Pięć szybkich wniosków: Lech – Legia 0:0

Pięć szybkich wniosków to cykl opisujący w skrócie dany mecz Lecha Poznań. Jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego spotkania, analizy meczu, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza, prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



Nowy system zdał egzamin w defensywie

Tymczasowy trener Janusz Góra zmienił ustawienie na 3-5-1-1 i przygotował Lecha do meczu z Legią podczas 5 treningów. Nowy system zdał egzamin, ale tylko w defensywie. W defensywie poznaniacy spisali się naprawdę dobrze, przede wszystkim Legia, która ma zdecydowanie najlepszą ofensywę w lidze nie stworzyła sobie w Poznaniu zbyt wielu sytuacji. Zespół, który w ostatnich 3 spotkaniach zdobył aż 11 goli na naszym obiekcie pierwszy strzał oddał dopiero pod koniec pierwszej połowy. Legia w drugiej odsłonie była już groźniejsza w ofensywie, jednak nie na tyle, by strzelić Lechowi gola. Poznaniacy poradzili sobie z Luquinhasem, na wiele minut wyłączyli z gry Filipa Mladenovicia czy Josipa Juranovicia przez co Tomas Pekhart mający aż 21 ligowych trafień był zupełnie niewidoczny. Lech do meczu z Legią był bardzo dobrze przygotowany pod względem taktycznym, zastosował taktykę typowo pod rywala, który w Poznaniu nie pokazał za wiele. Nie było widać 22 punktów różnicy jakie dzielą w tabeli oba zespoły.

Kto to wymyślił?

Bardzo wielu kibiców czy dziennikarzy zastanawia się, kto stał za zmianą systemu? Janusz Góra twierdził jakoby on i Dariusz Dudka nie kontaktowali się z Maciejem Skorżą, a ustawienie zmienili w celu dania drużynie nowego impulsu. Według Góry raczej był to jednorazowy manewr. O tym czy tak będzie okaże się dopiero w kolejnym spotkaniu, w dodatku nie wiadomo czy Janusz Góra mówi prawdę. Trener Maciej Skorża doskonale zna się z Dariuszem Dudką, którego sam ściągnął do Poznania, od dawna obserwował Lecha, dziś oglądał go z trybun, dlatego mógł mieć wpływ na zmianę systemu. Nikt nie dowie się, kto stał za zmianą ustawienia, kibicom oraz mediom pozostały tylko dywagacje na ten temat. Jeśli Lech w kolejnych spotkaniach nadal będzie grał tak jak dziś wówczas będzie to dowód na wpływ Macieja Skorży na Kolejorza jeszcze zanim ten oficjalnie przejął zespół.

Nieznaczna przewaga Lecha

Lech w meczu z Legią miał małą przewagę i według Janusza Góry zasługiwał na wygraną. Minimalnie wyższe posiadanie piłki mieli legioniści, więcej strzałów oddali już poznaniacy (10/3 do 7/7). Skuteczność strzałów Legii była duża, Lech za to stworzył sobie więcej groźnych sytuacji po których po przerwie mógł strzelić gola. Płaski strzał Ramireza mógł zaskoczyć Boruca, nieco wcześniej Kamińskiemu zabrakło niewiele, aby w sytuacji 1 na 1 wygrać pojedynek z bramkarzem gości. Remis 0:0 nikogo nie krzywdzi, ale też żadnej drużynie nic nie dał. Więcej stracił mimo wszystko Lech Poznań, który nie wygrał już 4 kolejnego spotkania.

Wielu zawodników wciąż bez formy

Taktycznie Lech zaprezentował się nieźle, indywidualnie było już dużo gorzej. Znów zawiedli m.in. Puchacz, Tiba, Salamon, Satka czy Ramirez, choć to on wykonał podanie do Kamińskiego (sytuacja z Borucem) czy oddał groźny strzał obroniony przez bramkarza. Optycznie ciekawie wyglądali Ishak (oddał 5 z 10 strzałów Lecha), Kvekveskiri oraz Van der Hart. Maciej Skorża jutro spotka się ze sztabem, we wtorek zaczną się treningi pod mecz z Rakowem, nowego trenera czeka mnóstwo pracy, aby dźwignąć wielu piłkarzy. Większość zawodników po prostu nie ma formy co widać gołym okiem. Na dodatek tacy gracze jak Pedro Tiba czy Tymoteusz Puchacz myślący już o odejściu, który dodatkowo w C+ miał wylew na temat działań Dariusz Żuraw, nie mają nawet przebłysków dobrej gry.

