Nowe x-meny

Przez brak kompetencji zarządu, brak stawiania przed drużyną celów czy mnóstwo popełnionych błędów na polu sportowym mamy teraz powtórkę z wiosny 2019. Wtedy kibice mogli mieć nadzieję na lepszą przyszłość, bowiem latem miała mieć miejsce kadrowa rewolucja. Teraz żadnej rewolucji nie będzie, jedyną rzeczą, która ma poprawić nastroje jest zmiana trenera. To wszystko.



Przed 2 laty była już znana lista piłkarzy, którzy opuszczą Kolejorza zaraz po zakończeniu nieudanych rozgrywek 2018/2019. Lista wypłynęła w marcu, ale już wcześniej w lutym Nikola Vujadinović próbował pokazać po golu znak x co uniemożliwił mu wtedy Pedro Tiba. Dnia 3 kwietnia 2019 już wielu innych zawodników po jednym z goli pokazało znak x. Kibice głównie skreślonych, odchodzących latem słabych piłkarzy nazwali wówczas x-menami.

Słynne znaki x w meczu Lech – Pogoń 3:2 (03.04.2019)
null
null

Lista x-menów (wiosna 2019):

Jasmin Burić
Matus Putnocky
Vernon de Marco
Dimitris Goutas
Rafał Janicki
Nikola Vujadinović
Piotr Tomasik
Marcin Wasielewski
Maciej Gajos
Mihai Radut
Łukasz Trałka

Dwa lata od tamtych wydarzeń mamy w Lechu Poznań kolejnych x-menów. Nie wszyscy niżej wymieni gracze opuszczą Kolejorza w najbliższym okienku transferowym, wszystkich łączy jednak to samo. Jest to słaba gra wynikająca często z niskich umiejętności, które są potrzebne, by Kolejorz wskoczył na wyższy poziom sportowy. Kto pasuje do x-menów? Kto latem odejdzie? a kto jest po prostu słaby i jego odejście nie byłoby żadnym osłabieniem i tak przeciętnej kadry Kolejorza? Lista kiepskich zawodników poniżej.



Thomas Rogne

Kapitan Lecha Poznań gra zawsze kiedy jest zdrowy. Niestety wiecznie mu coś nie dolega, nie ma tygodnia w którym Rogne coś by nie bolało, piłkarz wiecznie ma jakieś problemy przez co nie potrafi ustabilizować formy. Tej wiosny gra bardzo słabo, do niego należy antyrekord rozgrywek (średnia ocen 1,08 po meczu z Rakowem 0:2), budowanie defensywy na tak szklanym zawodniku nie ma sensu. Thomas Rogne to niezły stoper, który w formie mógłby Lechowi bardzo wiele dać. Niestety zdrowie nie pozwala mu utrzymać nawet solidnego poziomu. W grudniu wygasa jego kontrakt, ewentualne odejście 30-latka już latem nie byłoby większym osłabieniem.

Tymoteusz Puchacz

Ulubieniec tzw. kumatych, czyli z góry wiadomo o słabych umiejętnościach danego piłkarza lubianego tylko przez pokazywanie mitycznej walki oraz równie mitycznego zaangażowania. Jego gra w tym sezonie to nieporozumienie – 1452 minuty, 21 meczów ligowych, 0 asyst, 0 goli, 1 wywalczony rzut karny w październiku 2020 roku. Tymoteusz Puchacz należy do najbardziej przereklamowanych piłkarzy polskiej ligi, a także do najsłabszych zawodników na swojej pozycji. Co najgorsze jego mitycznej walki pokazywanej w mediach zupełnie nie widać na boisku. Piłkarz nie pokazuje żadnych cech wolicjonalnych, nie ma również żadnego wpływu na drużynę, potrafi tylko dużo biegać notując dobre liczby fitness. W dodatku od miesięcy wraz ze swoimi agentami tylko przebiera nogami, żeby stąd odejść. Droga wolna. Już wkrótce mityczny, waleczny wychowanek, który nic z Lechem Poznań nie zdobył dołączy do swoich kolegów z akademii i opuści Kolejorza. Wielu kibiców już teraz chętnie by go spakowało i zawiozło na lotnisko. Dzięki dobrej gadce managerów znaleźli się już naiwni, którzy latem sięgną po papierowego walczaka bez żadnych atutów piłkarskich.

