Sonda: Główna przyczyna wiosennych problemów

Lech Poznań po rundzie jesiennej był na 9. miejscu tracąc do Rakowa Częstochowa oraz Pogoni Szczecin aż 11 punktów. Teraz zajmuje 6. pozycję, strata wynosi 7 punktów, jednak nawet mimo 3 zwycięstw z rzędu wiosna jest na razie dużym rozczarowaniem.



Przede wszystkim Lech Poznań najpierw ledwo przeszedł Radomiaka Radom, potem 2 sezon z rzędu odpadł z Pucharu Polski grając u siebie z ekstraklasowym rywalem. Odpadnięcie z rozgrywek o krajowy puchar już na etapie 1/4 finału to duże rozczarowanie, koniec sezonu, Kolejorz kolejny, szósty już z rzędu sezon nic nie zdobędzie mogąc łudzić się teraz co jedynie szczęśliwym załapaniem się do europejskich pucharów.

Ostatnich trzech kolejnych zwycięstw ligowych różnicą jednej bramki tak jakby nie widać, nastroje wokół klubu nie poprawiły się, po humorach kibiców nie widać na razie, by coś drgnęło. Wiosna 2021 jest słaba, a my wykorzystując czas oczekiwania na kolejny mecz Kolejorza ruszamy dziś z okazjonalną sondą z zapytaniem – “Jaka jest główna przyczyna wiosennych problemów Lecha Poznań?”.

Zapewne wielu kibiców chętnie zaznaczyłoby nawet trzy, cztery możliwości odpowiedzi, ale jak zwykle trzeba wybrać tylko jedną możliwość. Sonda jest dostępna tutaj oraz w “Śmietnik Kibica”. Jej wyniki zaprezentujemy za tydzień w osobnym newsie na KKSLECH.com. Wszystkich internautów zachęcamy do wyrażenia swojej opinii na ten temat.



> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





23 komentarze

  1. ryszbar pisze:

    Nie wiem co wybrać. Połowa odpowiedzi jest wg mnie najważniejsza i jedną z głównych. Co wybrać?

  2. inowroclawianin pisze:

    Piotr Rutkowski

  3. Wuchta pisze:

    Filozofia prowadzenia klubu przez Piothrka i zostawienie na stanowisku Klimczaka, Rząsy i Żurawia.

  4. Sp pisze:

    Wiadomo, że Moder już po podpisaniu kontrakt w Anglii miał wytyczne co i jak ma grać i klub też takie informacje dostał. Dla mnie to źle przepracowany okres zimowy, chęć Żurawia w klubie typowej 6 za Kubę, gdzie nie umie ustawić Jaspera z Pedro na środku, bo Tiba się cofa do obrońców gdzie jesienią mógł podać do 8 w postaci Modera który potrafił wyprowadzić, a Karlstrom jako 6 nie potrafi tak zagrać bo jest od destrukcji. Do tego Dani bez formy który teraz na siłę jest pchany jak w tamtym roku Marchewa. Do tego skrzydłowi którzy mądrym umysłem Trenera Dariusza Żurawia xD grają na przeciwnych stronach boiska, zamieniają się wiadomo ale trzeba zwrócić uwagę kiedy i na ilę. Alan w Zagłębiu asysty notuje tu wbiega na obieg i lipa, no bo komu ma zagrać piłkę w pole karne jak tam tylko napastnik w otoczeniu min 2 obrońców i def pomocnika, bo drugi skrzydłowy, 10 czy nawet i 8 są poza polem karnym. Chcemy ciągle grać od bramki bo bramkarz dobrze nogami operuję, no ale są pewne sytuacje że jak przeciwnik wychodzi pressingiem to trzeba zagrać do przodu by mieć przewagę. Wtedy Dario liczy na zbieranie drugich piłek, które naszym łupem nie padają. Dno i kilometr mułu. Zawodników mamy TOP nie potrafimy ich wykorzystać w 100 %

  5. F@n pisze:

    Tu trzeba po kolei, posegregować od czego się zaczęło. Zacznijmy od momentu kiedy wszystko szło dobrze, czyli koniec meczu z Charleroi. Mamy Ligę Europy i każdy miał nadzieję na wzmocnienie składu. Były straty w ekstraklasie, ale spokojnie do odrobienia. Wszyscy wiedzieli, że trzeba się wzmocnić, bo będą gry co 3 dni. Kilka dni później jeszcze przed zamknięciem okna jest info o sprzedaży Modera. Ogromna kasa. “Teraz to już muszą” pomyślała duża część. Wystarczyło zrobić trzy kroki. Środkowy pomocnik – może wtedy Murawskiego by się dało, a jak nie to innego kozaka. Nawet dopłacić Szwedom za Jespera. Środek obrony – było wiadome, że Rogne to połamaniec, dużo meczów + Covid. To był mus ściągnięcie top ŚO. No i skrzydło. Sykora pauzował już jakiś czas z powodu Covida. Wiadome było, że nie udźwigną tego zawodnicy. Jak było dalej wszyscy wiemy. Na tych pozycjach były największe braki. W dodatku inni, którzy przyszli nie okazali się wzmocnieniami (poza Ishakiem i Alanem). Mnóstwo meczów, nieunikniony kryzys, nieuniknione kontuzje, piłkarze również źli, że kadra za wąska. Błędy tam swoje Darek też popełnił, ale konstrukcja kadry to był WIELBŁĄD.
    Kolejnym etapem była zima. Kolejne kontuzje spowodowane morderczą jesienią, błędy w przygotowaniach, wkurwieni zawodnicy, że zespół nie jest odpowiednio wzmocniony. Brak skrzydłowego to kryminał. Oczekiwali, że klub pójdzie do przodu. Żuraw nie potrafił podnieść zespół z dołka i jest jak jest. Może te 3 ligowe wygrane z rzędu pomogą mu wyjść z kryzysu.
    Według tej kolejności powstał kryzys. Każdy kolejny etap był skutkiem pierwszej karygodnej decyzji o braku odpowiednich wzmocnień latem, zatem można powiedzieć, że to jest główną przyczyną obecnego kryzysu.

