Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Dariusz Żurawia oraz opiekuna gospodarzy Leszka Ojrzyńskiego na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 13. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021, FKS Stal Mielec – KKS Lech Poznań rozegranym w niedzielę, 13 grudnia, o godzinie 15:00.



Dariusz Żuraw (trener Lecha):“Zagraliśmy dwie różne połowy. W pierwszej połowie graliśmy bardzo słabo, nic nam nie wychodziło, nie realizowaliśmy założeń. W drugiej połowie graliśmy lepiej po pewnych korektach w przerwie. Niestety jest to kolejny mecz w którym brakuje nam spokoju w wykończeniu sytuacji, postawienia kropki nad i czy momentami także trochę szczęścia jak w ostatniej akcji, gdy piłka trafiła w słupek.”



Leszek Ojrzyński (trener Stali):“Można było dziś wygrać, przegrać lub zremisować. Szanujemy jeden punkt. Dużo sił kosztował nas ten mecz, przebiegliśmy 121 kilometrów, plan, który sobie założyliśmy dobrze funkcjonował. Mieliśmy sytuacje na podwyższenie wyniku, ale bramkarz Lecha fantastycznie bronił. Szanuję punkt z Lechem, który na wielu pozycjach ma najlepszych piłkarzy w Polsce. Nasi chłopcy walczyli z nimi jak lwy.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







24 komentarze

  1. F@n pisze:

    I na chuj było odpuszczać LE? Drużyna straciła rytm i gówno z tego mamy.
    Ciekawe co zrobi zarząd zimą. Zapewne wcisną nam jakiś szrot, mimo to złapiemy niezłą formę i skończymy na 3 miejscu, a PP skończymy w półfinale. Potem ECL, gdzie nie awansujemy do grupy, a nawet jak nam się uda to odpuścimy, bo liga, gdzie znowu przegramy… i tak w kółko :)

    • tomasz1973 pisze:

      A wyobraź sobie jakbyśmy z tym hegemonami z Mielca zagrali zmęczeni grą na 100% z Rengersami? Wtopa murowana…a tak na serio, przecież tu nie chodzi o żadne tytuły, dopóki rutki będą właścicielami Lecha tak będzie non stop.

      • F@n pisze:

        A ja myślę, że jakikolwiek punkt z Benficą/Rangersami pozytywnie by nakręcił ekipę, nawet rezerwowych.
        Tak czy inaczej tu winię Żurawia krótkoterminowo, ale za całokształt i taką kadrę odpowiada Klimczak, Rutkowski i Rząsa. To jest skandal co oni zrobili w letnim okienku.

      • tomasz1973 pisze:

        A o czym ja piszę? I nie od tego sezonu, jak co niektórzy, którzy wreszcie przejrzeli na ślipia, ja tu to trąbię od min 7 lat.

  2. Pszczolka pisze:

    mam coraz większe przekonanie, że jednak dużą robotę robił Skrzypczak. Od momentu jego odejścia gramy coraz gorzej. Tak jak mówicie, dobrze że odpuścili LE bo dziś byłby wpierdol.

    • F@n pisze:

      A od momentu jego odejścia Stal Mielec gra lepiej.

      • tomasz1973 pisze:

        Ale Stal to nie Lech. Cy Stal może grać takim samym stylem jak Lech? Nie, oni muszą grać “murarką”, a do tego potrzeba takiego Ojrzyńskiego, a (być może) Lechowi potrzeba Żurawia w parze ze Skrzypczakiem.

      • Pszczolka pisze:

        brawo fan!!

      • Ostu pisze:

        Jak pan Darek ma się wypowiadać jak on nie wie dlaczego grają źle – tak samo jak nie wiedział dlaczego zespół w końcówce zeszłego sezonu zaczął grać tak dobrze…

      • Ostu pisze:

        F@n – to przeczytaj co o grze “jego” drużyny powiedział Ojrzynski po poprzednich meczach…
        A dziś to nie Stal zagrała lepiej tylko Lech zagrał fatalnie – po raz kolejny zresztą…
        A dlaczego zagrał tak fatalnie…?!
        Czy Ty F@n chcesz napisać, że Ojrzynski to świetny trener …?! – bo przecież słabiutkim składem zremisował z Lechem….?!
        To postaw teze że Żuraw to też świetny trener – gdyby tylko nie ta kadra, której się nie chce…

  3. slavo1 pisze:

    Nie mam zielonego pojęcia jaki warsztat trenerski ma Ojrzyński – ale może pipkarze z Lecha potrzebują silnej ręki, żeby zaczęli zapierdalać a nie człapać? A może by go wykopali po pół-sezonie? I swoją drogą zastanawiam się jak jest zorganizowany budżet płac w Lechu? Jest jakiś system motywacyjny? Kary i nagrody? Nie chcę mi się wierzyć, że nagle połowa składu to cienie swojej gry sprzed 6 miesięcy. Zmęczenie? Zawodowi piłkarze nie mający nic innego do roboty niż szybko biegać i celnie kopnąć piłkę przez 90 minut raz na 3/7dni a w między czasie trenować te elementy? Bo to że właściciele i zarządcy Lecha to partacza to pewne – ale kopacze? Czy tylko to może ich tłumaczyć, że zostali wybrani przez nieudaczników? Szukam jakiegoś schematu, jakiejś przyczyny, powodu…. Mam jakieś przeczucie, że dzieje się coś w szatni… coś podobnego do Skorży. Może piłkarze też widzą, że się promuje niezależnie od umiejętności? System płac? Same niewiadome a tobie kibicu pozostaje oglądać mecze. LUB NIE.

