Szwedzka solidność

Tej zimy wyjątkowo szybko, bo już na początku grudnia Lech Poznań przeprowadził pierwszy transfer. Po Kasperze Hamalainenie oraz Kebbie Ceesayu do Kolejorza trafił trzeci piłkarz z Djurgardensu Sztokholm, którym stał się Jesper Karlstrom. Szwed ma za sobą przeciętny sezon, ale Lech Poznań zna tego zawodnika z długich obserwacji i m.in. dlatego zdecydował się wyłożyć na niego pieniądze.



Jesper Karlstrom na papierze szału nie robi co nie oznacza, że nie wypali. W przeszłości na Bułgarską trafiali już zawodnicy z ciekawszym cv, którzy nie potrafili pomóc Kolejorzowi a jednym z takich piłkarzy był choćby niedawny klubowy kolega Karlstroma – Niklas Barkroth.

Ogólna sylwetka

Jesper Karlstrom urodził się 21 czerwca 1995 roku w Sztokholmie. Jest wychowankiem klubu Brommapojkarna z którego 6 lat temu trafił do Djurgardensu Sztokholm. Były młodzieżowy reprezentant Szwecji w różnych kategoriach wiekowych to typowy defensywny pomocnik. Prawonożny piłkarz mierzący 182 cm wzrostu oraz ważący 81 kilogramów już od kilkunastu miesięcy był obserwowany przez skauting Lecha Poznań. Karlstrom debiut w lidze szwedzkiej zanotował w 2013 roku mając 18 lat. Do dziś w Allsvenskan rozegrał łącznie 188 meczów w których zdobył 11 goli. W styczniu przed 3 laty wystąpił jeden jedyny raz w seniorskiej reprezentacji Szwecji notując 66 minut w towarzyskim meczu z Danią.

Sukcesy i doświadczenie międzynarodowe

Nowy piłkarz Lecha Poznań w swojej karierze zdobył dwa znaczące trofea. W 2018 roku Djurgardens Sztokholm w którym występował sięgnął po Puchar Szwecji a w sezonie 2019 po Mistrzostwo Szwecji. Jesper Karlstrom nie ma za dużego doświadczenia międzynarodowego, w europejskich pucharach rozegrał jedynie 11 meczów. Latem Djurgardens, którego był kapitanem przegrał już w I rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów z Ferencvarosem Budapeszt. Później w II fazie eliminacyjnej Ligi Europy pokonał Europa FC z Gibraltaru i przegrał z CFR Cluj kończąc swoją europejską przygodę na III rundzie kwalifikacyjnej. Wcześniej nasz nowy pomocnik w eliminacjach do Ligi Europy grał w 2018 oraz 2014 roku. Latem 2018 szwedzka drużyna nie dała rady FK Mariupol, natomiast w 2014 roku Djurgardens Sztokholm z Karlstromem na murawie przegrał z Torino w dwumeczu aż 0:7.

Jesper Karlstrom w ostatnich 3 sezonach Allsvenskan 2018, 2019 i 2020 był czołowym zawodnikiem Djurgardens notując odpowiednio 20, 28 i 28 ligowych występów. Były już kapitan drużyny ze stolicy Szwecji w ostatnich 2 sezonach ani razu nie wchodził z ławki, jedynie 8 razy był ściągany z boiska w trakcie meczu. W zakończonych na początku grudnia rozgrywkach 2020 ustępujący Mistrz Szwecji nie dał rady awansować do europejskich pucharów poprzez ligę. Djurgardens był czwarty, zabrakło mu 1 punktu, teraz do kwalifikacji Ligi Konferencji UEFA może dostać się jedynie przez Puchar Szwecji (decydujące fazy odbędą się wiosną). Jesper Karlstrom żegnając się ze Sztokholmem zdobył gola w meczu ostatniej 30. kolejki Allsvenskan 2020, który w dodatku dał jego zespołowi wygraną 1:0. Defensywny pomocnik ostatnio występował z “6” na koszulce, w Lechu Poznań będzie grał z numerem 22. Jego kontrakt obowiązuje aż do 30 czerwca 2024 roku.