  6. kibol z IV pisze:

    Pan Rząsa zapewniał z uśmiechem od ucha do ucha iż mamy skład na 3 fronty !
    Na dwóch już nas nie ma. W lidze też cieniutko. Wygralismy trzy mecze pod rząd w beznadziejnym stylu. Ławka w tych meczach nigdy nie była optymalna. Do tego dochodzi Żuraw.Moim zdaniem gość którego nie powinno już tu być. Lech nie wygra w tym sezonie nic. Trzymanie Żurawia to stracony czas. Należy natychmiast zatrudnić nowego trenera i pozostałe mecze potraktować pod kątem przydatności poszczególnych zawodników do nowego sezonu. Dać czas na poznanie zespołu i dobór odpowiednich zawodnikow pod swoją taktykę. Opieszałość zarządu w tych kwestich woła o pomstę do nieba. Wypowiedzi Rutkowskiego odnośnie pozostawienia Żurawia to czysta kpina. Kto odpowiada więc za koniec sezonu w marcu ?
    Zarząd , Rząsa ,Żuraw w tej kolejności.

    • Jacek_komentuje pisze:

      Nie ma jednej dobrej odpowiedzi w tej ankiecie. Ale mnie także najbliżej do odpowiedzi kibola:

      1. Zarząd – bo nawet nie udawał, że po awansie do LE był zainteresowany jakimkolwiek sukcesem na krajowym podwórku. Uznali, że faza grupowa LE wystarczy, aby wszyscy uznali sezon 20/21 za udany. No nie wystarczy

      2. Rząsa – jego wypowiedź o kadrze na trzy fronty pozostanie dla mnie już na zawsze symbolem totalnego odklejenia od rzeczywistości lub bezczelnej próby wciskania kitu kibicom, albo jednego i drugiego po trochu.

      3. Żuraw – trener, który uznał, że skoro jego pomysł “żarł” pod koniec poprzedniego sezonu w ekstraklasie oraz w eliminacjach do LE, to trzeba grać to samo i będzie dobrze. Niezależnie od zmiany kluczowych wykonawców (najpierw Jóźwiak, potem Moder), niezależnie od taktyki obieranej przez rywali – gramy to samo. Ale z innymi piłkarzami i z odpowiednim przygotowaniem taktycznym przeciwnika to już nie jest to samo. A innych pomysłów brak! Czy ktoś widział w przeciągu ostatniego roku JAKIEKOLWIEK przygotowanie taktyczne Kolejorza pod konkretnego przeciwnika? Ciągle gramy to samo, jak nie przymierzając Bayern. Ale u nas ani piłkarze, ani trener nie są jak w Bayernie. Kto by pomyślał???

  7. Didavi pisze:

    Wszystkiemu winny jest właściciel Piotr Rutkowski i jego prawa ręka Karol Klimczak. To oni z ambitnego klubu, który był dumą Poznania, Wielkopolski i kibiców Lecha z całej Polski stworzyli korpo-firmę, która stała się pośmiewiskiem całego kraju. To oni doprowadzili do sytuacji w której kluby takie jak Cracovia, Arka czy Piast w ostatnim czasie mają więcej trofeów niż Lech. To oni otaczają się ludźmi niekompetentnymi, bo sami są niekompetentni. To oni zatrudnili Rząsę, który nie ma żadnego pojęcia i rozeznania na rynku transferowym. Zatrudnili dyrektora, który nie potrafi ocenić wartości i umiejętności zawodników, potrafi tylko zbierać resztki ze stołu, które podrzucają agenci. To Rząsa zawalił okienko opowiadając wcześniej bzdury o kadrze na 3 fronty. To oni zatrudnili trenera amatora Żurawia, który nie ma pojęcia o taktyce. Nie wie jak zmotywować szatnię, bo sam nie ma charyzmy. Nie wymaga niczego, bo dostał najlepszą posadę w polskiej piłce za nic. To Piotr Rutkowski jest winny słabej wiosny, jesieni, zimy, lata i tak w kółko. Rząsa i Żuraw dołożyli swoje. Brak wymaganych i niezbędnych wzmocnień, źle przygotowana drużyna, brak pomysłu i taktyki. Oni są współwinni i powinni ponieść tego konsekwencje. Obaj powinni być zwolnieni w trybie natychmiastowym.

