Wasze oceny za mecz z Górnikiem

Thomas Rogne (średnia ocen: 3,02) został wybrany przez kibiców Lecha Poznań najlepszym piłkarzem Kolejorza w ligowym meczu z Górnikiem Zabrze. Zaraz za nim byli Mickey van der Hart (2,85) oraz Alan Czerwiński (2,83). Zawodnikiem najsłabszym, który tym razem miał najniższą średnią ocen był Filip Marchwiński (średnia ocen: 1,39). Poniżej pełne wyniki Waszego oceniania.



Mickey van der Hart
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 47,4%
Średnia ocen: 2,85

Alan Czerwiński
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 41,4%
Średnia ocen: 2,83

Thomas Rogne
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 37,8%
Średnia ocen: 3,02

Bartosz Salamon
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 41,9%
Średnia ocen: 2,19

Tymoteusz Puchacz
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 41,1%
Średnia ocen: 2,10

Jesper Karlstrom
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 35,4%
Średnia ocen: 2,65

Pedro Tiba
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 46,9%
Średnia ocen: 1,91

Michał Skóraś
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 43,8%
Średnia ocen: 1,93

Filip Marchwiński
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 69,3%
Średnia ocen: 1,39

Jakub Kamiński
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 39,6%
Średnia ocen: 2,65

Filip Szymczak
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 45,6%
Średnia ocen: 1,66

Rezerwowi:

Vasyl Kravets
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 41,7%
Średnia ocen: 1,75

Muhammad Awwad
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 50,5%
Średnia ocen: 1,57

Dani Ramirez grał za krótko, by był poddany ocenie



Trener Dariusz Żuraw (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):

1 – 81,7%

Poziom meczu Górnik – Lech 1:1

2 – 47,1%

Sędzia meczu Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

2 – 29,9%

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

40,0% – Erik Janża

Skład Lecha Poznań w meczu z Górnikiem Zabrze:

Van der Hart – Czerwiński, Rogne, Salamon, Puchacz – Karlstrom, Tiba – Skóraś (71.Kravets), Marchwiński (83.Ramirez), Kamiński – Szymczak (71.Awwad).

Od najlepszego do najsłabszego:

3,02 – Rogne
2,85 – Van der Hart
2,83 – Czerwiński
2,66 – Karlstrom
2,65 – Kamiński
2,19 – Salamon
2,10 – Puchacz
1,91 – Tiba
1,93 – Skóraś
1,75 – Kravets
1,66 – Szymczak
1,57 – Awwad
1,39 – Marchwiński

Ramirez (bez oceny)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





25 komentarzy

  1. smigol pisze:

    Marchwińskiego dopadł syndrom Vujadinovicia, albo został nowym Muharem. Szkoda chłopaka…

    • Jacek_komentuje pisze:

      Raczej kibiców dopadł syndrom Muhara w ocenie Marchwińskiego.

      • Kaktus108 pisze:

        Tyle szans ile dostał Marchwiński, nie dostał nikt inny, a wszystko krew w piach. Ładna, ale nic nie wnosząca bramka z Hammarby, gol z Piastem i elastico z Benficą, tyle nam pokazał w tym sezonie, a nie grał tylko w trzech spotkaniach: z Apollonem, Wisłą Płock w 2 kolejce i w PP ze Zniczem.

    • Wielkopolanin pisze:

      Jaki by kogo nie dopadł syndrom to Marchwiński powinien udowodnić swoja wartość na boisku, a na tyle szans które dostał pamiętam może jego dwa przebłyski/przyzwoite występy. Pamiętacie jak swego czasu Dawid Kownacki był forowany-promowany-wypychany na boisko i też około 60-70 minuty z boiska został zdejmowany Robak a wchodził Kownacki co powodowało wściekłość Robaka walczącego o koronę króla strzelców. Atmosfera w szatni to połowa sukcesu, śmiem twierdzić że ostatnio ta atmosfera jest kiepska.

  2. Jacek_komentuje pisze:

    @smigol, Wielkopolanin i wielu innych

    To może wyjaśnię (już po raz ostatni) coś, o czym napomknąłem w kilku innych wpisach a co mnie ostatnio uwiera.

    Rozumiem reguły tej zabawy z wystawianiem ocen, niech każdy sobie ocenia jak chce. Rozumiem też, że wygodnie jest znaleźć kozła ofiarnego i po nim jeździć jak bo burej suce.

