Top 10 (27.11-02.12)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w “Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie “Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w “Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: F@n do newsa: Śmietnik Kibica

“Mamy fatalnie zbudowaną kadrę. Pierwsza 11 jest bardzo dobra, ale ławka…
O środku obrony mówiło się od dawna. Na ekstraklasę jeszcze starczyło. Jak zwykle kibice mieli rację, prawie zawsze mają. Tu trzeba znowu zrobić rewolucję, co jest na szczęście ułatwione wypożyczeniami. Zajmę się tylko zawodnikami z pola. Prawa obrona. Alan okej, Butko teraz słabo, ale wiemy na co go stać. Uważam, że dla nas i dla niego najlepsze będzie pozostanie, ale nie za jakąś wysoką pensję. Środek obrony. Satka chyba zmęczony, ale stoper wysokiej klasy. Rogne, Crno to zawodnicy do rotacji. Dejewski out i trzeba sprowadzić kozaka.
Lewa obrona. Krawec to ma jakieś atuty poza siłą fizyczną? Nawet dośrodkowania ma słabe. Puchacz odejdzie i trzeba znaleźć dwóch ŚO. Jeden do 1 składu i drugiego to chyba jakiegoś młodego z zewnątrz. Polska lub zagranica.
Środek pola. Muhar out, Moder odejdzie. Potrzeba dwóch klasowych piłkarzy. Marchewa pewnie zostanie, bo problem z młodzieżowcami będzie, ale uważam,.że powinien być wypożyczony, a Julek powinien być zmiennikiem.
Skrzydła. Kamiński klasa, Skóraś też okej. Sykora rozczarowanie… Awwada sklasyfikuję ogólnie jako pomocnik. Chyba jedyny z wypożyczonych daje nadzieję. Liczę, że dostanie więcej szans i pokaże jakość.
Napastnicy: Ishak klasa, Kaczarawa słabo. Nie ma sensu go trzymać. Liczę, że Filip Szymczak go szybko wygryzie jak wyzdrowieje. Biednie wygląda ta nasza kadra. Liczebna może i jest, ale jakości w niej niewiele. Do gry mamy 14-15 pilkarzy na minimum solidnym poziomie…”

Autor wpisu: Siodmy majster do newsa: Wasze oceny za mecz z Lechią

“Na Ishaka zawsze można liczyć, nigdy nie schodzi poniżej poziomu do jakiego nas przyzwyczaił i niech tak zostanie. Bednarek albo doprowadza nas do szału albo wybrania mecz i 3 punkty. Zaczął nawet wychodzić do dośrodkowań, może coś zrozumiał i jeszcze będziemy się cieszyć,ż e do nas trafił. Rogne jak jest zdrowy i skoncentrowany to jest ścianą i skałą. Tiba, Pucha i Modziu zajechani i widać to w postaci mega zjazdu tych ważnych graczy. Kamyk niech jak najszybciej wróci na ścieżkę szybkiego rozwoju, o Sykorze mam kiepskie zdanie i trudno mu będzie je zmienić w mojej świadomości. Marchewa to temat na dłuuugie opowiadanie, na pewno nie na krótką wzmiankę przy ocenach za mecz. Zaapeluję tu do osób decyzyjnych w klubie LECH POZNAŃ: szanowni panowie czy Wy naprawdę chcecie by Filip, który rozpoczął swą karierę w dorosłej piłce od kilku ważnych goli m. innymi przeciw Legii, który ma ogromny potencjał, który był ulubieńcem trybun i wzorem doskonałego rozwoju młodego piłkarza stał się wrakiem sportowca? Czy Wy naprawdę chcecie w imię skasowania miliona czy dwóch (nie liczcie na więcej, naiwnych nie ma) zniszczyć chłopaka i sprawić, że za dwa lata znajdzie się gdzieś na polskiej prowincji lub w trzeciej lidze niemieckiej? Zmuszacie Żurawia by wystawiał typowego środkowego, ofensywnego pomocnika gdzie popadnie, by robił za zapchajdziurę bo ma grać !!! Gdzie Wam się tak spieszy ze sprzedażą tego chłopca? Mało wam szmalu w kabzie tej jesieni? Trzeba coś ratować w finansach czy wiecie o zdrowiu Filipa coś, czego my nie wiemy i chcecie się go pozbyć ZA WSZELKĄ CENĘ? To jakaś patologia co wyprawia się temu zawodnikowi. Opamiętajcie się, ten chłopak nie zasłużył by tak go krzywdzić. Macie brylancik w rękach, doszlifujcie go do jasnej cholery, ale nie kurwa papierem ściernym. Bo zamiast zarobić stracicie, a chłopak stanie się bryłką węgla zamiast klejnotem !!!”

