Na chłodno: Beznadzieja

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych średnio co 7 dni przeważnie na początku każdego tygodnia. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Dzień dobry wszystkim stałym czytelnikom KKSLECH.com. Blisko miesiąc minął od ostatniego odcinka cyklu „Na chłodno” zatytułowanego „Naiwne nadzieje w beznadziejnym okresie”, który patrząc na liczbę dyskusji i odsłon po prostu się udał. Co tu dużo pisać – tamten materiał wyszedł, ten dzisiejszy jest krótszy z jednego najważniejszego powodu. Od 30 grudnia 2020 aż do 27 stycznia 2021 nic się w Lechu nie zmieniło, sytuacja wokół klubu wciąż jest beznadziejna, nie ma żadnych nadziei, wiele tematów było poruszonych w normalnych wiadomościach na KKSLECH.com, zatem cykl „Na chłodno” nie był potrzebny do ich opisania. Sytuacja transferowa Lecha Poznań została przedstawiona przez nas już jeszcze w końcówce starego roku, wszystko jest na bieżąco podawane, każdy sam widzi co się teraz dzieje, wszystko jest tak jak miało być, wszystko się zgadza, w tym materiale nie ma już nawet czego dodać.

W ostatnim czasie interesująco na temat „transferów” Lecha wypowiedział się natomiast znany wszystkim Bogusław Leśnodorski za którego kadencji Kolejorz ostatni raz coś zdobył. – „Mieli wagon pieniędzy, pewnie około 100 mln. Powinni kupić ze czterech kozaków i zamieść tę ligę.” Jakich kozaków? Niby skąd Lech miał ich wziąć? Od lata 2019 roku transfery Lecha Poznań polegają głównie na kontaktach Tomasza Rząsy, na obserwowaniu zawodników na InStacie, szukaniu okazji na rynku, braniu piłkarzy z poleceń managerów oraz patrzeniu komu kończą się umowy. Przebierając wśród graczy cały czas z tej samej półki finansowej nie może do nas przyjść tzw. „czterech kozaków”. Na 10 sprowadzonych zawodników w tym kilku wypożyczonych czasem trafi się 1 kozak (już nim jest Mikael Ishak) i reszta średniaków co najwyżej z potencjałem na progres. Dlatego właśnie kilka raz opisywany już w styczniu transferowy schemat Lech Poznań nawet nie boli a po prostu nudzi, męczy, irytuje. Jednym z najlepszych działań Lecha Poznań na rynku transferowym tej zimy jest przyznanie się do porażki letniego okna transferowego 2019. W klubie z tamtego zaciągu nie ma już Djordje Crnomarkovicia, który był opcją rezerwową po fiasku rozmów z klubem Patrizio Stronatiego oraz Karlo Muhara, którego polecił nam „scout” mający do wyrównania rachunki z zarządem o nazwisku Nenad Bjelica.

Lech Poznań na bałkański szrot wydał 900 tysięcy euro. Nie odzyska już tych pieniędzy nawet jeśli Serb i Chorwat pozostaną na dłużej w swoich obecnych klubach (trudno w to uwierzyć). Zarówno Muhar jak i Crnomarković zostaną wkrótce dopisani przez nas do listy wstydu Tomasza Rząsy, który w Cracovii popisywał się podobnym wynalazkami ściąganymi z mocno przebranego rynku bałkańskiego na którym bez normalnego działu skautingu nie ma się co pokazywać. Nagłe rozstanie tej dwójki z Lechem ewidentnie zabolało obu słabych piłkarzy. Djordje Crnomarković został wypchnięty bardzo szybko, z dnia na dzień zmienił hotel w Belek mając minę podczas prezentacji w Zagłębiu jakby spotkało go coś bardzo złego, jakby świat na chwilę się zatrzymał. Sam zawodnik na pewno nie spodziewał się takiego początku 2021 roku, jeszcze niedawno uśmiechnięty świętował wygrane w Nikozji, w Charleoi, wszyscy poklepywali go po plecach wołając „brate, brate!” aż tu nagle ktoś zasadził mu kopa degradując jego karierę co najmniej na parę miesięcy. Lepiej, bo do solidnej ligi tureckiej trafił Karlo Muhar, którego będzie teraz trenował Dan Petrescu. Musiałby wydarzyć się cud, by Chorwat u Rumuna pograł więcej niż jesienią w Lechu, latem znów będzie problem z Muharem, będzie trzeba wypchnąć go stąd na stałe, ale tą sprawą Rząsa zajmie się za parę miesięcy. Na razie mamy spokój z popularnym „Brate” i jego chorwackim przyjacielem.

Drugim dobrym ruchem władz klubu jest wypożyczenie na wieczne oddanie kolejnych słabych piłkarzy. Mateusz Skrzypczak oraz Jakub Niewiadomski poszli na wypożyczenia do I-ligi już na na zawsze. Wypożyczono ich nieprzypadkowo na 1,5 roku, aż do końca umów z Lechem Poznań, który ewidentnie zrezygnował z tych zawodników. I dobrze, my naprawdę nie mamy czasu tracić czasu na piłkarzy, którzy nic nie wnoszą. Kibicowanie Kolejorzowi od dziecka, plakaty z oprawami nad łóżkiem, mityczna walka i powtarzane zabawne hasła NSNP to za mało na grę w Lechu. Niewykluczone, że obaj podzielą los „Pawki”. Paweł Tomczyk przed wypożyczeniem do Stali Mielec z opcją pierwokupu przedłużył wcześniej kontrakt wygasający 30 czerwca 2021 roku, żeby Lech mógł dostać za niego coś więcej niż sam ekwiwalent za wyszkolenie. „Pawka” w Mielcu nie został, ale trafił do Widzewa, na Bułgarską już nie wróci, w Łodzi będzie miał za to okazję odbudować się i być może za pewien czas powróci do Ekstraklasy. O swoje od 1 lipca powalczy też Hubert Sobol. W jego przypadku nie można mieć uwag do Lecha o odpuszczenie tego zawodnika, dostał on dobrą ofertę z klubu w którym ma większe szanse się rozwinąć stąd jego wybór jest jak najbardziej zrozumiały.