    Marchwiński wczoraj zagrał słabo. Podobnie jak Tiba. Od kogo należy wymagać więcej? Od młodego chłopaka wchodzącego dopiero do zespołu czy od doświadczonego lidera na którym jest „powieszona” gra całego zespołu? Puchacz wczoraj kilkakrotnie brał udział w konkursie na najbardziej żałosne padolino kolejki, a oceny ma znacznie wyższe niż Marchewa.

    Ciągle czytam, że skoro Dani nie ma jeszcze sił na cały mecz to powinien grać Awwad. Który zarówno podczas sparingów, jak i wczoraj, pokazał okrągłe ZERO. Akurat jego ocena za wczorajszy mecz też jest niska, ale nadal wyższa niż Filipa. Czym zasłużył??? Już bodaj kolega Radomianin zaapelował, żeby nie traktować „swoich” gorzej niż zagranicznych wynalazków pionu sportowego. Czy naprawdę Moder albo Jóźwiak w wieku 18 lat stanowili o sile Lecha? Kamil na przykład przez pierwsze pół roku po powrocie z wypożyczenia irytował bardzo, a dziś wielu po nim płacze. Może Filip dostaje za dużo szans, ale wolę je dawać jemu, niż Awwadowi, który jest rzekomo zajebisty, chociaż miał w Lechu tyle samo przebłysków co Marchewa.

    Jednak to dla Marchwińskiego nie ma taryfy ulgowej, bez niego gramy podobno w dziesięciu. Jeśli tak jest, to wczoraj nie graliśmy w dziesięciu, tylko co najwyżej w pięciu albo sześciu. Bo paralitykami wczoraj było pół drużyny, ale tradycyjnie najbardziej po dupie dostaje młody chłopak, który się dopiero uczy.

    Na koniec – raz już o to pytałem, bez odpowiedzi. Czytam czasem, że Filip gwiazdorzy i uderzyła mu do głowy sodówka. Ktoś mi poda JAKIKOLWIEK przykład? Coś gdzieś powiedział, coś zrobił?

    Oceniajcie jak chcecie – Wasze prawo. Może tylko ja nie potrafię Marchewy obiektywnie zweryfikować, może faktycznie wczoraj Puchacz, Tiba, Kravets czy Skóraś zagrali znacznie lepsze zawody niż Filip. Niemniej mnie się taka jazda po najmłodszym z równoczesną taryfą ulgową dla wynalazków scoutingu po prostu nie podoba.

    P.S. Dopuszczam myśl, że lepiej widzicie i Marchewa faktycznie bardzo mocno odstawał wczoraj od innych, a ja za bardzo go bronię. Chociaż Instat nie jest idealnym narzędziem, to chętnie dowiedziałbym się od redakcji, jak to wczoraj wyglądało – jak indeks Filipa wyglądał na tle drużyny.

    • Wielkopolanin pisze:

      Statystyk są na stronie: ekstraklasa.org/statystyki/matchcenter. Jego występ wg. IND. niebył porywający ani najgorszy, na tle kolegów zaprezentował się średnio. Osobiście nie uważam aby Marchwiński gwiazdorzył nie dopadł go syndrom Kownasia z pewnego etapu jego kariery.

      • Jacek_komentuje pisze:

        Dzięki za link, nie wiedziałem, że tam takie statystyki są. Wszystkiego nie da się z tego oczywiście wyczytać, bo np. Kolejorz ma lepszy średni indeks niż Górnik, ale jakiś pogląd to daje.

        Ciekawe, że Marchewa miał lepszy wskaźnik wygranych pojedynków (50%) przy ich większej ilości niż np. Tiba, Czerwiński, Skóraś czy Szymczak a i tak dostał najgorszą ocenę. Tak właśnie mi się wydawało, że chociaż nie zagrał dobrze, to na tle drużyny był pośrodku stawki kulawych, a w dupę i tak zbiera najbardziej.

        No nic, zrzuciłem z wątroby co mnie uwiera, a każdy będzie oceniał jak lubi.

      • Wielkopolanin pisze:

        Miałem nieprzyjemność obejrzeć tylko pierwszą połowę sobotniego spotkania w drugiej zaś spowił mnie błogi sen 🙂 i było to najlepsze co mogło się stać. Dla mnie wynik, postawa drużyny, trenera włodarzy to blamaż. Dlatego bez skrupułów wszyscy dostali 1.