Autor wpisu: deel do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu ze Standardem

“Obejrzałem to, pożal się Boże, widowisko i nic mnie nie zaskoczyło. Przegraliśmy po bramce w 93 minucie. To już norma. A co poza tym? Gramy bez bramkarza. To co odwala Bednarek w bramce to już przechodzi ludzkie pojęcie. Pierwszy gol – jak można zbijać piłkę na środek bramki? Widać można. Druga bramka – wystarczyło się WYBIĆ do piłki i ją wypiąstkować (na 100 bramkarzy, 99 by tak zrobiło, a tymczasem nasz błazen zrobił półobrót w miejscu, z opuszczonymi łapami, a piłka przeleciała metr od niego. Wniosek: na linii też bronić nie potrafi. Butko. Wypożyczony z kontuzją. Jak się już wyleczył to teraz będzie pół roku dochodził do formy. Ale już nie w Lechu. Satka po awansie kadry Słowacji na Euro, jeszcze chyba nie doszedł do siebie po świętowaniu. Czarny to 3/4 obrońcy. Do jedynki dobija kiedy obok niego grają będący w formie Satka lub rzadziej Rogne. Puchacz zamknął mordy krytykom. To nie jest na razie obrońca tylko skrzydłowy więc na Euro raczej nie pojedzie. Moder jest zajechany fizycznie, stąd te straty, złe zagrania – im dalej w mecz tym gorzej. Tiba dzisiaj nie miał z kim grać. Każda piłka do Ramireza to strata. Albo błąd techniczny, albo za długi przewód myślowy. To też wynik zmęczenia. Skóraś poprawnie. Sykorze dojście do poziomu Jóźwiaka może zająć ze dwa lata. Ishak na swoim poziomie. O zmiennikach, poza faktem wejścia na boisko co odnotowano w protokole, nie można napisać niczego pozytywnego. To co dzisiaj obserwujemy było wiadome od początku sezonu. Nie da się grać co trzy dni 13-14 zawodnikami od sierpnia do grudnia. Reszta składu to szrot, który nawet grając w rezerwach, na poziomie 2 ligi nie dawał drużynie jakości, a do tego paru spadochroniarzy na tzw. wypożyczeniu – do tego miernej jakości. To jest filozofia Piotra Rutkowskiego. Wyłącznie promocja młodych z Akademii. Kosztem wszystkiego. Ten sezon przyniósł jeszcze bonus w postaci awansu do grupy LE – 6 meczy promocji gratis! W zimie za parę dodatkowych szekli pożegnamy Modera. W lecie Puchacza i Kamińskiego i… zaczniemy budować zespół od nowa. Dowiemy się, że strategia klubu zdaje egzamin. Że walczymy jak równy z równym z europejskimi potentatami. Że potrzeba czasu. Piłkarze Lecha są jak Polskie Wojsko w ’39. Waleczni, robią czasem rzeczy niemożliwe. Ale do czasu. Bo ponad nimi jest też dowództwo klubu. Silne, zwarte i gotowe… Ci ludzie popełniają błąd już w momencie kiedy wstają z łóżka. A później jest już tylko gorzej. Jeszcze dwa mecze w LE i wracamy do punktu, w którym kibice powiedzieli: “mamy kurwa dosyć!”.”

