Kto to jeszcze pamięta

Okres przerwy zimowej jest dobrym czasem, żeby na chwilę wrócić do historii klubu, którą jest także stary, nieistniejący już stadion przy Bułgarskiej. Szczególnie dla starszych kibiców Lecha to on jest najważniejszym symbolem klubu, często to na jego trybunach wiele się zaczęło. Mija właśnie kilkanaście lat od kiedy obiekt Kolejorza mocno zaczął się zmieniać, wygrzebanie starych zdjęć pokazuje najlepiej, jak wiele zmieniło się choćby od grudnia 2005 roku. Kto jeszcze pamięta te czasy?



Co widać na starych zdjęciach mających już kilkanaście lat? Przede wszystkim historyczne stare jupitery, odkryty bunkier, który do dziś jest na stadionie, budowę II trybuny, budowę dachu nad IV trybuną, stare ziemne trybuny, historyczny budynek klubowy, historyczne kasy biletowe a nawet starą ulicę Bułgarską.

Zdjęcia zostały wykonane w podobnym okresie zimy i pochodzą z lat 2005-2009. Zimy dawniej były o wiele bardziej śnieżne od tej, którą obecnie mamy w Poznaniu stąd wiele fotografii z archiwum KKSLECH.com ma swój klimat, zdjęcia przedstawiają wiele rzeczy o których wielu kibiców może już nie pamiętać, a które kilkanaście lat temu kojarzyły się z Kolejorzem. Zapraszamy do oglądania.



Zimowa Bułgarska – 13 grudnia 2005:

Zimowa Bułgarska – 16 stycznia 2006:

Zimowa Bułgarska – 12 lutego 2006:

Zimowa Bułgarska – 27 stycznia 2007:

Zimowa Bułgarska – 5-11 stycznia 2009:

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





19 komentarzy

  1. Grossadmiral pisze:

    Dlaczego usunięto mój wpis? co tam było napisane nie tak?

  2. kibol z IV pisze:

    Kto to jeszcze pamięta ? :) Pamiętają Ci wszyscy którzy zasiadali na “Starej Bułgarskiej” Ten stadion miał swój niepowtarzalny klimat. Coś co z perspektywy lat wydaje się czymś wyjątkowym. Antykiem którego dotkniemy już tylko w pamięci. Głosem Kotła w którym rodziły się ludzkie charaktery.
    Jupitery pamięta każdy :) To był symbol tego stadionu. Coś niepowtarzalnego. Budka z klopsami. Tu gdzie teraz miesci się czwórka. Kto je jadł zapewne na zawsze zapamięta ich smak :) Nasyp , który często służył za skrót na wejscie i wyjscie ze stadionu :)Budka spikera pod którą przez długie lata było jedyne zadaszone miejsce na stadionie :) Zamiast krzesełek brudzące dupę pałąki ze sztucznego tworzywa , często łamane pod ciężarem podskakującym na nich kiboli. Stary zegar odmierzający zwycięstwa i klęski :)…Co zostało ze klimatu starej Bułgarskiej ? Lasek a w nim drzewa….gdyby potrafiły mówić powstał by zapewne zajebisty scenariusz na film poświęcony kibolom Lecha :)..ale ciiii ocalmy chociaż jeden “relikt” tamtego stadionu ;) Ten lasek był , jest i mam nadziej na zawsze pozostanie :)

    • Niebieski77 pisze:

      jest sporo pamiętających tamte niezapomniane czasy:)pierwsza droga na stadion ,pierwszy kufel wypitego piwa , pierwsza gonitwa z milicją jako ciekawostkę podam że podczas utarczek z milicją by kogoś dorwać musieli ganiać schodami bo byli tak ubrani że nie mieli siły podbiec pod nasyp :)no i te jupitery symbol tego stadionu oraz głos spikera…,dyżurny elektryk proszony o włączenie jupiterów…,,

      • Michu73 pisze:

        Dyżurny elektryk to jest to, co się będzie pamiętać do końca życia:) Nie ma co dużo gadać. Stadion LECHa, to dla wielu drugi dom. Szczególnie, tak myślę, dla pokolenia, które wchodziło w kibicowskie życie od najmłodszych lat, przyprowadzani na stadion przez swoich ojców, dziadków, w okresie kiedy stadion na Bułgarskiej tez zaczynal swoje „życie”. To nie jest tylko stadion. Tutaj są wspomnienia całego naszego kibicowskiego życia, dzielone wspólnie z najbliższymi i miłość do ukochanego klubu. Tylko KOLEJORZ!

    • leftt pisze:

      Nieśmiało wspomnę o biletach sprzedawanych w żukach.

  3. Ostu pisze:

    Zaczynałem od chodzenia na Dymbiecki stadion…
    Potem Bułgarska – pamiętam nawet budowę jupiterów – chodziłem nawet gdy stadion był w przebudowie do obecnego stanu… Wszyscy pamiętają te mecze na przebudowywanym stadionie – czas chwały i tymczasowych słupów oświetleniowych…
    A teraz gdy już mamy stadion i nie najgorsza infrastrukturę…
    …na ten mecz z leglą w maju miałem wykupiony bilet ale nie poszedłem…
    …i od tego czasu nie byłem…
    Ale właśnie sobie uświadomiłem, że spróbuję jeszcze raz na wiosnę wrócić na stadion…

  4. Grossadmiral pisze:

    Chyba 95% użytkowników pamięta w końcu to ledwie 15 lat temu. Pamiętam jak człowiek się cieszył że powstaje stadion i bez wstydu będzie można wejść na salony europejskie z infrastrukturą. Każdy myślał że to nowe czasy w rozwoju klubu szkoda że przez te 15 lat tak mało sukcesów osiągnięto. Stary budynek klubowy oraz kawiarnia/pub wspominam z sentymentem ile to razy po meczu się tam szło za dzieciaka i zbierało się autografy na fankartach ech piękne czasy :)

  5. Mohito pisze:

    W połowie lat 90tych zdarzyło mi się kilka razy uczyć się w słońcu na trybunach do egzaminów. Teraz nie do pomyślenia

  6. piotr06 pisze:

    Ze starym stadionem najbardziej kojarzy mi się mecz przeciwko Barcelonie. Siedziałem za bramką i było kurewsko zimno. Z innych wspomnień to kiełbasa z kotła, bułki ze smalcem posypanym chyba majerankiem i oranżada we woreczkach. Było jeszcze coś, co dzisiaj jest nie do pomyślenia, że po przerwie były otwierane bramy i można było wejść za darmo.

  7. Erwin pisze:

    Kawał historii, z sentymentem ogląda się fotki starego stadionu i brakuje tego klimatu, teraz wszędzie tylko wiara z telefonem w łapie, świat się zmienia i niestety te czasy już nie wrócą, ale fajnie było zasiadać na starym stadionie, jest co wspominać:)

    • Mohito pisze:

      Czasy nie wrócą bo dorośliśmy :) nasi dziadkowie, rodzice z rozrzewnieniem wspominają komunę… nie, że bylo tak super tylko byli młodzi :)
      Dlatego jak wkręcało się w Kolejorza, w dopingowanie na starym stadionie to z przyjemnością wspominamy i z nostalgią

  8. stary pisze:

    Miałem swoje miejsce pod „kioskiem” w 3 sektorze rząd 17 miejsce 32 .Siedziałem wśród kibiców starszych ode mnie .Panowała kapitalna atmosfera .Pozdrawiam wszyskich z sektora nr 3.

  9. Siodmy majster pisze:

    Wspomnień z tego stadionu nie zabierze nam NIKT i NIC .Chyba ,że taka sklera na stare lata przyjdzie ,że nam te czasy wymaże z pamięci .Ja na razie pamiętam jeszcze wszystko włącznie z meczami kadry zakończone głównie bolesnymi wpierdolami ( Holandia 1-3 , Norwegia 0-3 czy towarzyski z Francją 1-5 ) .
    Ale generalnie wspomnienia są zajebiste i niezapomniane :)))

  10. Bart pisze:

    Stare jupitery to był czad. Mógłby klub w różny sposób wykorzystywać ich kształt, np wprowadzając klubowe gadżety z ich kształtem, np. breloczki, pendrajwy, może powerbanki, albo koszulki.

  11. Tadeo pisze:

    To jest to za czym my starzy kibice tęsknimy, a wiadomo że to już nigdy nie wróci .Ta atmosfera , podczas i przed meczem , jak umawialiśmy się z kumplami na kilka godz.przed meczem , jak puste flaszki kulały się pod nogami.Czas nieubłaganie idzie do przodu , szkoda tylko że obecni właściciele Lecha z udanym skutkiem , niszczą w nas te sentymenty i historię która tworzyła Lecha Poznań
    .Jednego nam nie zabiorą, to co mamy w sercach , czyli miłości i wierność naszemu Lechowi.Budynki i stary stadion można zburzyć , ale nas starych kibiców nigdy nie złamią.
    .

  12. klaus pisze:

    Ja zaczynałem przygodę kibicowską jak kocioł był na obecnym łączeniu II i III, przy narożniku, potem przeniósł się za bramkę- tam, gdzie jest teraz. Legendarny Uszol, który straszył wyglądem… Jak już nie miałem siły śpiewać- to ruszałem gębą, żeby liścia nie wyłapać…Teraz jest dla mnie za dużo frajerów, którzy nie chodzą na stadion, bo nie ma wyników, zrzucając wszystko na Rutków…Ja chodzą i jeżdżę na wyjazdy dla Lecha – nie Rutków.

Dodaj komentarz