Top 10 (21-27.01)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w “Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie “Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w “Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: tomasz1973 do newsa: Śmietnik Kibica

“No wreszcie ktoś to zauważył, że to jest przeciętniak jakich wielu. Czym Wam ten Murawski tak imponuje? Jest Polakiem, jeszcze coś? Zgarniamy za naszego zawodnika 12 baniek, a polujemy na jakiegoś przeciętniaka, czekając na niego jak na zbawienie. Ludzie ocknijcie się, dzisiaj taki Murawski powinien być 2-3 wyborem będąc co najwyżej zmiennikiem dla najlepszego zawodnika. Ludzie, czy Wy nadal nie dostrzegacie tego, że w tym klubie nie ma żadnej zależności wydawania względem zarabiania? Nie mamy pieniedzy -nie kupujemy, mamy pieniądze – nie kupujemy. Dzisiaj zamiast ekscytować się “jakimś” Murawskim, na treningach od 2-3 tygodni powinien biegać gość, który jest zawodnikiem z umiejętnościami Tiby, czy Isaka i nie łapcie się na stwierdzenia –zimą nie ma nikogo konkretnego do kupienia–, zimą, jak i latem można kupić każdego! Kwestią jest tylko jaką chcemy wyłożyć na to kasę. Gdyby dzisiaj rutek podszedł do tej kwestii na zasadzie –kupuję zawodnika, który zje tą zasraną ligę, i wydam na niego nawet (powiedzmy, tylko to jest założenie) 2 mln, to by go miał, ale on nie chce wydać, on nadal chce Was ściemniać, rzucać jakieś pierdoły typu ten Murawski, robiąc wokół tego taki “sztuczny tłok”, takie zamieszanie jakbyśmy ganiali przynajmniej za Mesiim. Rutki nikogo sensownego nie kupią, a Murawski to przy dzisiejszej kasie jest obrazem minimalizmu! Jeżeli, tym bardziej okaże się, że wezmą jakiegoś pizdusia z kartą na ręku, albo grajka z trybun na wypożyczenie, to już nie będzie to nawet kpina, to będzie bandziorstwo w biały dzień, bandziorstwo na Lechu!”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

“Wpływy z transferów plus premie za grę w Lidze Europy. 12,5 mln euro za Modera, 4-4,5 za Jóźwiaka, 2 za Gumnego, z 800 tyś euro procentu od transferu Linettego, dokładnie 5 mln 127 tyś euro łącznych premii za grę w Lidze Europy, 5 mln z tytułu praw telewizyjnych do meczów LE. Łącznie 29,5 – 30 mln euro. Chodzi rzecz jasna o przychód. Przychód mocno nadprogramowy, bo nikt chyba nie przypuszczał że Lech awansuje do Ligi Europy a za Modera i Gumnego przyjdą tak korzystne oferty. Do sprzedaży szykowany był wyłącznie Jóźwiak, więc i prognozy finansowe były inne. Zysk może poznamy za rok gdy skończy się okres rozliczeniowy i klub opublikuje sprawozdania/audyt. Oczywiście Lech ma swoje koszty, musi płacić rachunki i wynagrodzenia, wyrównać straty z przeszłości czy wybudować centrum badawcze we Wronkach, ale niemożliwe że te koszty przekraczają przychód wygenerowany w ostatnim półroczu. Nikt mi nie wmówi że sytuacja finansowa klubu jest na tyle zła, że Lech jest zmuszony liczyć na okazje na rynku transferowym, nie bardzo może sobie pozwolić na transfery gotówkowe i woli czekać aż wytypowani piłkarze zerwą kontrakty i będzie można ich pozyskać bez kwoty odstępnego. Sytuacja na świecie jest taka, że wiele klubów będzie miało mniejsze lub większe problemy finansowe, a Lech w tym trudnym czasie ma na kilka lat finansowe perpetum mobile. Wpływy ze sprzedaży kolejnych wychowanków lub procentów od kolejnych transferów wcześniej sprzedanych wychowanków będą zasilać klubową kasę. Pojawiła się szansa na zrobienie dużego kroku naprzód gdy konkurencja będzie zmuszona stać. Wystarczy tylko trochę zainwestować, wzmocnić kadrę na newralgicznych pozycjach. Pojawiła się szansa na rozwój sportowy jakiej nie było od 2011 roku. Wystarczy tylko tego nie spierdolić. Czy Rutkowski z Klimczakiem podołają? Nie wiem, choć się domyślam.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: 2011 a 2021