Autor wpisu: Kuki do newsa: Pięć szybkich wniosków: Standard – Lech 2:1

“Nie zgodzę się z punktem pt. “Znów nietrafione zmiany”. Moim zdaniem te zmiany były celowe, czy wręcz “pretensjonalne”. Te zmiany wcale nie miały być trafione, nie miały na celu odwrócić losów meczu – to był pewnego rodzaju manifest trenera w którym coś już chyba pękło w tamtym czasie.
Czy ktoś naprawdę wierzył, że ściągając jednym ruchem Modera + Tibę i wprowadzając jednego tylko Marchwińskiego za nich można stworzyć jakieś zagrożenie? Tu nawet nie ma co się pastwić nad Marchwińskim, bo on robi co może, ale po prostu jest rzucany z pozycji na pozycję i nie może w spokoju popracować nad własnym rozwojem.
To jedno, drugie to fakt że gdyby Crnomarkovic nie zachował się jak idiota, to Satka by pewnie przesiedział na ławce całe spotkanie i nie miał okazji popisać się kolejny raz w polu karnym.
Kolejna sprawa – co w składzie robi Klupś? Pytam poważnie. Po co on jedzie do tej Belgii, skoro i tak w hierarchii skrzydłowych jest niżej niż prawy obrońca Czerwiński? Żuraw wychodzi na wywiad z TVP i mówi że na ławce nie miał żadnego skrzydłowego :) Rozumiecie to?
Kaczarawa to chyba więcej zamieszania by robił w Piekarni Gruzińskiej niż w ataku takiego klubu jak Lech. Oddać tego kalekę jak najszybciej! On w tym momencie zabiera miejsce Sobolowi, czy nawet Tomczykowi. Gdzie jest Szymczak, Wilak? Inni młodzi?
Tutaj widać co Żuraw chce grać i ja to popieram w całości. On po prostu nie ma do tego wykonawców. 8 rezerwowych jak wczoraj (w tym jeden beznadziejny bramkarz, nieprzydatny Klupś + Kaczarawa) to jest kadra dla Stali Mielec, ale nie Lecha. Ja osobiście uważam, że Żuraw tym awansem osiągnął maxa, a teraz przez zmęczenie kluczowych zawodników WSZYSTKO się posypało.
Trener podobno pół przerwy tłumaczył tym bałwanom żeby grać mądrze, UWAŻAĆ NA KARTKI. Nawet w drugiej połowie krzyczał żeby więcej grać piłką. No ale kto to ma zrobić? Kaczarawa?”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pięć szybkich wniosków: Standard – Lech 2:1