Vasyl Kravets

Ukrainiec okazał się być gorszy od swojego rodaka Volodymyra Kostevycha. 24-letni lewy obrońca miał dobre wejście do Kolejorza, po meczu w Charleroi nic nie wskazywało na tak fatalną przygodę w Lechu. Latem Vasyl Kravets wraca do Hiszpanii, Lech łatwo pozbędzie się mało zaangażowanego zawodnika, który występując na boisku ma problemy dosłownie ze wszystkim. Jego gra w defensywie jest wręcz karygodna, pozaboiskowe zachowanie w ostatnim czasie równie słabe.

Jan Sykora

Jeśli latem Czecha nie dźwignie nowy trener to nic już mu nie pomoże. Kibice do dziś nie wiadzą jakie atuty ma Jan Sykora. Szybkość? nie. Drybling? nie. Przegląd pola? nie. Strzał? też nie. W błoto wyrzucono 700 tysięcy euro, Jan Sykora to efekt tzw. “działu skautingu”, który w rzeczywistości przestał działać 3 sezony temu. Zawodnik gra zawsze kiedy tylko jest zdrowy, wszyscy w Lechu czekają aż 28-latek w końcu odpali. Na razie nic nie wskazuje, żeby nastąpiło to nawet jesienią.

Filip Marchwiński

19-latek powinien być przestrogą dla wszystkich trenerów i działaczy, którzy liczą na szybki zysk. Filip Marchwiński cofa się w piłkarskim rozwoju już 3 rok z rzędu, został zniszczony przez klubowe działania i zaszczuty przez regularne dawanie mu szans. Filip Marchwiński nie został odpowiednio przygotowany do gry w seniorskim Lechu, w akademii Kolejorza nie dba się o mentalne przygotowanie młodych zawodników do gry o stawkę, nikt tam nie przywiązuje wagi do zwycięstw, do rezultatów, do miejsc w tabeli, które są mniej ważne i właśnie przez takie myślenie widzimy teraz to co widzimy. Trener Dariusz Żuraw wyrządził Marchwińskiemu mnóstwo krzywdy siłą promując tego zawodnika, za jego zniszczenie, mentalne zdeptanie odpowiada zarząd Kolejorza, który jak zwykle na piłce zna się najlepiej. Teraz zamiast milionów za wychowanka mają piłkarza będącego od miesięcy obiektem drwin, który z każdym kolejnym meczem, z każdą kolejną szansą jest coraz bardziej przybity. Cóż. Nadszedł moment czasowego odejścia “Marchewy” latem lub sprzedaży go do Włoch.

Nika Kacharava

Gruzin od początku tutaj nie pasował, ale kibice Lecha po jego przyjściu byli w miarę zadowoleni. We wrześniu 2020 przybył do nas zawodnik znany z występów w Koronie, piłkarz o określonym profilu, który mimo wszystko nie pasował do stylu preferowanego przez Dariusza Żurawia. Był mecz w którym Nika Kacharava opuścił plac gry po pierwszej połowie. Gruzin od grudnia leczy poważny uraz, w tym sezonie nie wróci już na boisko, po zakończeniu rozgrywek 2020/2021 wygasa jego wypożyczenie.

Djordje Crnomarković i Karlo Muhar

Dwaj piłkarze z Bałkanów do Lecha również już nie wrócą. Nie ma tematu powrotu tych zawodników do Kolejorza. Obaj zostali wypożyczeni na wieczne oddanie z opcją pierwokupu, nawet jeśli nie zostaną na dłużej w swoich obecnych zespołach, to do Poznania już nie wrócą. Ich czas się skończył, zarówno Djordje Crnomarković jak i Karlo Muhar zostali zastąpieni zimą przez lepszych piłkarzy, zatem obaj dołączają do wąskiego grona x-menów, którzy latem odejdą lub mogliby odejść.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





34 komentarze

  1. Franco pisze:

    Przypominają mi się komentarze sprzed dwóch, trzech lat. Jak to było ? Wywalić głównego winowajcę wszystkiego złego, króla przegrańców, wcielonego szatni szatana, Łukasza Trałkę i półki zaczną się uginać od trofeów.
    Coś grupa “Pałka” jakoś ucichła. A z tego co widzę raczej przegrupowała siły i szykują nowy atak. Który z piłkarzy teraz będzie Jonaszem ?
    (nie, za Xmenami nie tęsknię, ale wątek Trałki jakoś tak mi się czasem nasuwa :)

  2. Didavi pisze:

    Z Puchaczem to moim zdaniem duża przesada. Nie jest w formie, bo przygotowywał go amator. Nie można go stawiać w jednym rzędzie z X-menami i Kraveciami, Kaczarawami i innymi tego typu wynalazkami. Puchacz w formie to świetny piłkarz.

