Lech Poznań na tle Ligi Europy

Kilka dni temu zakończyła się faza grupowa piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2010/2021. Łącznie 48 klubów przez kilka tygodni rywalizowało w 6 kolejkach grupowych. 24 zespoły awansowały do wiosennych zmagań, 24 drużyny odpadły. Wśród nich był Lech Poznań, który pierwszy raz grupowe rozgrywki zakończył na ostatniej pozycji.



Na półmetku fazy grupowej Ligi Europy 2020 ekipa Kolejorza była solidnym zespołem mającym szanse na awans do 1/16 finału. W rundzie rewanżowej wszystko się posypało. Niebiesko-biali przegrali wszystkie 3 mecze, w 2 ostatnich nie zdobyli gola mocno pogarszając swoje liczby i różnego rodzaju statystyki.

Najwięcej punktów:

Najwięcej punktów w fazie grupowej Ligi Europy zdobył Arsenal jako jedyny wygrywając wszystkie mecze. W czołówce był też Hoffenheim, Bayer zwyciężając w meczu o 1. lokatę aż 4:0, Dinamo Zagrzeb i Rangers FC, które dobry wynik punktowy zapewniło sobie triumfem przy Bułgarskiej.

18 – Arsenal FC
16 – Hoffenheim
15 – Bayer Leverkusen
14 – Dinamo Zabrzeb
14 – Rangers FC

Najmniej punktów:

Wynik Lecha Poznań, który ugrał 3 punkty był jednym z najgorszych w Lidze Europy. Kolejorz sam jest sobie winien, lechici powinni przynajmniej nie przegrać w Belgii. Poznaniacy mogą się jedynie pocieszać siłą swojej grupy. Ta po losowaniu została wybrana na stronie UEFA trzecią najcięższą grupą spośród dwunastu. Benfica wydając latem 100 mln euro na transfery to klub na Ligę Mistrzów, Rangersi nie przegrali od 26 meczów, w 20 meczach nie stracili gola, w ubiegłym sezonie doszli do 1/8 finału Ligi Europy. Z kolei Standard ma ogromne doświadczenie w Europie, niemal co roku gra w fazie grupowej, w swojej lidze w 16 kolejkach przegrał jedynie 3 razy, mimo 8. lokaty jego strata do podium a nawet do lidera Jupiler League nie jest duża.

0 – Dundalk
0 – Ludogorets Razgrad
0 – KAA Gent
1 – Karabach Agdam
3 – Lech Poznań
3 – Nice
3 – AEK Ateny
3 – CSKA Moskwa

Najwięcej strzelonych goli:

W 6 kolejkach co najmniej 20 bramek zdobyły 2 kluby – Arsenal i Bayern Leverkusen. Benfica Lizbona aż 8 z 18 strzelonych goli w grupie D wbiła Kolejorzowi. Villarreal mógł być w tej klasyfikacji jeszcze wyżej gdyby odbył się mecz z Karabachem Agdam odwołany z powodu koronawirusa.

21 – Bayer Leverkusen
20 – Arsenal FC
18 – Benfica Lizbona
17 – Hoffenheim
15 – Tottenham Hotspur
14 – Leicester City
14 – Sporting Braga
14 – Villarreal

Najmniej strzelonych goli:

Najmniej bramek w fazie grupowej zdobyły kluby o nazwie CSKA (jedynie po 3 gole). Co ciekawe CSKA Sofia wszystkie 3 trafienia zanotowała w ostatnim meczu w którym sensacyjnie pokonała Romę 3:1 i w grupie A ugrała 2 oczka więcej niż Lech Poznań. Dla odmiany CSKA Moskwa strzelając jedynie 3 bramki w fazie grupowej Ligi Europy nie zanotowała żadnego zwycięstwa. Real Sociedad notując mniej trafień niż Kolejorz wyszedł ze swojej grupy. Z 2. pozycji do 1/16 finału awansowała też Granada oraz Maccabi Tel-Awiw, które strzeliły tyle samo bramek co nasza drużyna.

3 – CSKA Sofia
3 – CSKA Moskwa
4 – Slovan Liberec
4 – Feyenoord Rotterdam
4 – KAA Gent
4 – CFR Cluj
4 – Karabach Agdam
5 – Real Sociedad

Najwięcej straconych goli:

Obrona Lecha Poznań nie była najgorsza. Defensywy aż 6 klubów straciły w Lidze Europy więcej goli. Obrona Dundalku była jesienią na poziomie Celticu, który jeszcze marzy o obronie tytułu i wyprzedzeniu w lidze szkockiej największego rywala Rangers FC.