Waleczny styl gry

Jesper Karlstrom nie bardzo pasuje do obecnego, ofensywnego stylu gry Lecha Poznań. Klub założył sobie jednak chęć wymiany najsłabszych, zagranicznych ogniw w zespole na nowe, dlatego Szwed znany z wielomiesięcznych obserwacji ma u nas przede wszystkim zastąpić Karlo Muhara dla którego nie ma już w Kolejorzu przyszłości. Karlstrom słynął w Djurgardens z nieustępliwej, walecznej gry, często kłócił się z sędziami i popełniał głupie faule. W ostatnich 2 sezonach ligowych obejrzał aż 19 żółtych kartek. Jest to typowy defensywny pomocnik, który w Sztokholmie rzadko angażował się w grę ofensywną. Przez cały zeszły sezon miał tylko wspominaną wyżej 1 bramkę oraz 1 asystę. Liczby m.in. z raportów platformy InStat nie pozostawiają złudzeń. W ubiegłym sezonie Allsvenskan ten zawodnik oddawał średnio 0,9 strzału na mecz a podczas spotkań notował średnio tylko 1 kluczowe zagranie. W Djurgardens często miał bardzo dużo kontaktów z piłką grając najskuteczniej na swojej połowie (90% udanych zagrań). Jesper Karlstrom często stosujący wślizgi nie miał w zeszłym sezonie zbyt dobrych typowo defensywnych statystyk. Liczba wygranych pojedynków na poziomie 54% szału nie robi, wiele liczb jest podobnych do tych, które miał i wciąż ma Karlo Muhar.

Szwedzka solidność

Rok temu Jesper Karlstrom był poza zasięgiem Lecha Poznań kosztując ponad 1 mln euro. W 2020 roku Szwed nie zrobił żadnych postępów, jego wartość spadła tak samo jak sportowa pozycja Djurgardens, który zgodził się sprzedać swojego kapitana za około 700 tysięcy euro. Po awansie Kolejorza do Ligi Europy oraz po zarobieniu milionów euro na wychowankach można było spodziewać się kogoś lepszego od Jespera Karlstroma, którego cechuje tylko solidność + ogranie w lidze o podobnym poziomie do polskiej. Lech Poznań nie zmienił jednak swojej transferowej filozofii, wciąż szuka okazji na rynku przebierając wśród piłkarzy, którym kończą się kontrakty, nadal penetruje rynek zawodników za góra kilkaset tysięcy euro, dlatego w takiej sytuacji nie można było spodziewać się fajerwerków. Kwota 700 tysięcy euro nawet w Europie Środkowej nie robi już na nikim wrażenia, Lech zna tego piłkarza od kilkunastu miesięcy, dlatego wypada mieć nadzieję, że wie co robi. Szwed, który w tym roku skończy 26 lat ma szansę godnie zastąpić Karlo Muhara, na dodatek w szybkiej aklimatyzacji powinien mu pomóc Mikael Ishak. Resztę zweryfikuje już boisko.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





22 komentarze

  1. mahum pisze:

    Nie brzmi to zbyt optymistycznie. A Raków za chwilę odda bardzo solidnego Schwarza do Podbeskidzia, pewnie mają kogoś jeszcze lepszego na oku. A u nas ściąga się przeciętniaków za szrot sprowadzony uprzednio. Mają kasę, której nie potrafią spożytkować.
    Budżet Slavii Praga wynosi ok. 27 mln EURO, a grają tam zawodnicy o klasę lepsi (pewnie z małymi wyjątkami) od swoich odpowiedników z Lecha. Widać, da się.