  4. Krzysztof pisze:

    Marny z ciebie trenerzyna!!

  5. Wuchta pisze:

    Jak dla mnie to zabrakło po prostu serducha do gry. Stali chciało się grać, a nasi myśleli, że wygrają stojąc. Obudzili się dopiero ostatnie 15 min. Panowie z takim słabym zespołem jak Stal to do 30 min. powinno być 0-3 i do widzenia, a nie męczarnie.

  6. foxi85 pisze:

    Oj cienko to widzę, nawet nie ma gadki o potrzebie dokonania analizy i wyciągnięciu wniosków.

  7. Erwin pisze:

    Brakuje wam ambicji i jaj, żeby zdobywać trofea.

  8. Tadeo pisze:

    Panie Żuraw, może wreszcie zejdziesz na ziemię i zrozumiesz że oprócz meczy w kfalifikacjach w LE., pozostałe mecze , również w Ekstraklasie , gracie beznadziejnie.Pana reakcja przy linii boiska , na grę zespołu jest żenująco beznadziejna.Trener który prowadzi Lecha , musi mieć po prostu to coś, czyli jaja , Panu jak widać ich brak.

    • 100h2o pisze:

      @Tadeo- masz samochód z trzema kołami bo czwartego nie dostarczyli i Właściciel każe ci zapierdalać do Przemyśla po towar bo firma stanie…. czujesz temat? A robota w sumie dobrze płatna i szkoda ją pierdyknąć.
      Stoisz wtedy przy aucie, z boku i się patrzysz na zdezelowane auto. W sumie bezsilny.
      Niestety tak to wygląda.

  9. Tadeo pisze:

    Fajne porównanie, z którym częściowo się zgadzam.Ale chodzi mi głównie o reakcję trenera na grę zespołu, której tak naprawdę nie ma.Sam Mielcarski w wywiadzie podczas meczu to podkreślił. Zobacz reakcję innych trenerów, jak reagują.Oni po prostu żyją meczem razem z drużyną. U Żurawia tego mi brakuje.

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Może to wynika też z faktu, że Żuraw wie, jak małe ma możliwości na ławce. Tam zwykle nie siada praktycznie nikt, kto mógłby wejść i pokazać parę ciekawych zagrań, kilka zrywów i realnie coś odmienić. A u nas jest tylko coraz większe zmęczenie podstawowego składu, jakość zmienników bardzo kiepska i pewnie jest jakieś tam ogólne zniechęcenie. Mimo wszystko wierzę, że odmieni się to na wiosnę, gdy będziemy grać po jednym meczu tygodniowo, może jestem naiwny.

  10. Seth pisze:

    Zuraw jako obronca z punktu powinien odrzucac takie wynalazki jak Bednarek ,Krawec czy Czarnymarek.Przeciez grajac tym skladem w tyłach sami prosimy sie o gonga i go zreguly dostajemy.To co odjebała obrana przy bramce Stali i stojacy i gapiacy sie na pilke Bednarek dyskwalifikuje go jako bramkarza.Co z tego ze broni na linii jak wiekszosc bramek dostajemy bo nie potrafi grac na przedpolu.
    Wiedza Zurawia o taktyce zamkneła sie w jednym schemacie.Nie od dzis wiadomo jak graja kapele Ojrzynskiego i dokladnie tak zagrala dzisiaj Stal.A my zamiast grac szybko pilka to sie kopiemy z nimi przez cała pierwsza połowe.Choc w drugiej i tak zbyt rozowo nie było.

  11. Tadeo pisze:

    Zgadzam się, tym bardziej że Bednarek popełnia błędy i tracimy głupie bramki z jego winy , w kolejnym meczu.Jak długo jeszcze będzie numerem1, czy trener tych błędów nie widzi.Dlaczego nie daje się szansy innym bramkarzem, np.Bakowski który zbiera znakomite recenzje.Niech przykładem będzie wczorajsza zmiana na Sobola , gdzie mógł zostać bohaterem meczu.Decyzje Żurawia są kompletnie godle mnie niezrozumiałe. Podobnie jak kiedyś upierał się przy grze Muhara a Moder siedział na ławce.

  12. Wamp pisze:

    Ciekawe czy jak Bednarka zastąpi Malenica to nie zaczniecie błagać o powrót Bednarka.

  13. fox pisze:

    Bednarek to słaby bramkarz ale tym razem to nie on jest całym złem.Czy wy nie widzieliście że w pierwszej ołowie Stal praktycznie nie schodziła z naszej połowy.Jeden korner,drugi,trzeci i następne.Ta bramka dla Stali musiała w końcu paść.Piłkarze pojechali po prostu do Mielca na wycieczkę,myśleli,że ze słabą Stalą mecz wygra się sam a tutaj bęc.Obrona słabiutka a i środek pola nic nie miał do gadania.Jak to możliwe ,że tacy piłkarze jak Tiba,Moder,Ramirez dali się zdominować jakimś noemów ze Stali.Ano tak,że grali długie ale dokładne piłki pomijające nasza środkową pomoc.Do tego jeszcze doszła słabsza forma Kamińskiego,przesunięcie Puchacza na prawe skrzydło na którym on zupełnie sobie nie radzi.To spowodowało,że graliśmy praktycznie bez skrzydeł no i wynik tego wszystkiego jest jaki jest.W środę przyjeżdża zespół o klasę lepszy jak Stal a następnie Wisła która w sumie była lepsza od Legii w przegranym meczu.Z tą grą nie przewiduję niestety już żadnych punktów w tym roku.