  3. piotr06 pisze:

    Wrzucanie Puchacza i Muhara do jednego wora to lekka przesada.

  4. 100h2o pisze:

    No i znależli się oceniacze Puchacza, który TYLKO został ZAPROSZONY przez trenera Sousę na mecz w Warszawie ( na trybuny ale coś w tym jest). I to kiedy faktycznie ma słabszą formę. Nowy selekcjoner, a o Puchaczu nie zapomniał. Ciekawe co?

    No chyba że tu obecni są LEPSZYMI selekcjonerami lub trenerami niż selekcjoner PZPNu. To mój jedyny komentarz do dziwnej i “pod publiczkę” oceny Puchacza.
    No i pewnie goście w Berlinie też chorują na kurzą ślepotę.Przecież to tylko 1 Bundesliga! Gdzie jej do Ekstraklasy.
    No cóż, poddaję się, eksperci domowi mają rację! Puchacz to cienias!

    Co do reszty…. no już pisałem chyba miesiąc ( a może wcześniej) że w Lechu tworzą się Nowi X-Meni. Dodałbym tutaj do zestawu Rogne, a może i Ramireza? Dla mnie to klasyczni “turyści”. Puchacz choć coś tam bredzi o Lechu.

    Powiedzmy sobie- Lech się rozsypał gdy właśnie z Lecha wyciekła “grupa Puszki” ( Józiu, Modziu,Skrzypa, też Guma). Bo i Kamyk i Marchwiński od początku stali z boku, a Skóra przyszedł póżno. Po prostu teraz to “wujowa armia zaciężna” bez wyrazistej tożsamości. Nawet Puchacz wyrażnie “wyblakł medialnie”. Ciekawe że Żuraw ostatnio powiedział ” piłkarze są słabi mentalnie”. Czyli czytajmy … ” MAJĄ LECHA POZNAŃ GŁĘBOKO W DUPIE”. Bo ci co odeszli zabrali Lecha ze sobą. Serce, płuca-Józiu,mózg-głowa Modziu, a nawet klubowy patriotyzm-Skrzypa. Zostały jedynie nogi- Puchacz.

    I tyle.

  5. John pisze:

    Nie no Puchacza wrzucać do jednego worka z całą resztą?Nie żartujmy,gruba przesada.
    Gra słabo jak cały Lech,ale jak był w formie,to nie kibice,ale większość tzw. ekspertów mówiła, Puchacz do kadry.
    Co by nie mówić w jakiej formie by nie był to jest jeden z liderów Lecha.
    Wystarczy wspomnieć wywiad po meczu PP z Rakowem.
    Puchacz X-Men?
    W takim razie Kamiński,Ramirez,Skóraś,Salamon, Czerwiński są też X-Menami.
    Chłopak odzyska formę będzie grał w Bundeslidze,i będzie miał spokój,tak było też z Gumnym, który był po kontuzji,bez formy,cień zawodnika,słaby,dobry interes Lecha, Czerwiński lepszy.
    Gumny się przebija, Czerwiński kompromituje się z Lechem,słaby w defensywie,w ofensywie mało pożyteczny.
    Wypie*dolmy wszystkich,bo od momentu odpadnięcia z LE wszyscy są X-Menami może po Tibą i Ishakiem,resztę pożegnajmy bez żalu.

