Oko na grę: Nika Kvekveskiri

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Nika Kvekveskiri do niedzieli miał więcej minut wiosną w reprezentacji Gruzji niż w polskiej Ekstraklasie. To już się zmieniło, 29-latek dnia 11 kwietnia pierwszy raz pojawił się w wyjściowej jedenastce Kolejorza i jednocześnie pierwszy raz był obserwowany w ramach cyklu “Oko na grę”.

Opis gry:

Nika Kvekveskiri w nowym ustawieniu 1-3-5-1-1 początkowo grał głęboko, był ustawiony za Jesperem Karlstromem oraz Pedro Tibą. Z czasem role środkowych pomocników nieco się zmieniły, Gruzin grał dzięki temu wyżej i odważniej. W 25 minucie oddał mocny, aczkolwiek niecelny strzał z dystansu. Wcześniej brał udział w dwóch dobrych sytuacjach Lecha Poznań, błysnął również po przerwie, kiedy m.in. po jego wcześniejszej akcji Dani Ramirez efektownie wypuścił Jakuba Kamińskiego oraz sam prostopadle zagrał do Mikaela Ishaka, który niestety został złapany na pozycji spalonej.

W paru sytuacjach 29-letni środkowy pomocnik pokazał, że coś tam potrafi, coś umie i może się jeszcze przydać. W niedzielne popołudnie miał 1 kluczowe zagranie, oddał 1 niecelny strzał, zanotował 38 celnych podań z 43 wykonanych, 1 raz faulował i sam 1 raz był faulowany. To co mogło się podobać w grze Niki Kvekveskiri to szukanie prostopadłych podań, które umiały zaskoczyć zawodników Legii Warszawa.

W niedzielę Gruzin lepiej pokazał się w ofensywie niż w defensywie, z tyłu mniej pojedynków 1 na 1 od niego stoczył tylko bramkarz i dwóch rezerwowych. Nika Kvekveskiri grając w środku pola nie może unikać walki, musi więcej pracować w defensywie i jeszcze więcej walczyć jeśli w ogóle marzy o pozostaniu w Kolejorzu. Wczoraj wystąpił 8 raz, 6 w lidze notując pierwsze spotkanie w Lechu Poznań od początku, w którym na dodatek zaliczył pełne 90 minut. Jego grę można ocenić pozytywnie, za zremisowany mecz z Legią Warszawa śmiało można mu wystawić bardzo mocną trójkę.

Przed Kolejorzem do końca sezonu jeszcze 6 sparingów. Latem Pedro Tiba i Jesper Karlstrom nie odchodzą, przychodzi Radosław Murawski, tej zimy klub nie ściągnął jeszcze jednego środkowego pomocnika, gdyż nie chciał blokować rozwoju Antoniego Kozubala. Teraz zmienił się trener, ale czy zmieni się koncepcja? Gdyby się nie zmieniła to Nika Kvekveskiri już za miesiąc odejdzie, natomiast jeśli Maciej Skorża postawi się Klimczkowej strategii wówczas Gruzin będzie miał szansę zostać jeżeli oczywiście nadal będzie grał tak jak wczoraj.

Przyszłość Niki Kvekveskiri jest uzależniona nie tylko od niego, ale także od strategii klubu na kolejny sezon. Lech Poznań w każdej chwili może aktywować klauzulę w półrocznej umowie Gruzina i automatycznie przedłużyć jego kontrakt o 2 lata. Tylko co wtedy z promocją kolejnego wychowanka oraz z planowanym stawianiem na Antoniego Kozubala?

Ocena gry: 3



30. Nika Kvekveskiri
Mecz: Lech Poznań – Legia Warszawa 0:0 (11.04.2021)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: środkowy pomocnik
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Kontakty z piłką: 56
Faule popełnione: 1
Był faulowany: 1
Podania: 1
Celne podania: 43
Zagrania kluczowe: 38
Strzały: 1
Strzały celne: 0
Dośrodkowania: 0
Pojedynki: 9
Wygrane pojedynki: 5
Odbiory: 0
Straty: 3
InStat index: 276 (4 wynik na 12 sklasyfikowanych piłkarzy Kolejorza)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. J5 pisze:

    Szczerze mówiąc mam wywalone na strategię zarządu. Jeśli Kvekve w pozostałych meczach zagra na takim poziomie niech zostanie. Tym bardziej że nie spalił się przed meczem z Legią, co zdarzało się w przeszłości innym brylującym piłkarzom w meczach że słabszymi, i nie potrafiącymi grać z najlepszymi polskimi klubami. Kvekve zagrał dobrze, fajnie to wyglądało do przodu, ale i nie najgorzej w obronie. To oczywiście pierwszy jego mecz od początku, i chyba piłkarz pierwszy raz w Lechu wiedział co na boisku ma robić. Wyglądało to dobrze. Ode mnie ocena 4

Dodaj komentarz