10 meczów z Lechową mentalnością

Lech Poznań w swoim stylu przegrywów przegrał mecz z Jagiellonią Białystok co było idealnym obrazem klubu, jego działań, ambicji i celów sportowych. Kolejorz we frajerski sposób dał sobie wydrzeć wszystkie punkty co nie było pierwszą taką sytuacją w tym sezonie.



Wszyscy kibice zapewne do dziś pamiętają wydarzenia z Lubina, z Liege, z Warszawy czy ze spotkania z Rakowem w listopadzie. Tylko w tym sezonie ligowym Lech po 81 minucie stracił aż 8 goli i 9 cennych punktów (gdyby nie te straty byłby teraz na podium). Mecz z Jagiellonią przebił dosłownie wszystko, był jednym z najdziwniejszych, a także najbardziej przykrych dla kibiców w ostatnich 5 latach. Poznaniacy nie odstawili takiej szopki po raz pierwszy, a my wykorzystując trwającą przerwę na kadrę wybraliśmy 10 meczów Kolejorza od sezonu 2015/2016 w których Lech prowadzony przez różnych trenerów przegrał spotkanie mając rywala na widelcu, sfrajerzył się w końcówce, ośmieszył w inny sposób bądź poległ będąc zdecydowanym faworytem.

19.04.2016, Lech Poznań – Piast Gliwice 2:2

Lech trenowany przez Jana Urbana walczył o puchary grając wtedy ze słabnącym Piastem. Poznaniacy po 38 minutach prowadzili 2:0 mając wyraźną przewagę. Nagle po zmianie stron w 10 minut łatwo stracili 2 gole. Kiedy w 69 minucie z boiska wyleciał Kamil Vacek wydawało się, że Lech odzyska kontrolę i wygra co najmniej 3:2. Tak nie było, to Piast grający w dziesiątkę był bliższy bramki.

18.09.2016, Lechia Gdańsk – Lech Poznań 2:1

Drugi mecz Nenada Bjelicy w Lechu. Poznaniacy w Gdańsku objęli prowadzenie, szybko je stracili, ale później zdecydowanie przeważali. Pod koniec meczu pachniało golem dla Lecha aż tu zwycięską bramkę po samobójczym trafieniu Macieja Wilusza zdobyła Lechia. Wszyscy po tym spotkaniu byli w szoku, ze względu na bardzo dobrą grę kibice ocenili tamten mecz bardzo wysoko wybaczając porażkę 1:2 przy prowadzeniu 1:0.

19.03.2017, Lech Poznań – Górnik Łęczna 0:0

Lech po serii wygranych podejmował outsidera. Na mecz rocznicowy przybyło prawie 40 tysięcy ludzi, Franciszek Smuda na stoperze wystawił napastnika Przemysława Pitrego, który zatrzymał wtedy Lecha. Poznaniacy zagrali bardzo słabo i ośmieszyli się na oczach tysięcy kibiców.

09.04.2017, Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2

Lech w 82 minucie wyszedł na prowadzenie po rzucie wolnym i główce Tomasza Kędziory. Kolejorz zgubił koncentrację, w 88 minucie wyrównał Maciej Dąbrowski, na końcu Abdul Aziz Tetteh nie wyciął Adama Hlouska, ten wrzucił na głowę Kaspera Hamalainena a później stało się to co się stało.

02.05.2017, Lech Poznań – Arka Gdynia 1:2 d.

Pamiętny finał Pucharu Polski od którego zaczęły się wszystkie nieszczęsne problemy i wszystko się posypało. W tym meczu po 30 minutach powinno być już pozamiatane, Lech miał ogromną przewagę, grał za szybko dla Arki, co chwilę ktoś uderzał na bramkę gdynian, ale ci mieli Pavelsa Steinborsa, natomiast Lech miał samolubnych zawodników, którzy często sami w pojedynkę chcieli zdobyć bramkę. Lech nie strzelił gola na 1:0 do przerwy, co było dalej wie i pamięta już każdy.

13.04.2018, Lech Poznań – Korona Kielce 0:1

Kolejny sezon, 31. kolejka Lech wykłada się u siebie przegrywając pierwszy mecz od roku przy Bułgarskiej. Przy stanie 0:0 Darko Jevtić zabrał piłkę Christianowi Gytkjaerowi i sam chciał wykonać rzut karny. Szwajcar nie trafił, za chwilę gola na 1:0 strzeliła grająca w eksperymentalnym składzie Korona, która ostatecznie wygrała 1:0.

28.04.2018, Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:4

21 dni po wygranej z Górnikiem 3:1 lechici znów grali z tą drużyną u siebie. Nenad Bjelica nie trafił wtedy ze składem, wystawił m.in. Mario Situma na prawej obronie, poznaniacy w pewnym momencie przegrywali u siebie aż 0:4! Ostatecznie polegli z zabrzanami 2:4, mistrzostwo odjechało już na dobre.