“Z tym Kacharavą i piekarnią gruzińską dobre :)
A tak na poważnie też się zastanawiam, czemu to Gruzin wchodzi z ławki za Ishaka zamiast Awwada. Na obecną chwilę prawie nic nie daje drużynie. Szymczak gdy był zdrowy na początku sezonu dawał dużo więcej drużynie i miał lepsze liczby wchodząc z ławki. Teraz jest kontuzjowany, ale liczę na to, że jak wróci do zdrowia, to on będzie zmiennikiem Szweda.
Co do Klupsia to dobre pytanie, co robi w składzie? Jeśli prawy obrońca Czerwiński wchodzi na skrzydło za innego skrzydłowego, a Żuraw mówi, że na ławce nie ma żadnego skrzydłowego, to coś jest nie tak. Wobec tego powołanie Klupsia jest pozbawione sensu, też wiem, że gra głównie w rezerwach i nie jest w najlepszej formie, ale zwykle za skrzydłowego wchodzi skrzydłowy. Tymka nie skreślam, niech odbudowuje formę i pewnie Żuraw go kiedyś na boisko wpuści, ale na obecną chwilę jeśli ma nie grać jak Linetty swego czasu w reprezentacji, to szkoda, żeby siedział na ławce.
Trener akurat boi się ryzykować i to widać. Uparł się, by wpuszczać na boisko Kacharavę i Marchwińskiego i tego się będzie trzymał, zbyt przewidywalne są nasze zmiany. To, że zmiennicy nic nie wnoszą to jedno, ale jaki sens jest wpuszczać na boisko kogoś, kto nic nie wnosi do gry? Od Gruzina to i Sobol mógłby lepiej zagrać. A Awwada nie ma jak ocenić, bo za mało gra i trener woli sobie Marchwińskiego za niego wpuścić. Wiem, co ktoś powie – słaba ławka rezerwowych. Ja też to wiem. Tylko nie rozumiem, dlaczego trener nie próbuje czegoś nowego? Sobol wyróżnia się w rezerwach, mógłby dostać szansę z ławki w lidze, tak samo Awwad może wejść zamiast Marchwińskiego. O to mi chodzi właśnie.
Zgadzam się, że Żuraw nie ma wykonawców, ale sam też często nie pomaga swoimi decyzjami. To co gra teraz drużyna to osobna kwestia, bo mając te 5 punktów więcej w lidze bylibyśmy w dużo lepszej sytuacji, ale jest jak każdy widzi. Dlatego, gdy wrócą po kontuzji Szymczak i Awwad to liczę na to, że Żuraw da im szansę, by więcej grali. Gorzej niż Kacharava i Marchwiński raczej nie zagrają. Gdy oni będą dostępni, trener będzie miał większe możliwości i pole do działania. Ale jeśli wtedy nadal będzie stawiał na młodego Filipa i Gruzina, to niech potem nie ma do nikogo pretensji.”

Autor wpisu: torreador do newsa: Wypowiedzi trenerów po Standard – Lech 2:1

“Muro
Przymierzałem się do napisania dłuższego tekstu, ale już tego nie zrobię. Uprzedziłeś mnie, więc się nie będę powtarzał. Cały czas powtarzam, o czym pisze też powyżej leftt, że dla Rutków liczy się tylko akademia, a jeśli coś dodatkowo wpadnie to tylko przez przypadek. Stąd też, główną wytyczną jest wystawianie młodzieży, nawet kosztem wyniku. Ile razy już powtarza się sytuacja, gdy przy korzystnym wyniku Żuraw wprowadza Marchwińskiego (który jest kompletnie bez formy, ale musi być promowany) i…tracimy punkty. Podobnie sytuacja ma się np. z Puchaczem. Nie wiem czy informacja od Magdziarza (że to ostatni sezon Tymka w Lechu) czy przemęczenie, ale Puchacz w ostatnich meczach kompromituje się jako obrońca. Wczoraj zawalił kolejną bramkę w stylu podobnym jak z Rakowem, a ponieważ coraz mniej wnosi też w ofensywie, przydałoby się usadzić na kilka meczy, no ale jego trzeba promować!!! Wiem oczywiście (o czym już pisałem nieraz) że Żuraw nie ma ławki, więc to jest argument że Puchacz musi grać. I tak dochodzimy tradycyjnie do sedna sprawy czyli polityki Rutkowski: akademia tak bo kasa, MP już niekoniecznie, bo też sporo kłopotów i niepotrzebnych wydatków. Tak postępowali we Wronkach, tak działają też i w Poznaniu. Stąd też kiedyś nazwałem tę drużynę Lechem Rutkowskich. Nie mylić z Kolejorzem któremu kibicuję od początku lat 70-tych.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