    • JACOL041957 pisze:

      Trzeci nieudacznik do natychmiastowego odstrzelenia to Klimczak. Bezczelny typ. !!!
      Tylko, że to nasze marzenia. Bez jakieś sensownej akcji, oni nic nie zmienią! Moja propozycja: wszyscy na Wartę! dopóki coś w kolejarzy się nie zmieni!!!

      • kibol z IV pisze:

        Stadiony zamknięte…to po pierwsze. Ja osobiści nie popieram takiej formy protestu. Nie mam nic do Warty ale jestem Lechitą. Jednak każdy zrobi jak zechce.

  8. kilo82 pisze:

    Pewnie wszystko po trochu miało wpływ, ale skoro trzeba wybrać jedną, główną przyczynę, to tak generalnie zmarnowany okres przygotowawczy. Coś poszło nie tak, skoro większość zawodników po przewie w rozgrywkach jest w słabszej dyspozycji niż przed nią, a w dodatku przez kolejne tygodnie poprawy ich dyspozycji nie widać.

  9. Paul pisze:

    Witam.
    Droga redakcjo. Nie wiem ale wydaje mi sie, z ezle przygotowanie do sezonu + slaby trener + zmarnowany okres przagotowawczy to prawie to samo. Slaby caly sztab!!!! tyle. do tego nieudolny, niedoswiadczony i naiwny Peter do spolki z Rzasa i mamy pelny obraz XD

  10. deel pisze:

    Obiektywnie rzecz ujmując winny jest trener Żuraw. To on zapomniał, że meczy w lidze jest mniej i optymalną formę trzeba mieć od końca stycznia a nie od marca. Dzisiaj widzimy przebłyski u zawodników, a powinni orać ligę już od miesiąca. Właściwie tylko Kalstroem wygląda jako tako, ale jego Żuraw do rundy wiosennej nie przygotowywał. Gdy patrzę na zespół, a konkretnie wyjściową jedenastkę, to nie jest to skład węgla i papy. Ci ludzie potrafią grać, co nieraz już udowodnili. To co zatem nie funkcjonuje? No niestety trener. Odpowiada za przygotowanie do rundy, odpowiada za taktykę (wciąż bez zmian). Mam świadomość tego, że za chwilę jeden czy drugi piłkarz, jak ostatnio Tiba, przechyli szalę na naszą korzyść, w meczu. Da nam punkty. I ten fakt przykryje wszystkie mankamenty jakie trapią zespół pod wodzą trenera Żurawia. Staliśmy się “Polską Barceloną”. Messiego zastępuje u nas Tiba. Bez niego nic nie funkcjonuje. A trener nie ma żadnej alternatywy. Nie umie wykorzystać potencjału i umiejętności reszty zawodników. Chyba nawet tego nie dostrzega. Jest zafiksowany na punkcie spójności szkolenia a wyniki sportowe przeciekają mu przez palce. Na własne życzenie. Gra na dwóch napastników? Nie, jeszcze nie teraz. Na trzech obrońców? Boże broń. Czyli mamy czekać aż tzw. “małe gierki” dadzą nam wreszcie jakąś korzyść? Poczekamy aż Ramirez wróci do formy? Mam świadomość, że ciężko wywalić trenera, którego praca przysporzyła takie finansowe konkrety. No właśnie. Na ile to jest jego zasługa?

  11. Ekstralijczyk pisze:

    Tak naprawdę wszystkie punkty pasują do obecnej sytuacji Lecha.

  12. Pawelinho pisze:

    Zdecydowanie i definitywnie piotr rutkowski oraz beznadziejne przygotowanie fizyczne bo tak jak napisał Ekstralijczyk to wszystko odpowiedzi pasują do obecnej sytuacji Lecha.

  13. Pawel1972 pisze:

    Przyczyną jest zarząd, bo mamy spiętrzenie problemów, za które ostatecznie to zarząd ponosi odpowiedzialność:
    1. Słaby trener.
    2. Złe przygotowanie fizyczne (Kasprzak forever).
    3. Słaby pierwszy skład.
    4. Słaba ławka rezerwowych.
    5. Miejsce w składzie z przyczyn pozasportowych (bo trza promować młodego brojlera na sprzedej).
    6. Ogólny klimat olewania wyników.

  14. Wielkopolanin pisze:

    Wszystko po trochu do tego minimalizm młodego Rutka, brak celów sportowych, zielony exel, brak wartościowych zmienników itd.

  15. Sial pisze:

    Większość przyczyn sprowadza się do wspólnego mianownika, czyli Żuraw. Ale to nie jedyna przyczyną, drugą jest zarząd, z pseudo dyrektor. Więc w tej sądzie można podać tylko 2 punkty.

  16. Przemo33 pisze:

    Wszystko po trochu. Ale przede wszystkim Piotr Rutkowski wraz zarządem, Klimczakiem oraz Rząsą.

Dodaj komentarz