  2. kibol z IV pisze:

    Osobiście bardzo sceptycznie podchodzę do tego transferu. Liga szwedzka do potęg nie należy. Poziomem jest podobna do naszej. 26 letni zawodnik który całą dotychczasową karierę spędził tylko w szwedzkiej lidze nie jest żadnym tuzem. Z jednego proziacznego powodu. Gdyby był wyróżniającym się zawodnikiem , nie grał by w tym wieku w lidze szwedzkiej.
    Chciałbym się mylić ,życzę mu jak najlepiej…ale cudów się nie spodziewam. Co do kwoty transferu…No cóż sprzedajemy Modera za grube miliony…sprowadzamy gościa za 700 tys.No ale Rząsa go obserwował :)…Jesli tak samo jak Kravca , Malenice , Bednarka , Kacharawe , Awaada…to ligo drżyj :) Nadchodzimy !!!

  3. F@n pisze:

    Mam nadzieję, że jest po prostu sporo lepszy od Muhara i będzie zawodnikiem do rywalizacji, a ten drugi środkowy pomocnik będzie dużo lepszym zawodnikiem. Ściąganie dwóch średniaków nie ma żadnego sensu, nawet finansowego.
    Reszta Szwedów ponoć plotka, nawet ten Fransson, który wyglądał solidnie. Oby nie przyszedł jakiś Brlek tylko faktycznie ktoś dobry.

  4. tomasz1973 pisze:

    Optymizmu to Redakcja w me serce nie wlała! Ciekawe czy chociaż do poziomu Trałki dosięgnie? Gorszy od Muhara być nie może, ale mając taką kasę nadal grzebiąc się w odpadach jest grzechem zaniechania. Kiedy te sknerusy zrozumieją, że jest ich już stać na transfery z przedziału o stopień wyżej czyli na poziomie 1-1,5 mln. My kibole na prawdę nie wymagamy i nie spodziewamy się tu grajków za 2-3 mln (chociaż są tu tacy, którzy sądzą, ze tak może być, no cóż ferie ponoć są…), ale wieczne częstowanie nas towarem z nisko-średniej półki zakrawa tradycyjnie na kpinę! Czy to zawodnik dobry/słaby/średni przekonamy się po kilku meczach, powyżej piszę o rutkowej filozofii stosowanej.

    • leftt pisze:

      Ja bym to pytanie zadał inaczej: kiedy te sknerusy zrozumieją, że nie stać ich na transfery poniżej miliona?

      • Ostu pisze:

        To już przecież przedwojenne powiedzenie jest, że biednego nie stać na kupowanie rzeczy kiepskiej jakości – a w przypadku Poznania to naprawdę nie wypada tak zrutkowywac kasy…

    • Max Gniezno pisze:

      Gorszy od Muhara być nie może …
      Oby.

  5. Soku pisze:

    W sumie to faktem jest, że obecność Mikaela to wartość dodana. Na pewno pomoże mu w aklimatyzacji.

    W wielki talent Jaspera jednak nie wierzę, bo gdyby był naprawdę dobry to w wieku 26 lat dawno grałby w takim Anderlechcie czy Bazylei.

  6. Sp pisze:

    Podchodziłem do tego transferu ze spokojem. Nie piałem z zachwytu ale i tak samo nie uważałem, że to ogór. Tu redakcja pojawia się z takim artykułem i liczbami, i już czuję lekką nie pewność. Teraz znając nasz zarząd przeczuwam, że ten drugi zawodnik nie będzie lepszy od niego. Skoro ten nie był wybitny w Szwecji to ten drugi to pewno będzie z polecenia agenta lub nie daj boże Brlek. Ale tak jak redakcja napisała. Wszystko zweryfikuje boisko.

  7. mahum pisze:

    Pewnie to taki typ, jak przeciętny zawodnik Hammarby, który by u nas w lidze nie wyróżniał się w niczym.
    Jeśli ten Karlstrom nie jest wyraźnie lepszy od Żukowa, Bashy czy Baskirowa to jaki jest sens ściągania takich, mając tak duży budżet? Dziwimy się później, że nie możemy wygrać z Wisłą czy Zagłębiem, mając zawodników podobnej klasy co oni? To czym mamy nad nimi górować jeśli nie klasą zawodników? Nazwa czy historia klubu meczu nie wygra.
    Na razie ten Kalstrom wyróżnia się tym, że jest chory na cukrzycę. No, ale jeśli tyle lat go obserwowali, to pewnie o tym wiedzieli.