“Lech owszem ostatnio nieźle zarobił i nieco odkuł się finansowo. Pamiętajmy jednak, że Lech ma do wyrównania straty z ostatnich kilkunastu miesięcy oraz musi oddać Papie Rutkowi kilka milionów pożyczki. Dodatkowo, czasy są takie że wszystkie kluby stoją teraz gorzej z finansami bo pozbawione je stałego źródła przychodów (przychody z dni meczowych). W takich okolicznościach kluby mające trochę gotówki “w zamrażarce” pewnie będą ostrożnie dysponować tymi pieniędzmi, mając z tyłu głowy że nie wiadomo ile jeszcze ten koronapierdolec potrwa i kiedy znów będzie można normalnie zarabiać na dniach meczowych. Pragmatyzm by przede wszystkim przetrwać trudny okres. Znając Rutków, to oni wręcz uznają to za świetną wymówkę do kontynuowania polityki wronieckiego minimalizmu. Dlatego nie spodziewałbym się szaleństw na rynku transferowym. Prędzej oczekiwałbym większych ruchów transferowych latem 2021, bo wtedy świat powinien już wracać do normy oraz Lech powinien zarobić kolejne miliony ze sprzedaży Kamińskiego lub/oraz Puchacza lub/oraz z ewentualnego procentu od transferu Bednarka który imo najpóźniej w 2022 roku wyląduje w klubie z angielskiego top 6.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Lechią

“Wreszcie zamiast straty punktów po ładnej grze mamy komplet po średniawym meczu. Bednarek bardzo przyzwoity w obronie, ale jak ktoś jeszcze napisze, że on dobrze wyprowadza piłkę nogami, to się zakrztuszę śmiechem. Mało rzeczy mnie dziś tak wkurzało jak te lagi po autach lub do graczy Lechii. Obrona bardzo przyzwoicie (szczególnie środek), ale boczni grając poprawnie w defensywie nic nie dali z przodu. Środek pola słabowity, nikogo nie da się wyróżnić. Brak jakościowych zmienników bije po oczach. Kamiński jeszcze nie wrócił do pełnej formy, ale nic nie spieprzył, więc ocena neutralna. Podobnie Sykora, choć w jego przypadku lepszy mecz niż kilka poprzednich. Ale nadal bez szału. Ishaka lubię i dlatego ocena pozytywna, ale tak naprawdę to przeciętnie plus. Muhara zauważyłem tylko przy faulach (na szczęście niezbyt ostrych jak na niego), Marchewę przy bojaźliwym wyborze w końcówce (chyba chłopak do odbudowy mentalnej), Puchacza przy dwóch stratach – generalnie zmienników jak zwykle nie mamy. Osobną kategorią jest tu Kaczarawa. Byłem zadowolony, że do nas przychodzi, a na razie duże rozczarowanie. W ogóle chłopa nie widać. Punkty najważniejsze, o reszcie szybko zapomnijmy.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Pięć szybkich wniosków: Lechia – Lech 0:1

“Dziś Lech zagrał mecz typowy dla naszej Ekstraklasy, uważnie w defensywie, przeszkadzając rywalowi, oraz wyprowadzenie akcji bramkowej i obrona wyniku. Przy takim samym stylu gry Lechii, zadecydowało o zwycięstwie szczęście i jedna bramka. Brawo, tak się gra w naszej lidze w momencie, w którym drużyna wyraźnie nie wyróżnia się formą od reszty zespołów. Taktyka naszej drużyny zaskoczyła rywala, który nie wiedział za bardzo jak zabrać się za Lecha który częściej wybijał piłkę niż rozgrywał od bramki , a ataki prowadził mniejszą liczbą piłkarzy niż zazwyczaj. Sposób gry przyniósł trzy punkty, zmęczona ciężkim sezonem drużyna mogła wreszcie cieszyć się że zwycięstwa. Lech po trzech meczach w których stracił bramki w ostatniej akcji meczu, tym razem zagrał skoncentrowany do końca, nawet nie wykorzystując w końcówce okazji na kontrataki ograniczając się do przetrzymywania piłki i grając na czas. Wreszcie przy braku formy i zmęczeniu zespół zagrał wyrachowaną piłkę zamieniając efektowną grę na skuteczną. Choć źle się oglądało Lecha defensywnego, to jednak efekt ucieszył chyba wszystkich. Ja czekam już na następny mecz ligowy i liczę na kolejne zwycięstwo. Wynik meczu w Lidze Europy tak naprawdę nie ma już żadnego znaczenia. Brawo za dzisiejsze zwycięstwo na trudnym terenie.”