  6. Bigbluee pisze:

    Nie zgadzam sie z wpisem redakcji. Zdarza sie to… prawie wcale ale tu sie nie zgodze bo xmeni mi zaszli za skore i tkwią w psychice lechowej jak drzazga w chu*u. Otóż xmeni to nie są slabi pilkarze. Xmeni to są sabotażyści. To ze pokazali znak X 2 sezony temu to tylko nadało im nazwę. Postawa prezentowana przez X-Mena, takiego rasowego to rok 2015 gdzie ci sami ludzie chcieli chuja grac, potem przyszedl Skoraz i zdobyli mistrza a potem chcieli ponownie chuja grac i grali na zwolnienie Skorżyi nikt mi nie wmowi ze bylo inaczej bo pamietam to jakby bylo wczoraj. To jest wlasnie Xmen. Sabotazysta ktory jak chce to gra a jak nie chce to pozoruje gre i prezentuje zero zaangazowania. Ta ostatnia cecha jest kluczowa bo pozwala odróżnić piłkarzy ambitnych ktorym sie chce ale umiejętności nie pozwalają, od pilkarzy ktorzy slabo grają z wyboru bo maja ku temu swoj ustalony powód a jak chcą to potrafią gryzc trawe. To sa wlasnie xmeni. W pilce amatorskiej xmen dostaje po ryju i wylatuje na kopach. W pilce zawodowej sa za duze pieniadze i odszkodowania i xmenow nikt nie ruszy a w szatni jak nie jestes z xmenami to szukaj sobie nowego klubu. TO są xmeni.

    • bas pisze:

      W pełni z tobą się zgadzam,pierwszy raz chyba redakcja nie trafiła z artykułem. Większość zawodników z poprzedniej ekipa którzy stworzyli sobie kolesiowską szatnię i grali jak im się chciało.Dzisiejsi wymienieni są albo za słabi na Lecha lub tak jak Puszka czy Sykora którzy potencjał mają ale potrzeba trenera a nie gościa który przyszedł się do Lecha uczyć.Jak dla mnie X-meni to zarząd bo mają wszystko żeby osiągać sukcesy a wiecznie swoimi działaniami przynoszą wstyd Lechowi.

  7. ryszbar pisze:

    Faktycznie z tego grona może część jeszcze odpalić. Nie widzę szans przy Czarnym, Nice, Rogne i Vasylu ale reszta /Muhar już odpalił w tej Turcji/. Rogne to w sumie przykry temat bo chłopak z tym zdrowiem to raczej do szachów. Ale reszta z Puchaczem na czele może jeszcze coś w Lechu pokazać.

  8. Grossadmiral pisze:

    Generalnie x-meni mieli supermoce więc bardziej pasuje zespół x-force z Deadpoola gdzie wszyscy się sami wykończyli przed misją…a idąc tokiem komiksowo-filmowym nowa część z serii x-men to nowi mutanci więc wiecie jest w czym wybierać w porównaniach :D

  9. Erwin pisze:

    Był okres gdzie Puchacz grał naprawdę fajnie, ale po zakończeniu przygody w LE jakoś przygasł, zresztą jak cała drużyna, w lidze nie ma już o co grać i myślami jest pewnie w innym klubie, tym bardziej, że jego koledzy odeszli i wie, że teraz kolej na niego, zobaczymy co pokaże w mocniejszej lidze, bo w Lechu już mu się nie chce. Rogne zdrowy to solidny obrońca, ale niestety strasznie szklany i zgadzam się, że nie ma sensu go dłużej trzymać w Lechu, reszta piłkarzy to jedynie do rezerw sie nadaje.

  10. inowroclawianin pisze:

    Muhar, Rutek, Sykora, Krawiec, Crnomarkovic, Rogne, Bednarek, kwa, Gruzin, Marchwinski, Rząsa, Klimczak, Kasprzak, Ulatowski………Co oni tu k….a robią???!!!!

  11. kilo82 pisze:

    Dla mnie umieszczenie Puchacza na tej liście to gruba przesada widzę, że nie jestem odosobniony. Jasne, Tymek ma fatalny sezon jeśli chodzi liczby i bardzo kiepski patrząc na samą grę – tu pełna zgoda (zresztą podobnie sprawa wygląda z Kamykiem). Ale serducha, charakteru i woli walki raczej nigdy odmówić mu nie można było, a w zeszłym sezonie i na początku tego pokazywał nie raz, że potrafi szarpać na skrzydle przez cały mecz, zaliczać gole i asysty. Nie bez powodu mówiono o nim jako o przyszłości kadry na lewej stronie. Teraz gra przechujowo, ale na znalezienie się w jednym worku z takimi tuzami jak Czarny czy Muhar nie zasługuje.