  8. Bart pisze:

    Na Moderze po skróceniu wypożyczenia zarobil z 12 mln euro, na Jóźwiaku z 4-4,5 mln euro, na Gumnym 2 mln euro, doszło jeszcze z 800 tyś euro różnych bonusów od transferu Linettego (choć niewykluczone że te bonusy zakręciły się koło miliona). Na samych wychowankach Lech w ciągu kilku miejsce zarobił więc z 19 mln euro. Dochodzi jeszcze dokładnie 5 mln 127 tyś euro premii za grę w Lidze Europy. Czyli zysk rośnie już do co najmniej ~ 24 mln euro. Do tego jeszcze dochodzą pieniądze z praw do transmisji meczów LE. Łącznie więc Lech zarobił na pewno ponad 25 mln euro w ciągu kilku miesięcy (może nawet pod 30, nie wiem ile dokładnie dostali z tytułu praw telewizyjnych LE i nie wiem gdzie to sprawdzić). Po takim zarobku dalej kupują wyłącznie piłkarzy po promocyjnych cenach którzy nie są na krzywej wznoszącej? Ile muszą zarobić żeby odważniej zadziałać na rynku transferowym? Dlaczego nie mogą zrobić hitowego transferu, tak jak za czasów poprzedniego zarządu który jakoś potrafił wyciągnąć Krivetsa z lepszego zespołu? Pamiętajmy że Lech ma też w zamrażarce kolejne miliony euro, bo zaraz (oby latem a nie już teraz zimą) za Puchacza i Kamińskiego zarobią kilka-kilkanaście mln euro. W kolejce czekają kolejni wychowankowie, niebawem zarobią też kilka milionów funtów z tytułu procentu od transferu Bednarka (nie oszukujmy się, najpóźniej do lata 2022 Janek wyląduje w angielskim klubie z top6 za kilkadziesiąt mln funtów). Na najbliższe 5-10 lat Lech ma zapewniony finansowy spokój, wręcz finansowe perpetum mobile, bo będzie zarabiać kolejne miliony ze sprzedaży kolejnych wychowanków lub z procentów od transferów sprzedanych wychowanków zmieniających kluby. To już naprawdę jest czas żeby wreszcie zdjąć z kranu perlator, odkręcić odważniej kurek i ZACZĄĆ SIĘ W KOŃCU ROZWIJAĆ zamiast wiecznie robić kółka między A2, S5 a DK92. Rozumiem że kulczykowa A2 na zachód jest droga, ale do chuja wacława, to jest koszt uzyskania przychodu a nie wyłącznie koszt.

    • Kuki pisze:

      Za prawa TV jest bodajże dodatkowe 5 mln Euro. Pula ta rozkłada się na wszystkie zespoły z Polski grające w pucharach, a skoro Lech był jedynym, to zgarnął wszystko.
      Pytanie tylko jak te pieniądze, co podliczyłeś tutaj, są wypłacane. Bo gdzieś czytałem, że za Modera dostali już 6 baniek, a kolejne 6(?) dostaną wkrótce. Ciekawe jak to się ma z innymi transferami i tymi prawami TV, bonusem za grę w LE?
      Osobiście, nie mam nic przeciwko temu żeby ściągli gości w granicach miliona Euro, pod warunkiem że kupują potencjał. W Lechu niestety panuje klimat ciągłej zmiany koncepcji, przez co czasami fajni gracze przechodzą koło nosa, jak np. ten Kral z Teplic. Gdybym był Lechem, to przy okazji takiego przypływu gotówki, rzuciłbym 5 baniek ojro na skauting i kompletnie zdominował tą dziedzinę piłki w Polsce na kilka(naście?) lat. Jeżeli chcą wynajdywać diamenciki, to trzeba do tego zabrać się w odpowiedni sposób.

