Praca ma pomóc

W niedzielę po 17:30 Lech Poznań postara się zakończyć serię 8 kolejnych meczów bez wygranej (6 ligowych) i przerwać serię 4 kolejnych spotkań bez gola u siebie (pierwsza taka passa od 1996 roku). Według trenera Kolejorza, Dariusza Żurawia jego zespół dzięki pracy prędzej czy później wyjdzie z kryzysu.



O ostatnim meczu i pracy

“W Płocku w każdym aspekcie rozegraliśmy bardzo słaby mecz. W tygodniu mocno pracowaliśmy, zrobiliśmy analizę z zespołem, była głęboka dyskusja z drużyną. W tygodniu mocno pracowaliśmy nad rzeczami, które nie funkcjonowały. Skupiliśmy się na agresywności w grze, szybkości w grze i rozegraniu piłki na połowie przeciwnika, bo to szwankowało.”

O wyjściu z kryzysu

“Pracuję najlepiej jak potrafię, nie jestem gorszym trenerem niż kilka miesięcy temu, kiedy wszyscy chwalili grę i cieszyli się z awansu do pucharów. Dziś jest trudny moment co nie oznacza, że mam się podać. Wręcz przeciwnie. Pracujemy nad tym, żeby wyjść z kryzysu i wyjdziemy z niego prędzej czy później. Codziennie spotykam się z dyrektorem i codziennie rozmawiamy. Z zarządem spotykam się już co tydzień, wszyscy jesteśmy zdania, że wyjdziemy z tego kryzysu.”

O problemach z kontuzjami

“Problemy zdrowotne Mikaela Ishaka pojawiły się już pod koniec jesieni. To zawodnik, który przyszedł do nas grając wcześniej mało. Później rozegrał bardzo dużo meczów co miało wpływ na jego zdrowie. W przypadku innych kontuzji nie pomogło nam przejście na sztuczną nawierzchnię. Treningi na sztucznym boisku zrobiły swoje.”

O meczu ze Śląskiem

“Spodziewam się dobrej reakcji po meczu w Płocku. Ostatnie 3 dni dobrze popracowaliśmy, wykorzystaliśmy je, skupiamy się na sobie, na tym co możemy zrobić dobrze, co możemy zrobić lepiej. Mamy przenalizowany zespół Śląska, wiem co jest mocną stroną, co słabą, ale nie chcę o tym mówić. Przez najbliższe 2 dni chcemy jeszcze popracować nad elementami, którymi będziemy chcieli zaskoczyć Śląska.”

O celach

“W tym sezonie będziemy walczyć do końca o to co będzie możliwe. Nie będziemy niczego odpuszczać, na niczym nie będziemy się specjalnie skupiać. Sytuacja w tabeli jest trudna, natomiast przy spłaszczonej tabeli w lidze będzie można jeszcze coś osiągnąć. Puchar Polski jest bardzo ważny, ale w nim decyduje jeden mecz, więc różne rzeczy mogą się wydarzyć.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





34 komentarze

  1. Michu87 pisze:

    Pan Darek będzie pracować z zespołem nad elementami które mają zaskoczyć Śląsk. Uf to jestem spokojniejszy o wynik meczu.

  2. inowroclawianin pisze:

    Czyli do tej pory nie pracowali? Prędzej czy później…… dobre. A tak w ogóle to ten kryzys już dekadę trwa z maleńkimi przerwami. Jak długo jeszcze to potrwa???!!!

  3. slavo1 pisze:

    Mam wrażenie, że Pan trener Żuraw totalnie odjechał. Nie widziałem konferencji (żeby popatrzeć JAK mówi, JAK patrzy – bo to od razu pokazuje realne intencje/mowa ciała) ale analizując tylko jego słowa tutaj przytoczone, mam wrażenie, że jest zamknięty (tak się czuje..) w oblężonej twierdzy razem z Rząsą i bronią się przed hordą nienawistników z dziczy.
    “Ciężko pracowaliśmy”, “agresywność w grze” – tego brakowało – fakt bezdyskusyjny – ale tego nie załatwi się w ciągu 4-5 dni! Braku szybkości nie odzyskasz po dyskusjach…
    “Nie jestem trenerem gorszym niż kilka miesięcy temu” – widac już KTO SOBIE rzypisuje WSZYSTKIE zasługi za jesień…. No i “.. że mam się poddać. Wręcz przeciwnie.” – no ja pierniczę… szanse na samodzielne odejście, na autorecenzję, samokrytykę są ZEROWE. Dopóki go nie zwolnią dzielnie będzie trwał na stanowsku… i pracować nad wyjściem “.. prędzej czy później”.
    A w ogóle to wszystkiemu winna sztuczna trwa. A wogóle to zaskoczymy Śląska tak, że ho, ho, ho – ze strachu się posrają juz w pierwszych 3 minutach.
    “..będziemy walczyć do końca o to co możliwe” – no to dopiero jest cel !!! Walczymy o utrzymanie (bo możliwe czyż nie?) I juz ta asekuracja w Pucharze Polski “… więc różne rzeczy mogą się wydarzyć”.
    Nie będę wulgarny bo tego u innych tez nie lubię ale napiszę : temu Panu już dziękujemy. Jestem zniesmaczony i zdegustowany. I fakt : to jest człowiek, który dostosował się (albo taki jest?) do polityki panującej w klubie sprzedaży kuchenek/narybku/piłkarzy : bez celu i w ogóle to jest – a juz na pewno kiedyś będzie – super.

    • Piasek pisze:

      Nie jestem żadnym obrońcą Żurawia i sam raczej jestem zdania, że powinna nastąpić zmiana na stanowisku trenera, jednak mam jedno spostrzeżenie. Zastanawia mnie czy ludzie oczekujący, że trener sam poda się do dymisji, zrobiliby dokładnie tak samo, gdyby nie do końca wychodziło im w ich miejscu pracy, gdyby zawalili kilka projektów czy spraw, którymi się zajmują.
      Nie sądzę, że ktoś by na coś takiego zrobił sam z siebie. Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, że pracownik idzie do prezesa i mówi “Panie Prezesie, zawaliłem to zadanie. Nie nadaję się, proszę mnie zwolnić.” Myślę, że chyba każdy wolałby utrzymać posadę i próbować poprawić błędy.

      Wiadomo, że piłka to inna para kaloszy niż przykładowa praca w urzędzie, jednak zarówno klub piłkarski, jak i urząd to miejsca pracy, z których pobiera się wynagrodzenie potrzebne do funkcjonowania w życiu i trzeba o tym pamiętać.

      Inna sprawa to zapisy w kontrakcie, przez które zapewne korzystniej jest czekać aż włodarze klubu sami zwolnią trenera, niż on sam zrezygnuje. Każdy by chciał ugrać jak najwięcej, normalna sprawa.

      Mimo wszystko życzę Żurawiowi, żeby wygrzebał się z tego kryzysu i zdobył coś jeszcze w tym sezonie (Puchar Polski). Dopóki jest trenerem Lecha, to zawsze będę mu życzyć jak najlepiej.

      • slavo1 pisze:

        Poza Twoimi oczywistościami o uwarunkowaniach pracy (słusznych – rodzina, zarobki, wypowiedzenie, stabilność finansowa itp) jest jeszcze inna sprawa : budowanie własnej marki jako trenera. Trzymanie się za wszelką cenę stołka może dać dokładnie odwrotny skutek – no ale to już jest kwestia indywidualna/ludzka. I wyboru drogi : oportunizm czy realizowanie swoich, długoterminowych planów.

      • slavo1 pisze:

        c.d.

        Nikt nie będzie pamiętał, że zagrałeś świetną jedną rundę z Lechem ale każdy zapamięta walkę o utrzymanie (jak myslę skuteczną) i fatalne przygotowanie DOBREJ grupy piłkarzy do sezonu.

      • JACOL041957 pisze:

        Powinien mieć na tyle ambicji, żeby się wypowiedzieć, co mu w pracy przeszkadza! Jeżeli tym czymś jest brak wpływu na te tajemnicze transfery, to niech to do cholery oznajmi. Najwyżej go wywalą trochę wcześniej. Ale gdyby się zdarzył cud i właściciel zwolni Rząsę i zerwie umowę ze słynną “Fabryką…”, to Żuraw powinien mieć jakiś czas na porządek w swoim stylu. Pozdrawiam.

      • Piasek pisze:

        @slavo1: Zgadzam się z tezą o negatywnych konsekwencjach w budowaniu marki trenera poprzez kurczowe trzymanie się stołka, gdy kompletnie nie idzie. Patrząc jednak z drugiej strony, jeśli za 2-3 tygodnie piłkarze zatrybią i zaczną coś grać, to z automatu Żuraw do swojego trenerskiego cv może dopisać pozycję “Wyprowadzenie drużyny z kryzysu” i jechać na tym przez wiele lat :)

        To wszystko jest wielowymiarowe i nie wiemy co tak naprawdę dzieje się wewnątrz klubu. My, kibice i tak nie mamy wpływu na to co się dalej wydarzy. Możemy sobie “wypierdalać” Żurawia do woli, ale jak Rząsa (a raczej Rutek rękami Rząsy) będzie miał ochotę trzymać go do końca kontraktu, to ten kontrakt wypełni.

        Nam pozostaje mieć jedynie złudną nadzieję, że “Kolejorz w końcu odpali” jak kiedyś, za czasów Rumaka, gdy przełamał się z Jagą efektownym 6:1. Niech ze Śląskiem będzie podobnie…

  4. John pisze:

    Jeszcze to pytanie z konferencji.
    -Jak widzi Pan szansę Lecha w walce o trofea?:-)))
    3 punkty nad miejscem spadkowym.

  5. J5 pisze:

    Może zamiast pracować pan Darek powinien sobie poleżeć, poodpoczywać, a a zamiast spotykać się codziennie z dyrektorem sportowym spróbować umówić się na randkę z dziewczyną. No i współczuję tego raz na tydzień spotykania się z zarządem, nawet panu Darkowi! Takim nowym podejściem do życia trener na pewno zaskoczyłby zespół Śląska. A wtedy sukces ze spłaszczonej tabeli byłby niewątpliwy. I jeszcze ten niepotrzebny Puchar Polski. Głowę zawracają tym panu Darkowi

  6. Soku pisze:

    W tę mityczną pracę uwierzę dopiero, gdy zrzekną się wynagrodzenia i będą grać wyłącznie o premie.

    • 100h2o pisze:

      A kto broni sporządzić taki system premiowania żeby bejmy były nie za opierdalanie a za granie i wygrywanie? Zaraz- to Żuraw buduje tzw “płace” i system premiowania?
      Tylko zapytam – czy tzw “gwiazdorzy” z zagranicy chcieliby grać w takim systemie?

  7. perkac pisze:

    To po chuj gracie na sztucznym boisku? nie od dziś wiadomo że powoduje ono kontuzje a i tak na nim gracie, mało boisk macie? Brawo profesjonalny zespół!

  8. Niebieski77 pisze:

    W sumie streszczając to powiedział:..ratujemy ligę a puchar albo się udo albo nie udo…. no i rutek go zaraził swoich chorobą bo też stwierdził że się nie podda

  9. Tetryk pisze:

    Podczas konferencji Żuraw usilnie przekonywał sam siebie, że jednak potrafi. Nie jest to takie proste w sytuacji, gdy od dłuższego czasu zbiera się łomot, a jeszcze trudniejsze, gdy… wędruje się w zupełnych ciemnościach, po omacku.

  10. MARCINzKALISZA pisze:

    Żuraw jeszcze nie tak dawno mówił ,,chcemy wygrać Puchar Polski” a teraz ,, Puchar Polski jest bardzo ważny ale to tylko jeden mecz różne rzeczy mogą się zdarzyć”. Czyli już mówi na alibi w razie odpadnięcia. Teraz PP to tylko jeden mecz, jeszcze niedawno chcieliśmy go wygrać, ale w obecnej sytuacji albo się uda albo nie. Rutek powiedział że jeśli nie wygramy PP to krzyczał nie będzie.

  11. Jakub80 pisze:

    Nasz trenejro jak słynny Anioł z Alternatyw: Musimy się wszyscy wziąć do solidnej rzetelnej roboty!:)
    Brawo Darek!

  12. 100h2o pisze:

    Zakładacie że Żuraw chce odpowiadać na debilne pytania dziennikarzyn. I ja po 100 razy zadanym mi idiotycznym pytaniu powiedziałbym “odpierdolcie się ode mnie zapytajcie Pana Właściciela i Pana Rząsy. Gram kim mam. Nie wychodzi. Może oni lepiej wiedzą co Wam odpowiadać na te bzdety”. Przypominam; ostatni sukces w 2015 roku- od tego czasu ZMIENIANO TRENERÓW (że przypomnę tych lepszych – Skorża, Bjelica) a niezmienny pozostaje “król i władca”. Wniosli wyciągnijcie sobie sami.
    Ja przez czystą przekorę ( bo łatwiej zwolnić trenera niż polepszyć styl zarządzania) będę bronił Żurawia i zacytuję jego ” nie jestem gorszym trenerem niż pół roku temu”. I dodam to co napisałem PO ZATRUDNIENIU Żurawia jako 1 trenera – ” Żuraw nie gorszy/nie lepszy OD KAŻDEGO ligowego trenera!”.
    Żeby nie być wulgarnym napiszę dużymi literami ODSTOSUNKUJCIE SIĘ OD Żurawia i wsiądżcie na tych co zawalają robotę! Bo jak wiecie zmiana TYLKO trenera NIC LECHOWI NIE POMOŻE ! Tak jak wywalenie Trałki…. ;-)
    Amen.

    • JACOL041957 pisze:

      Święta racja!!! Do Żurawia można mieć na razie tylko zastrzeżenie, że albo dla forsy, albo taka to jest “d..a z uszami”, że boi się powiedzieć, na czym ten syf polega! Bo w tej chwili już się zupełnie pogubił w wypowiedziach. Wniosek na koniec: chyba jednak powinien poszukać sobie innej roboty, ALE DOPIERO PO RZĄSIE!!!!!

    • deel pisze:

      Wnioski co do Zarządu wyciągnęliśmy już dawno. Pamiętasz kulminację? Mamy k… dosyć! Sam pisałem wtedy, że Lech potrzebuje dyrektora sportowego – kogoś kto zamiast Rutka ogarnie styl gry i będzie pracował nad podniesieniem poziomu drużyny. To Rutek Jr. zatrudnił Rząsę czyli faceta, który się trochę zna, ale nie za bardzo, za to jest lojalny. Czyli klub poszedł niby w dobrą stronę tylko wybrał chyba najgorzej jak mógł.
      A trener Żuraw? Nie, nie jest gorszy jak pół roku temu, tylko przewidywalny do bólu. Jedna taktyka na mecz. Przeanalizowana w lecie przez rywali i od tej pory Lech ma problem z wygrywaniem meczów. Tak, to trwa od początku sezonu! Najpierw tłumaczył się trener, że skupiają się na grze w LE. Później, że są zmęczeni ilością spotkań. Dzisiaj problemem są treningi na sztucznej murawie i panująca zima. Trener mógł sprowadzić w październiku 2-3 zawodników, choćby na rundę, żeby mieć zmienników dla najbardziej wyeksploatowanych piłkarzy – ale nie chciał! To by przecież przeczyło sloganowi Rząsy, że mamy skład na trzy fronty. Sam się pod tym podpisał.
      Piłkarze widzą, że pomysł trenera na grę się wyczerpał. Skoro zaś od pół roku nie ma wyników pracy na treningach to zaczynają się kwasy w szatni, zniechęcenie, kłótnie. Może jakaś zmiana ustawienia dała by bodziec tej grupie, ale trener się upiera przy swoim. Coś się ewidentnie wypaliło w szatni.
      Podsumowując. Winny tego stanu jest oczywiście Piotr Rutkowski. To jego klub i jego pomysł na funkcjonowanie. Akademia powinna szkolić piłkarzy wszechstronnych. Potrafiących grać w kilku systemach czy ustawieniach. A klub z uporem maniaka chce aby wszystkie zespoły, od małolatów po pierwszy zespół, grały w jednym ustawieniu. To nawet gdyby zatrudnili super trenera, to jak ma nauczyć zespół zmiany ustawienia w trakcie meczu? Trenera Żurawia klub wyciągnął z zespołu rezerw. Tam pracował nad jedyną słuszną koncepcją. I to wdrożył do pierwszej drużyny. Mając lepszych piłkarzy osiągnął pewien sukces. Ale życie nie znosi próżni. Nawet na husarię z czasem znaleziono patent. Tym bardziej znaleziono go na grę Lecha. Mając wszechstronnych piłkarzy należy zaskakiwać rywala taktyką. Ustawieniem. Personaliami prezentującymi odmienną grę. Niestety. Tego trener Żuraw, odnoszę wrażenie, nie potrafi. Jedziemy tu na forum po Sykorze, tylko czy w innym ustawieniu np. z dwójką napastników grał by tak samo czy inaczej? A z trójką stoperów i Sykorą na wahadle? No ale tego się nie dowiemy niestety, bo trener jak ognia unika zmiany raz wytyczonej taktyki. Tej klubowej. I oby hasło “Na Rumaku do Europy” nie zmieniło się w “Na Żurawiu do 1 ligi”.

    • Pawel1972 pisze:

      >ja po 100 razy zadanym mi idiotycznym pytaniu powiedziałbym “odpierdolcie się ode mnie zapytajcie Pana Właściciela i Pana Rząsy. Gram kim mam. Nie wychodzi. Może oni lepiej wiedzą co Wam odpowiadać na te bzdety”<

      Ale pan Darek tak nie powie, bo pan Darek przestałby dostawać pensję, a pan Darek lubi dostawać pensję :D

      • JACOL041957 pisze:

        Bardzo celnie to wyartykułowałeś! Ale gość musiałby mieć jaja. Nawiasem, nie uważam go za złego trenera, ale czasem trzeba walnąć pięścią w stół, a pan Darek tego nie potrafi.

  13. 100h2o pisze:

    ps; A czepianie się że ktoś zamiast “kał” powiedział “gówno” to w społeczeństwie nagminnie używającym pięknego słowa “urwał” bawi mnie do łez. Może Wy będziecie pisać “przemówienia” Żurawiowi skoro wracacie do starych dobrych komunistycznych odzywek ( to do @Levid_67 silącego się na oryginalność).

    • Levid_67 pisze:

      W moim wpisie nie ma żadnego “silenia się na oryginalność” , jest za to odniesienie się do kontekstu poprzedniego wpisu. W serialu Alternatywny 4 , jednym z głównych bohaterów jest Pan Winnicki czy tow. Winnicki ?!.

  14. Pawelinho pisze:

    Bla bla bla w zasadzie nie powiedział niczego nowego od zwykłe farmazony jakie trenerzy biadolą przed meczem. Nazwijcie mnie sceptykiem, ale nie wierzę w to, aby nagle cokolwiek zmieniło się w grze Lecha, który jest fatalnie przygotowany do rundy wiosennej.

  15. Didavi pisze:

    Czyli całą nadzieję opiera na pracy, którą ostatnio wykonują źle oraz na dobrej reakcji piłkarzy po przegranej z Płockiem. No to ja już jestem optymistycznie nastawiony, nie wiem jak wy?

  16. Lolo pisze:

    Czy ktoś go jeszcze słucha? Jak był Skrzypczak to jakoś się uzupełniali. A teraz? Znów cię w uja zrobili, Miały być wzmocnienia a są uzupełnienia.Nawet skrzydłowego nie potrafią ściągnąć. Ku…a bez pieniędzy zrobiła transfery(może nie najlepsze) Zejdźmy na ziemię. Zero przygotowania fizycznego i zero rozsądnej taktyki na rywala. Jak długo?….No jak?

Dodaj komentarz