19 – Dundalk
19 – Celtic Glasgow
19 – Ludogorets Razgrad
16 – Nice
15 – AEK Ateny
15 – KAA Gent



Najmniej straconych goli:

Dinamo Zagrzeb wygrywając swoją grupę straciło raptem 1 bramkę i to w 6. kolejce. Mniej niż 5 goli straciło jeszcze 5 innych klubów. Oczywiście wszystkie wiosną 2021 nadal będą rywalizowały w Lidze Europy 2020/2021.

1 – Dinamo Zagrzeb
2 – Hoffenheim
3 – Granada
4 – Napoli
4 – Real Sociedad
4 – Crvena Zvezda Belgrad

Kluby z ostatnich miejsc:

Jedynymi klubami, które nie zdobyły choćby 1 punktu były Dundalk, Ludogorets i Gent. Oprócz tych 3 drużyn meczu w fazie grupowej 2020 nie wygrał Karabach i CSKA Moskwa. Przykładowo CSKA Sofia oraz HNK Rijeka poprawiły swój dorobek w Lidze Europy dopiero na finiszu zmagań grupowych, gdy w ich grupach sytuacja była już rozstrzygnięta.

Grupa A: 5 punktów – CSKA Sofia (1-2-3, 3:7)
Grupa B: 0 punktów – Dundalk (0-0-6, 8:19)
Grupa C: 3 punkty – Nice (1-0-5, 8:16)
Grupa D: 3 punkty – Lech Poznań (1-0-5, 6:14)
Grupa E: 4 punkty – Omonia Nikozja (1-1-4, 5:12)
Grupa F: 4 punkty – HNK Rijeka (1-1-4, 6:12)
Grupa G: 3 punkty – AEK Ateny (1-0-5, 7:15)
Grupa H: 4 punkty – Celtic Glasgow (1-1-4, 10:19)
Grupa I: 1 punkty – Karabach Agdam (0-1-4, 4:10)
Grupa J: 0 punktów – Ludogorets Razgrad (0-0-6, 7:19)
Grupa K: 3 punkty – CSKA Moskwa (0-3-3, 3:8)
Grupa L: 0 punktów – KAA Gent (0-0-6, 4:15)

Czołowi strzelcy fazy grupowej Ligi Europy 2020/2021:

Mikael Ishak z 5 golami był w czołówce strzelców fazy grupowej Ligi Europy 2020/2021. Szwed strzelił 3 gole Standardowi Liege oraz 2 bramki Benfice Lizbona notując 4 trafienia przy Bułgarskiej. Tyle samo goli miało jeszcze 4 innych piłkarzy. Łącznie 6 bramek zdobyli jesienią Pizzi z Benfiki oraz Yazici z Lille.

6 – Pizzi (Benfica)
6 – Yazici (Lille)
5 – Ishak (Lech)
5 – Nunez (Benfica)
5 – Julis (Sparta)
5 – Bailey (Bayer)
5 – Malen (PSV)

Pary 1/16 finału Ligi Europy 2020/2021:

W poniedziałek doszło do losowania par 1/16 finału. Benfica zagra z Arsenalem co jest absolutnym hitem tej fazy Ligi Europy, a Rangers w lutym znów uda się do Belgii, tym razem na mecz z Antwerp. Ciekawie zapowiada się jeszcze m.in. rywalizacja Olympiakosu z PSV, Bragi z Romą, Salzburga z Villarreal czy Lille z Ajaxem.

Wolfsberger – Tottenham Hotspur
Dynamo Kijów – FC Brugge
Real Sociedad – Manchester United
Benfica Lizbona – Arsenal FC
Crvena Zvezda Belgrad – AC Milan
Royal Antwerp – Rangers FC
Slavia Praga – Leicester City
FC Salzburg – Villarreal
Sporting Braga – AS Roma
FK Krasnodar – Dinamo Zagrzeb
Young Boys Berno – Bayern Leverkusen
FK Molde – Hoffenheim
Granada – Napoli
Maccabi Tel-Awiw – Szachtar Donieck
Lille – Ajax Amsterdam
Olympiakos Pireus – PSV Eindhoven

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







11 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Brawo za normalną nazwę Arsenalu, bo to jest naprawdę rzadkością, a co do Lecha to jest idealny obraz tego w jakim miejscu znajduje się Lech i do jakiego minimalizmu doprowadzili rutkowscy. To jest tylko i wyłącznie ich zasługa. Można tylko zgasić przysłowiowe światło.

  2. Erwin pisze:

    Gdybyśmy tak po konkretnych wzmocnieniach wyszli z grupy z drugiej pozycji, to w 1/16 podejmowalibysmy Arsenal:) jakie to by było piękne, nawet 2010 byśmy przebili, ehh marzenia, wracając do bardziej przyziemnych spraw to liczyłem na 3 pozycję i dwie wygrane albo wygrana i remis z Liege, co może dałoby więcej motywacji w meczach z Benfica i Rangersami, trudno to już historia ale niedosyt w rewanżach pozostał.