    • Bart pisze:

      Na pewno spora część tego jest wypłacana w transzach i ratach. To nie jest tak że Lech ma na koncie 30 mln euro którego teraz pilnuje jak smok śpiący na skarbach we wnętrzu góry. Lech też nie płaci za transfery “z góry” tylko rozkłada płatności na raty. Normalna praktyka. W biznesie nie ma samych Sapkowskich żeby każden jeden brał kasę z góry. Nie zmienia to jednak tego, że Lech tę kasę otrzyma i mając rozpisane większe przychody może więcej wydać.

  9. Radomianin pisze:

    Jak na zamiennik za Muhara może ujdzie, ale rezerwowych to ja bym jednak wolał Polaków..ale niech będzie. Ale jak nie będzie za Modera do I składu naprawdę kosy to… właśnie nawet niewiem co napisać. Pewnie przyjdzie ktoś średni , klub go przedstawi jako gwiazdę ligi, a bedzie grał jak Sykora :/

  10. Jacek_komentuje pisze:

    Optymizmu za wiele tu nie ma.

    Piłkarza nie znam, a po skrótach na youtube oceniać nie będę, ale z jednym się chyba nie zgadzam, a mianowicie, że typowa szóstka nie pasuje do stylu Żurawia.

    Ja mam wrażenie, że wręcz przeciwnie. Przy bokach obrony z założenia często podłączających się do ofensywy oraz przy zielonym świetle dla stoperów, aby wyprowadzali piłkę do przodu (Satka w formie, teraz zdaje się Salamon), taka typowa szóstka, która głównie asekuruje tyły plus pozwala przejąć kontrolę nad środkiem pola i zbiera piłki może mieć sens.

    Tak chyba chciał grać Żuraw, tylko okazało się, że Muhar się nie nadaje.

  11. Mlody1981 pisze:

    Jeśli za Muhara to ok. Zatem czekamy na jakiegoś kozaka za Modera. Jeśli strategia wymiany słabszych ogniw to jeszcze za Crmo i Rogne który może nie jest tak słaby ale szklany plus Dajewski więc według tej logiki to potrzebujemy 3 stoperów a na ten moment nie potwierdzony jeszcze jest Salamon.

  12. Pawelinho pisze:

    Nie oceniam Karlstrom’a dopóki nie wybiegnie w oficjalnym meczu Lechu. Muhara szkoda bo zapowiadał się całkiem ciekawie, ale lepiej dla niego i Kolejorza jak znajdzie sobie nowy klub.

  13. John pisze:

    Jak za Muhara,jako dobry rezerwowy może być.
    Jest Ishak będzie mu łatwiej.
    Był kapitanem zespołu który wygrywał mistrzostwo Szwecji kosztem Malmo, musi coś grać.

  14. mahum pisze:

    To tak jakby kupić starą ładę za malucha (nomen omen). Nie lepiej było się szarpnąć na jakieś nowocześniejsze auto?

  15. Erwin pisze:

    Mam nadzieję, że to na pewno za Muhara, którego niebawem pożegnamy, jak za modera to 1,5 mln minimum powinni dać, przecież to by była zaledwie kwota jaką musieli Anglicy dopłacić, żeby wyjąć go już teraz, co do Szweda to nie oceniam, zweryfikuje go boisko niedługo.

  16. Ekstralijczyk pisze:

    No trzeba miec nadzieję,.że Jesper dla zespołu będzie przydatny i wzmocnieniem.

  17. mario pisze:

    znów to samo, jest kasa i nie ma pomysłu lub chęci, by ją dobrze wydać. Starego Muhara pożegnamy, nowego Muhara przywitamy. Bo ma być tanio. No to jest tanio i pewnie nijak. Oczywiście nie znam gościa ale skoro nie można o nim nic dobrago napisać, oprócz tego, że jest waleczny, to nie wróży to niczego dobrego. To pokazuje, że początkowy optymizm po letnim oknie możemy sobie wsadzić. Oni niczego się nie uczą, wciąż popełniają te same błędy.