Autor wpisu: Muro do newsa: Wypowiedzi po meczu Standard – Lech

“Dzień dobry, dzisiaj na spokojnie i z dedykacją dla tych, którzy tu ciągle bronią i Dareczka i zawodników i pohukują, że wielki Lech Kolejorz. I – w punktach, żeby się dobrze czytało.
1. Lech obecnie gra ponad stan. To, że znalazł się w fazie grupowej to sukces i tyle, jedyny w tym sezonie. Miał świetny wrzesień (nawet licząc mecz ze Śląskiem), potem się to skończyło. Dlaczego?
2. Bo Lech nie ma kadry. Nie ma zmienników, nie ma jakości, nie ma kim grać. Ma żenadę na ławce i kpiny w postaci Dejewskiego na Benfikę, czy uparcie wprowadzanego Marchwińskiego w 70 minucie (plus minus) i Kaczarawy w 80 (plus minus). Nie ma głębi składu, nie ma rezerw, nie ma z czego brać.
3. A to co kłamie z uśmiechem na ustach dyrektor sportowy Rząsa to przykład nieudolnego, prymitywnego i szaleńczego pr, czego dał przykład przed wczorajszym meczem (“dajemy sobie radę na trzech frontach”). Mitoman, polityk i obłudnik.
4. Dlaczego więc Lech we wrześniu grał dobrze, a teraz nie? Z prostej przyczyny – podstawowy skład jest zajechany. Taki Moder, który od mniej więcej września niczego nie gra – ma zdaje się najwięcej minut na jesieni z wszystkich polskich ligowców! To facet, którego sprawy przerosły: reprezentacja, puchary, liga, mitologizacja. To piłkarz, który być może za rok, albo za dwa lata poradziłby sobie z takimi obciążeniami, ale nie teraz, bo rok temu grał to co grał – wszyscy pamiętamy – i w systemie jeden mecz na tydzień (o ile). To jak uporczywie wystawiamy zawodnika Brighton w podstawie – to mamy tą szeroką kadrę? (to pytanie retoryczne dla niedowiarków i klakierów).
5. Otóż – raz jeszcze – gówno mamy, a nie kadrę. Gdyby ten Lech, w tym składzie, nie grał w pucharach, to i tak paru grajków byłoby obciążonych przez grę w reprezentacjach – i tych np. cholernych barażach, w których grali np. i Satka i Kaczarawa. Dlaczego Kaczarawa gówno gra? Raz – że nie miał czasu się wpasować, a dwa – bo właśnie kadra, a trzy – chyba mu nie zależy, po prostu, jak widzi Ishaka to wie, że się nie przebije. Znamienne jego zachowanie wczoraj w okolicach pięciu minut po wejściu – stanął na środku i oparł ręce na kolanach, że niby taki zmęczony. Typ do odstrzału natychmiast zimą. Możemy tylko żałować, że ten młody napadzior (Szymczak? nie pamiętam już) złapał kontuzję, on by dawał więcej i więcej się starał.
6. Gówno mamy, jeśli chodzi o transfery do klubu. Sykora gówno gra i gówno pomaga, facet z potencjałem, ale totalnie irytuje. Poza nim – może Awwad – ale albo nie wpuszczają, albo niby kontuzjowany, a poza tym – i tak na wypożyczeniu. Ci wszyscy którzy mówili, że Sykora zastapi Jóźwiaka – wystąp! (tu szyderczy śmiech)