  12. KKSLECH.com pisze:

    Warto przypomnieć, że lista zawodników jest na podstawie Waszych ocen (dziś było podsumowanie za 37 meczów) i Waszych opinii po meczach. Nie ma tu np. Bednarka, który jakby nie patrząc jest dobrze oceniany.

  13. JACOL041957 pisze:

    Przychodzący do Lecha grajkowie, po krótkim czasie dołują, odchodzą do innych klubów, odwrotnie! O czymś to świadczy. Nie zmienia to oczywiście oceny tych DEBILI, którzy sprowadzili takie wynalazki jak Sykora, Kaczarawa, Milic, Muhar itd. Jak teraz odejdzie Puchacz, Ishak i pewnie potem Kamiński, to co dalej? UItrzymanie na 100 lecie. Bo to chyba maks przy obecnym zarządzie.

  14. smigol pisze:

    Mnie martwi fakt że Lech stal się wylegarnią x-menów. Polityka transferowa tercetu egzotycznego doprowadziła do sytuacji, w której nawet pożądni (na papierze) piłkarze po przyjściu do Lecha przestają się starać. Po co? Przecież Piothrek wyrzuci trenera albo zmieni strategię… i tak w kółko… Zaczynam się powoli oswajac z myślą że Lech Poznań będzie już na zawsze krainą X. Obym się mylił… ale zazwyczaj mam rację w 99,8%

  15. selda pisze:

    Pierwszym i najważniejszym xmenem jest Piotr Rutkowski. Powinien odpowiedzieć sobie na pytania: po co ja tutaj jestem i co chcę osiągnąć? Podejrzewam, że korytarze klubowe są obwieszone korporacyjnymi plakatami dumnie deklarującymi “misję i wizję” Lecha, ale są to tylko puste frazesy, bo pomimo upływu dekady, nie sposób stwierdzić, po co Lech istnieje, i po co Rutkowscy ten klub kupili.

    Pioter musi jasno określić, czy głównym celem Lecha, jako klubu sportowego, jest osiąganie sukcesów sportowych, czy coś innego (np. sprzedaż wychowanków z akademii). Dopóki sukces sportowy nie zostanie określony jako cel nr 1 i nie będzie konsekwentnie realizowany i egzekwowany, to każdy, kto przyjdzie do tego klubu, czy to jako zawodnik, czy trener, szybko straci orientację i motywację do pracy. Jeżeli nie wiesz, jaki jest wspólny cel i czego się od ciebie w związku z tym wymaga, to popadasz w minimalizm. Robisz tylko tyle ile jest konieczne i zgodne ze swoim partykularnym interesem. Stajesz się xmenem. Xmeni nigdy nie stworzą drużyny, która cokolwiek wygra. Stąd m.zd. biorą się zjazdy formy tylu zawodników po przyjściu do Lecha i permanentne porażki w kluczowych momentach.

    Póki z samej góry nie będzie wyraźnego komunikatu, o co gramy, to samo przyjście nowego trenera, czy takiego czy innego zawodnika niczego nie zmieni. Może wywołać jedynie na krótko zryw, ale prędzej, czy później sytuacja wróci do punktu wyjścia: wszystkich ogranie marazm, każdy zacznie robić to co mu pasuje; kolejny kryzys i przegrany sezon.

  16. F@n pisze:

    Jak by był opis Ishaka to byłyby podane bramki z ekstraklasy oraz z LE. Przy opisie Puchacza tylko ekstraklasa i PP. A 3 asysty w grupie LE i bramka w eliminacjach to kto zrobił? Może Krawec?

  17. Udebuluzor pisze:

    Ktoś z redakcji też do Wieniawy podbija

  18. slavo1 pisze:

    Spróbuję trochę usystematyzować po swojemu to pojęcie. O ile JA dobrze to pamiętam to chodziło o graczy, którzy się wypalili, mieli wyjb..ne na grę tu i teraz i z nimi to jedynie wynieść śmieci i tamże ich zostawić. Proponuję REALNIE spojrzeć na skład Lecha AD2021 07 kwietnia.
    Bednarek – pamiętacie? firanka, piłka ręczna, obroni jak w niego trafią, z trybun nawet nie z ławki rezerwowej
    VanDerHart – co on tutaj robi, nogą to on się podpiera a nie umie grać

    W dalszym ciągu nie mamy bramkarza. Ale czy oni są X-menami czy po prostu słabymi a w najlepszy, przypadku średnimi kopaczami?

