Wnioski po pierwszym zimowym sparingu

Za Lechem Poznań jest już pierwszy towarzyski mecz podczas zimowego zgrupowania 2021 w tureckim Belek. Dziś trener Kolejorza, Dariusz Żuraw skorzystał z usług łącznie 22 zawodników. Optycznie lepiej wyglądał drugi, młodszy i eksperymentalny skład, ale to w pierwszej połowie udało się zdobyć gola.



Po pierwszym z czterech zimowych sparingów tradycyjnie można wysnuć kilka wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Dwa składy

W czwartek trenerzy desygnowali na boisko dwa różne składy, które zagrały po połowie. Wyjściowa jedenastka przypominała pierwsze, najbardziej optymalne na ten moment zestawienie. Drugi skład składał się już ze zmienników i juniorów. Spośród piłkarzy, którzy załapali się na obóz do Turcji zabrakło na murawie Bąkowskiego, Dejewskiego, Walisia, Drażdżewskiego, Pacławskiego, Muhara i Crnomarkovicia.

I skład: Van der Hart – Czerwiński, Satka, Salamon, Puchacz – Karlstrom, Tiba – Sykora, Marchwiński, Kamiński – Ishak.
II skład: Bednarek – Borowski, Rogne, Milić, Kravets – Kozubal, Ławrynowicz – Skóraś, Awwad, Palacz – Szymczak.

Więcej jakości po przerwie

Lech jedyną bramkę zdobył w 12 minucie za sprawą efektywnego strzału zza pola karnego autorstwa Salamona. Niestety poza tym golem w pierwszej połowie pokazał niewiele. Przeciwnik miał więcej groźnych sytuacji, raz Van der Harta uratował nawet słupek, ostatni kwadrans pierwszej połowy zdecydowanie należał do Turków, którzy optycznie wyglądali lepiej od mało wyraźnego Kolejorza. Lech od 30 minuty nie umiał poważnie zagrozić bramce Bandirmasporu, poznaniacy po trafieniu na 1:0 nie grali swojej piłki i nie forsowali tempa.

W czwartek o dziwo lepiej wyglądał drugi skład Lecha. Piłkarze rezerwowi i młodzi grali szybciej, bardziej zależało im na dobrym pokazaniu się Dariuszowi Żurawiowi, między 73 a 75 minutą gry Kolejorz oddał na bramkę Turków aż 4 strzały. Bandirmaspor po przerwie popełnił kilka prostych strat w środku pola, lechici je wykorzystywali stwarzając później zagrożenie pod bramką. Poznaniacy nie byli dziś skuteczni, dlatego po przerwie nie zdobyli gola. Sam przeciwnik nie miał po zmianie stron żadnych argumentów, pokazał mało jakości, oddał jedynie 2 celne strzały odpowiednio na początku i na końcu drugiej części.

Na plus i minus

Największym plusem tego meczu był ładny gol z dystansu Bartosza Salamona, który pewnie czuł się na boisku starając się kilka razy rozgrywać piłkę w okolicach środka boiska. Aktywny był dziś Ishak pomagający nawet drugiej linii w odbiorze, a po przerwie Skóraś, Awwad i Kozubal. Całej trójce brakowało trochę jakości, Awwad 2-3 razy lepiej mógł wykończyć sytuację, był za to bardzo widoczny podobnie jak dwaj inni wymienieni pomocnicy. Antoni Kozubal z rocznika 2004 był w czwartek objawieniem meczu, na tle takiej drużyny w środku pola radził sobie całkiem nieźle pełniąc taką samą rolę jaką w pierwszych 45 minutach pełnił Pedro Tiba.

W czwartek na tle tureckiego średniaka II-ligi nikt nie wypadł słabo, choć ponownie nic nie pokazał przybity Marchwiński i Sykora, którego Żuraw wciąż katuje na obcej dla niego pozycji prawego pomocnika. Nowi piłkarze w postaci Karlstroma oraz Milicia w ciągu 45 minut nie zaprezentowali nic wartego uwagi.

Kiepski rywal

Po takim meczu ciężko jest cokolwiek wywnioskować. Po pierwszych 45 minutach wynik był lepszy niż gra, w drugiej połowie było już odwrotnie. Lech nie zaprezentował nic wartego uwagi, przeciwnik był zbyt słaby, żeby wyciągnąć poważniejsze wnioski czy bardziej szczegółowo przenalizować pewne rzeczy. Poznaniacy mierzyli się z dopiero 10 zespołem II-ligi tureckiej, który gasł dziś w oczach z każdym kolejnym kwadransem. W niedzielę o 15:00 lechitów czeka mecz kontrolny z rosyjskim Dynamem Moskwa, wtedy wszyscy możemy widzieć i wiedzieć więcej. Wypada wierzyć, że Dariusz Żuraw przestanie już eksperymentować tylko zacznie zgrywać pierwszy skład, bowiem do rozpoczęcia wiosny zostało raptem 16 dni.



Pierwszy zimowy sparing 2021 (czwartek, 14 stycznia, godz. 15:05)
KKS Lech Poznań – Bandirmaspor Kulubu 1:0 (1:0)

Bramki: 12.Salamon

Asysty: 1:0 – Kamiński

Skład Lecha (I połowa): Van der Hart – Czerwiński, Satka, Salamon, Puchacz – Karlstrom, Tiba – Sykora, Marchwiński, Kamiński – Ishak.

Skład Lecha (II połowa): Bednarek – Borowski, Rogne, Milić, Kravets – Kozubal, Ławrynowicz – Skóraś, Awwad, Palacz – Szymczak.

Kapitanowie Lecha: Van der Hart, Rogne

Trenerzy: Żuraw – Sozeri

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +13°C, pogodnie

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. John pisze:

    Chyba już wystarczy usprawiedliwiania słabej gry Sykory,tylko dlatego,że gra na PP a nie na pozycji LP.
    Plusy
    -Kozubal fajnie wyglądał.
    -Milić dobrze wyprowadzał piłkę,silne dokładne podania,tylko z przyjęciem piłki chłopaki problemy mieli.
    W obronie trochę nerwowo,ale nie kombinował wybijał piłkę.
    -Skóraś aktywny ,ale najpierw zła decyzja o strzale , gdzie mógł Awwada wypuścić, później nieco niedokładne dogranie,ale to i tak lepiej od Sykory.
    -Salamon pierwszy strzał zza pola karnego,i ładny gol,Tiba mógłby wziąć przykład.
    Turecki zespół też wyszedł rezerwami w 2 połowie.
    Minusy.
    Marchwiński, Sykora.

    • Didavi pisze:

      Nie zgodzę się. Sykora ma jakość, ma technikę i Redakcja ma rację. Sykora jest lewonożny i każdą piłkę przenosi na lewą nogę, a za każdym razem jest ustawiany na prawej stronie, gdzie nie może się pokazać.

  2. John pisze:

    Tania wymówka.
    Puchacz jest LO ,jest lewonożny, pewnie nie ma takiej techniki ,a grając na PP potrafił wejść w pojedynek 1 na 1 , pójść na przebój,ściąć do środka ,oddać groźny strzał.
    To,że jest lewonożny grając na PP mu nie przeszkadzało.
    A Kamiński?
    Też mówił,że woli grać na LP,bo może pograć kombinacyjne ,zejść do środka ,uderzyć na bramkę.
    Sykora sobie nie radzi to Kamińskiego dajmy na PP ,a może na PO.
    Zresztą w czasie meczu się zmieniają z Sykorą,efekt jest taki sam,słaby Sykora,i słabszy Kamiński.

  3. F@n pisze:

    Zgadzam się z kilkoma osobami wyżej, że Sykora na prawej to wymówka, bo gdy się zmienia stronami i idzie na lewo to jak chuja grał tak gra dalej. Puchacz też niby tylko do środka potrafi zejść, a jednak są efekty jak na tej prawej gra. Dobry skrzydłowy potrafi zagrać na jednej i na drugiej stronie. Może być na którejś lepszy, ale nie ma takiego czegoś, że na jednej jest kulawy, a na drugiej gra jak Ronaldo czy Messi. Niech się obudzi ten Janek, bo słabo narazie.

  4. 100h2o pisze:

    Przyjmicie do wiadomości , że Sykora NIGDY nie zastąpi np Jóżwiaka i z definicji zawsze będzie gorszy od Kamińskiego. Dlaczego?

    – jest starszy
    – był wzięty z ławki,z Pragi
    – w przeciwieństwie do wymienionych NIE jest reperezentantem kraju (Czech) co o czymś świadczy. Kamyk- u-20, Józiu – PZPN.
    – Prawonożni Józiu i Kamyk mogą grać i grali na lewej i na prawej stronie

    Po wtóre. Sprawdziłem w transfermarkt – jego pozycja podstawowa to lewa strona pomocy , ale…. w grafiku ma i środek i prawą stronę pomocy. Obecnie pomocnik MUSI być wszechstronny choć niekoniecznie obunożny.
    Na koniec- Kamiński MOŻE grać jako obrońca, Skóraś MOŻE grać jako obrońca, Puchacz obrońca może grać jako pomocnik, Czerwińskiego w Lubinie wystawiano czasem w pomocy ( na prawej).

    Mam więc pytanie – czy Sykora może zagrać jako obrońca?

    Więc REDAKCJA mocno przestrzeliła pisząc „choć ponownie nic nie pokazał przybity Marchwiński i Sykora, którego Żuraw wciąż katuje na obcej dla niego pozycji prawego pomocnika.” Jeśli Sykora umie grać TYLKO na lewej stronie to…. litości

    • bezjimienny pisze:

      Sykora ma więcej występów w kadrze, niż Jóźwiak i Kamiński razem wzięci. Zanim przyszedł do Lecha zaliczył 16 meczów w LE. No jestem ciekaw, kiedy któryś z naszych zawodników tyle wykręci.

  5. 100h2o pisze:

    ps Tak przy okazji. Turcy , tak grając jak zagrali w 1 połowie spokojnie utrzymaliby się w naszej Ekstraklasie.

  6. Przemo33 pisze:

    Tak patrzę na wynik, relację z meczu, składy i się zastanawiam, jak I skład, który może z wyjątkami (za Marchwińskiego Ramirez i nie wiadomo, czy Bednarek zostanie w bramce czy Hart do niej wróci) prawdopodobnie będzie tym wyjściowym i podstawowym zagrał gorzej od II składu, ale był ciut skuteczniejszy? Nie mówię, że to bardzo źle, bo to pokazuje, że rezerwowi, młodzi wychowankowie, po prostu Ci, którzy albo nigdy w Lechu jeszcze nie grali lub grali mniej, chcieli się pokazać, powalczyć i coś udowodnić trenerowi. To akurat cieszy. Brawo dla Salamona za bramkę i nieoficjalny debiut w Lechu, na plus Skóraś, Kozubal i Awwad. Co do Awwada to pokazywał i pokazuję, że gorszy od Marchwińskiego nie jest, ale wątpię, żeby Żuraw dał mu więcej szans, skoro raczej nie widzi go w swoich planach i bardziej ceni i promuje Filipa.