Top 10 (24-30.12)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: kaktus do newsa: Jeden napastnik i reszta w jego cieniu

„Szkoda kontuzji Szymczaka, bo wejście miał świetne i mógłby na pewności siebie dość długo pojechać. Szczególnie, że wtedy jeszcze Lech był rozpędzony i Filip miał szansę strzelić jeszcze więcej. Tym bardziej szkoda, bo Kaczarava zupełnie nie dojechał – czego nie spodziewał się chyba nikt na tym forum. Awwad swoje najlepsze fragmenty zagrał na pozycji 10 i żałuję, że Żuraw od początku sezonu uparcie zmieniał Ramireza na Marchewę zamiast Awwada, bo może byśmy to wypożyczenie ocenili pozytywniej. No ale trzeba było ogrywać nastolatka. Jestem ciekaw jak będzie wyglądać runda wiosenna, bo spotkań mniej, wróci Szymczak, a Ishak wygląda na człowieka nie do zdarcia – Sobol raczej nie powącha murawy już za dużo…”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Niezapomniana europejska przygoda

„Do rewanżowego meczu ze Standardem to rzeczywiście była piękna i niezapomniana europejska przygoda. Natomiast ostatnie 3 mecze lepiej pozostawić bez komentarza. Na duży minus w fazie grupowej obrona i bramkarz, nie zapewniali oni spokoju ani nie umieli zachować w pewnych momentach koncentracji, w skutek czego dobre interwencje przeplatali z błędami i udziałem przy straconych bramkach. Najmilej oczywiście będę wspominał eliminacje i niespodziewany awans do fazy grupowej. To było i nadal jest coś niesamowitego, za przejście tych 4 rund eliminacji należy się wielki szacunek. Szkoda, że nie udało się w fazie grupowej wygrać po raz drugi ze Standardem, bo mielibyśmy nie tylko pieniądze, ale i punkty do współczynnika i 3 miejsce na koniec oraz lepszej, większej walki z Portugalczykami i Szkotami, bo dało się więcej ugrać i napsuć więcej krwi. Ale i tak tegoroczna przygoda europejska na wielki plus. Można gdybać, co by było, gdybyśmy mieli szerszą kadrę i lepiej grali w obronie, ale to nie ma teraz znaczenia. No i niestety oglądanie meczów z pustymi trybunami to też jest coś, co trudno będzie zapomnieć. Oby pierwszy i ostatni raz taka sytuacja, bo widzieć tak piękny stadion, jak Estadio da Luz z pustymi trybunami, to na prawdę przykry i smutny widok. Oby nigdy więcej, za to jak najwięcej tak pięknych, europejskich przygód, jak ta w tym starym, 2020 roku!”

Autor wpisu: 07 do newsa: Śmietnik Kibica

„Okres ogórkowy w pełni. Grojki odpoczywają , a my za chwilę będziemy sprawdzać kto jedzie na obóz. A kto pojedzie? Ci co mają ważne kontrakty plus zdolna młodzież do wprowadzenia do kadry I zespołu oraz Jasper plus Ci których uda się pozyskać tej zimy. Nasza liga jest słaba, co rok odchodzą najlepsi. Drenaż jest ogromny. W zamiast sprowadzamy masę szrotu. W gabinetach prezesów próżno szukać ciekawych pomysłów liczy się tu i teraz. Za takie zachowanie uważam zwolnienie Darka Skrzypczaka po zaledwie kilku miesiącach pracy. Facet jeszcze nie zdążył poznać zespołu. A już go nie ma. Dziś po wygranej Mielca w Warszawie wszyscy mi powiedzą co ty wypisujesz? A ja napiszę – Ojrzynski to idealny trener na sezon dwa czyli idealny do polskiej patologii. Jeśli chcemy zrobić krok do przodu z polską piłka to trzeba więcej takich Skrzypczakowi i co najważniejsze potrzeba cierpliwości jak w Częstochowie gdzie zespół układany jest z pomysłem i cierpliwością oraz zaufaniem do trenera. Moim zdaniem Skrzypczak utrzymałby Stał spokojnie tym bardziej, że spada 1 zespół. A Mielec za rok poleci. Zobaczycie. Co do Lecha. Dajmy przygotować zespół Zurawiowi po kolejnego sezonu. Ten dla nas poza P.P. jest już zwyczajnie przegrany. Żuraw też o tym wie, ale nie może tego otwarcie powiedzieć. Normalne. Punktować nędza też rywale. A nie sam Lech choćby przygotował zespół świetnie. Zresztą po 5 kolejkach na wiosnę sam wywiesi biała flagę. Pytanie brzmi co wtedy robi Rutkowski?”

Autor wpisu: kaktus do newsa: Śmietnik Kibica

„Lech po przerwie na Covid grał zdecydowanie najlepszą piłkę w Polsce. Potem w nowy sezon wszedł z buta – nawet jeśli w lidze nie wygrywał, to jednak grał w sposób bardzo efektowny, a awans do Ligi Europy był po prostu zasłużony i wywalczony. Wszyscy zawodnicy byli w świetnej formie – każdy wiedział co ma robić i jak grać, dużo biegali bez piłki, mieli czyste umysły. Dokładnie każdy zawodnik był w formie i dobrze grał. Od Czarnego Marka, który lądował w jedenastkach kolejki, przez nasze trio w środku pola, po juniorów typu Kamiński, który z miejsca stał się topowym skrzydłowym eklapy. Wiecie jak teraz będzie? Może jestem szaleńcem, ale wierzę, że gdy zawodnicy solidnie odpoczną, a Żuraw dostanie kilka treningów poza regeneracją pomeczową, to… będzie tak samo. Lech wróci, Lech zgniecie ligę i… skończy z niczym. Bo zabraknie tych drobnych punktów straconych w ostatniej minucie z tęczowymi czy Rakowem, zabraknie punktów straconych w Mielcu albo z Wisłą. I nawet jeśli to bardzo słodko-gorzka wizja, to życzę nam wszystkim w te święta – by się spełniła. Niech Lech da nam znów trochę radości w nadchodzącym roku, a potem niech się ten zarząd ogarnie i nie prześpi znów jesieni. Wesołych!”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Złe momenty w roku

„Złych momentów w tym roku było bardzo dużo, mnie szczególnie bolał półfinał PP z betonami. Przegrali właściwie wygraną rywalizacje, z tego co pamiętam “latający” tego dnia Holender obronił dwa rzuty karne, cóż z tego kiedy i taką prace golkipera nasi piłkarze potrafili zamienić na porażkę. Dobre chwile to oczywiście eliminacje Ligi Europy 4 zwycięstwa w tym wygrane z trzema naprawdę solidnymi drużynami. Takiego Lecha chciałbym oglądać szkoda, że Kolejorz tylko na chwilę przypomniał fanom o swoim potencjale, aby później przemienić tę piękną piłkarską bajkę w takie nasze typowe poznańskie sportowe bagienko, w którym MY kibice musimy funkcjonować od wielu sezonów. A przyszłość.. no cóż kiedyś piłkarzy ŁKS nazwano “Rycerzami wiosny”, powstał przydomek klubu, który już na zawszę towarzyszył graczom łódzkiego zespołu. Jaki przydomek dostali by w Poznaniu piłkarze Lecha gdy po tak fatalnej pierwszej części sezonu, osiągnęli by sukces w postaci zdobytego trofeum. Ta drużyna ma jakiś potencjał sportowy pokazała to w końcówce poprzedniego sezonu i w eliminacjach Ligi Europy, natomiast tej ekipie potrzebne są solidne wzmocnienia. Zacząłbym od bramkarza bo z całym szacunkiem dla Bednarka (co prawda to on mocno przyczynił się w eliminacjach do tego, że Lech po latach grał w Lidze Europy )on drużynie nie daję odpowiedniej jakości. Dalej potrzebni są dwaj solidni środkowi obrońcy, kolejny napastnik tak, aby Ishak miał swojego zmiennika, no i środkowy pomocnik. Ale Piknik może sobie pisać o wzmocnieniach, (bo teraz nastąpi moje ulubione słowo dotyczące Lecha) zarząd na pewno ma już swój plan na kolejną część sezonu. Co prawda Kolejorz zdobył olbrzymie pieniądze związku z wyprzedażą wychowanków i grą w europejskich pucharach. Natomiast wydaje się, że ta potężna kasa jak na naszą piłkarską rzeczywistość będzie wykorzystana na rozbudowę słynnej akademii. Lech ma być fabryką utalentowanych piłkarzy, natomiast kolejne sukcesy w tej materii nie idą w parzę ze zdobywaniem trofeów. Natomiast Piknik ma jeszcze plan na wielkiego Lecha odpala You Tuba i ogląda serie zwycięstw Kolejorza, z Austrią Wiedeń, Juventusem, wisłą Kraków, Manchesterem City, legią, ruchem w finale PP i tam moja drużyna w tej alternatywnej rzeczywistości tylko wygrywa zdobywając kolejne trofea.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Na chłodno: Naiwne nadzieje w beznadziejnym okresie

„Ten sezon jest idealnym podsumowaniem i odzwierciedleniem podejścia właściciela i zarządu do Lecha.
Zapewne są bardzo zadowoleni z roku 2020 – wicemistrzostwo, awans do LE, rekordowa sprzedaż Modera. Jest mały problem, bo w obecnym sezonie Lech nic nie ugra, ale szklanka jest nadal do połowy pełna.

Tymczasem wszyscy świadomi i mający Lecha w sercu kibice widzą, jak kolejny raz marnowania jest szansa na zrobienie poważnego kroku do przodu. Jak niewiele brakuje, żeby wreszcie wykorzystano potencjał drzemiący w tym klubie i REALNIE włączono się do walki o najwyższe cele w Polsce oraz zapewniono REGULARNE występy w Europie. Dla nas ta szklanka jest do połowy pusta, pomimo, że dzbanek z wodą stoi obok i wystarczy po niego sięgnąć. I nie rozlać zawartości.

Stronię od polityki, ale nasuwa mi się tu porównanie do Korwina-Mikke. Niby wiele rzeczy, które mówi, ma sens. Niby potrafi zjednać sobie młodych wyborców i przekonać do swojej wizji świata. Ale ledwo zaczyna rosnąć w sondażach, mieć realne szanse na wejście do parlamentu i współrządzenie, natychmiast musi walnąć jakiś idiotyzm, który skutecznie uniemożliwia wypłynięcie na szersze wody. Dzięki temu regularnie mieści się w przedziale 3-5% co pozwala na otrzymywanie dotacji dla partii politycznej i wygodne życie, ale współrządzić nigdy nie będzie. Bo nie chce.

Tak jak włodarze Lecha, którzy z niezrozumiałych dla mnie powodów wcale nie chcą, by Kolejorz był naprawdę w TOP50 europejskich klubów.❤”

Autor wpisu: Jaco do newsa: Na chłodno: Naiwne nadzieje w beznadziejnym okresie

„Ja czekam na transfery i tylko po nich będzie można przewidzieć co dalej.
Nasza liga jest na tyle słaba, że do zespołu wystarczy sprowadzić 3 kozaków i można osiągnąć wszystko. W Lechu brakuje piłkarzy o innych predyspozycjach niż obecni. Napastnik powinien mieć cechy jakie posiadał M.Robak czyli dobrze grający głową, silny fizycznie potrafiący grać tyłem do bramki. Na skrzydle powinien biegać pomocnik który miałby liczby: asysty i przede wszystkim bramki np jakim byli Peszko, Tonev Jóźwiak. Stoper w stylu starego dobrego Arboledy, a więc nie tylko potrafiący bronić, ale i strzelać, dogrywać pod polem karnym przeciwnika.
Nie wiem czy tylko mi się wydaje że w naszym zespole mamy samych wirtuozów, a nie mamy prawdziwych kozaków z jajami. Kiedy patrzę na naszych zawodników mam wrażenie że wszyscy są tacy “delikatni”. Dodatkowo brakuje nam trochę cwaniactwa. Co do trenera robi masę błędów głównie ze zmianami i ze swoimi ulubieńcami (a raczej jednym). Jednak nie wydaje mi się, aby problem Lecha był w osobie trenera. Ile to już lat zmieniamy trenerów, a w kółko te same błędy. To nie trenerzy są w Lechu problemem to zarząd. Wcześniej mogli się tłumaczyć brakiem pieniędzy tak teraz mają pole do popisu. Czekamy!.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Pięć rzeczy z których zapmiętamy 2020 rok

„Mnie zadziwiło to, że ten cały potencjał wypracowany przez drużynę w ciągu dziesięciu miesięcy trudnych treningów i gry, zarząd potrafił roztrwonić w ciągu dwóch i pół miesięcy. To jest nie tylko rekord Ekstraklasy, ale i minimalistycznych wroniarzy. Zawalone transfery, gdzie okienko kończyło się w październiku spowodowało, że oprócz jednego Ishaka przygotowanego do gry na wysokim poziomie od samego początku gry w Lechu, wszyscy inni pozyskanie piłkarze se facto nie nadawali się do gry na takim poziomie. Zarówno Kaczarawa, przereklamowany Sykora, jak i słabi Krawets i Butko nie wnieśli nic wartościowego do naszego zespołu. Mało tego, w zasadzie nie stanowili nawet jakościowych zmienników. Choć wydawało się że Ishak z powodzeniem zastąpił Gytkjaera, to jednak zabrakło tak jakościowego napastnika do rywalizacji.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Puchary już odjechały

„Nikt nie powie, że gra w europejskich pucharach nie cieszy. Wręcz przeciwnie, chyba każdy z nas był i jest dumny z Lecha, gdy ten chociaż dostanie się do fazy grupowej. To już jest wielki sukces. Ale też spróbuj zrozumieć osoby, które mają inne zdanie. U nas zarobione pieniądze za grę w Lidze Europy nie wydadzą na odpowiednie wzmocnienia na konkretne pozycje. Rutkom zależy tylko na kasie. Mógłbym coś jeszcze o nich napisać, ale pisałem to już wielokrotnie, a kolega @Pawelinho już wszystko w tym temacie napisał, więc nie ma sensu, bym się powtarzał, bo z wyżej wymienionym kolegą zgadzam się w 100%.

Natomiast nie zgodziłbym się z tą ligową szarzyzną. Czy to źle, gdybyśmy regularnie zdobywali Mistrzostwo lub nawet dublet? Kurde, przecież powinno się grać o wszystko, każde trofeum. Mnie dziwi to umniejszanie roli Pucharu czy Superpucharu Polski, może nie są aż tak ważne, jak Mistrzostwo, ale trofeum to trofeum. A to, że my nie potrafimy wygrać chociaż PP, to już pretensje do piłkarzy i trenerów, ale przede wszystkim zarządu, który ma gdzieś sukcesy sportowe. Jakoś za granicą w najsilniejszych ligach grają o wszystko, nawet jak wystawiają rezerwowe składy w pucharach krajowych, to chcą je wygrać, bo mają ambicje. A u nas jest odwrotnie. Dlatego pytanie po co puchary? Dla kilku chwil radości i emocji, które ucieszą każdego kibica. Tylko co my mamy potem z tego od strony sportowej? Rutki przytulą kasę, jakaś niewielka część z tego idzie na transfery, ale klub nie idzie przez grę w pucharach do przodu. Działania zarządu i właścicieli powodują, że nie mamy odpowiednio szerokiej i jakościowej kadry do gry na 3 frontach i to się nie zmieni, bo skoro w tym sezonie nie wyciągnęli wniosków z fazy grupowej Ligi Europy 5 lat temu, to nie zrobią tego teraz, a mówimy o tych samych ludziach, którzy pracowali wtedy plus Rząsa.

Kolega @inowroclawianin nakreślił wyżej bardzo dobry plan, którym powinni się kierować Rutki, gdyby zależało im na sukcesach sportowych, silnym Lechu i rozwoju klubu. Najpierw zdobywanie Mistrzostwa, potem awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów lub Ligi Europy plus budowanie coraz mocniejszej kadry i coraz droższe i jakościowe transfery. Gdyby tak działali, według tego planu, gra w europejskich pucharach miałaby sens, bo gracze zdobywali by doświadczenie, zwiększali współczynnik, zgarniali kasę dla klubu za dobre wyniki, nasz klub byłby bardziej rozpoznawalny. Wszyscy byliby zadowoleni, a najbardziej my kibice, bo drużyna zdobywałaby regularnie trofea i grała, nawet jeśli nie co roku, to chociaż co 2 lata w pucharach. A jak jest, każdy widzi. Kilka chwil radości i znowu czekanie kilka lat na puchary. Żeby nie było – mnie awans i gra w Lidze Europy bardzo ucieszyły, zawsze tak było, czy 5 czy 10 lat temu zawsze była radość i duma. Ale potem przychodziło zawsze rozczarowanie, głównie ze względu na brak wykorzystania tego awansu i gry do dalszego rozwoju klubu oraz słaba postawa w lidze, która powodowała brak szansy w eliminacjach w następnym sezonie. Więc to, co napisałeś, to wkurzenie i granie w ligowej szarzyźnie będzie miało miejsce nawet i bez pucharów. Chciałbym, żeby było inaczej, bardzo szanuję twoje zdanie i po części się z nim zgadzam, ale moje jest tutaj inne.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Mikael Ishak piłkarzem jesieni

„Ishak tak naprawdę grał najrówniej, na wszystkich frontach zdobył piętnaście bramek i udowodnił że jest prawdziwym snajperem i godnym następcą Christiana Gytkjaera. Pedro Tiba w tym sezonie świetne mecze przeplatał nierównymi, co nie pozwoliło mu zebrać lepszych not. Mimo wszystko jest to nadal topowy piłkarz zarówno Lecha, jak i Ekstraklasy. Na drugim biegunie jest niestety Filip Marchwiński, który ewidentnie psychiką nie podążył za talentem. Jest to sygnał zarówno dla niego jak i zarządu, że ten chłopak potrzebuje pomocy, niekoniecznie polegającej na nieustannej promocji w pierwszej drużynie, a raczej na spokojnej pracy i wypożyczeniu gdzieś do niższej ligi w celu odbudowy i złapania odpowiedniego rytmu. Zwrócił bym jeszcze uwagę na Bednarka, który bardzo dobre mecze przekładał beznadziejnymi. Zdecydowanie w Lechu potrzebny jest lepszy bramkarz z bardziej stabilną formą, potrafiący częściej wygrywać mecze swojemu zespołowi.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. Soku pisze:

    Ogólnie tak sobie czytam komentarze Przemo33 i się nadal zastanawiam, jakim cudem mogłem wygrać z takim erudytą. Mało tego, chyba pozytywnie trzepniętym facetem.

    Chapeaux bas dla Ciebie, Przemku. Za rok to ja będę underdogiem, jeśli na siebie znowu trafimy.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    • Przemo33 pisze:

      Wow nie wiem co powiedzieć, ale dziękuję za bardzo miłe słowa :) Nie jestem zdziwiony, że wygrałeś i jesteś dalej, bo spodziewałem się tego i mój głos też poszedł na Ciebie. Jesteś znacznie dłużej na tym forum niż ja, fajnie się czyta twoje komentarze i ludzie to docenili. Dlatego dla mnie porażka z Tobą to nie jest wstyd, bo to była fajna i miła rywalizacja. Teraz trzymam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia w dalszej zabawie!
      Również pozdrawiam serdecznie :)

  2. misha pisze:

    Tak sobie mysle, ze moze warto, by redakcja opublikowała jakas statystykę użytkowników za rok 2020 np. kto ile oddał komentarzy w calym roku, kto jak czesto byl w top10. Moze pomogłoby to w głosowaniu na użytkownika roku … chetnie bym takie statystyki sobie obejrzał …

    • Pawelinho pisze:

      No to jest nas conajmniej dwóch bo ja także ba. Ja osobiście chciałbym jeszcze zobaczyć kiedy oddałem swój pierwszy komentarz, a to było bardzo dawno temu w odległej galaktyce….

    • Przemo33 pisze:

      To jest nas trzech, a trzech to już kompania :) Również chętnie chciałbym zobaczyć taką statystykę, ale to już zależy od redakcji. Może uda nam się kiedyś zobaczyć takie zestawienia.