    W obronie mamy – teoretycznie tylko 1 PO, bo Czerwiński był dobry w ZL i mieliśmy co do niego duże nadzieje. Potrzebna jest mu konkurencja by nie spadł do roli faworyta do X-menii…

    Dla mnie klasycznymi turystami są i Salamon i Rogne. Nic z nich tu nie będzie a mamy jeszcze Satkę (solidny) i Milica (który mnie osobiście zaskoczył in plus). Na lewej to sprawa jest jasna – ciemność widać a nie brońców. Puchacz już jest w Berlinie jak nie realnie to minimum mentalnie i w marzeniach. No i X-men from Ukraina.

    Jeśli atak się nie zmieni to mamy 3 napastników : jednego super, jednego do konkurencji i trzeciego do nauki. X-menów zero. Gorzej jak Ishak wyfrunie albo tylko o tym będzie mysleć…

    No i środek. Dla mnie – poza Marchwińskim, który powinien pójść gdzięś się obudzić i przemyśleć siebie – mamy tylko Tibę i Karlstroma. Murawski to niewiadoma. Brak nam minimum jednego o polocie i nieszablonowości Ramireza ale pozbawionego jego udziwniania, które mnie wkurwia na maxa. To jest dla mnie X-men …. potencjalny no 1. Jeśli nie dostanie solidnego kopa i się nie obudzi to będzie zgnitym jabłkiem.

    Dlaczego o nich wszystkich napisałem coś? Bo to JEST TEORETYCZNIE DOBRY SKŁAD. Z dziurami ale z potencjałem. Jeżeli dostaną TRENERA a nie popierdułkę w roli trenera to możemy się trochę nacieszyć w nowym sezonie. Czy jest to skład na LE albo i LM – no chance. To tylko średni kopacze w słabej lidze z potencjałem na wybicie się ciut powyżej średniej europejskiej. Nic więcej. I trzeba się z tym pogodzić. Bo “coś więcej” nie jest, nie było i nie będzie celem obecnych właścicieli Lecha.

    O X-menach wymienionych przez Redakcję nie ma co pisać – im wcześniej o nich zapomnimy i przestaną nosić koszulki Lecha – tym lepiej.

    I ostatnia sprawa : nawet zdobycie MP w nowym sezonie, po przebudzeniu się obecnych piłkarzy (bo nowych nie będzie) i tak NIC NIE ZMIENI w Lechu z wiadomych względów. To bedzie to ziarnko ślepej kury raz na ileś tam lat.

    Czy wierzę w zdobycie MP na 100 lecie?

    NIE.

  19. tolep pisze:

    Fajny tekst na wygenerowanie komentarzy. Znowu ta sama śpiewka o Marchwińskim, ale i parę nowych elementów. Na przykład o tym ze skauting nie istnieje od 3 lat, hehehe.

    No to coś dla porównania:
    “Lech Poznań tego lata zaskakiwał sam siebie. Tomasz Rząsa świetnie wykorzystał transferowe okazje jakimi byli Nika Kacharava oraz Vasyl Kravets.”

    Zagadka: Kto to napisał? Wiadomo, że ktoś kto nie zna polskiego (zgodnie z zasadami polszczyzny piszemy Kaczarawa i Wasyl Kraweć) ale kto konkretnie? Ten sam autor?

