Coraz więcej wiadomych

Latem w życie wchodzą trzecie rozgrywki europejskie o nazwie UEFA Europa Conference League. Wielu ludzi, których to średnio interesuje uważa je za nowy Puchar Intertoto. W rzeczywistości większość polskich klubów startujących w eliminacjach będzie miało nikłe szanse na awans do fazy grupowej.



Na temat Ligi Konferencji 2021/2022 wiadomo coraz więcej. Jeśli Lech Poznań w sezonie 2020/2021 polskiej Ekstraklasy lub Pucharu Polski jakimś cudem załapie się do pucharów wówczas nie zagra już w Lidze Europy tylko właśnie w nowej Lidze Konferencji.

Tylko na to jest szansa

Po utworzeniu nowych trzecich rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie dla polskich klubów przewidziana jest Liga Konferencji. W Lidze Europy będzie mógł zagrać tylko Mistrz Polski odpadający w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Latem 2021 roku jeden klub grę w kwalifikacjach UEFA Europa Conference League zacznie już od I rundy a pozostałe dwa kluby od II fazy eliminacyjnej. Lech Poznań nie jest faworytem do awansu do kolejnej edycji europejskich pucharów, jednak matematycznie wciąż ma na nie szanse, dlatego temat Ligi Konferencji UEFA może zainteresować kibiców.

Polskie kluby bez większych szans

Rozstawienie w dwóch pierwszych rundach eliminacyjnych Ligi Konferencji miałby tylko Lech oraz Legia. Inne polskie drużyny mogłyby liczyć co najwyżej na rozstawienie w I fazie kwalifikacyjnej. Co to oznacza? Oprócz Lecha i Legii nikt nie ma realnych szans na fazę grupową UEFA Europa Conference League. Nikt poza Lechem i Legią nie posiada odpowiednich współczynników, które dawałyby większe szanse m.in. na losowanie łatwych na papierze rywali. Przykładowo będące teraz na podium ekipy Rakowa czy Pogoni mogłyby już w II rundzie Ligi Konferencji trafić np. na FC Basel, Anderlecht Bruksela, PAOK Saloniki, AEK Ateny, Partizan Belgrad, HNK Rijeka czy FK Molde i szybko pożegnać się z pucharami. O III i IV fazie eliminacji nie ma nawet sensu pisać, bowiem dla większości polskich zespołów te rundy są niemalże nieosiągalne.

Trzecie europejskie rozgrywki pozwolą uczestniczyć w fazie grupowej klubom z co najmniej 34 europejskich federacji. Liga Konferencji faktycznie jest ułatwieniem dla klubów, ale dla tych odpadających z eliminacji do Ligi Mistrzów czy Ligi Europy a nie dla drużyn startujących od pierwszych faz kwalifikacyjnych Ligi Konferencji UEFA. Utworzenie trzeciego europejskiego turnieju klubowego w przypadku Polski niestety nic nie zmienia i absolutnie nie jest szansą dla rodzimych zespołów z wyjątkiem Mistrza Polski, którego występ w fazie grupowej sezonu 2021/2022 po reformie europejskich pucharów jest bardzo prawdopodobny.

Start w lipcu

Liga Konferencji 2021/2022 ruszy 8 lipca. Do fazy grupowej prowadzą 4 rundy, zgodnie z tym co jest napisane wyżej schody dla polskich klubów mających tylko współczynnik krajowy zaczną się już w II fazie eliminacyjnej. Finał pierwszej edycji Ligi Konferencji zaplanowano w albańskiej Tiranie na nowym obiekcie National Arena mogącym pomieścić niespełna 22 tysiące ludzi.