7. Gówno mamy, jeśli chodzi o pracę trenerską (tu chyba brak Skrzypczaka się odzywa), choć – oczywiście – przecież nic się nie da wytrenować, jak się gra co trzy dni, prawda, panie Dareczku? Mamy te same zmiany, na tych samych pozycjach, w kółko macieju i totalnie bez sensu i bez pożytku. A po co te zmiany? Wiadomo – chodzi o transfer Marchwińskiego. I o promowanie nowych twarzy. A wracając do trenera – jakie doświadczenie ma Żuraw w tym co robi? Zresztą – o czym mówimy, skoro trenerem reprezentacji jest trener, którego sukcesem jest piąte miejsce w polskiej lidze? Czego on nauczy, co on wymyśli, jakie rozwiązania taktyczne zrobi? Wracając do Żurawia – czy widać np. zmianę taktyki? Nie. Czy widać inne ustawienia w środku pola? Nie. Albo trio Tiba-Ramirez-Moder coś zrobi, albo nie zrobi. Jak tak jak wczoraj Moder gra katastrofalnie, Tiba zawalił bramkę, to jest jak jest. Co robi Dareczek? Wpuszcza bocznych obrońców na skrzydła!!! Przecież to są kurwa szczyty! A gdzie np. drugi bramkarz, który będzie naciskał pierwszego? Wczoraj akurat Bednarek był niezły – ale chodzi o sam progres i system. A może w tych poprzednich meczach też Bednarek był zmęczony? W końcu w dobie pandemii podróżowanie nie jest ani fajne ani przyjemne…
8. Gówno mamy, jeśli chodzi o młodzież. Młodzież gra super, jak ma czas na odpoczynek i gra bez presji. Lupa na Lecha, pr na Lecha i hype na Lecha – taki Kamiński to już reprezentant prawie (bo gdyby nie kontuzja, to byłby), Moder, Puchacz i kto tam jeszcze – Czerwiński i Gumny, wcześniej Jóźwiak. I teraz na siłę Marchwiński – z tym przerażeniem w oczach i tą żelową fryzurką, bez ikry i bez sensu, bez zaangażowania ale z głową w chmurach – to wszystko szkodzi tym młodym chłopakom! Wszystkim! Nagłe zainteresowanie mediów, nagłe granie dwa-trzy razy tyle (porównajcie z ilością gier w zeszłym sezonie na jesieni!) – oni NIE SĄ DO TEGO PRZYGOTOWANI! A to wina ich trenerów i wina sztabu szkoleniowego Lecha Poznań! I wina właścicieli Lecha Poznań! Gdyby faktycznie była szeroka kadra, to gralibyśmy DOBRZE na trzech frontach, a jest jak jest.
9. O właścicielach – Rutku i Gargamelu – nie chce mi się pisać. Po chuj jakiś tam kolo ze Szwecji na wiosnę, jak jest potrzebny od września? Dlaczego gramy obronnym trio Rogne (nieźle, jak nie ma kontuzji), Crno (wiadomo, nie podskoczy wyżej, a że gra głupio i sił nie ma, to gra jak wczoraj) i Satka (najlepszy z nich, ale zajechany maksymalnie, a jeszcze plotki chodzą, że zimą wyleci)? Dejewski raz i tyle? To groteska jest, jak co roku. Przerosło ich granie w lidze Europy? Nie można było kupić zawodników latem, lepszych od Sykory rzecz jasna i wkomponować ich na jesieni? Co mi da teraz powrót Van Der Harta i rywalizacja dwóch przeciętnych bramkarzy, od wiosny w górę? W jednym meczu ligowym zagra jeden, a w drugim ten drugi, żeby się nie obraził?
10. Ishak – dlatego gra dobrze, że? Właśnie, nie gra w kadrze, nie jeździ, nie lata, siedzi i trenuje. I już zdaje się jest najlepszym strzelcem Lecha w pucharach (to też groteska, nawet nie jedna runda!). Tiba – jak nie ma kontuzji i nie robi błędów jak wczoraj – też pan piłkarz. Nawet Ramirez się zbiera – bo nie gra w kadrze i siedzi i trenuje. Bednarek – takoż samo. A granie w takim szaleńczym maratonie – “szaleńczym” dla polskich ligowców – to zdaje się pułap za wysoki dla większości składu, co widać po ostatnich meczach.
11. I na koniec – nic nie ugramy z Lechią w niedzielę, w ogóle jeszcze mocno pogubimy punkty tej jesieni. I wisi mi to kompletnie. Wczorajszy mecz oglądałem na luzie, ale w 93 minucie śmiałem się szyderczo przez minutę. Bo tak będzie dalej – Lech nie ma siły, nie ma kim grać, nawet jak wystawi rezerwy totalne na np. Benfikę, to i tak mu to nic nie da i nic nie pomoże w lidze. Stracimy punkty, jesienią coś czuję nie tylko Modera ale kogoś jeszcze, na wiosnę nic się nie uda odrobić i jest prawie pewnik, że za rok nie zagramy w pucharach (nie liczę na puchar polski, te mentalne pizdy i tak tego nie udźwigną). A jeśli tak będzie, to będzie kolejna wyprzedaż (bo Euro!) i kolejny brak wartościowych następców. Będziemy grać za rok Sobolem, Szymczakiem i Letniowskim z opcją ich sprzedaży. I paralitykami w obronie, bo tu trudniej promować i sprzedawać (a Puchacza już nie będzie). I mimo zysków i pieniądza z Europy – klub potoczy się w znanym nam wszystkim kierunku, mając nas kompletnie w dupie. Na wiosnę Legia zdobędzie tytuł kilka kolejek przed końcem i to ona będzie grać zamiast nas w pucharach konferencji, czy czegokurwakolwiek. I tak w kółko do zajebania.
Lech Poznań pod Rutkowskimi to patologia. To przegrany projekt. To gen mentalnych pizd i minimalistycznych frajerów, nie dźwigających presji. To okno wystawowe akademii z wystawionym środkowym palcem dla kibiców. I każdy mający Lecha w serduchu to wie. A pikników i frajerów można zawsze kroić.
Nie chodzę na mecze, nie kupuję produktów od LP, bojkot trwa. Parę lat temu obiecałem sobie, że zmienię postanowienie, JAK COŚ WYGRAJĄ. Otóż – “mamy kurwa dosyć” – trwa i trwa mać. Ten zespół z tym trenerem i z tymi właścicielami niczego nie wygra – chyba, że przypadkowo, przy okazji, w całkowicie niezamierzony sposób.
Czy bycie Kibolem Kolejorza jest trudne? Nie. Owszem, szydera jest, na lewo i na prawo. Ale ja patrzę dłużej i dalej – kibicuję i chodzę (chodziłem, sorry!) na mecze od wiosny 1990, to daje mi 30 lat świadomego i pełnego oddania kibicowania z moich 46. Tak: zawsze mecz obejrzę. Tak: ustawiam plan dnia, żeby ten mecz obejrzeć. Tak: w niedzielę też zerknę, ale bez emocji i tylko tak, bo inaczej nie da się.
I mam 30 lat doświadczeń za sobą – pięknych, strasznych, Lecha w Europie, Lecha w drugiej lidze (pamiętacie Adi Pintera?), grania ponad stan (jak PP z Czesiem), grania planowanego i na poziomie (jak lata 90-91, gdzie przyznawano 3 pkt za zwycięstwo różnicą trzech goli, byłem np. na meczu 6-0 ze Stalą Mielec, na którym Juskowiak zdaje się walnął piątaka, a trener Stali powiedział coś w tym stylu, że rozgrywanie meczów ligi nie ma sensu, bo Lech jest poza zasięgiem wszystkich drużyn w Polsce). To jest moja wiara, to są moje wspomnienia, to jest moja siła.
Ja tych chujów z Wronek po prostu przeczekam.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <