Każdy trener kogoś dostał

Jedną z rozpoznawalnych rzeczy w Lechu Poznań jest przeprowadzenie transferów przez zarząd czy dyrektora sportowego, którzy swoich zawodników wciskają danym trenerom. Od sezonu 2014/2015, czyli od ostatniego w którym Kolejorz wygrał coś konkretnego nie było trenera, któremu władze kogoś by nie wepchnęły.



Oficjalnie zarząd zawsze współpracuje z danym trenerem i nie przeprowadza transferów wbrew jego woli. W rzeczywistości często jest zupełnie inaczej, w ciągu ostatnich lat były przypadki kiedy dany szkoleniowiec Lecha Poznań nie miał wyboru musząc zaakceptować danego piłkarza. Były również sytuacje w których to trener ściągał na Bułgarską znanego zawodnika akceptowanego przez władze. Piłkarzy wepchniętym trenerom przez zarząd czy dyrektora sportowego było dużo, dużo więcej. Ich liczba zależała od aktywności klubu w konkretnym okienku transferowym.

MACIEJ SKORŻA

null

Pod koniec sierpnia 2014 roku trener Macieja Skorża rozpoczynający pracę oficjalnie we wrześniu musiał zdecydować, kto zastąpi sprzedanego Łukasza Teodorczyka. Skorża nie miał za dużego pola manewru, z krótkiej listy kandydatów postawił na walecznego i silnie grającego Zaura Sadaeva wyciągniętego z rezerw Lechii Gdańsk do których Rosjanin został zesłany. Później Skorża wziął jeszcze swojego znajomego z Wisły Kraków – Dariusza Dudkę.

Zimą 2015 roku Skorża zapragnął mieć dodatkowego zawodnika do ofensywy i kogoś do środka pola. Zarząd wetknął mu Davida Holmana, którego znał z obserwacji skautingu i Arnauda Djouma będącego okazją na rynku transferowym po tym jak Kameruńczyk z belgijskim paszportem rozwiązał umowę w Turcji. Pół roku później wbrew woli Macieja Skorży trafił do nas napastnik Denis Thomalla.

piłkarz sprowadzony przez trenera:
Zaur Sadaev
Dariusz Dudka

piłkarz wepchnięty trenerowi przez zarząd:
David Holman
Arnaud Sutchuin-Djoum
Denis Thomalla

JAN URBAN

null

Zimą 2016 roku Lechowi wysypał się transfer skrzydłowego. Wtedy Jan Urban sam wziął sprawy we własne ręce biorąc Sisiego z II-ligi koreańskiej, którego znał z czasów pracy w Hiszpanii. W tym samym okienku zarząd wraz z działem skautingu wepchnął mu Volkova z Bille Nielsenem.

piłkarz sprowadzony przez trenera:
Sisi

piłkarz wepchnięty trenerowi przez zarząd:
Vladimir Volkov
Nicki Bille Nielsen

NENAD BJELICA

null

Za czasów Nenada Bjelicy pod względem transferów działo się naprawdę wiele. Bardzo aktywny był wtedy zarząd i poprzedni dział skautingu z Tomaszem Wichniarkiem na czele. Trener Bjelica ściągnął do nas swoich znajomych w postaci Emira Dilavera, Mario Situma, Elvisa Kokalovicia oraz Nikoli Vujadinovicia, który przyszedł do Kolejorza w zastępstwie za innego obrońcę z Portugalii, Miguela Vieirę.

Kiedy Nenad Bjelica był trenerem zarząd ze skautingiem wepchnął mu mnóstwo piłkarzy i to nie tylko z obserwacji skautingu. Rafał Janicki przyszedł tu swego czasu zamiast Mario Malocy, którego Lechia nie chciała sprzedać do Lecha, siłą wepchnięto Chorwatowi ofensywnego Denissa Rakelsa, który był tutaj zupełnie niepotrzebny, Vernona De Marco czy już później Jakuba Serafina wracającego z wypożyczenia do FK Haugesund.

Swego czasu Nenad Bjelica chciał lewego obrońcę oraz wysokiego napastnika. Klub zawsze zrzucał winę na Bjelicę za ściągnięcie Tomasika, ale ten transfer nie był jego winą. Chęć sprowadzenia lewego obrońcy nie oznaczała chęci podpisania kontraktu akurat z Tomasikiem, który wcześniej leczył kontuzję żeber będąc w Jagiellonii tylko rezerwowym. Obecny opiekun NK Osijek w pewnym okresie swojej pracy przy Bułgarskiej nie miał zbyt dużego wyboru, musiał jeszcze zaakceptować transfery napastników Elvira Koljicia oraz Oleksiya Khoblenko. Lista potencjalnych napastników nie była wtedy zbyt ciekawa.

piłkarz sprowadzony przez trenera:
Mario Situm
Emir Dilaver
Nikola Vujadinović
Elvis Kokalović

piłkarz wepchnięty trenerowi przez zarząd:
Jakub Serafin
Oleksiy Khoblenko
Piotr Tomasik
Mihai Radut
Vernon de Marco
Deniss Rakels
Rafał Janicki
Elvir Koljić
Niklas Barkroth



IVAN DJURDJEVIĆ

null

Ściągnięcie Joao Amarala oraz Pedro Tiby było tylko i wyłącznie zasługą Ivana Djurdjevicia, który poświęcił mnóstwo prywatnego czasu na oglądanie tych piłkarzy na video, a także na namówienie ich do gry w Polsce. Obaj się sprawdzili, Amaral nawet jako rezerwowy miał dobre liczby, dlatego absolutnie nie można mówić tu o nieudanym transferze.

Zarząd wepchnął już “Djuce” Tomasza Cywkę, Dimitrisa Goutasa i Dioniego. Serb chciał oczywiście kogoś lepszego od Goutasa czy Dioniego, lecz władze miały ograniczony budżet. Ówczesny trener Lecha Poznań latem 2018 roku musiał wybierać tylko wśród piłkarzy do określonej kwoty pieniędzy.

piłkarz sprowadzony przez trenera:
Joao Amaral
Pedro Tiba

piłkarz wepchnięty trenerowi przez zarząd:
Tomasz Cywka
Dimitris Goutas
Dioni

ADAM NAWAŁKA

null

Adam Nawałka nikogo nie sprowadził, nie chciał transferów, ówczesny skład kadry mu pasował. Zarząd wepchnął mu Juliusza Letniowskiego oraz Timura Zhamaletdinova po to, aby miał kto grać w razie urazu Christiana Gytkjaera. Zimą 2019 roku w Lechu Poznań działo się niewiele, Nawałka był ze wszystkiego zadowolony, współpraca z nim była bardzo trudna.

piłkarz sprowadzony przez trenera:

piłkarz wepchnięty trenerowi przez zarząd:
Juliusz Letniowski
Timur Zhamaletdinov

DARIUSZ ŻURAW

null

Dariusz Żuraw nie sprowadził do klubu żadnego znajomego. On tylko trenuje, za wszystkie decyzje transferowe odpowiada zarząd w tym dyrektor sportowy. Piotr Rutkowski swego czasu mocno zaufał Tomaszowi Rząsie dając mu bardzo dużą władzę w klubie. Rząsa zabrał się do pracy, wszystkie ostatnie transfery zarówno dobre jak i złe to głównie jego dzieło. Dyrektor sportowy sprowadził Żurawiowi m.in. Muhammada Awwada, który zupełnie nie pasował do jego koncepcji. Obecny trener nie wiedział gdzie go wystawiać, Izraelczyk spędził w naszym klubie ledwo pół roku.

piłkarz sprowadzony przez trenera:

piłkarz wepchnięty trenerowi przez zarząd:

(wszyscy zakontraktowani przez Tomasza Rząsę)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





17 komentarzy

  1. F@n pisze:

    Do Żurawia jak i innych fajnie byłoby dowiedzieć się więcej szczegółów, tj czy trener chciał innego zawodnika z listy skautingowej a wepchnięto mu kogoś innego itp. No bo np. Ramirez tu jest jako wepchnięty, a dobrze wiemy, że Darek go bardzo chciał, więc za bardzo wniosków nie możemy wyciągać, bo wygląda to na zwykłe podzielenie na zawodników ściąganych przez dział skautingu i przez trenera.

    • tolep pisze:

      Wszyscy zawodnicy są wepchnięci, to klub podpisuje kontrakt i za niego płaci.

      • F@n pisze:

        Zawodnika wepchniętego powinno się inaczej definiować. Czyli, że trener mówi, że dany zawodnik się nie nadaje, jest za słaby, a zarząd mimo to podpisuje kontrakt z tym zawodnikiem. Innym przypadkiem może być to co z Serafinem za Bjelicy. Sprzedali mu Tetteha, była duża nadwyżka za letnie transfery wychodzące, a mimo to wepchnięto Bjelicy Serafina (powrót z wypo). To był jeden z czynników przejebanego mistrzostwa.

      • tolep pisze:

        I jak wyglądałaby dalej drużyna według Ciebie? Mam na myśli wewnatrz?

        Trener nie zajmuje się skautingiem, on dostaje ekipę i ma ją trenować. To nie reprezentacja. Ma zasugerować że potrzebuje wymiany albo wzmocnienia na danej pozycji i tyle. O takiej a takiej charakterystyce. Czy je dostanie czy nie, to już nie jego decyzja. Nie jego odpowiedzialność i nie jego pieniądze. Ma rzeźbić w tym co jest.

        BTW. jak ci się podoba Cracovia z wiceprezesem trenerem Probierzem?

        I jak podobałby Ci się Lech z Frankowskim zamiast Lewandowskiego?

      • F@n pisze:

        I jak podobał Ci się zespół z Trałką i Gajosem bez rywalizacji? Nagle jak odszedł Tetteh to zaczęli grać gówno. A jak Ci się podobał z Muharem? Jak z Janickim?
        Skauting, dyr sportowy i trener to organizm połączony, który powinien pracować tak, by ściągać jak najlepszych piłkarzy o profilu jakiego potrzebuje trener. Twoje stwierdzenie, że trener jest tylko od trenowania jest mylne. Zaraz jeszcze powiesz, że należy ściągać jak najtaniej bez względu na jakość.

  2. leftt pisze:

    Bardzo mi się podoba to zdanie: Nawałka był ze wszystkiego zadowolony, współpraca z nim była bardzo trudna.

  3. Przemo33 pisze:

    Praktycznie każdemu trenerowi wciskają i kontraktują część graczy nawet bez jego wiedzy, czy dany gracz się przyda i mu się podoba oraz jest w jego planach, a potem jakiś czas później, gdy jest im to wygodne i potrzeba impulsu, by pokazać, że coś robią i zależy im na wynikach, to zwalniają takiego trenera, zwalając na niego winę. A potem chowają się do swoich nor. No super właściciel, prezes i zarząd, cały kraj może ich nam zazdrościć.
    Jeszcze co do artykułu – to tylko pokazuje, jaka jest rola trenera u nas i po części dlaczego są takie, a nie inne wyniki. Skąpienie na transfery, ma przyjść ktoś za góra kilkaset tysięcy euro, najlepiej za darmo, z łapanki, wystarczą dobre statystyki na Instat. A potem niech trener gra tym, co ma, nawet jeśli są braki ilościowe i jakościowe w kadrze. A jak trzeba będzie, to się go zwolni i następny ma robić swoje. Najważniejsze, żeby stawiał na młodych graczy. I tak w kółko. No wstyd i śmiech na całą Polskę.

    • tolep pisze:

      takie darmowe okazje jak Gytkjaer, Ishak czy Johansson. Który to trener ich wyskautował?

      • Przemo33 pisze:

        Ale o czym ty teraz mówisz i co masz na myśli? Gytkjaer i Ishak przyszli tutaj za darmo, tylko Johannsson za kasę. Dwaj pierwsi odpalili, trzeci na razie radzi sobie na prawdę nieźle. Dwóch ostatnich ściągnął Rząsa, który na razie ma taką sobie skuteczność w kwestii ściągania zawodników, którzy stali się wzmocnieniem, żeby nie powiedzieć bardzo słaba. Są w klubie ludzie, a przynajmniej powinni być, którzy są odpowiedzialni za transfery, a nie trener, on ma tylko powiedzieć, jakich piłkarzy, na jakie pozycje i o jakim profilu potrzebuje. Chyba, że jak w pewnym momencie Ivan Djurdjević sam bierze się za transfery (Tiba, Amaral). Tylko, że jak się takiemu trenerowi wciska piłkarzy, których on nie chce, zamiast ściągnąć lepszych, to potem nie powinno się mieć do niego pretensji. Wszystko powinno być zrobione jak należy i mieć jakiś sens.
        Nie wiem i nie rozumiem dokładnie, o co Ci chodziło, bo tak zacząłeś temat i nie skończyłeś. Ale dyskusja nie ma sensu.

  4. inowroclawianin pisze:

    No i tak to potem jest jak Piotr i Karol decydują o kwestiach sportowych, skoro się na tym nie znają. Swoją drogą bardzo ciekawa jest historia transferu Thomali do Lecha.

  5. kibol z IV pisze:

    Postanowiłem sobie zbilansować przydatnych do zespołu piłkarzy na podstawie powyższej analizy.
    Skorża – Przydatny Sadajev , nieprzydatny Dudka
    Zarząd – Nikt na 3 wciśnietych
    Urban – Nikt (1 zawodnik)
    Zarząd-Nikt (2 zawodników)
    Bjelica 1 udany na 4 sprowadzonych
    Zarząd nikt na 9 !!!
    Djurdjevic – 2 udane
    zarząd – nikt na 3
    Nawałka 0
    zarząd – nikt na 2
    Jak widać żaden z wciśniętych przez zarząd piłkarzy nie przydał się Lechowi. Pytanie po co ci piłkarze pojawili się w Lechu ? Grali tu za darmo ? Bjelica dostał 9 piłkarzy z których ANI JEDEN się nie sprawdził !!! To jest skandal ! I choćby z tego powodu tych dwóch panów z zarządu już nie powinno tu być ! Ile zmarnowano pieniędzy panie Klimczak…Ile kasy wyrzucił pan w błoto za szrot ktory pan zatrudnił ? Zarząd firmował 17 piłkarzy których sprowadził , którym płacił a którzy nie dali Lechowi NIC !!! Kompletnie NIC ! Chyba nawet mocno niezorientowany w realiach piłki gość na 17 prób trafiłby chociaż w 1 transfer !
    Ta analiza redakcji świadczy tylko o tym z kim mamy do czynienia na zarządowych stołkach .

Dodaj komentarz