Zapowiedź: Lech – Podbeskidzie

W niedzielę, 6 grudnia, o godzinie 17:30 w meczu 12. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021, Lech Poznań zagra u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. W czwartek obowiązkiem dla Benfiki Lizbona było pokonanie Kolejorza. Teraz dla Kolejorza obowiązkiem jest ogranie “Górali”.



Lech Poznań w czwartek nie dał z siebie wszystkiego, wielu podstawowych zawodników grało mało, dlatego niedzielne zwycięstwo nad beniaminkiem zajmującym ostatnie miejsce w tabeli to obowiązek Kolejorza. Już najwyższy czas zacząć gonić czołówkę, wygrać 2 ligowe spotkanie z rzędu i strzelić parę goli najgorszej defensywie w PKO Ekstraklasie. Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w niedzielę są gospodarze, ale lechitom nigdy nie grało się łatwo z bielszczanami. W sezonie 2015/2016 poznaniacy przegrali oba mecze z Podbeskidziem tracąc w nich aż 5 bramek. W dotychczasowej historii “Górale” nieźle radzili sobie przy Bułgarskiej, poznaniacy nie pokonali bielszczan u siebie od marca 2014 roku, dlatego mimo formy i kiepskiej na papierze kadry przeciwnika jutrzejszy bój wcale nie będzie łatwy dla Kolejorza.

Trener Lecha Poznań, Dariusz Żuraw nie będzie mógł jutro skorzystać z usług kontuzjowanego Filipa Szymczaka, Niki Kacharavy oraz rekonwalescenta Mickiego van der Harta. Z kolei w ekipie Podbeskidzia Bielsko-Biała szkolonej przez Krzysztofa Brede było ostatnio trochę urazów i problemów z koronawirusem. Pod znakiem zapytania jest niedzielny występ Martina Polacka, Kornela Osyry, Kamila Bilińskiego, Filipa Modelskiego oraz Bartosza Jarocha.

Arbitrem niedzielnych zawodów przy Bułgarskiej będzie Wojciech Myć z Lublina. Jutro faworytem do zwycięstwa według bukmacherów będą gospodarze. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi 1.35, na remis 5.50, a na triumf Podbeskidzia Bielsko-Biała 8.00. Decyzją władz państwa stadion będzie zamknięty dla kibiców. Na trybunach zasiądą tylko przedstawiciele obu klubów, oficjele oraz garstka dziennikarzy. Pozostali będą mogli obejrzeć niebiesko-białych w akcji na C+ Premium. My zapraszamy natomiast do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania. Pierwszy meldunek prosto z Bułgarskiej pojawi się na KKSLECH.com już o 16:00. Początek meczu 12. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021, KKS Lech Poznań – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała w niedzielę, 6 grudnia, o godzinie 17:30 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu.



Przewidywane składy:

Lech: Bednarek – Czerwiński, Rogne, Crnomarković, Puchacz – Tiba, Moder – Skóraś, Ramirez, Kamiński – Ishak.

Podbeskidzie: Pesković – Danielak, Komor, Rundić, Gach – Kocsis, Rzuchowski – Sitek, Marzec, Sierpina – Roginić.

Mecz: KKS Lech Poznań – TS Podbeskidzie Bielsko-Biała
Rozgrywki: 12. kolejka PKO Ekstraklasy 2020/2021
Termin: Niedziela, 6 grudnia, godz. 17:30
Stadion: Miejski, ul. Bułgarska 17
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Miejsce gospodarzy: 9
Miejsce gości: 16
Najlepszy strzelec gospodarzy: 6 – Ishak
Najlepszy strzelec gości: 5 – Biliński
Poprzedni mecz: Podbeskidzie – Lech 0:3 (2016, PP)
Domowa forma gospodarzy: 1-3-0, 7:6
Wyjazdowa forma gości: 0-2-3, 5:14
Przewidywany styl gry gospodarzy: gra w ataku pozycyjnym
Przewidywany styl gry gości: gra z kontry
Spodziewany poziom emocji (1-6): 4
Bukmacherzy 1 x 2: 1.35 – 5.50 – 8.00
Relacja na żywo: Raport KKSLECH.com z Bułgarskiej od 16:00
Transmisja tv: C+ Premium
Przewidywana frekwencja: (bez udziału publiczności)
Prognozowana pogoda: +10°C, pogodnie
Nasz typ na mecz: 1