Stracone 2 punkty

Mecz z Legią to nic innego jak 2 stracone punkty, 4 kolejny mecz bez wygranej i znów 0 zdobytych goli przy Bułgarskiej. Lechici w ostatnich 9 meczach w Poznaniu wygrali tylko 1 raz ze Śląskiem i strzelili zaledwie 3 bramki! Aktualnie mają serię 4 kolejnych domowych gier bez zwycięstwa. Jest to wielki, wielki wstyd, na szczęście do końca przegranego sezonu Lechowi pozostało już tylko 6 sparingów w tym 3 przy Bułgarskiej z której dosłownie każdy łatwo wywozi sobie jakieś punkty. Lech kiedyś w końcu tu wygra tylko co z tego? Do 16 maja o nic nie gramy, przyjście nowego trenera nie zmienia celów, których nie ma i nie było.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





7 komentarzy

  1. Pawel68 pisze:

    Ja myślę,że jednak gramy o coś!Trzeba poprawić to 10 MSC!A teź wiąże się to z wypłacaną kasą?

  2. inowroclawianin pisze:

    Po pierwsze stracone 2 punkty, po drugie żółwie tempo, brak walki o zwycięstwo za wszelką cenę. Kolejny raz się zawiodłem, choć szczerze mówiąc raczej niczego lepszego się nie spodziewałem. Potrzebna świeża krew tej kadrze, nowy trener i nowy gość od przygotowania fizycznego!

    • Mateusz92 pisze:

      Dzisiejszy mecz to zapowiedź tego, co może nas czekać. Skorża i piękna gra? To nie ten adres. Wynik ponad wszystko- to jego dewiza. Dzisiejszy mecz to popis taktyczny Skorży. Neutralizacja skrzydeł + Liquinhasa na środku i legia bezradna jak noworodek! To był pomysł na mecz. Za Skorży już tak będzie- będziemy rozgrywać mecze taktycznie. Gdzie był dzisiaj ten co to strzelił 21 goli? Tam gdzie Lewandowski w kadrze. Nie ma podań, nie ma gry. Ofensywa wyglądała mizernie- to fakt…. ale lepiej to wyglądać nie mogło. Trzeba wierzyć, że automatyzmy pojawią się w nowym sezonie po dwóch miesiącach przygotowań. Trzeba też pamiętać, że kompletnie zawalono przygotowania do rundy. Tutaj faktycznie przydałaby się zmiana kolesia od przygotowania fizycznego. Skorża dziś zrobił tyle ile mógł- zneutralizował legię, na więcej nie było czasu i możliwości. Przygotowanie do rundy jest jakie jest i ono będzie się za nami ciągło do końca sezonu.

  3. Ostu pisze:

    No to jedziemy…
    1. Nieważne czyj był pomysł na trójkę obrońców, ważne, że powinniśmy grać tak od dłuższego czasu bo mamy do tego ludzi wahadłowych w osobach Puchacza i Kamińskiego
    2. Moglibyśmy rozwijać ten system bo wydaje się być dobry i dawać więcej możliwości taktycznych – przypomnę że tak chciał grać Ivan – ale NIESTETY po sezonie tych “predystynowanych” zabraknie bo odejdą…
    3. Koniecznie powinniśmy w tym “nowym” systemie zagrać na 2 napastników – bez Ramireza, który jest totalnie bez formy a poza tym sfochowany
    4. To że Ishak szykuje się do odejścia – i raczej odejdzie po sezonie – to się dowiedzieliśmy już wcześniej, ale że chce także odejść Tiba to nowość – przecież niedawno mówił w wywiadzie, że zdając sobie sprawę z swojego wieku i tego co gra i jak się czuje w Lechu to chciałby zostać w Poznaniu…
    5. W łączności z wnioskiem 4 – za chwilę nie będziemy mieć grajków do żadnej taktyki – tak sobie teraz myślę, że foch Ramireza jest próbą przygotowania by “pozwolono” mu odejść
    I wniosek natury ogólnej – pan Skorza będzie miał 6 meczów i dwa miesiące na zbudowanie nowej drużyny – połowa z obecnego składu wyleci, a będą to zawodnicy kluczowi…

Dodaj komentarz