  20. Przemo33 pisze:

    Bardzo fajny tekst, ale nie do końca się z pewnymi kwestiami zgodzę. Nazwa x-meni jest zabawna, ta cieszynka na przykład Vujadinovicia, gdy ją zobaczyłem dwa lata temu była… dziwna i zarazem interesująca i tak szczerze, to nie zastanawiałem się nad sensem tej cieszynki, bo nie było mi to potrzebne, ale dziękuję za wyjaśnienie. Natomiast co do grupy sprzed 2 lat, to wtedy chodziło raczej o przegrywów, graczy wypalonych, bez jaj i mentalności zwycięzcy, nic lub prawie nic nie wnoszący do gry zespołu, zwalniający trenerów itp. I co do większości graczy z listy się zgodzę, ale nie umieścił bym na liście przegrywów Buricia i Goutasa. Jednak Jasmin spędził u nas trochę lat, może nie był jakimś super bramkarzem, ale nie raz ratował nam dupę i naprawiał błędy obrońców. Goutas za to grał bardzo mało w tamtym sezonie 18/19, Nawałka od razu tak po prostu go odstrzelił, a grecki stoper prezentował się lepiej niż Janicki i Vujadinović. Ponieważ miał bardzo mały wpływ na przegrany, beznadziejny sezon i grał bardzo mało, to trochę słabo umieszczać go wśród innych przegrywów, takich jak Janicki, Vujadinović, Tomasik i inni.
    A jeśli chodzi o grupę obecnych graczy, którzy są kompletnie bez formy i nic nie wnoszą do gry drużyny, to umieszczanie na tej liście Puchacza jest nie na miejscu. Ten sezon, jeśli chodzi o ligę i Puchar Polski ma bardzo słaby, dużo, dużo słabszy niż poprzedni, nie ma praktycznie żadnych liczb w tych dwóch rozgrywkach, ale ma chociaż niezłe liczby w Lidze Europy. I tak – jest krytykowany i to zasłużenie, ale też z drugiej strony wiemy, na co go stać i co potrafi dać drużynie, gdy jest w formie. I jakby tak porównać jego do na przykład Tomasika to jest jednak duża różnica na korzyść Puchacza plus z Tymka można jeszcze zrobić na prawdę niezłego gracza, tylko on musi ogarnąć formę, zacząć ciężej pracować, wziąć się za siebie. Natomiast co do reszty piłkarzy, których obecnie można nazwać przegrywami (nie, nie będę używał nazwy x-meni, bo nie bawi mnie i jednak kojarzy się za bardzo z tamtym fatalnym sezonem 18/19, z Janickim, “x-menem” Vujadinoviciem i spółką) – Kravets, Crnomarković, Muhar jak najbardziej do tej listy pasują, to co najwyżej średni piłkarze, pasujący bardziej do innych ekstraklasowych zespołów. Kacharava – też można go tutaj umieścić, duże rozczarowanie, bo w Koronie szło mu nieźle, ale nie sprostał oczekiwaniom. Marchwiński jest jeszcze młody, jednak jakaś nadzieja dla niego jest, gdyby zmienił otoczenie, popracował nad mentalnością, wypożyczenie to nie jest zły pomysł. Podobnie z Sykorą, na razie zawiódł, nie wypalił u nas, ale może przy nowym trenerze jest jeszcze jakaś nadzieja, że odpali. Za to bardzo, bardzo ciekawym przypadkiem jest Rogne, który w formie jest jednym z lepszych obrońców w lidze, ale u niego problemem jest zdrowie, jest strasznie podatny na kontuzję i nie da się na nim zbudować defensywy, nie będzie liderem obrony. Po prostu Norweg nie ma zdrowia do tego sportu, a szkoda. Oczywiście też zdarzały i zdarzają mu się błędy, potrafi coś zawalić, ale jednak gdy jest zdrowy i w formie, to jest dużo lepszym obrońcą niż na przykład taki Janicki.
    Podsumowując, z obecnych graczy na liście pewnie jeśli nie latem, to później odejdą wszyscy. Szkoda, że poza Puchaczem, Rogne reszta się nie odpaliła i już tego nie zrobi, bo odejdzie albo na razie nie odpaliła, ale jeszcze może to zrobić. Dla niektórych nie ma już niestety nadziei i nie będą mieć szansy, by udowodnić swoją przydatność, ale może dla paru graczy jest jeszcze nadzieja.

  21. avb1 pisze:

    Zmieniają się piłkarze, zmieniają się trenerzy a ludzie odpowiedzialni za ich zatrudnienie nadal pracują i nie planują się poddać. Dzisiaj mamy nowych X-menów, za rok/dwa będą kolejni przy tak nieudolnym zarządzaniu.

  22. Rojber z Piatkowskiej pisze:

    Akurat Puchacza bym nie umieszczał na tej liście-chlopak sie stara ma jaja by przyznać że jest słaby nie chowa się w cieniu innych-ma charakter

Dodaj komentarz