“Ale jednak wtedy była zasadnicza różnica – jeszcze była wtedy chęć zdobycia trofeów, odnoszenia sukcesów sportowych. Była drużyna, która mimo pewnych braków miała kilku liderów na boisku i mogli oni więcej osiągnąć. Niestety popełniono wtedy szereg błędów, bo najpierw zwolniono Zielińskiego, a potem zatrudniono Bakero, który nie powinien był tutaj nigdy trafić. W zimie poza Murawskim te transfery to były niewypały i tutaj w klubie się nie popisali. Potem lepsza wiosna, ale zabrakło punktów, by załapać się do pucharów i na deser porażka w finale PP, gdzie zabrakło skuteczności. Potem brak zwolnienia Bakero przed sezonem i po rundzie jesiennej. Ale pewne rzeczy dało się lepiej rozegrać i zrobić. Kluczowy moment i najgorszym błędem okazała się zmiana na fotelu prezesa, bo od tej pory w klubie mają gdzieś sukcesy sportowe, im w głowie było to tylko mityczne “zaciskanie pasa i nie tworzenie kolejnych kominów płacowych” i oczywiście akademia oraz promocja wychowanków (to akurat nie jest akurat złe, ale wiecie, co mam na myśli – promocja wychowanków, by na nich zarobić, a sukcesy sportowe i kibiców mają gdzieś).
Tak na prawdę można teraz gdybać, co by było, gdyby trenerem był Zieliński lub inny trener niż Bakero, co by było, gdyby wcześniej zwolniono Hiszpana, co by było, gdyby w zimie 2011 roku sprowadzono lepszych graczy. Tego się już teraz nie dowiemy. Natomiast co do podpisania kontraktu z Arboledą wtedy – to było dla mnie zrozumiałe, bo Maniek był jednym z najlepszych stoperów w lidze. Potem dopadły go kontuzje i zanotował regres formy, ale w formie był super stoperem. Kiedyś wyobraziłem sobie taką parę stoperów Arboleda-Dilaver, to mógłby być najlepszy duet stoperów :) Ale to tylko moc wyobraźni. Tak czy inaczej szkoda, że doszło wtedy prawie 10 lat temu do zmian w radzie nadzorczej, bo poza poprawą sytuacji finansowej i 4 trofeami oraz dwoma awansami do fazy grupowej Ligi Europy nic się w Lechu tak na prawdę nie zmieniło. No, może poza zmianą nastawienia i stosunkiem do Rutków, Klimczaka.”

Autor wpisu: Kuki do newsa: Za i przeciw

“Fajna zabawa. Poniżej moje ZA i PRZECIW:

Lech NIE AWANSUJE do pucharów, ponieważ:

1. Nie ma głębi składu. Wystarczy że ktoś z podstawowych zawodników (odpukać) złapie kontuzję i robi się problem. Przykładowo tak jak teraz – brak Ishaka.
2. Nie ma już Modera. Jego strzały z dystansu czy dobrze bite rzuty wolne często pomagały zespołowi w trudnych chwilach (np. mecz z Piastem). Kuba dużo dawał.
3. Bo Ramirez nie mógł się dobrze przygotować. Dani stracił kupę czasu i niewiadomo w jakiej jest formie. Jeden z liderów Lecha od którego bardzo dużo zależy może być pod formą.
4. Bo będzie grał pod gigantyczną presją. Teraz to Lech musi, inni mogą. Tym bardziej, że każdy kolejny mecz będzie o wszystko.