    • Pawelinho pisze:

      Niestety tak to już niestety jak amatorzy zarządzają klubem, a dyrektor sportowy opowiada bajki do kamery o wyrównanej kadrze i piłkarzach na każdą pozycje. Niedosyt pozostał owszem, ale zaskoczenia nie było.

      • 100h2o pisze:

        Gdyby jakby coby….. piłka skiełzła, miał dobry zamiar, gdyby metr w lewo/w prawo/niżej, gdyby nie słupek, jakby wyskoczył wyżej, gdyby piłka nie odbiła się tak jak się odbiła…. i tak dalej…..
        Amatorzy zarządzają klubem ?. Kurna chciałbym mieć takie przychody w mojej byłej firmie! BVB też pewnie zarządzają amatorzy bo dostał wpierdol, nie mówiąc o Barcelonie. Co za komunały walicie jak na przemówieniu partyjnym.

      • Pawelinho pisze:

        Co do komunałów to w zasadzie można to powiedzieć o dyrektorach sportowych zarówno Zorc i Rząsa ten pierwszy wprost ten drugi mniej powiedzieli mniej coś takiego “mam wyrównaną kadrę na grę na trzech frontach” – Rząsa i legenda BVB “muszę być szczery. W dzisiejszych czasach po prostu nie ma na to podstaw ekonomicznych.” obie jakby bardzo dwuznaczne i w pewnym sensie w końcu prawdziwe stwierdzenia idealnie oddające to w jakich miejscach znajdują się oba kluby, które wbrew pozorom mają ze sobą bardzo wiele wspólnego jeżeli chodzi o różne aspekty oczywiście z pełnym zachowanie proporcji. W kwestii barsy ten to kolos, który się chwieje i jak upadnie (czego osobiście im życzę) to będzie ich to boleć przez lata bo tam to są dopiero przekręty i różnego sprawy, które w BVB i Lechu są nie do pomyślenie.

      • Pawelinho pisze:

        W kwestii słów wypowiedzianych przez Zorc’a dotyczy sprowadzenia napastnika zimą i tak samo w zasadzie można skwitować Rząsę mówiącego o wyrównanej kadrze na trzy fronty, gdzie poskąpili na środkowego obrońce oraz pomocnika, który trafi dopiero zimą.

      • 100h2o pisze:

        Ciekawe czasy. Nawet to że taki Albion ma bejmy na Modera i tego leszcza Karbownika ( przereklamowany cycek na maksa). A niby ich Premier League dostała na wiosnę pomoc ( na pracowników klubu) od państwa. Ciekawe co napisałeś o Zorcu, nie wiedziałem że to tak podobny temat. W ogóle ciekawe ( bo z historii wiem że duża epidemia to nie rok/dwa ale lata. Czrna śmierć przychodziła i odchodziła 300 lat!!!) co będzie dalej. Pilka nożna może nie wytrzymać pazerności UEFA i wiele klubów padnie na nos. Szantażowani przez UEFA i telewizję. Już widać oznaki kryzysu nawet w tych największych klubach ( PSG, Liverpool i nawet Bayern to już nie to samo). Lech może bazując na wychowankach być beneficjentem tego układu. Będzie biednie ale jakoś z “tego garnuszka” się wyżywi. O ile piłka wytrzyma kryzys!

      • Pawelinho pisze:

        Generalnie kontekst tego fragmentu wypowiedzi Zorc’a dotyczył braku transferu napastnika lub jego wypożyczenia, który mógłby rywalizować z Haaland’em bo jest młody Moukoko i daleko jemu na tę chwilę nawet do Ishaka, ale całość idealnie pasuje do obecnej polityki BVB, która również jakby nie patrzeć w proporcjach realizuje młody rutek czyli promocja + sprzedaż = kasa w BVB wygląda to mniej więcej promocja + awans do CL + sprzedaż = równa się bo Bayern odstaje o kilkadziesiąt lat od nas jak mówił Watzke. Natomiast Premier League to już inna para kaloszy tam byle Watford ma budżet taki jak albo i większy niż Lech i tęczowi razem wzięci, a nie jest to jakiś szczególnie mocarny klub na wyspach.

      • Pawelinho pisze:

        2/2
        Ogólnie żeby Lech mógł czerpać z tego o czym piszesz to musiałoby się zmienić podejście dusigroszy bo żeby zarobić to czasami trzeba też coś wrzucić, a nie liczyć, że raz na pięć lat coś odpali i trafi się całkiem zdolna piłkarsko młodzież.

  3. Kosi pisze:

    Na szczescie wygrana ze Standardem uratowala nas od tragedii. Tej nie bylo, szkoda porazki w Belgii.

Dodaj komentarz