    • Krzysztof pisze:

      Nie zgodzi się z tobą. Porównujesz Marchewe do Tiby i Puszki w tym meczu, ze oni również zagrali słabo. Tak zagrali kiepsko w tym meczu ale każdemu zdarza się rozegrać raz na jakis czas gorszy mecz nawet Messiemu ale do k… nędzy, RAZ NA JAKIS CZAS a nie jak Marchwinskiemu co tydzień!
      A Żuraw dobrze wiemy, ze ma z góry powiedziane, ze on ma grać.

    • Pawlisko pisze:

      Awwad na 9 jak w sobotę, a Awwad na 10 jak czasem w sparingach to dwaj różni piłkarze. I akurat w sparingach na 10 wyglądał całkiem dobrze, czasem nawet lepiej od Marchewy.

    • Pawel1972 pisze:

      Być może masz rację, że Marchewa jest oceniany nieco (NIECO) zbyt surowo.A wiesz czemu? Bo jest symbolem tego klubu pod rządami Rutków – promowania młodych na chama kosztem wyniku sportowego, prymatu kasy nad sukcesem.

      • Jacek_komentuje pisze:

        Dla mnie takim samym symbolem jest Awwad – noname sprowadzony uj wie po co, z klauzulą wykupu z sufitu. Ktoś wierzy, że oni go w czerwcu wykupią? Co więcej, czy powinni? Podobno klauzula to milion EUR. Naprawdę w tej cenie nie ma na rynku lepszych piłkarzy? Wszyscy tu piszą, że zamiast ogrywać zagraniczny szrot lepiej dawać szanse młodym Polakom. A mimo to Awwad albo Kaczarawa są w tej rundzie regularnie oceniani wyżej niż młody poznaniak, pomimo że ja boiskowych argumentów ku temu nie widzę (piszę o tym niżej).

        Taki to klub z wielkopolską tożsamością! Takie dajemy argumenty, żeby przychodzili tu piłkarze, którzy rozumieją co to za klub i ile dla nas znaczy!

  3. maksi3 pisze:

    Do osób broniących Marchewy? Podajcie jakiś argument, którym nie jest „swój chłopak”, „młody” itp.
    Serio zadowala was podstawowy zawodnik w takiej formie??? Serio tak bardzo dopadła was Rutkowska mizeria???
    Chłopak nadaje się na wypożyczenia, bo z tych człapanych gierek w jego wykonaniu nic nie wynika. Powinien zostać wypożyczony do pierwszoligowca, drużyny gdzie gryzie się trawę i miejsce sobie TRZEBA wywalczyć. Chłopak zobaczy, że nie tylko umiejętności ale i ciężka praca się liczy. Narzekaliśmy na Muhara, że po stracie nie wraca – ja to widzę bardzo często u Marchewy??? Sory, można mieć nawet problem z przyjęciem, ale jeśli tracisz piłkę i idzie kontra to TRZEBA zapierniczać pod swoją bramkę.
    A na koniec alternatywy Lechowe – mamy Awwada, jest Kozubal (śmiem twierdzić, że w wyższej formie i też „swój”) oraz od biedy ten Gruzin. To 3 innych piłkarzy na szybko. Lecimy dalej – jest Julek Letniowski, notujący dobre liczby w Arce – może warto było zimą podmienić Marchewę z Letniowskim i dać ostatnią szansę Julkowi, a jak nie to się z nim żegnamy? Marchewa tą szansę może dostać równie dobrze za rok i dalej będzie młody.
    Na koniec – zarobiliśmy 120 mln zł – może jednak warto byłoby sypnąć nawet z 500 tyś. euro za Murawskiego. Obstawiam, że jednak w takiej sytuacji Turcy mogliby siąść do negocjacji…
    Podsumowując można znaleźć 5 różnych opcji niż Marchewa (jedne są pod nosem, przy innych trzeba się nagimnastykować). Marchewy nie broni nic = krytyka Marchwińskiego, Żurawia i Rutka jest w 100% uzasadniona!

  4. Jacek_komentuje pisze:

    @Krzysztof, @maksi3
    Czuję się wywołany do tablicy. Więc poświęciłem trochę czasu na analizę, bo im bardziej wchodziłem w las tym bardziej sam byłem zdziwiony.
    Wielkopolanin uświadomił mi, że na stronie ekstraklasa.org są dostępne wybrane statystyki oparte na Instat indeksie, o czym wcześniej nie wiedziałem. Ja wiem, że ten indeks nie jest idealny, nie można się nim bezkrytycznie kierować i niektóre wyniki mogą być mylące, ale w przypadku Marchwińskiego nie mówimy o jednostkowym zaburzeniu, ale o wyraźnej tendencji.

    Mimo, że w zasadzie „Wasze oceny” dotyczą konkretnego meczu, a nie całokształtu, to @Krzysztof napisał mi, że każdemu może zdarzyć się jeden słabszy mecz, a Marchewa jest słaby w zasadzie zawsze. No więc postarałem się to zweryfikować.

    Bazując na Instat indexie publikowanym przez ekstraklasa.org porównałem te indeksy z ocenami Marchewy na kkslech.com we wszystkich meczach ligowych w tym sezonie, w których był klasyfikowany zarówno na ekstraklasa.org jak i na kkslech.com.

    Takich meczy było 12. I teraz uwaga:

    JEDEN raz Marchwiński został przez kibiców oceniony lepiej niż wskazywałby Instat, jeden raz tak samo, za to 10 na 12 (!!!!!) razy był oceniany niżej (często wyraźnie niżej) niż wskazuje indeks.

    JEDEN raz Filip miał najgorszy Instat (ex aequo ze Skórasiem) za to najgorszą ocenę u kibiców miał SIEDEM razy!!!

    Co więcej, w połowie meczy indeks plasował Marchewę w połowie stawki, ale to o nim pisze się, że gramy w „10”. Jeszcze raz: W CO DRUGIM MECZU POŁOWA DRUŻYNY GRAŁA GORZEJ NIŻ MARCHWIŃSKI.

    A jak to wygląda w bezpośrednich pojedynkach:

    Osiem razy równocześnie klasyfikowani byli Marchewa i Awwad. Według Instata Marchwiński pięciokrotnie był lepszy, raz byli na tym samym poziomie i dwukrotnie lepszy był Mohammad. Tymczasem według kibiców Marchwiński RAZ był nieznacznie lepszy, a siedmiokrotnie Awwad podobał się bardziej.

    Również osiem razy równocześnie klasyfikowani byli Marchewa ze Skórasiem. Filip sześciokrotnie miał indeks lepszy niż Skóraś, raz mieli taki sam, raz Marchwiński był gorszy. Oceny kibiców: Skóraś sześciokrotnie oceniony wyżej.

    Nawet Kaczarawa, który nie ma tu za wysokich notowań, pomimo gorszych indeksów jest oceniany wyżej. Podobnie Kravets. Nie mówię już w ogóle o tym, że nawet jeśli Marchewa ma statystyki lepsze niż Tiba, Kamiński czy Ishak to o przeskoczeniu ich w oczach kibiców nie ma mowy.

    Ostateczny wniosek, o którym pisałem już wyżej: najmłodszy (obok Kamińskiego) w pierwszym składzie wychowanek dostaje od kibiców najbardziej po dupie, i co by nie zrobił i tak ma oceny zaniżone wobec innych. Nie raz, nie dwa, ale w tym sezonie praktycznie zawsze (10/12 razy). Wyżej jest np. oceniany Awwad i Kaczarawa (!).

    Dla jasności: nie jestem rodziną ani nie mam nic wspólnego z agentem Marchwińskiego ?. Nie zabraniam nikomu oceniać jak chce. Tak jak @Wielkopolanin powyżej myślę, że każdy powinien pokazać na boisku, na co go stać. Ale najwyraźniej Marchwiński co by nie robił i tak już został skreślony – tak jak w meczach z Wartą, Piastem i w ostatnią sobotę z Górnikiem.

    Szczegóły poniżej.

    Górnik w ostatnią sobotę: Marchwiński miał 6 wynik wśród 12 sklasyfikowanych graczy z pola (Skóraś i Awwad byli dużo gorsi), według ocen kibiców był najgorszy (wyniki w tekście redakcji). Pomimo, że miał od tej dwójki dużo lepszy procent wygranych pojedynków (stoczył ich więcej) oraz celnych podań (również wykonał ich więcej). Wiem, że grał znacznie dłużej niż Awwad, więc tu działają tylko procenty. Ale od Skórasia grał tylko 12 minut dłużej (89 vs 77) a stoczył DWUKROTNIE więcej pojedynków (z lepszą skutecznością) i wykonał o ponad 30% więcej podań (również na lepszym procencie).

    Wisła Kraków 19 grudnia: Miał drugi najsłabszy index w zespole (gorszy był tylko Kamiński) i w zasadzie taki sam jak Sobol. Awwad był nieco lepszy. Oceny kibiców: Marchwiński najgorszy (1,17), Kamiński który miał najgorszy instat był według kibiców piąty najlepszy (1,72) a Sobol miał ocenę 1,40 (trzeci od końca)

    Pogoń Szczecin 16 grudnia: 8 wynik na 15 zawodników (dużo lepiej niż Awwad i Sobol). W ocenach Marchwiński 12 miejsce (1,30), Awwad trzeci najlepszy (1,72), Sobol 7 miejsce (1,58).

    Stal Mielec 13 grudnia: 7 wynik na 13 zawodników (ex aequo z Awwadem). Filip 9 miejsce w ocenie (1,67), za Awwadem (7 miejsce 1,86) .

    Podbeskidzie 6 grudnia: 10 wynik na 15 zawodników (Awwad znacznie słabiej, Skóraś lepiej). Marchwiński oceniony najniżej (2,39), Awwad trzy pozycje wyżej i wynik 2,90.

    Lechia 30 listopada: 12 na 14 zawodników (Skóraś za nim). U kibiców Marchwiński najgorzej (2,21), tymczasem Skóraś był szósty (3,10).

    Raków 22 listopada: Według Instata Marchwiński drugi od końca (gorszy był tylko Satka). U kibiców Marchwiński trzeci od końca, lepiej niż Satka i Puchacz.

    Cracovia 25 października: był 11 na 14 zawodników, minimalnie lepszy niż Skóraś i Ramirez, wyraźnie lepszy niż Kaczarawa. Awwad był według Instata lepszy. Kibice: Marchwiński najgorszy (1,40), Kaczarawa przed nim (1,46), Ramirez czwarty od końca (2,05) a Skóraś na 10 miejscu (2,35). Awwad był według kibiców najlepszy w Lechu.

    Jagiellonia 17 października: był 11 na 13 zawodników, minimalnie lepszy niż Skóraś i wyraźnie lepszy niż Ishak. Kibice ocenili go na 11 miejscu (1,91), a Skóraś był niżej (1,77). Co ciekawe Ishak z najgorszym Instatem był na szóstym miejscu w ocenach (2,10).

    Piast Gliwice 4 października: Marchwiński z drugim indeksem w Lechu (337) na 15 zawodników, lepszy był tylko Moder. Skóraś i Awwad znacznie niżej. Oceny kibiców: Marchewa 12 (!!!!!!) miejsce, ocena 3,98 – 11 zawodników przed nim miało średnie powyżej 4. Awwad i Skóraś tym razem niżej.

    Warta 20 września: Filip 6 na 15, za nim między innymi „tradycyjnie” Awwad i Skóraś, ale również Tiba, Kamiński, Ishak, Kravets i Kaczarawa. Co na to kibice kkslech.com? Marchewa najgorszy (2,05). Tiba, Kaminski, Ramirez i Ishak oceny powyżej 3, Kravets i Kacharava 2,9-3,0.

    Zagłębie Lubin 21 sierpnia: Marchwiński najgorszy z wynikiem dokładnie takim samym jak Skóraś. Oceny kibiców: Filip najgorszy (1,57) a Skóraś trzeci od końca (2,12)

    • Grossadmiral pisze:

      Bardzo dobra analiza i trzeba pamiętać że Marchewa ma 18 lat świetną technikę trochę stoi w miejscu od dwóch lat ale większość chyba pomyślała że co mecz będzie strzelał piękne bramki i asystował. Wiele pracy przed nim ale potencjał ma ogromny. Oceny tutaj też są z tzw zasady jak przegrają to ile osób wstawia po złości 1 bo przegrali czy zremisowali a przeciez powinni wygrać więc nalezy się 1 lub góra 2 co z tego że 3/4 zespołu moglo grać na 3/4 i jeden zawodnik zawali to juz cała druzyna negowana w ocenie. I tak jak pisałem też pod ocenami wczesniej instat pokazywał duża różnicę Skórasia i Szymczaka od reszty zespołu czyli powinni dostać 1 marchewa był porownywalnie do reszty wiec te 2 to zasługiwał. Zresztą kibic to kibic i może ktoś mieć jakieś mniemanie o sobie że się zna na piłce ale tak nie do końca jest. Czasami czytam co za bzdury ludzie piszą na facebookowym profilu to az śmiesznie się robi i tacy tez oceniają bo prawda mogą…

    • maksi3 pisze:

      Doceniam serio. Raz czas – bo wiem, że nie zajęło to 3 minut. Dwa – argumenty są merytoryczne.
      Ja jednak zwróciłbym uwagę, że niestety ale opieranie się na instat index podczas gdy drużyna gra piach nie zawsze musi być najlepsze. Przykładowo mecze z Wisłą K., Pogonią i Stalą Mielec – tam cała drużyna gra piach. Szczególnie z Pogonią – tam każdy zagrał na 1, nie ma zmiłuj.
      Przyczepię się Pogoni bo jest dość świeża. Marchwiński grał cały mecz, czego efektem było zero groźnych strzałów, zero sensownych niekonwencjonalnych podań do przodu, a wynik lepszy od Skórasia czy Awwad jest zapewne wynikiem tego, że Filip pod presją gra do TYŁU + bardzo rzadko podejmuje ryzyko! A jeśli tego ryzyka nie podejmie to zagra do kolegi za nim lub obok => notuje celne podanie i zapewne jakieś punkty w instacie.
      A teraz Awwad i Pogoń -> zdobył bramkę (minimalny spalony i została odwołana po reakcji VAR) instat tego nie punktuje, ale dla mnie jako kibica i obserwatora jest to sygnał, że chłop coś robi. Pokazał dwie fajne kiwki, które pozwoliły mu wyjść do pozycji gdzie mógł podać do partnera mogącego stworzyć realne zagrożenie – niestety podał niecelnie, ale podjął ryzyko. Ryzyko, które za 3 czy 4 razem może dać bramkę. Filip natomiast nie podejmuje ryzyka, ale zaliczy w tej sytuacji 3/4 podania celne, Awwad może 1/4 ale będące asystą drugiego stopnia. Co więcej pamiętajmy, że piłkarzem meczu w oczach systemu może zostać zawodnik grający do bólu poprawnie, natomiast w rzeczywistości piłkarzem meczu jest ten który nie zawodzi w kluczowych momentach – idealnym przykładem mógłby być Gytkjaer, który często był niewidoczny ale miał to coś, dzięki czemu został królem strzelców i dawał nam punkty, przy czym śmiem twierdzić, że instat Gyta wygląda gorzej niż to co nam dał na przestrzeni całej jego gry w Lechu.
      Na koniec jednak zaznaczam, że szanuję to co napisałeś wyżej i też się zgadzam, że w ocenach kibiców Marchewa został nowym Muharem. Niestety dopóki chłopak nie zacznie grać ponad przeciętnie lub przestanie być tylko „poprawny” podczas podejmowania decyzji boiskowych dopóty będzie tym Muharem ;/

      • Jacek_komentuje pisze:

        To już postaram się krócej:
        1. Instat nie jest idealny, ale pozwala trochę „zobiektywizować” spojrzenie przez suche liczby. Oczywiście podanie podaniu nierówne i w jednym czy drugim meczu oceny bazujące tylko na liczbach mogą prowadzić do błędnych wniosków, ale jeśli takie oceny powtarzają się przez całą rundę to ja zaczynam zadawać pytania.
        2. Piszesz, że to szczególnie mylące jak cała drużyna gra piach, a ja pytam: skoro cała drużyna daje dupy, to czemu „dziwnym trafem” zawsze najbardziej obrywa jeden?
        3. Awwad z Pogonią. Tobie się podobał, bo strzelił nieuznaną bramkę i dwa razy niecelnie podał. Niecelnie, ale pięknie. Wiesz chyba, czyja to narracja: uj z wynikiem, ważne, że grają najładniejszą piłkę? Co więcej piszesz, że Marchewa grał bezpiecznie i zachowawczo. A liczby mówią, że miał czwarty wynik w zespole jeśli chodzi o ilość stoczonych pojedynków 1:1, więcej i na lepszej skuteczności niż np. Ramirez czy Czerwiński.