8 i 15 lipca – I runda kwalifikacyjna
22 i 29 lipca – II runda kwalifikacyjna
5 i 12 sierpnia – III runda kwalifikacyjna
19 i 26 sierpnia – IV runda kwalifikacyjna
16 września – 1. kolejka
30 września – 2. kolejka
21 października – 3. kolejka
4 listopada – 4. kolejka
25 listopada – 5. kolejka
9 grudnia – 6. kolejka

25 maja 2022 – Finał w Tiranie

Nowe barwy

Liga Europy w latach 2018-2021 miała barwy czarno-pomarańczowe, Liga Konferencji w latach 2021-2024 będzie miała barwy czarno-zielone. UEFA zatwierdziło już kolorystykę, wiosną ma ogłosić dokładny wygląd trofeum oraz pełen branding sezonu 2021/2022. Podział miejsc latem w europejskich pucharach można zobaczyć -> TUTAJ.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





32 komentarze

  1. F@n pisze:

    Najbardziej bawiły wypowiedzi o tym, że to puchar dla kelnerów, a tak naprawdę to będą grać praktycznie te same zespoły. Każda federacja będzie mieć tam drużynę, nawet top 5 minimum jedną, a w przypadku odpadnięcia w el. LE (nikt nie będzie miał pewnej grupy) nawet więcej.
    System jest najlepszy dla mistrzów. To będzie wielka sztuka nie awansować do konferencji startując z el. LM.

    • F@n pisze:

      Błąd – będą miały pewniaczki z top 5 po 2 drużyny w LE + 1 Portugalia, ale tak czy inaczej nie będzie łatwo.
      Mogli jednak zrobić, by nikt nie miał tej grupy LE za darmo. Tak naprawdę teraz 6 drużyn z top 5 ma zapewnioną grupę z urzędu, a choćby Stade de Reims i Wolfsburg odpadały w eliminacjach.

    • Ostu pisze:

      Czyli nasze “pierdolenie” o priorytetach i o tym by w tym sezonie za wszelką cenę zdobyć MP miało jak najbardziej głęboki sens…
      Po prostu nie byliśmy przygotowani na LE…
      A zdobywając MP w tym sezonie moglibyśmy liczyć nie tylko na dużo większą kasę za 1 miejsce w lidze, ale przede wszystkim prawie że pewny udział w LE w przyszłym sezonie – a w międzyczasie moglibyśmy się do tych rozgrywek przygotować – i tu zadania i swojej opinii nie zmienię…

      • F@n pisze:

        Tak, ale to trzeba było zrobić w lecie (brawa dla Rząsy i zarządu). A teraz ani rankingu, ani pewnie MP. Choć po cichu liczę, że może siądzie jakieś 5 winów z rzędu i powalczymy.

      • Ostu pisze:

        No i ja i jeszcze kilku Forumowiczów właśnie od lata o tym pisaliśmy…
        Ale to już w sumie nieważne…
        Naprawdę nie sprawia mi satysfakcji stwierdzić “a nie mówiłem…?”

      • F@n pisze:

        “A nie mówiłem” to co pół roku możemy mówić :D

    • michal pisze:

      Ta liga konfederacji w dluzszej perspektywie czasu (tak przynajmniej 20 lat :D) powinna byc miejscem docelowym takich klubow jak Lech, Lechia, Wisla. Gdy juz wespna sie na odpowiedni poziom sportowy i wyrobia odpowiedni dorobek punktowy w rankingu klubowym UEFA beda mieli lepsza pozycje do wyjscia z grupy nizli ma to miejsce w przypadku LE glownie z uwagi na to, ze malo klubow z top5 bedzie w nich wystepowalo. A tych spoza top10 polskie kluby powinny zaczac w koncu pokonywac jesli mysla o rozwoju finansowym. Punktem krytycznym dla ambitnych klubow polskich (no chyba, ze jakis bogaty arab przyjdzie i sypnie pieniedzmi, ale raczej w najblizszych 50 latach na to sie nie zanosi) jest to by skrocic sobie droge eliminacji poprzez wlasnie zdobycie odpowiedniego pulapu punktowego w rankingu klubowym UEFA. Rozstawienie w IV rundzie eliminacje LK jest chyba celem realnym do osiagniecia dla nich;]

  2. Michu73 pisze:

    Były piękne plany Patiniego (pamietam zapowiedzi przed laty), aby puchary daly szanse na rozwój również klubów z biedniejszych krajów a kończy się tak jak zwykle, czyli bogaci będą się coraz bardziej bogacić a biedni będą jeszcze biedniejsi. Taki lajf niestety.

    • Michu73 pisze:

      Kluby z „top5” będą coraz mocniejsze i poza realnym zasięgiem pozostałych. Jak dla mnie ogolnie puchary rozwinęły się w złym kierunku z punktu widzenia przeciętnego kibica. Ja osobiście oglądam tylko naprawdę pojedyncze mecze. Tracę tym kompletnie zainteresowanie. Co to za radość oglądać po raz kolejny mecze tych samych drużyn.

  3. fox pisze:

    Za chwilę obóz w Turcji a oni dopiero sondują.Typowe Rutki.

  4. DAMGOR84 pisze:

    A jak jest w przypadku Mistrza?
    Tzn. teraz, gdy ktoś odpadał w drugiej lub trzeciej rundzie eliminacji LM, to z automatu dostawał się do eliminacji LE.
    Gdy nie przebrnie eliminacji LE, to z automatu spada do eliminacji LK, czy w ogóle odpada?

  5. Erwin pisze:

    Czyli jednak nie będzie to drugi intertoto jakby się wydawało, szanse na awans do grupy jak w przypadku LE tylko bejmy pewnie mniejsze nie mówiąc o prestiżu, pytanie tylko czy uda nam się zagrać w tym nowym pucharze, myślałem, że będzie łatwiej w nim o grupę, widać najlepiej zdobyć MP co jest w tym sezonie graniczące z cudem, pozostają nadzieje na PP.

  6. Krzysztof pisze:

    Ah teraz to mozna tylko powspominać Puchar Zdobywców Pucharów, Pucha UEFA czy choćby Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. To były czasy!!

  7. Ekstralijczyk pisze:

    No zobaczymy jak to będzie wyglądać w praktyce.

    Tak czy siak potrzebne będzie szczęście w losowaniu dla startujących w tych eliminacjach.

  8. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Prawie pewny, mówisz? Spójrz, jak nasze zespoły odpadają z pucharów, dostajemy baty z kim popadnie. Aby “zlecieć” z eliminacji LM do grupy Ligi Konferencji, to jednak trzeba dwa deumecze wygrać. Szansa jest, ale czy to cokolwiek pewnego? Nie powiedziałbym.

  9. kibol z IV pisze:

    W 2022 przypada setna rocznica powstania Lecha. Priorytetem w następnym sezonie musi być majster. To jest OBOWIĄZEK ! Temu celowi należy podporządkować wszystko. Jeśli mamy w następnym sezonie zagrać w pucharach , a liga ma wyglądać tak jak w obecnym. To ja pierdolę te puchary.

  10. Siodmy majster pisze:

    LKE to miał być puchar pocieszenia dla biedniejszych ? Ha , ha , ha ! Bo mi zajady popękają ze śmiechu .Możni europejskiej piłki nie dadzą chudzinom nawet kostek do obgryzienia .Tak to wszystko jest ustawione ,że jak zwykle zeżrą wszystko sami !!! Napiszę więc tak , jak @Michu73 – w dupie mam te ich LM , LE i oglądanie w kółko tych samych drużyn tłukących coraz większy doprowadzający mnie już do wymiotów szmal tylko po to by jakiś kopacz mógł wreszcie osiągnąć tygodniówkę milion euro czy nie daj Bóg funtów .To jest tylko kwestia czasu ,że tak się stanie .Po co po boisku ganiają jeszcze piłkarze? Niech grają kontenery z dolarami .Ja mam dość .Kasa w sporcie to cholernie ważna sprawa .No ale ma to być kasa w sporcie , a nie ZAMIAST niego :(

    • Ostu pisze:

      No i widzisz @Siodmy majster – dla rutkow liczy się tylko kasa więc idą w dobrym kierunku – idą z duchem czasu/kasy…
      Zapomnieli jedynie, że tyle ile oni chcą wydać na grajka to tam w tej LM płaci się “tygodniówki”…
      Rozumiem, że tylko zera – jednego Rzase już mamy – tworzą z jedynek miliony ale im w dalszym ciągu tych “paru” zer brakuje…
      Siedzą w ostatnim “rzędzie” wielkości…

    • kibol z IV pisze:

      To już nie jest sport. Piłka stała się maszynką do robienia hajsu.Jak będzie trzeba zrobią kolejny Puchar. ME zorganizują w 30 państwach z 40 drużynami , gdy trzeba będzie dokoptują eskimosów by miał kto w eliminacjach odpadać. Pamiętasz dawną formułę Pucharów. Mistrz grał PEMK , zdobywca Pucharu w PZP , reszta w pucharze UEFA i to było sprawiedliwe. Puchary wygrywały min takie kluby jak : Slovan Bratysława , Mechelen , IFK Goeteborg , Steaua , Crvena Zvezda ,FC Magdeburg , Tbilisi w finale grały miń : Partizan Belgrad , Malmoe FF , MTK Budapeszt , Górnik , Lokomotive Lipsk, Ferencvaros itd…Zaden z tych klubów nigdy nie wygra żadnego pucharu. Zwycięzcy będą z Niemiec , Hiszpanii, Anglii , Włoch , niekiedy z Holandii , Portugali , Francji. Elita zrobiła sobie elitarne rozgrywki ograniczając aspekt typowo sportowy do przymusowego minimum. To jest chore i na to nie ma już żadnego lekarstwa. Nikt nie chce tego lekarstwa bo na co to komu. Mamona rozpierdoliła ten sport totalnie.

      • leftt pisze:

        A tutaj masz rację. To od dawna nie jest mój futbol. W zasadzie to ja się nawet nie interesuję piłką tylko Lechem.

      • 100h2o pisze:

        Dobrze powiedziane. Robi się “dzień świstaka” kiedy w kółko oglądamy te same zespoły i nie ma tego co najfajniejsze . Kiedy “underdog” wpada w ten zastały syf i leje faworytów ( co w pewnym sensie niedawno zrobił Ajax docierając jeszcze w normalnych czasach-przedpandemicznych do 1/2 finału LM). No i zrobił to Lech przechodząc jak burza eliminacje LE w 2020. Zresztą wystarczy popatrzyć kto zagra w “finałach LM” i wszystko jasne. Coby nie powiedzieć …. robi się NUDNO !

  11. kaktus pisze:

    UEFA na to nie pozwoli, bo siano musi się zgadzać, ale ja już dawno wnioskowałem o likwidację Pucharu Polski w takiej formie jak jest i organizacji jakiś środkowo-europejskich rozgrywek. Grupa Wyszehradzka? Czemu nie. Zamiast sztucznych tworów typu 30+7, czy naciąganej ligi na 18 drużyn, w której połowa stawki gra o nic czołowe drużyny z naszych okolic mogłyby zagrać fajne mecze, bo każdy by chętnie obejrzał mecz pucharu ze Slavią czy innym Ferencvárosem, w jednej z końcowych rund, w których emocje są już całkiem konkretne. Ilu z nas obgryzało paznokcie podczas spotkań z Charleroi? Wyobrażacie sobie taki półfinał ze Slovanem Bratysława?

    Na początku myślałem, że właśnie po to UEFA robi rozgrywki trzeciej kategorii, ale trochę się przeliczyłem – niby nowych 16 miejsc w pucharach, ale ligi z topu dostały kolejny kawałek tortu. Więcej pieniędzy trafi do Ligi Europejskiej by podnieść jej prestiż, a co będzie dalej? Może to krok by zamknąć Ligę Mistrzów dla stałego składu? Pozostaje liczyć na to, że ten czarny scenariusz się nie spełni, a wrzucenie drużyn z bogatych lig do “trzeciego pucharu” wcale tego pucharu nie wzmocni. W optymistycznym dla Lecha scenariuszu mocniejsze kluby będą traktować puchar pocieszenia jak sparingi, a telewizje zagrają na nosie UEFA i nie będą aż tak chętne by płacić za prawa do transmisji miliony. Bo ile my kibice jesteśmy w stanie wytrzymać? Liga Mistrzów we wtorki i środy, Liga Europejska w czwartki, od piątku do poniedziałku grają ligi krajowe, FIFA chce powiększyć Klubowe Mistrzostwa Świata, w Mistrzostwach Europy już grają 24 drużyny, a 32 w Mistrzostwach Świata za chwilę urośnie do 48 (64?). W międzyczasie jeszcze sparingi nam przekształcili w jakiś puchar państw – ja już nie daję rady i tego nam wszystkim życzę. By siódma drużyna z Anglii w trakcie sparingów granych w Chinach/USA nie była trudniejszym rywalem niż trzecia drużyna Cypru i by Lech jeszcze kiedyś pograł w Europie. Nawet jeśli to tylko puchar trzeciej kategorii. W sumie może lepiej walczyć z Liege niż dostawać 4:0 od Benfici?