Niepewni (Lech)

Nieobecni (Lech)

Filip Szymczak – kontuzja
Nika Kacharava – kontuzja
Mickey van der Hart – rekonwalescencja

Niepewni (Podbeskidzie)

Kamil Biliński – kontuzja
Bartosz Jaroch – kontuzja
Martin Polacek – kontuzja
Filip Modelski – kontuzja
Kornel Osyra – kontuzja

Nieobecni (Podbeskidzie)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







19 komentarzy

  1. Didavi pisze:

    Z Lechią pierwszy mecz w lidze w tym sezonie zagraliśmy na 0 i powinniśmy zagrać tym samym składem w obronie jutro. A tu mamy Crnomarkovicia i Puchacza, zmęczonego po Benfice. Jak co mecz i w jego trakcie będziemy zmieniać 2, 3 z obrony to nigdy nie będzie automatyzmu i pewności w defensywie.

  2. Pawelinho pisze:

    Ja napiszę tak co jak co, ale taki mecz jak ten z Podbeskidzie czyli beniaminkiem, Kolejorz ma zasrany obowiązek wygrać! Każdy inny wynik niż trzy punkty dla Lecha należy piętnować i nazywać kompromitacją bez względu na to czy to będzie remis czy porażka.

  3. fox pisze:

    Divadi to jest skład przewidywany przez redakcję a jaki będzie w rzeczywistości nie wiadomo.

  4. Ostu pisze:

    A myślałem, że Szymczak to już rekonwalescent, a tu ciągle kontuzja…

  5. Kosi pisze:

    O operacji nic nie slyszalem. Cala runde de facto stracil, wiosna czeka do odbudowanie w dwojce

  6. Piknik pisze:

    Trudno nie pisać o meczu Podbeskidzia z Lechem w kontekście spotkania w Lidze Europy i tym co się tam zdarzyło. Trener Kolejorza postanowił grać eksperymentalnym składem, Lech oczywiście ten mecz przegrywa i dostaje bolesną lekcje footbalu. Niespodzianki nie było, ale sportowi dziennikarze, niedzielni kibice Polskiej piłki klubowej, niektórzy sympatycy oraz kibice Lecha nieźle się wkurzyli. Padały argumenty o braku ambicji, żarty czy pierwszy garnitur Kolejorza naprawdę musi odpoczywać przed meczem z tak trudnym rywalem jak beniaminek naszej Ekstraklasy. Dalej padały argumenty takiego typu:” gdzie Lech chce wypromować swoich piłkarzy jeśli nie w meczu z takim rywalem jak Sporting Lizbona”, w końcu ta drużyna właściwie powinna grać w Lidze Mistrzów, czemu odpuszczać taki mecz. … Kolejne szpile od niezadowolonego tłumu internetowych kibiców Lecha, że w końcu po zmianie w rozgrywkach pucharowych tylko mistrz Polski, będzie mógł grać w eliminacjach do Ligi Mistrzów lub ewentualnie próbować swoich sił w rozgrywkach Ligi Europy, tym samym Kolejorz według nich nie zagra z tak mocnym rywalem jeszcze przez wiele lat, ponieważ nie jest wstanie zdobyć mistrzostwa od 2015 roku. Co o tym wszystkim sądzi Piknik, gdybym był trenerem Lecha, zagrałbym pierwszą jedenastką, ale nie jestem i to trener Żuraw ponosi odpowiedzialność za takie decyzje. Rozumiem powyższe argumenty, ale z drugiej strony przepraszam, ale to nie dziennikarze sportowi będą układać skład Lecha na poszczególne spotkania. Jednak tym samym ja nie chcę słyszeć pierdolenia o tym, że w meczy z Podbeskidziem część piłkarzy jest zmęczona, Lech musi z jednym z najsłabszych drużyn w lidze po prostu wygrać. Każda utrata punktów będzie blamażem naszego klubu. Okej pan Żuraw uznał, że w meczu ze Sportingiem gramy rezerwami, to w niedziele chcę jako kibol Lecha zobaczyć drużynę z Wielkopolski, która pewnie ogrywa swojego rywala. W innym przypadku bezsensy zawaliliśmy mecz w Lizbonie i znowu się ośmieszymy tracąc punkty z Podbeskidziem.

  7. Piknik pisze:

    Przepraszam oczywiście graliśmy z Benficą :)

Dodaj komentarz