        Ostatnie Twoje zdanie wiele mówi. Filip musi być ponadprzeciętny żeby odkleić łatkę „drugiego Muhara”. Ale już Kravetsom, Kacharawom i Awwadom przeciętniactwo wybaczycie? Ok. Każdy robi jak uważa.
        Pozdrawiam

      • maksi3 pisze:

        1) Wiesz chodzi mi, że Awwad wykonał dwa dryblingi pozwalające stworzyć realne zagrożenie – nie wyszło ale tworzy szanse, żeby coś dało. Marchewa i jego pojedynki 1 na 1 – hmmm często pamiętam, że były bez użyteczne bo mając już pozycję dobrą do wykonania podania wybrał drybling, który go spycha do boku.
        2) Dani Ramirez grał TYLKO 45 minut, Awwad grał TYLKO 24 minut, a Marchwiński grał AŻ 90 minut – sorry ale jakbyś wpuścił Messiego na 5 minut to nie wykona tylu podań/dryblingów ile przeciętniak grający 90 minut.
        Sorry ale porównanie na podstawie danych w wymiarze ilościowym zawodników grających w różnym wymiarze czasowym jest bezsensu.
        3) Po co zestawiamy Czerwińskiego z Marchewą – Czerwiński ma bronić, a nie dryblować, jedynie czasem powinien pójść do przodu żeby stworzyć przewagę, ale skoro często jest pod swoją bramką to nie oczekuję od niego dryblingów. Inna kwestia, że też grał słabo jak cały Lech.
        3) Chodzi mi o to, że serio na mecz trzeba patrzeć bardziej holistycznie niż Marchewa ma tyle, Awwad tyle i „uj” – jak to stwierdziłeś.
        Po co nam skauci (chodzi mi o skautów profesjonalnych klubów, a nie Tomka Rząsę i jego kolegów) skoro mamy różne systemy komputerowe??? Człowiek czasem widzi coś więcej niż maszyna i o tym trzeba pamiętać. Maszyna ma suche liczby.
        5) Zaznaczam, że porównujemy tu piłkarza na ten moment słabego ze słabszym i dla mnie Marchewa jest tym słabszym. Niech zda sobie z tego sprawę i coś z tym zrobi, bo jeśli chce być drugim Moderem to niech nie chowa się pod pelerynkę tylko weźmie krytykę (często uzasadnioną) na plecy.

      • Jacek_komentuje pisze:

        maksi3
        Jeśli dobrze się orientuję, to pojedynki 1:1 obejmują nie tylko pojedynki w ofensywie, ale również odbiory czy też próby odbiorów w obronie. Dlatego np. w omawianym meczu z Pogonią trzeci wynik w Lechu miał Crnomarkovic, który dryblerem nie jest. Dlatego właśnie porównywanie zawodników na innych pozycjach ma jakiś sens – bo Czerwiński, oprócz swoich wycieczek do przodu, toczy również pojedynki w obronie.

        Co do ilości minut: wziąłem to pod uwagę, i policzyłem stoczone pojedynki proporcjonalnie do minut spędzonych na boisku. Ramirez ma mniej więcej taką samą ilość jak Marchewa (na gorszej skuteczności), Awwad wdawał się w pojedynki dwa razy rzadziej niż Marchwiński, co zresztą jest u niego normą. Filip jednak próbuje brać udział w pressingu i cofa się dołączając do gry obronnej, Awwad jest w tym elemencie zazwyczaj bezproduktywny.

        Myślę, że zbliżamy się do wyczerpania tematu. Ty uważasz Awwada za lepszego od Marchwińskiego – masz prawo. Ja z kolei uważam, że choć Filip od dłuższego czasu znacznie obniżył loty, to w porównaniu z zagranicznymi wynalazkami (w szczególności z Awwadem i Kaczarawą przebywającymi w Lechu na chwilowych wypożyczkach) jest oceniany znacznie surowiej. Przypięto mu łatkę i tak się to kręci, nieważne co gość zrobi. Z kolei Awwad jedzie na opinii jakiegoś rzekomego potencjału, który pokazał ze dwa razy odkąd jest w Lechu, a grał już (nie licząc rezerw) ponad 400 minut.

    • Wielkopolanin pisze:

      Jacek_komentuje być może Marchwiński jest ofiarą polityki klubu i zmian jakie robi ŻURAW i nie kwestionuje tego. Fakt jest młody – może mało charakterny i w oczach kibiców wygląda jak by przechodził obok meczu ale czy takich zawodników nie mamy w Lechu więcej. Moim zdaniem Marchwiński jest ofiarą polityki klubu i niejednokrotnie na tym forum ludzie zauważają to czego nieomylny zarząd nie chce widzieć, że poza tzw. stabilizacja finansową jako klub jesteśmy wielokrotnie krajowym pośmiewiskiem a w szatnia tego tzw. ,,Team spirit” nie ma. Podsumować to można w następujący sposób, że stać nas na odnawialne źródła energii do ogrzania domu a zarząd pali w piecu śmieciami sprowadzanymi z Europy.

      • Jacek_komentuje pisze:

        @Wielkopolanin
        Mogę się zgodzić z Twoją diagnozą, ale nadal nie rozumiem, dlaczego ofiarę polityki klubu zrobiono (kibice zrobili) z młodego poznaniaka a nie z przywiezionego w walizce Kaczarawy czy Awwada. Naprawdę któryś z tej dwójki orał co sił a Marchwiński przechodzi obok meczy? Czy polityką klubu oprócz promowania młodych nie jest czasem brak JAKOŚCIOWYCH wzmocnień doświadczonymi zawodnikami? Dlaczego więc w dupę od kibiców bierze młody, a nie Ci niedający jakości starsi gracze? I to dostaje w dupę niezależnie od tego, jak gra. Czy mu się należy (Cracovia, Wisła Kraków, Jagiellonia) czy nie (Warta, Piast, ostatni mecz z Górnikiem) i tak wszystkiemu winny jest Marchewa.

      • Wielkopolanin pisze:

        @Jacek_komentuje
        No z tych zawodników zakupionych jesienią 2020 r. oceniam transfer:
        Ishak 5,5/6,
        Czerwiński 4,0/6,
        Sykora 2,5/6,
        Awwad 1/6,
        Kravets 2,5/6,
        Kacharava 0/6,

  5. Pawlisko pisze:

    To nie kibice zrobili z niego ofiarę, ale Żuraw swoim forowaniem bez względu na słabe występy. Mogę się założyć, że gdyby Żuraw więcej korzystał z Awwada to teraz sytuacja byłaby inna. A policz ile minut na jesień miał jeden i drugi.
    I teraz gdyby Awwad był wpuszczany w kilku meczach zamiast Marchewy i też grał nieciekawie to jestem przekonany, że kibice woleliby oglądać wychowanka, a nie najemnika. A tak każdy frustrował się, że niezależnie jak gra Marchwiński i tak wchodzi w kolejnym meczu, albo nawet gra w podstawie. I stąd moim zdaniem spadła na niego złość kibiców.

    • Jacek_komentuje pisze:

      Ok, teraz kapuję. Powinien się postawić Żurawiowi i odmówić wejścia na boisko prosząc, żeby zastąpił go będący w świetnej formie Awwad :). Wtedy kibice byliby szczęśliwi. Chyba, że Awwad zagrałby słabo, wtedy okazałoby się, że winny jest Marchewa bo gwiazdorzy i nie chce mu się grać.

      A jak ustrzeli hat-tricka, to okaże się, że miał jeszcze dwie setki i jest złamasem, bo zamiast strzelić pięć bramek strzelił tylko trzy. A Kacharawa na pewno wykorzystałby wszystko, i ma większy potencjał, i dlatego należy go oceniać wyżej.

      Sorry, nie mogłem się powstrzymać. Ale już nie mam siły udowadniać, że nie rozumiem czemu za winy zarządu i Żurawia karany jest najmłodszy. Po prostu wyjściową oceną dla Marchewy jest zawsze i wszędzie 1, bo tak. Luz.

      • Pawlisko pisze:

        Tak to widzę i tak jak piszesz on tutaj nie miał nic do powiedzenia, bo jest piłkarzem i gra wtedy gdy trener go wystawia. Po prostu staram się zrozumieć dlaczego stał się kozłem ofiarnym. Ani to logiczne, ani sprawiedliwe. Aczkolwiek sam też mógłby się obronić poprzez grę z większym pazurem. Tego mi u niego brakuje, wiecznie wygląda na totalnie obojętnego i to też pewnie drażni część kibiców.