    • kibol z IV pisze:

      Jak to ma tak wyglądać , to ja osobiście mam w dupie te puchary. Zdecydowanie wolę Lecha który coś wygrywa w polskiej lidze , niż gra w jakimś podrzędnym pucharze w Europie. Ten zarząd NIGDY nie zrobi drużyny zdolnej do gry na kilku frontach. Zagraliśmy w tej Europie , było fajnie…ale co dalej ? Ligę moim zdaniem mamy straconą.PP to jedna wielka niewiadoma…Kolejny przegrany sezon , kolejne rozczarowanie , marazm i totalne wkurwienie na koniec sezonu.
      Żyjemy nadziejami , łudzimy się , wkurwiamy…i doskonale zdajemy sobie sprawę że z tą dwójką w zarządzie Lecha, cięzko będzie stworzyć klub , który będzie notorycznie wygrywał choćby tylko w Polsce…Przecież faza grupowa w tym roku zaskoczyła obecny zarząd. Oni nawet tego nie planowali….

      • 100h2o pisze:

        Wiesz i ja cisnąłem żeby “wszystkie nogi na LE”. Teraz widzę że nie ma sensu powtarzać tego samego scenariusza. Jeśli Lech nie będzie wystarczająco silny na LE ( no Konferencję) + ligę to… jak piszesz. Olać Europę , bo to nie sport ale “skok na kasę” i w przypadku polskich klubów tylko TO. Bo może i w eliminacjach jako tako, ale tam gdzie trzeba pokazać cokolwiek niestety bierzemy w dupę ( to o grze w grupie). Po prostu żaden polski klub nie ma JAKOŚCI by w tym samym sezonie dobrze grać i w Europie i w lidze. Niestety- wybór jest taki= albo tu w lidze/albo tam. Nawet lepszym przykładem takiej sytuacj, niż Lech, jest Piast . Zresztą uwierzyłbym gdyby Lech po “sukcesie w eliminacjach” LE zarabiając bejmy z UEFA NIE sprzedał Modzia i Józia. Ale spzrzedał i pokazał że mówienie o BUDOWIE zespołu mającego systematycznie dobrze grać “i tu i tam” to bajki, ściema dla młodych rekinów. Bzdury dla debili. Niestety. Tu jest tylko “poruszanie się od zderzenia i zderzenia” czyli = promocja+sprzedaż+skasowanie. I nikomu to nie przeszkadza. Zrezstą by było inaczej JUŻ TERAZ powinno się intensywnie BUDOWAĆ drużynę na 2021/2022, a nie czekać do lata. Bo znowu będzie “zgrywanie/nauka/asymilacja w nowej drużynie” a nie parcie do przodu.

  12. leftt pisze:

    Finał w Albanii na 22 tysięczniku coś może powiedzieć o randze tych rozgrywek.

  13. 100h2o pisze:

    Bo tu nawet nie idzie by “wstawić coś do gabloty” ( choć wiem, to taka przenośnia), ale by Lech był dobrą USTABILIZOWANĄ KADROWO drużyną nie rozpierdalaną całkowicie co sezon. I nieważne z jakich przyczyn. Czy by wietrzyć szatnię, czy by odmładzać, czy by był bardziej polski, albo przeciewnie bliższy “europejskości”. A jeśli popatrzycie na skład kadry na zimowy obóz do Belek w styczniu 2019 i ten ( prawdopodobny a nie ogłoszony jeszcze ) skład na obóz Belek 2021 to z 33 graczy z 2019 pozostanie …. tylko 7 albo 8 (jeśli wezmą wywalonego z Mielca Tomczyka). Pozostaną : Tiba, Kamiński,Rogne ( to ci z tzw “żelaznej 11 Ligi Europy”) i kolejno w skali “wartości”… Marchwiński…. Bąkowski, Klupś,Szymczak i być może Tomczyk.
    Dla mnie to szok! Bo zima 2019 to było już po słynnym wywaleniu “XMenów”.

    Jak tu mówić o jakiejś BUDOWIE skoro na budowie co zbudowane to rozbierane i znowu przebudowywane. Jaki dom to wytrzyma?

Dodaj komentarz