajkowe marzenia. Na teraz Lech to po prostu NIE TEN POZIOM. Benfika grajac osłabiona WYGRAŁA w Poznaniu ( po niby dobrym meczu Lecha!) 2-4 ! Strzeliła wtedy 4 bramki! Ile strzeliła po słabym meczu? Ile? CZTERY! Dziękuję za uwagę!

  56. Tadeo pisze:

    Wszyscy wiemy że zespół jest zmęczony. Ale czyż nie sam Żuraw wypowiadał się o transferach, że na dzisiaj są niepotrzebne , bo kadra jest na tyle silna że da radę na trzech frontach.A Rząsa za podobne wypowiedzi na temat silnej kadry Lecha , powinien od razu wylecieć z pełnienia tej funkcji.Druga sprawa to rywale czekający na nas w Ekstraklasie. Tacy potentaci jak Podbeskidzie ,Stal Mielec , to wg. Żurawia naprawdę potęga naszej ligi , skoro w LE.musimy się oszczędzać i grać rezerwami.To są kpiny z kibiców. O Rutkowskich i zarządzie szkoda się wypowiadać, banda złodziei i oszustów, którzy nigdy nie mieli szacunku dla kibiców.

  57. Max Gniezno pisze:

    Sam Żuraw nie jest winny temu że jest trenerem. Na chwilę obecną powinien być asystentem i terminowość w dobrym klubie po potencjał z pewnością ma ale zdobywanie doświadczenia idzie mu strasznie wolno i zanim wyciągnie jakiekolwiek wnioski to upływają miesiące.
    Co do dumy, honoru itd. to ciekawe kto z Was nawrzucałby swoim szefom co myślą o ich nieprofesjonaliźmie podczas gdy co miesiąc kasuje z 25.000 zł czy coś koło tego

  58. Siodmy majster pisze:

    Nic już o meczu nie dopiszę , to nie ma sensu . Obserwacja i analiza WYCZYNÓW osób rządzących naszym klubem to masochizm , droga do ciężkich chorób , alkoholizmu i wreszcie autoagresji .Jak to kurwa możliwe ,że jeszcze miesiąc temu byliśmy w raju ,chwaleni przez media w tym telewizję , byliśmy pupilem prawie całej Polski , nadzieją polskiego futbolu na odzyskanie twarzy i nadzieją nas , kibiców ,że przy takim awansie sportowym ,zarobieniu takiego szmalu , zyskaniu takiego PR staniemy się WRESZCIE klubem naszych marzeń , prawdziwą potęgą w Polsce ? Jak to się stało ,że zamiast na kilka , kilkanaście lat zdominować tę ligę i zacząć coś znaczyć w Europie ( np. tyle co kluby czeskie , które w LE regularnie ogrywają kluby z Zachodu i to często na wyjeździe ) błyskawicznie wróciliśmy na nasze miejsce w szeregu znane nam od lat ? Rutkowscy , zastanawiacie się nad tym ? Wiecie ,że następnej takiej szansy może już nie być ? Czy wy wiecie cokolwiek ? Jak wy mnie ludzie wkurwiacie ! Nawet nie zdajecie sobie sprawy !!! :(

  59. klaus pisze:

    Zupełnie nie rozumiem skąd taka irytacja meczem? Co Wy chcieliście wygrać z Benfiką? W polskich drużynach gwiazdami są piłkarze z 3-ciej ligi hiszpańskiej.Jako Lech istniejemy na polskim podwórku-w świecie jesteśmy trzecią ligą.
    Nie mam pretensji o skład ani wynik meczu-ta przykrość była wkalkulowana, nawet pierwszym składem.
    Teraz trzeba się skupić na lidze i zacząć zdobywać seryjnie punkty, bo jeszcze mamy szanse na przyszłoroczny udział w LE. Tzn wielkie nadzieje w eliminacjach i pasmo rozczarowań w fazie grupowej.

    • tomek27 pisze:

      Z takim podejsciem mogli wystawic rezerwy juz na Cherleroi , przeciez na papierze sa lepsi . Po to sie gra w Le z takim zespolami jak Benfica zeby grali najlepsi i zeby sie pokazac w Europie , Dobrze ze nie byles naszym trenerem jak gralismy z MC i Juve bo czesci historii Lecha by nie bylo

  60. El Companero pisze:

    Żuraw zrobił co zrobił, wiedział że nie ma szans na awans. Kolejne porażki w lidze oznaczałyby dla niego pożegnanie z klubem. Przed nim 4 mecze w lidze i 12 pkt a to może wywindować drużynę w tabeli do 5-4 miejsca. A że mecz był mega żenujący w naszym wykonaniu to już inny problem, mamy słabych zawodników i tacy nawet nie potrafią się zamurować. Mogło być 0-2 i byłoby po krzyku, ale mamy Bednarka i zawsze wpada coś więcej. Z jednej strony rozumiem jazdę mediów ogólnopolskich po drużynie, z drugiej to przecież my kibice Lecha domagaliśmy się : punktujcie w lidze, olać LE bo i tak szans na awans nie ma.Dziennikarzom łatwo krytykować ale jeśli zawodnik nie potrafi grac co 3 dni to jak ma potem wygrać z takim Podbeskidziem, które poczuje się mentalnie silniejsze wiedząc że przeciwnik może być zmęczony i jedna akcja, jeden strzał może go dobić. Przecież drużynie grającej w pucharach nikt meczu nie przełoży w lidze, nawet nie umożliwi żeby klub nie wysyłał kadrowiczów na mecze towarzyskie, albo tych co siedzą na ławce w kadrze A. Dlatego jest jak jest, bo jesteśmy słabi i nie mamy ławki , która zrobi różnicę.

    • El Companero pisze:

      no i jeszcze: dla nas sukcesem tak naprawdę był sam awans do grupy, cel osiągnięty i nie nazwałbym tego celem minimum bo to był cel max. Gdyby udało się go powtórzyć za rok to pewnie cele byłyby inne. W LE jest wiele drużyn, które ,,żerują,, tylko na awansie do grupy. Na kasie zarobionej za awans. Po prostu w tej grupie są, reklamują się ale wyników nie mają. Mimo to jestem negatywnie nastawiony do drużyn np z Belgii, które co roku rozpoczynają przygodę pucharową od 4 rundy grając ze słabszym rywalem. Co roku mają awans i kasę z tego awansu. Albo te drużyny, które już w tej grupie są i nie musza o nią walczyć. Nie wiem czy też mają kasę za sam pobyt w grupie bez eliminacji. Pewnie tak. To są drużyny -pasożyty ligi europejskiej. W sumie patrząc na inne grupy LE , to jest kilka drużyn, które mają gorsze wyniki od Lecha.