Niezrozumiałe dla osób będących trochę dalej od Lecha jest kolejne marnowanie potencjału. Lech ponownie jest wyśmiewany w Polsce będąc pośmiewiskiem w kraju, gdzie przed wiosną nikt nie traktuje nas z respektem. Dziwią się byli prezesi innych klubów, dziwi się Ekstraklasa, dziwią się kibice innych drużyn zastanawiając się, jak można zarobić 120 mln złotych w kilka miesięcy i stać w miejscu? A no można. Lech przecież robi tak naprawdę swoje, ma swoją transferową filozofię na którą sytuacja finansowa nie ma wpływu, zyskał stabilizację finansową na lata, zarobi wkrótce kolejne miliony na „Kamyku” i „Puszce” a na sam koniec wybuduje centrum we Wronkach na 100-lecie klubu. Cele są realizowane na bieżąco, akademia z prawdziwego zdarzenia będzie na pewno, zatem przy Bułgarskiej wszystko jest w porządku. Dużo osób spoza Lecha lub będących nieco dalej, ale interesujących się sprawami naszego klubu dziwi się również, dlaczego najwięksi kibice nie reagują? A w jaki sposób określić co znaczy „najwięksi kibice”? Część przecież w ogóle nie zna się na piłce tylko na zabawnych rzeczach, klub jest stabilny finansowo, zawsze będzie gdzieś tam blisko czołówki, była zabawa po Lidze Europy, była, jest i będzie walka wychowanków. Są także wspomnienia starej fety sprzed prawie 11 i 6 lat, więc czego chcieć lub wymagać więcej? Kiedyś może uda się coś wygrać, gdy ktoś słabszy finansowo potknie się albo skompromituje jak Lech 2 maja 2017 czy w maju 2018.

Trwa beznadzieja, która zwiastuje kolejne rozczarowania. Wszyscy na tej witrynie łącznie z wieloma z Was jesteśmy gotowi na kolejne kompromitujące nas rzeczy. Gramy już w sobotę, niech się dzieje co ma się dziać, pojedyncza wygrana przy obecnej tabeli, której wyzerowanie byłoby najlepszym transferem nic Lechowi nie da, po porażce Lech będzie grał już wiosną bez żadnej większej presji na wyniki. Ten serwis jest już gotowy na kolejne przykre weekendy, mimo całkiem realnych następnych bolesnych chwil materiały meczowe zostaną zrealizowane na 100% bez względu na wyniki. Na koniec, żeby nie było tak smutno, zostawiamy Was z widokiem linii pomocy raptem 3 dni przed spotkaniem z Górnikiem, który jest meczem za tzw. „6 punktów” i po prawie 4 miesiącach poszukiwań następcy Jakuba Modera przez scouta i dyrektora w jednym Tomasza Rząsę.

Jan Sykora
Dani Ramirez
Filip Marchwiński
Michał Skóraś
Jesper Karlstrom
Pedro Tiba
Jakub Kamiński

Tu już nie ma się co wściekać czy załamywać rąk. Można się pośmiać przez łzy tak jak z wypuszczanych przez klub transferowych oświadczeń do mediów, plotek w celu sprawdzania reakcji (Uryga, ci Szwedzi) i innych tłumaczeń dotyczących dosłownie wszystkiego. Wszyscy są siebie warci z tym pie*doleniem, na końcu pozostaje cieszyć się z gry wychowanków za granicą z której Lech nic nie ma oraz z transferu Modera, który podniósł w Lechu tyle trofeów co De Marco, Bjelica, Nawałka, Radut, Barkroth, Janicki, Vujadinović i waleczny Cywka przyczepiony im do nogi.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





45 komentarzy

  1. Sapuaro pisze:

    Piękne ostatnie zdanie :D

  2. rozwajler pisze:

    Mi się marzy powrót Kamila Drygasa. Wychowanek, stąd, waleczny, skuteczny… O wiele lepszy niż Łukasz Trałka który był tu tyle lat i świętował z Kolejorzem mistrzostwo.
    Za Dużo skautować nie trzeba. Jemu nawet gwiazdorski kontrakt był by uzasadniony.

    • 07 pisze:

      A mnie sie marzy Mirek Okonski.

    • Przemo33 pisze:

      Drygas to jest niezły pomysł, problem w tym, że w Lechu mają swoich, „lepszych” kandydatów, którzy często potem okazują się szrotem i nie są żadnym wzmocnieniem dla zespołu. Więc raczej Drygas do nas nie wróci.

  3. Pawelinho pisze:

    „Dziwią się byli prezesi innych klubów, dziwi się Ekstraklasa, dziwią się kibice innych drużyn zastanawiając się, jak można zarobić 120 mln złotych w kilka miesięcy i stać w miejscu? A no można.” inni może się i dziwi natomiast ten kto tak jak my śledzi na bieżąco los klubu zarządzanego przez amatorów ten doskonale wie co w trawie piszczy. Dopóki nie zmieni się ich podejście albo jhionhior nie poleci to niestety nie zanosi na nagłą zmianę obecnego stanu rzeczy w Kolejorzu. Po prostu bandzie amatorów taki stan rzeczy pasuje plus przy obecnym stanie pandemicznym nie muszą już wysłuchiwać bluzgów hejterów, którzy teraz swoje frustracje muszą wylewać w necie – żyć nie umierać (takie podejście zarządu Lecha można wywnioskować bez większego wysiłku czy chociażby znajomość tego co się dzieje obecnie w klubie) – ot nikt się nie czepia czyli jest bosko. No problem w tym, że nie jest bo każdy ma idealne deja vu z 2011 roku, w którym była analogiczna sytuacja. Jak widać tylko idiota nie umie wyciągać wniosków, a jak pokazuje ostatnich 10 lat, k***a 10 la, i te błazny w postaci młodego z klimczakiem dalej niszczą potencjał Lecha, który normalny zarząd nie rozmieniałby na drobne. Nie chce być pesymistą, ale nawet pomimo dobrej wiosny w wykonaniu Kolejorza pucharów może nie być bo dusigrosze zamiast wzmacniać klub zwyczajnie nic w tej materii nie robią bo sam Rząsa jest taką samą kukłą jak obecny trener w postaci Żurawia.

    ps

    Chciałoby się napisać czemu tak rzadko pojawia się „na chłodno” i przydałoby częstsze odcinki mając w kontekście cały ten marazm i beznadzieje.

  4. Jacek_komentuje pisze:

    Fajnie to podsumował jeden z kibiców Lecha na tt. Jeśli chodzi o transfery przychodzące, to dożyliśmy w Kolejorzu czasów, że bardziej niż Ci faktycznie przychodzący cieszymy się, że nie doszły do skutku transfery, które Lech ponoć poważnie rozważał.

  5. Lolo pisze:

    Jprd kur…a

  6. Rafik pisze:

    Powiało chłodem..

  7. Bart pisze:

    Jeśli Milić nie będzie kozakiem, to będziemy mieć kolejny kamyczek do ogródka zarządu. Podstawowy duet stoperów i tak wyłoni się z trójki Satka, Salamon, Rogne. Crnomarković jako obrońca nr 3/4 nie byłby wcale taki zły. Transfer piłkarza o tak niepewnej reputacji jak Milić był średnio potrzebny. Już lepiej było te kilkaset tysięcy euro dołożyć do środkowego pomocnika za Modera lub skrzydłowego do zwiększenia rywalizacji. Ten ruch może obronić się tylko na boisku, jeśli Milić przebije się do składu i swoją grą pozamyka nam japy. W przeciwnym razie, znów okaże się że przepierdolili bez sensu z 500 tyś euro.

  8. J5 pisze:

    W Lechu nic się nie zmieni dopóki klub będzie okupowany przez klan Rutkowskich. Mnie już nic nie dziwi, nic nie martwi, nic nie zaskoczy. Można powiedzieć już przed każdym kolejnym sezonem jakie miejsce Lech zajmie na koniec , w przedziale 3- 6 miejsce, kiedy będzie kryzys, kiedy krótkotrwała zwyżka formy, kiedy klub powalczy o fazę grupową. Tradycyjnie można być pewnym odpuszczenia Pucharu Polski, a do dziś zastanawiam się czy w 2017 wroniarze nie podarowali pucharu Arce. Można się spodziewać jakie będą transfery, i co zawodnicy w przedziale do 700 tys. € pokażą na boisku, pomijając takie przypadkowe transfery jak Gytkjaer, Tiba czy Ishak. Zresztą, trzymanie na stołku dyrektora sportowego który nie potrafi znaleźć choć kilku wartościowych graczy w sezonie, mówi samo za siebie. Niestety, Lech był, jest, i będzie zabawką dla nieudolnego wiceprezesa, niestety, on nigdy się nie podda, i chyba tylko cud mógłby odsunąć go od naszego klubu. W każdym bądź razie wroniarzy trzeba wygnać z naszego Kolejorza. Won do Wronek!

  9. Radomianin pisze:

    Myślę że taki prezes Rakowa gdyby zarobił w sezon 120 milionów, przeznaczyłby z 50/60 mln na transfery. Nasi przeznaczyli w sumie ile milion czy dwa narazie?
    Wstyd i tyle… ale już jesteśmy przyzwyczajeni do tego

  10. Wielkopolanin pisze:

    Artykuł nic odkrywczego nam nie uświadomił, jest to podsumowanie tego wszystkiego co już wiemy o poczynaniach obecnych włodarzy. Do tego do chodzi jeszcze nieudolność w sprawie braku sponsora tytularnego stadionu trwająca od prawie trzech o czym pisałem w śmietniku, gdzie klub nie pozyskując sponsora a co za tym idzie miliony zł. Sponsor zapewne by się znalazł ale bez gwarancji sukcesu sportowego kto będzie się do Rutkowskich pchał.

  11. John pisze:

    Zastanawiam się jak to skomentować,ale tu nie ma wiele do dodania.
    ?????

  12. F@n pisze:

    Dodać do tego, że prawdopodobnie nikt do nas nie przyjdzie na środek pomocy… ręce opadają, nogi, głowa…wszystko.

  13. pablodiablo22 pisze:

    To wydaje się niemożliwe, a jednak:
    – jest COVID a Lech zarabia 120 mln zł w sezonie;
    – COVID powoduje, że w świecie piłkarskim ceny/kontrakty stanęly/spadają, mnóstwo okazji w takich krajach jak choćby Szwecja, Białoruś;
    – mamy 4 miesiące na znalezienie zastępcy Modera + dodatkowo jakiegoś skrzydłowego.

    Jest kilka dni do startu ligi, skończył się obóz przygotowawczy a tu cisza. Nawet jak kogoś teraz znajdą to minie co najmniej miesiąc zanim się ogarnie.

    To się nie dzieje. Wydaje mi się, że Lech mógłby zarobić nawet 200 czy 300 mln zł a i tak robiłby transfery jak Raków.

    Jeśli już faktycznie nie działa skauting to można chociaż próbowac w Polsce kogoś kupić (np. takiego Stipice na bramkę, Jimeneza na atak/skrzydło). Oszczędności, które oni robią są pozorne. Bo jak nie będzie awansu do pucharów to stracą o wiele więcej kasy + mniejsza możliwość promocji wychowanków. Dramat, cała Polska się z nas śmieje.

    Do tego Legia tonie w długach i można by ich na lata wyprzedzić w końcu.

    • Seth pisze:

      My juz raz w tej dekadzie Legie odstawialismy wg.Juniora. Tyle ze w tym czasie kolezanka z wawy wieszała nowe gabloty zeby ustawiac trofea a po naszych do dzisiaj wala sie kurz.

  14. Przemo33 pisze:

    To było oczywiste, że Lech nie sprowadzi żadnego kozaka teraz, a co dopiero czterech, o których mówi Leśnodorski. I nie wyda kasy na odpowiednie wzmocnienie drużyny. To nie w stylu zarządu, to nie jest w stylu Rutków. Oni mieli swoją szansę, by zmienić strategię i zacząć na poważnie walczyć o trofea, nastawić się na sukcesy sportowe. Mieli tą szansę po 20 maja 2018 roku. Pytanie co od tej pory się zmieniło na lepsze w Lechu? Odpowiedź brzmi nic! Oni dalej mają gdzieś kibiców, trofea, sukcesy sportowe. Jeśli w klubie coś się uda, na przykład awans do Ligi Europy, to jest to tylko wypadek przy pracy, a już na pewno nie jest to zasługa zarządu, Rutków, Rząsy, Klimczaka, tylko trenera i drużyny.
    Te 120 milionów złotych spokojnie można byłoby w pewnym stopniu przeznaczyć na wzmocnienia drużyny, spokojnie można byłoby kupić tych czterech kozaków pokroju Tiby i Ishaka. Ale trzeba mieć kogoś, kto umie takich kozaków znaleźć, jakiś skauting i dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia i przede wszystkim trzeba chcieć ściągnąć kozaków i wzmocnić drużynę.
    Praktycznie nie zrobiono nic, by drużyna i trener faktycznie mogli walczyć o puchary, dalej są braki w jakości oraz brakuje graczy na kilka pozycji, o bramkarzach, którzy są słabi już nie wspomnę. Na papierze podstawowi gracze spokojnie mogą ugrać dużo więcej punktów niż w jesieni, ale problemy pojawią się, gdy trzeba będzie zagrać mecze z czołówką ligi lub przyjdą kontuzje podstawowych graczy.
    Podsumowując wygląda to wszystko bardzo słabo, a Rutki nie robią nic, by dać kibicom nadzieję na lepsze jutro, na lepszą przyszłość. Dlatego myślę, że to powinna być spokojna wiosna, bez większego rozczarowania, ale i bez jakiejś wielkiej radości. Obstawiam 4-5 miejsce w lidze i to, że braknie nam paru punktów do europejskich pucharów oraz półfinał PP.

  15. Luna23 pisze:

    Bojkot obecnego zarządu. Wszystko inne mija się z celem gdy u sterów pozostanie ta dwójka sabotażystów. Nowy zarząd z trzeżwym spojrzeniem
    na obecną sytuację. Zarząd składający się z fachowców , których celem będzie wynik sportowy. Innego wyjścia nie ma. Bojkot tego zarządu poprzez pusty stadion !
    Tu potrzebna jest rewolucja z wjechaniem buldożerami, przekopaniem ogródka w celu założenia mitycznej siatki przeciwko kretom i budowa wszystkiego od nowa.
    Rutek powinien sprzedać klub. Dopóki Rutkowscy będą u nas, żadna zmiana trenera, piłkarzy czy nawet zarządu nic nie da. Zmiana musiałaby nastąpić w głowie Właściciela, który udowodnił już sobie, że jak chce może zdobyć PP i MP. Jemu to już wystarczy. Nie zapragnie nagle zdobywać kolejnych trofeów. Projekt „Amica bis” go satysfakcjonuje.
    Nie wiem, czemu u Was taka małą wiara, że nie można pogonić tych wronieckich okupantów!? Lech nie będzie już Lechem dopóki jego właścicielami będą te mendy z Wronek! Należy bojkotować to dziadostwo do skutku, oni są tu tylko dla kasy, jeżeli kasa przestanie sie zgadzać, prędzej prędzej czy później poszukają kogoś kto odkupi Lecha od nich
    Wypierdolić dziadów z Wronek , min. 300 km od Lecha i Poznania , potęgę na wzór klubów z Bundesligi niech budują w Łęcznej lub Suwałkach. Niech biorą swoje bejmy, licencje, piłkarzy-smaciarzy i pseudo-specjalistów, w pakiecie niech wezmą całą klinikę Reha-Sport. Niech się odwalą od historii, herbu i barw klubowych. Budować wszystko od nowa – startując w 3 lub 4 lidze na wzór Widzewa.
    A co mogą zrobić kibice? Bojkot, pusty stadion i powtórka z 20 maja ale w połowie sezonu tak żeby zamknęli im stadion do końca sezonu i musieli jeszcze oddać pieniądze karnetowiczom.

  16. Kuki pisze:

    Kiedyś Lech sprzedawał piłkarzy po 3-4 miliony Euro i był w stanie wyłożyć bańkę euro za Murawskiego.
    Dzisiaj Lech zarobił około 30 milionów euro i nie chce wyłożyć bańki za swój „priorytet transferowy”.
    900 tysięcy Euro zostało już przepalone w piecu na Crnomarkovica i Muhara. Niewiadomo, czy kolejne 500 nie zostanie dorzucone do pieca za Milica. Za kwotę 1,4 mln euro można było spokojnie wyjąć tamtego lata Krala z Teplic i jeszcze by zostało na pensję (może nawet na kilka lat).
    Tak jak pisałem już kiedyś, „penny wise, pound foolish”.

    • Levid_82 pisze:

      To było jeszcze za czasów poprzedniego zarządu który prowadził awanturniczą politykę transferową.Chcesz zeby obecny podzielił los panów Kadzińskiego i Pogorzelańczyka ?

  17. fox pisze:

    Zawsze czekam na cykl Na Chłodno z utęsknieniem ale teraz już co raz mniej bo po prostu wiem mniej więcej co tam będzie napisane.Otóż to co wszyscy wiemy od lat i od lat jest to samo z tą tylko różnicą ,że teraz po prostu klub ma pieniądze jakich jeszcze chyba nie miał nigdy i to pieniądze zarobione w krótkim czasie.Do tego jeszcze z pensji zeszli Crnomarković i Muhar.Dlaczego więc tak jest jak pisze redakcja,że wszyscy się z nas śmieją?Tego nie wie nikt,myślę że same Rutki tego nie wiedzą.Mi się wydaję,że ich Lech to po prostu przedsiębiorstwo które ma przynosić zyski ale nie sportowe a tylko i wyłącznie finansowe.To chyba jedyny taki klub sportowy na świecie.Latem jak nic odejdą Kamiński i Puchacz za dobrą kasę i znowu będzie kolejny zysk oczywiście finansowy.Najwięcej wkurza mnie jak wchodzę na oficjalną a tam hasło mocni razem.Jak by tam było mocni finansowo to ok ale mocni razem? Ja się do tych razem nie zapisuję.Kibicuję Lechowi od zawsze a mam już 70 tkę więc sobie dopowiedzcie ile już lat muszę być wierny temu klubowi ,ale z Rutkami nigdy nie będę razem.

  18. ryszbar pisze:

    Muszę się przyznać, że wzdryga mną jak czytam, że Leśny to taki autorytet piłkarski. Ale do rzeczy. Faktem jest, że prawie wszyscy czujemy delikatnie mówiąc niedosyt w sprawach transferów. Zarząd nie jest w stanie podjąć nawet małego ryzyka finansowego na poczet przyszłych korzyści płynących z sukcesu sportowego. Czytałem gdzieś opinię, że ta kasa, którą teraz ma Lech czyli jak pisał Bart ok. 30 mln euro to na razie wirtualne pieniążki i część z tej kwoty dopiero wpłynęła na konto i posłuży do zasypania bieżących wydatków /o których wszyscy wiemy/. I teraz nawet jeśli jest to prawda to co stoi na przeszkodzie realnie wzmocnić Lecha w tym i następnym okienku transferowym. Ok wzmocniono obronę ale co z pomocą? Czy naprawdę trzeba czekać na tego Murawskiego a nie ma na rynku nikogo kto by się nadawał za Modera? Przypomnę, że za Kubę miał przyjść zawodnik o umiejętnościach 1 do 1.
    Jest w ekonomii takie pojęcie jak zarządzanie w czasach kryzysu. Proponuję zarządowi powrót do czasów studenckich i odświeżenie sobie wiedzy z tego zakresu. Są gotowe modele zarządzania w takich czasach jak te. Lech ma wszystkie karty w rękach aby ten czas wykorzystać na zbudowanie przewagi nad resztą konkurencji. Tak więc zarządzie odwagi do podejmowania decyzji albo do złożenia dymisji.
    I jeszcze jedno, też czasami czytam co inni piszą o Lechu i nie jest to takie zero jedynkowe jak napisała Redakcja. Są już wstępne podsumowania okienka transferowego i każdy niech wyczyta sobie z nich co chce.
    Podsumowując napiszę tylko, że jeśli Lech nie zrobi teraz transferów do pomocy to latem będzie kolejne duże przemeblowanie składu. A chyba nie o to chodzi na następny sezon.

    • Pawel68 pisze:

      I też przychodzi mi na myśl że mówili kłamcy,ale już chyba nie pamiętają,że miały być 4 transfery?Czy się mylę,że tak mówili?A ile jest 2?Czy tego Szweda też liczymy to 3?Brakuje słów!Ale to nie jest amatorstwo!To jest CELOWE DZIAŁANIE RUTKOWSKICH!Liczy się tylko ich zysk i jak to piszemy od lat czysty przypadek czy Jop trafi do swojej czy przeciwnej bramki!Nie można liczyć na nic,tylko ciągle będziemy tracili nerwy!

    • Bart pisze:

      Oczywiście że wszystkich pieniędzy nie mają już teraz, choćby dlatego że za transfery płatności są z reguły w ratach. Te pieniądze jednak Lech dostanie, sprzedali piłkarzy bogatym i wypłacalnym klubom a nie nigeryjskim księciom. Lech za transfery też płaci w ratach. Co za problem ustalić przy negocjacjach terminy płatności kolejnych pokrywające się z terminami otrzymania rat za Modera czy Jóźwiaka.

  19. Tadeo pisze:

    @fox dokładnie, zresztą podobnie jak ja z ponad 50 letnim stażem kibicowaniu Lechowi.Bywały nie raz trudne chwile w Lechu , nawet spadek ,ale to co wyprawiają te łączy z Wronek, woła o pomstę do nieba.Na ta tą beznadziejną trójce nieudaczników i trenera bez jaj ,nie da się po prostu patrzeć. Wronieckie szuje i ścierwa , niszczą to co zostało z naszego Lecha.Plują nam kibicom w twarz , opluwają herb i barwy naszego Kolejorza.Nie pozwólmy zniszczyć tego co jeszcze w nas pozostało, czyli godnośc i honor
    Lech był i będzie tylko nasz , czyli Poznański, nie jakimś Wronieckim ścierwem , które go wypuszczą.

  20. ZachodniWiking1066 pisze:

    Miało być tyle wzmocnienie, mieli teraz szybko wzmocnić wyszło jak zwykle czyli naplucie w twarz każdym kibicom hajs się rozpłynie na jakieś bryki Piotrusia czy cokolwiek , a kadra drugiej linii zaraz będzie na poziomie Podbeskidzia. Ręce opadają, a później cała Polska się z nas śmieje. Masakra.

  21. fox pisze:

    Tadeo wszystko masz rację.Musisz być pewnie gdzieś moim rówieśnikiem.Tylko jedno ale.Lech jest klubem wielkopolskim.Ja też nie mieszkam w samym Poznaniu i tutaj na tej stronie jest wielu którzy nie mieszkają w Poznaniu jak chociaż Tomasz1973 który dojeżdża na mecze ponad 160 km.Ja też mam stówkę i racji wieku już tyle nie jeżdżę na mecze co kiedyś ale w telewizji nie opuszczę ani jednego i prze to płacę co miesiąc za canal+.Pozdrawiam serdecznie.

  22. bombardier pisze:

    Już wcześniej napisałem – czekam spokojnie.
    Pierwszy mecz po przerwie zimowej DA ODPOWIEDŹ czy Lech jest w stanie
    nawiązać kontakt z czołówką.
    Zapewni to TYLKO zwycięstwo w Zabrzu. Każdy inny wynik to koniec marzeń
    o czołowej trójce.
    Pozostaje tylko walka w PP.
    Szanse na zdobycie pucharu są, ale trzeba powiedzieć o DUŻEJ NIESTABILNOŚCI
    drużyny. Jeden mecz decyduje o awansie, więc może zdarzyć się WPADKA.
    Na dzień dzisiejszy – WSZYSTKIE PROGNOZY – TO WRÓŻENIE Z FUSÓW!
    Koniec tamtego sezonu – Lech pokazuje klasę i w ładnym stylu wywalcza puchary.
    Może początek ostatniej fazy rozgrywek – to także popis Lecha?

  23. Tadeo pisze:

    @fox Masz racje, i przepraszam za to przejęzyczenie. Oczywiście że Kolejorz to nie tylko klub Poznaniaków, ale i całej Wielkopolski. A te fajtłapy z Wronek,nie potrafią takiego potencjału w śród kibiców jaki ma Lech Poznań, wykorzystać. W całej Polsce nie ma takiej sytuacji, gdzie jednemu klubowi kibicuje cały region , jakim jest Wielkopolska.Jeszcze raz , przepraszam i życzę dużo zdrowia.

    • Levid_82 pisze:

      Kibicuję Lechowi od czasów „Dębińskich” kiedy występowali w nim m/n Teodor Napierała i Roman Jakóbczak. Podobnie jak Panowie Tadeo, fox i wielu innych również nie pochodzę z Poznania, dlatego coraz rzadziej odwiedzam stadion.Przez wiele lat studio S13 było najważniejszym wydarzenien soboty,później Radio Merkury, a w ostatnich latach godzina meczu transmitowanego w telewizji.

  24. bas pisze:

    Jak przeczytałem dzisiejsze NA CHŁODNO to doszedłem do wniosku że większość tych artykułów wybrzmiewa podobnie, ale to nie wina piszących tylko właściciela i jego kilku jego przydupasów którzy pozorują że zależy im na sukcesie LECHA.Kolejny raz robią jakieś ruchy w klubie które mogą się wydawać że są logiczne, tylko nigdy nie potrafią lub nie chcą doprowadzić do stanu gdzie wszystko jest zrobione z głową.Budowanie drużyny gdzie zawsze są braki w jakiejś formacji ,lub gdzie nie ma wartościowych zmienników jest bez sensu. Sprowadzono 2 powiedzmy dobrych obrońców,jest klasowy napastnik w ataku, ale skrzydła i środek znów jest bez zmienników .Pewnie będą się modlić by ktoś nie nabawił się kontuzji bo o ile pierwszy skład jest powiedzmy dość silny to ławka tradycyjnie ze skąpstwa jest uboga.Co sezon my kibice przeżywamy deja vu ciągle liczymy że może jednak teraz jest ten moment żeby coś ugrać, a na końcu tak czy inaczej przychodzi rozczarowanie.Ja niestety już się pogodziłem z tym że kolejny sezon wszyscy z tego klubu się śmieją, bo chwilowe małe sukcesy nie przesłonią nieudolności właściciela w materii sportowej.

  25. Erwin pisze:

    Temat rzeka, sknery z Wronek mają swój sukces i są bardzo zadowoleni, wiele razy pokazywali co tak naprawdę jest dla nich ważne, po 20 maja szczególnie powinni myśleć tylko o tym, co zrobić, żeby znowu być na ligowym szczycie, żeby pokazać NA PRAWDĘ, że „nigdy się nie poddają” i lepszej okazji jak teraz po przytuleniu takich bejmów nie mieli, jest jak zwykle, byle jak najtaniej kupić i drogo sprzedać, Leśny kpi sobie, że nawet teraz mając okazje Lech i tak frajersko ją zaprzepaści i ma rację, bo gdyby zarząd miał ambicję to za wszelką cenę chciałby tej legii uciec, ale ich ambicja to kolejna koszulka na ścianie i dlatego tutaj nic się nie zmieni dopóki oni nie odejdą, albo „coś im się przestawi w głowie”, nie wiadomo co bardziej nie realne.

  26. slavo1 pisze:

    Tak – beznadziejna sytuacja, nudzi, męczy irytuje… i nic się nie zmieni ani nie zanosi się w najbliższej przyszłości by się cokolwiek zmieniło. No bo dlaczego ma się zmienić? Jeżeli właścicielom i pracownikom to rybka, to o co chodzi? Co my mamy do tego? NIC. Patrząc z ich punktu widzenia : pieniądze w firmie są na realizacji inwestycji materialnych (znaczy się : podniesienia wartości firmy, znaczy się więcej pieniędzy w kieszeni) – sa i to zabezpieczone na pewnie ze dwa lata, można się spodziewać sprzedaży latem z dwóch, może trzech piłkarzy co da dodatkowe pieniadze na premie, podwyżki pensji (sobie). Jeden komentarz mi się nasuwa po smutnych oczywistościach „Na chłodno” : jak to powiedział Siara/Siarzewski w Kilerach ? „Obcięliście tej kurze złote jaja”. Jak sami nie mają to dlaczego inni mają mieć lepiej?

  27. inowroclawianin pisze:

    Jest dziadostwo pełną gębą i kradzież klubowych pieniędzy. Lech zarabia a Rutek bierze kasę na swoje konto. Budżet teraz chyba najwyższy w lidze, pewnie z 300 mln zł a oni nawet jednego solidnego transferu do Klubu nie chcą zrobić. Za Modera nawet nikogo nie wypożyczyli. Odszedł Crnomarkovic, Muhar, Malenica. Zakontraktowali gościa z Anderlechtu wątpliwej jakości i Salomona o kilka sezonów za późno. W dodatku Sobola puścili zamiast dać mu szansę. Tym bardziej, że nie wiadomo jak będzie z naszymi napastnikami. Latem zarobią kolejne miliony na młodych i tak to będzie się kręcić dopóki ta rodzina będzie w Kolejorzu. Cienka legła znów zgarnie MP. Gdzie tu logika? Lesnodupski ma rację. Przy tych możliwościach Lech powinien być co roku MP i przynajmniej raz na 3 lata grać w LM. Ja podchodzę bez emocji do rundy wiosennej. Dla mnie sezon skończyli w październiku. Kadra w dodatku słabsza niż jesienią, zamiast się wzmocnić.

  28. 100h2o pisze:

    Wszystko zostało napisane setki razy. A powtarzanie się tak nudne jak kolejne brynczenie kobiety ” dlaczego nie wyniosłeś śmieci”/ Stąd moja nieobecność i pewnie wielu co pisali.

    JEDNAK… do żywego wk..ło mnie to że tak szanowana przeze mnie REDAKCJA zacytowała wypowiedż tego WUJA Leśnego! Ten hutas nie powinien w żadnej formie pokazywać się na forach Lecha. Niech pierdzi w stołek i wara mu od Kolejorza, wuj jebany! To nazwisko nie ma prawa pojawiać się na NASZYM portalu !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    I ze strachem czekam dnia kiedy będzie cytowany tutaj Żewłak, Szpak , Mielcarski ONET , Canal plus czy inna legijna gadzinówka !

  29. Ostu pisze:

    No to trochę policzmy…
    Przychody za zeszły sezon około 45 mln PLN a koszty około 60 mln PLN i wykazana oficjalnie strata to około 15 mln PLN (za rok obrotowy 2019 strata oficjalna to 17,5 mln PLN )
    W poprzednim sezonie było jeszcze gorzej bowiem różnica między przychodami a kosztami była większa o około 10 mln PLN…
    Przychody „zwyczajne” z działalności operacyjnej za ten sezon będą około 45 mln…
    Przychody „nadzwyczajne” to około 120 mln PLN – te które dotarły już do klubu oraz te, które mają dotrzeć do końca sezonu…
    Koszty „nadzwyczajne” to około 10 mln PLN – już poniesione…
    Koszty „zwyczajnie” za ten sezon to znów około 60 mln PLN…
    Straty z lat ubiegłych zostały pokryte pożyczkami na kwotę 28,5 mln PLN – przy czym nie jest jasne czy pożyczka 5 mln od Jacka jest ujęta w tym wykazie..
    A zatem od 120 mln odejmujemy koszty nadzwyczajne 10 mln i pożyczki, które TRZEBA spłacić, to zostaje na około 80 mln PLN…
    Na ten sezon potrzeba znów około 60 mln PLN a przychody wyniosą około 43 mln PLN – a to oznacza stratę znów około 17 mln PLN, która trzeba będzie pokryć z wpływów do końca sezonu – czyli zostaje około 60 mln PLN…
    A teraz odejmijcie jeszcze 20 mln na skills.lab i otrzymacie na okrągło 40 mln PLN „dochodu rozporządzalnego”…
    A przypomnę, że na kolejny sezon będzie potrzeba znowu około 60 mln PLN na bieżące utrzymanie klubu – nie wiem jaki jest tu podział z akademią – a więc żeby mieć ZBILANSOWANY budżet na kolejny sezon potrzeba sprzedać jeszcze kogoś z dwójki Puchacz, Kamiński…
    I dopiero sprzedaż drugiego z Nich będzie mogła pójść na RZECZYWISTE wzmocnienia…. Ale….
    … ale Piotrek – z tym drugim – boją się transferów, których udatność wynosi około 15%… Boją się „trafności” transferowej człowieka, którego sami zatrudnili – ale uważają, że taka „udatność” transferowa to coś NORMALNEGO a więc nic z tym „pracownikiem” nie robią…
    Stąd biorą się te wszystkie wyśmiewane „granice transferowe” – no bo skoro nam się nie udaje albo udaje się rzadko, to po co przepłacać…

    A Piotrek nawet po przejęciu większości akcji – co skądinąd​ musiał.jakos sfinansować – będzie chciał mieć zapięty budżet na kolejny sezon…

  30. slavo1 pisze:

    @Ostu –

    ” A Piotrek nawet po przejęciu większości akcji – co skądinąd​ musiał.jakos sfinansować – będzie chciał mieć zapięty budżet na kolejny sezon…”

    Niby dlaczego musiał? Tatuś mógł darować mu swoje akcje/udziały, mógł kupić od siostry za 1 złoty, tatuś mógł umorzyć udziały,…… itp itd. Dopóki nie będzie ujawniony nowy stan właścicielski, uchwały itp, to tylko domysły. Dla mnie tatuś się znudził i zmęczył (ma swoje lata) więc „wyrównuje” sytuację. Tylko tyle. Nie doszukiwałbym się w tym czegokolwiek więcej. A że budżet musi się spinać – toż to jest po prostu hasło Lecha Rutkowskich! E tam spinać – musi być po zielonej stronie. Hasło NSNP to hasło dla maluczkich.

  31. bombardier pisze:

    Ja tak zupełnie na marginesie – niektórzy wyliczają ILE TO LECH ZAROBIŁ
    inni – jakie to sępy mając tyle siana i nie kupią z wysokiej półki zawodnika.
    W newsie o przekazaniu działki starego na młodego – wszyscy wieszczą, że
    się nic nie zmieni.
    Ogólny przekaz brzmi – jest ujowo i won do Wronek, może poza jednym,
    którego wpis brzmi inaczej. Ma ABSOLUTNE prawo do niego – jest to
    @100h2o.
    Maleńkie pytanie – jak to się ma do ostatniej akcji Lecha – POMÓŻCIE.
    Była szansa, żeby ten NIBY KLUB upadł, ale nie!
    Najwięksi TERAZ KRYTYCY POPARLI ten porąbany ze wszech miar pomysł,
    mało tego – znaleźli się wśród laureatów – czytaj mający bonusy –
    plebiscytu Redakcji.
    Czy jak niejaki Wałęsa można być ZA i PRZECIW?

  32. Ekstralijczyk pisze:

    ”Na obserwowaniu zawodników na InStacie, szukaniu okazji na rynku, braniu piłkarzy z poleceń managerów oraz patrzeniu komu kończą się umowy.”

    W taki sposób zatrudniania zawodników do Lecha to i większość z nas mogłaby to robić.

    • Nmc1983PL pisze:

      Coś czuję, że 5,6 kolejek i szukamy nowego trenera.Schemat znany od lat.Zarząd zawala okno transferowe, trener nie ma czym grać (nie jestem zwolennikiem Żurawia,za miękki i posłuszny zarządowi) i jak na moje to w okolicach marca szukamy nowego coacha.
      Chciałbym się mylić ale rozsądek podpowiada co innego.Sezon raczej na straty,nie ma się co czarować tylko przełknąć (znowu!) gorzką pigułkę przegranej.

  33. Mlody1981 pisze:

    Słuchajcie przecież wczoraj cele transferowe zostały zrealizowane Kozubal za Modera, Palacz na skrzydło i Pacławski ekstra nowy napastnik w pierwszym zespole to też transfery… także po okienku…