Lech AWANSUJE do pucharów, bo:

1. Ma prawdopodobnie najlepszą pierwszą 11 w tej lidze. Przynajmniej na wielu pozycjach. Ishak, Ramirez, Tiba, Salamon, Kamiński, Czerwiński – prawdopodobnie w każdej innej drużynie mieli by 1 skład. Z takim składem nie można do końca sezonu grać takiej padaki jak na jesieni.
2. Bo piłkarze będą wypoczęci i będą normalnie trenować. Mecze z Rakowem, Legią i innymi gdzie Lechici puchli po 60 minucie pójdą w zapomnienie.
3. Bo piłkarze i sztab mają dużo do udowodnienia. To może dać dodatkową motywację do jeszcze lepszej gry. Umiejętności są, każdy będzie świeży dlaczego więc nie?
4. Bo ktoś z liderów / młodych odpali i będzie mieć rundę życia. Właściwie każdy może “odpalić” i pociągnąć ten zespół w dobrą stronę. Ja liczę na Kamińskiego i Tibę. Z dobrej strony może pokazać się Salamon. Właściwie to ten ostatni może wprowadzić długo wyczekiwany spokój w defensywie i z miejsca stać się jednym z najlepszych stoperów ligi.

Przy okazji, nie obstawiłbym domu na zdobycie Pucharu Polski, ale optymistycznie celuję w 3 miejsce na koniec. Przy dobrych wiatrach (ale to zajebistym huraganie) może być nawet lepiej. Inni też mają swoje problemy. Raków robi małą rewolucję (zmiana sztabu, odszedł bramkarz, zaraz odejdzie Piątkowski). Legia jeszcze bez transferu, odszedł Antolic który robił robotę, poza Pekhartem nie mają napastnika. Pogoń / Górnik to niewiadoma, także może być różnie. W Śląsk nie wierzę. Tradycyjnie, pożyjemy, zobaczymy.”

Autor wpisu: F@n do newsa: Za i przeciw

“Ja myślę, że awansujemy. Przede wszystkim nie mamy takiego parodysty na ławce jak Urban w 15/16, który jest dobry tylko jako strażak. Po drugie mimo braków w wąskiej kadrze i tak mamy jedną z najlepszych kadr. Po trzecie rok temu na wiosnę mieliśmy swoją serię. Po czwarte w polskiej lidze straty szybko się odrabia. Po piąte to jest aż 16 kolejek, w przytoczonym sezonie 15/16 po 21 kolejkach mieliśmy 8 pkt straty i przed sobą zimowe przygotowania z Jasiem Urbanem. Mimo takich wyników jak porażki 4:1 z Podbeskidziem (w 9 kolejek aż do 30 mieliśmy aż 4 porażki (!), ale 5 zwycięstw) doszliśmy do straty zaledwie 3 pkt straty do 3 miejsca !!! Oczywiście w rundzie finałowej było fatalnie, ale zobaczcie. Strata 8 pkt i w 9 kolejek mimo aż 4 porażek odrobienie strat do zaledwie 3 pkt. A my w 16 kolejkach z takim potencjałem mamy nie zająć miejsca na podium? Dla mnie to by była katastrofa.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Trzeba już wrócić

“Ja już psychicznie odpocząłem i nie mogę się doczekać pierwszego spotkania w drugiej części rozgrywek. Będzie co będzie, lepiej po prostu poznać prawdę o możliwościach tego zespołu i zobaczymy już może po pierwszych meczach czy ten projekt “Trener Żuraw i spółka ma jakiś sens”, czy też może kolejny pomysł zarządu i właścicieli okazał się nie wypałem. (Fakt jest taki, że włodarze klubu na pewno przed startem rundy mogli pomóc bardziej trenerowi, kolejnymi wzmocnieniami) Redakcja chyba ma racje, że niezależnie od stanu finansowego Kolejorza tutaj od wielu lat nic się nie zmienia. Właściciele nie chcą prowadzić bardziej agresywnej polityki transferowej. Do Lecha ściągani są przeciętni piłkarze nawet jak na warunki naszej ekstraklasy. Drużyna ma przebłyski, w końcu w sezonie przejściowym zdobyli wicemistrzostwo (chociaż kolega z pracy twierdzi, że u nas to od wielu lat mamy sezon przejściowy) i potrafili się dostać do Ligi Europy, a jednocześnie mieli straszną jesień w lidze. Także życzę trenerowi i piłkarzom nie tylko zwycięstwa z Górnikiem, ale serii zwycięstw, bo co, czemu nie, każdy może marzyć nawet zwykły Piknik. Tylko zwycięstwo Kolejorz, tylko zwycięstwo.”

Autor wpisu: deel do newsa: Wysokie wyceny

“No fajnie. Udało się Lechowi, przynajmniej wg transfermarkt, przeskoczyć 7egię. I co z tego wynika? Ano to, że za pół roku władze klubu rozmontują skład sprzedając co się da, a my będziemy czekać do 2025 roku na kolejny zryw Lecha, bo tyle czasu zajmuje powrót do równowagi. Tak było w 2010, 2015… Dla nas, kibiców, przyszłoroczne rozgrywki są ważne. Wręcz magiczne. 100-lecie klubu. Każdy z nas marzy o MP w 2022 roku. Przykro mi @SiódmyMajster. Nie zmienisz nicku. Nie dlatego, że Tobie tego nie życzę. Było by miło. Ale nie. Bo panowie Rutkowscy nie kojarzą tej daty. 1918. Powstanie Wielkopolskie, powstanie Państwa Polskiego. Jasne. No, 1920 i “Cud nad Wisłą”. Może, ale nie bardzo w to wierzę. Później już tylko przewrót majowy, kampania wrześniowa… ale 1922? Dla właścicieli Lecha to data bez przekazu historycznego. Ot, cztery cyfry. Dlaczego tak jest? To proste. Oni przejęli prawa do nazwy “Lech Poznań”, ale nic poza tym. To już nawet nie jest problem tego, że mentalnie są nadal klubem z Wronek. Boli jednak, że z klubu sportowego Lech, zrobili korporację do zarabiania na zdolnej młodzieży. I tylko tyle. Lech, od zawsze kojarzony z koleją, musiał się przeciwstawiać kiedyś Centrali w Warszawie, śląskim marzeniom Gierka… takie to były czasy. Legie, Górniki, Ruchy. I my. Na marginesie politycznym, ale z sercem do walki. Nawet bez pieniędzy. I w tak trudnych czasach Lech Poznań potrafił zawojować rozgrywki ligowe. Zdobył dublet, był Mistrzem Polski, rok po roku. A dzisiaj? Mamy tzw. stabilizację finansową. I nic poza tym. Kiedy tylko pojawia się szansa by odbudować tradycje dawnego Lecha, te sportowe, wtedy właściciele zarządzają reset w klubie i startują od nowa. Po co to robią? No, żeby gonić królika. Oni MUSZĄ być zawsze drudzy. To jest ich idea. Nie MP lub PP. Tylko i wyłącznie gra choćby w eliminacjach do eliminacji do pucharów europejskich. Okno wystawowe dla zdolnej młodzieży. To ich zadowala. Tak, to są minimaliści. Zarobek, ale po kosztach. Mogliby sprzedać dowolnego zawodnika za 10 mln. euro? Pewnie tak, ale boli ich ile musieli by wydać z własnej kieszeni aby to osiągnąć. MP, PP. Ze dwa, trzy lata pod rząd. No nie. Cała masa pieniędzy wylana w błoto. Odpada. Tak działają właściciele Lecha. Cieszy mnie oczywiście, że ktoś dostrzega wartość naszych piłkarzy. Martwi jednak świadomość, że jest to gwóźdź do trumny, bo mocnego klubu nie zbuduje się transferując wszystkiego co się ma, w imię mitycznej stabilizacji finansowej. Obym się mylił. Wszak Lech ma wreszcie możliwości finansowe aby sprostać tak ważnemu zadaniu jak MP w 2022 roku. Czy to zrobi? Wątpię. To od początku było małżeństwo z rozsądku, nie z miłości. I to się nam będzie odbijać czkawką jeszcze cholernie długo.”