19.08.2018, Lech Poznań – Wisła Kraków 2:5

Poznaniacy po 18 minutach prowadzili 2:0, za chwilę mieli setkę, którą popsuł Joao Amaral. W 24 minucie gola po fatalnym błędzie Rafała Janickiego strzelili wiślacy, którzy o dziwo podnieśli się. Po przerwie w 11 minut zdobyli 3 bramki, w końcówce strzelili jeszcze gola na 5:2 pogrążając Lecha przy Bułgarskiej.

08.07.2020, Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1:1 k.3:4

Lech ma dużą przewagę, ale to Lechia jako pierwsza zdobywa gola. Poznaniacy szybko odpowiadają, mają przewagę, zdobywają bramkę w 90 minucie, która ostatecznie padła ze spalonego. Dochodzi do dogrywki w której Lech nie umie strzelić zwycięskiego gola. W końcu mają miejsce rzuty karne, do tego decydującego pochodzi Filip Marchwiński, który uderzając w nonszalancki sposób podaje piłkę do bramkarza. Przez to co zrobił karne trwają dalej, poważnej kontuzji doznaje Mickey van der Hart, jedenastki marnują jeszcze Dani Ramirez i Kamil Jóźwiak, Lech we frajerski sposób odpada z Pucharu Polski w półfinale.

20.03.2021, Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 2:3

Tu pamięć kibiców jest bardzo świeża, opis jest zbędny.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





15 komentarzy

  1. kri$$ pisze:

    Jakis kmentarz ? Co tu komentować? Takie sa fakty.

  2. Max Gniezno pisze:

    Jedyny komentarz jest taki że lista chwaly jest niestety sporo dłuższa

  3. Przemo33 pisze:

    To jest tylko 10 wybranych meczów z ostatnich 5 lat, ale tych meczy na przestrzeni kadencji obecnego zarządu jest niestety znacznie, znacznie więcej. A to wszystko tylko jeszcze mocniej pokazuje mentalność Lecha, mentalność przegrywów, którzy nie mają genu zwycięzcy, nie potrafią w danym meczu czy to odwrócić losów rywalizacji, czy wyrównać wynik meczu, czy dobić rywala.

  4. inowroclawianin pisze:

    Tu brakuje co najmniej z 40 kolejnych, czyli słynna Legnica, Stjarnan, Liege, Grudziądz, Raków, Warszawa, a to wszystko za kadencji upartego i głupiego Piotrusia. Dekada męki i rozpaczy krótko mówiąc.

  5. leftt pisze:

    Czasem mam wrażenie, że oni to robią specjalnie.
    Ale wiecie co? Najsłynniejszym meczem w historii Lecha jest Barcelona 9.11.88. Ostatnia seria, podchodzi Pachelski i…

    • Levin_67 pisze:

      …i 10.5.1989 Barcelona Johana Cruyffa, pokonując Sampdorię 2:0 zdobywa PZP, a Pachelski za bramkę zdobytą na Camp Nou otrzymuje talon na samochód. Taka ciekawostka, Pachelski i Kruszczyński którzy strzelili bramki Barcelonie zanim przyszli do Lecha, byli królami strzelców ll ligi.

      • leftt pisze:

        I Lewandowski też. To kto tam teraz jest królem strzelców drugiej ligi zwanej pierwszą?

  6. Pawlisko pisze:

    Dokładnie. Z pewnością dałoby się zrobić taką listę 50 meczów, a kto wie czy nie nawet i 100.
    Oczywiście to nie zarzut do redakcji :) Do Was mogę napisać – szacun za dobrą robotę i skwitować słynnym, że też im się chciało ;)

  7. bas pisze:

    Nie tak dawno pisałem i powtórzę to jeszcze raz właściciel to miękka faja i piz..a i tą pizdowatością zaraża cały klub.Porażka to drugi imię Rutka, który uważa się za wszechwiedzącego dlatego ten klub tak działa .Grono lizusów i pseudo trener któremu wydaje się że złapał tego do góry za nogi i podpisał kontrakt życia. Mecze przegrywane w głupi sposób i nie ma żadnej reakcji ze strony ani trenera a tym bardziej właściciela.Kolejni piłkarze którzy przychodzą do tego klubu i widzą że tu nie ma celu jasno postawionego więc mogą w kulki lecieć tym bardziej zwłaszcza teraz gdy stadiony są zamknięte.Nikt ich nie wygwiżdże nie wywiesi transparentu “Mamy dość”. Z drugiej trony środowisko Lecha i kibicowskie jak i dziennikarskie nie mówi jednym głosem co powoduje że wszyscy czują się bezkarni bo tak naprawdę my kibice i pismaki którzy widzą co się dzieje i starają się pisać prawdę na chwilę obecną jesteśmy niepotrzebny klockiem w tej układance.

  8. Pawelinho pisze:

    To tylko wierzchołek góry lodowej podczas przydługiej oraz za długiej kadencji phiotrha, który jest zwyczajnym nieudacznikiem, z którą przelewa niestety na Lecha swojego autorstwa.

  9. J5 pisze:

    Nic się nie zmieni dopóki wroniecka banda będzie okupować Lecha. Trudno będzie niestety odczepić tą amicarską ośmiornicę. Ale co mi tam: precz z wroniecką bandą!!!

  10. Ekstralijczyk pisze:

    Same wisienki na torcie.

Dodaj komentarz