Autor wpisu: Sp do newsa: Wnioski po trzecim i czwartym zimowym sparingu

“Ten dzień po raz kolejny pokazał, że Żuraw nie wyciąga wniosków z niczego co mu się udało lub co spieprzył jako szkoleniowiec. Na poprzednim zgrupowaniu jeden sparing musiał odwołać w tym samym dniu. Teraz myślał, że ma szerszą ławkę i mu się uda. Kikut przecież mówił, że chłopaki dostali mocne obciążenia i dopiero od powrotu będą obniżane. A trener mając 16 latków tak forsował ich tempo, że Ci musieli grać na nie swoich pozycjach. Przecież mogliśmy z Radem nie grać w Turcji i np. w niedziele pojechać do Jarocina czy innej Środy Wielkopolskiej. I na mniejszej intensywności rozegrać sparing. Widać, że chciał te ostatnie mecze dać rozegrać na w 11 co mu przeciążenia mięśniowe i covid pokrzyżowały. Mecz za 9 dni, liczmy 8 bo z Turcji przez Berlin to cały dzień, a my nie wiemy nic nowego. Bo Każdy z nas już teraz 11 na Górnik wymieni, to po Żuraw ukrywa te wszystkie informacje o kontuzjach itp. Jak KSG już wie jak zagramy bo nic nowego nie przećwiczyliśmy no oprócz może lepszej gry w obronie bo jest Salamom i wrócił Hart. Górnik pewno nas rozklepie lub ugramy remis, a jaki by był u nas płacz jakbyś przed wylotem mieli takie problemy jak oni, że nie wylatujemy do Belek. Wiedząc, że nasze obiekty treningowe czy Opalenica są dużo większej jakości. Mecz 30 a u nas już teraz nawet nie ma plotek transferowych. Na SP 2 zawodników i Kozubal 16l ! On ma udźwignąć presje gdy zabraknie Pedro lub Szweda który na 6 może łapać dużo kartek. I wtedy znów zacznie się kombinowanie ze zmianami na pozycjach. Na skrzydłach mamy całych 2 zawodników. To są jaja ale tych prawdziwych jaj nie ma zarząd.”

Autor wpisu: Erwin do newsa: Sonda: Awans do pucharów

“Obstawiam, że tradycyjnie coś się spieprzy, albo zabraknie 2-3 punktów w lidze na koniec, albo w finale dostaniemy gola w doliczonym czasie po karnym z dupy albo rożnym, sam awans do eliminacji tego nowego pucharu mnie nie interesuje, chyba że po zdobyciu PP, bo to daje jakieś trofeum do gabloty, zaznaczyłem, że nie wiem i już mnie to nie interesuje, bo po prostu nie robię sobie nadziei na nic w tym sezonie, będzie co ma być, przegramy sezon jak zwykle, trudno przyzwyczaiłem się, wygramy PP będę w siódmym niebie. Gra chociażby w eliminacjach pucharów to coś fajnego, coś innego od ligowej rzeczywistości i też dobra wiadomość dla tej strony, bardziej medialny Lech itd. ale to nic do gabloty nie wnosi i nawet jak awansujemy przez ligę do pucharów to dla mnie taki sezon jest przegrany, bo Lech ma zdobywać trofea, szczególnie z takim potencjałem jaki ma i w takiej śmiesznej lidze, tylko awans poprzez PP spowoduje, że sezon nie został stracony, bo o mistrzostwie nie ma nawet co marzyć.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Echa Lechowego plebiscytu 2020: Dominacja Tiby, doceniona Liga Europy i przeciętny rok

“Lech z Tibą i Lech bez Tiby to dwa różne zespoły. Portugalczyk kieruje grą, uspokaja grę, rozgrywa piłkę i broni. Jest chyba najbardziej zaangażowanym w grę zawodnikiem, dlatego daje to odzwierciedlenie w głosach kibiców. Jego wpływu na Kolejorza nie da się nie zauważyć. Wicemistrzostwo zostało nie zauważone, i to chyba celowo przez kibiców, którzy być może mieli zamysł aby pośrednio, przez nasz serwis dać przekaz zarządowi, że to za mało, że drugie miejsce to pierwsze przegrane miejsce, i że to nie jest sukces, to tylko pocieszenie po przegranym sezonie. Z kolei awans do grupy był odebrany jako sukces, po trzech bodajże latach bez gry polskiego zespołu w fazie grupowej ligi europejskiej, był to sukces rzadszy niż krajowe trofea. Dodatkowo dla zarządu przekaz był jasny: chcemy trofeów, corocznej gry w fazie grupowej, i mocnej drużyny z wyrównaną szeroką kadrą. Cieszy mały wzrost zainteresowania tym plebiscytem, ale gdyby zainteresowanie było jeszcze większe, to i nacisk opinii publicznej na nieudolny zarząd byłby większy. Może już Xll edycja plebiscytu, takim wielkim naciskiem na zarząd będzie, czego nam wszystkim życzę.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz