Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Macieja Skorży oraz opiekuna gospodarzy Marka Papszuna na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 25. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021, RKS Raków Częstochowa – KKS Lech Poznań rozegranym w sobotę, 17 kwietnia, o godzinie 17:30.



Maciej Skorża (trener Lecha):„Największe pretensje mam do siebie. Do doboru zawodników i pomysłu na ten mecz. Kompletnie nic się nie sprawdziło, w pierwszej połowie pomysł nie pasował zespołowi, może byłoby lepiej gdybyśmy nie stracili tak szybko bramki. Raków dominował przez całą pierwszą połowę, po przerwie zmieniliśmy system gry, sposób gry i wyglądało to już lepiej. Po przerwie graliśmy swobodniej, utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy więcej sytuacji podbramkowych. Po błędzie i straconej bramce na 1:3 było już bardzo, bardzo ciężko.”

„Największe pretensje mam do siebie. Muszę znaleźć sposób, by z Lechią było lepiej, by zespół przede wszystkim grał lepiej już od pierwszej minuty. Jestem zszokowany obrazem gry w pierwszej połowie. Moje decyzje dziś nie pomogły drużynie, na gorąco nie chcę oceniać samych zawodników. Nie chcę wyciągać po pierwszym meczu żadnych wniosków. Może lepiej teraz przegrywać takie mecze niż w przyszłości.”



Marek Papszun (trener Rakowa):„Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, a w drugiej pokazaliśmy determinację i wielkie serce. Wygraliśmy z trudnym przeciwnikiem, który ma dużo jakości i ma nowego trenera. Byliśmy dziś zdecydowanie lepszym zespołem. Po golu na 3:1 zespół Lecha miał przewagę, ale niewiele mógł stworzyć. Musimy szybko się zregenerować, bo już wkrótce gramy kolejne spotkanie.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





13 komentarzy

  1. Erwin pisze:

    Oczywiście, że lepiej teraz w ostatnich sparingach w sezonie przegrać, zespół jest rozbity totalnie i mamy czas na poukładanie go do nowego sezonu, dobrze, że temat pucharów jest już wyjaśniony, skupić się na budowie pod przyszły sezon i odstrzelić najsłabsze ogniwa, oczywiście zacząć od samej góry, ale to już nie w kwestii trenera.

    • F@n pisze:

      Jaka budowa? Odejdą najlepsi, bo nie będą chcieli tu siedzieć. Nowi? Jakiś szrot i młodzi z akademii, bo „mityczna” dziura budżetowa”. I tak to się kręci. Nie będzie niczego.

    • Kaktus108 pisze:

      Tu nie ma czegoś takiego jak „zespół”, tu jest zbiór przypadkowych ludzi, którzy w ogóle się ze sobą nie komunikują. Kompletny rozkład.

  2. djwiewiora pisze:

    Przyznam, że po raz pierwszy nie oglądałem meczu. W tym sezonie jeszcze żadnego dotąd nie odpuściłem.
    No i nie żałuję… Liczyłem,że coś drgnie. Skorża dopiero co deklarował walkę do końca o puchary, no ale chyba tak mocno zasuwali ma treningach, że sił na spotkanie nie starczyło??? :)

  3. Pawelinho pisze:

    „w pierwszej połowie pomysł nie pasował zespołowi, ” mhmmm

  4. Ostu pisze:

    To nie pan Maciej – ludzie sie aż tak bardzo nie zmieniają – ja rozumiem, że na początku chcę brać całą winę na siebie, ale uważam że nie tędy droga…
    Chyba, że uważa, że ma KOMPLETNIE rozbity zespół, którego się tak łatwo podnieść nie da i chce jakoś dograć do końca sezonu, bez chęci odejścia wielu kluczowych graczy – w tym kontekście pozostanie w tym układzie pana Macieja wraz z DS Rząsa to abstrakcja czystej postaci…
    Wiem, że niewielu zwraca uwagę na podłoże psychologiczne ale w obecnej sytuacji w Lechu to podstawa…

  5. Kaktus108 pisze:

    Skorża będzie brał na siebie, żeby się grajkowie nie obrazili. Taka droga jest wyboista, zamiast zyskać szacunek grajków, można go bardzo szybko stracić.

  6. inowroclawianin pisze:

    Nie oglądałem meczu i nie żałuję. Choć miałem zamiar obejrzeć. Podoba mi się podejście trenera Skorzy. Po męsku wziął porażkę i błędy na siebie choć to nie on grał na boisku. Trener Żuraw nigdy nie miałby honoru i odwagi by coś takiego powiedzieć. Potrzebne radykalne zmiany w składzie i w zarządzie, inaczej za rok może być spadek. Jest coraz gorzej z sezonu na sezon a Rutek zadowolony popija szampana z tym łysym Gargusiem. J…ał ich pies!
    #MajsterNaStulecie!

    • 100h2o pisze:

      Wiesz kibol Lecha NIE MOŻE olać meczu. Po prostu nie może. Inaczej nie jest kibolem. Co do „brania na klatę”. To całe gadanie na razie to „powiew inności medialnej”. A jak wiesz – „po owocach ich poznacie”. Na razie wpierdol po nędznym meczu i to są liczbyi wynik. Rzygać mi się chce na to „wyciąganie wniosków”.Niech po prostu BĘDZIE DOBRZE i tyle. I niech Skorża się nie kaja. To początek upadku. Coś chyba jednak za wcześnie . Wolałbym stwierdzenie — Wiem co zrobić, GWARANTUJĘ że drużyna zagra o wiele lepiej w następnym meczu! Tak mówi zorientowany w temacie konkretny facet rzucający na szalę siebie nie za rok, ale tu i teraz! Inaczej powinien powiedzieć „wyłączcie telewizory bo taki Lech jaki ma być będzie dopiero w następnym sezonie. Na razie to będzie pizdowata drużynka jaką widzieliście dzisiaj z Rakowem..Ale zrobię z tym porządek. I nie w tym sezonie. Zapomnijcie gadanie o „nowych miotłach”.

      Niech Skorża wsadzi sobie w dupę to kajanie się , bo pobłądził!

      • inowroclawianin pisze:

        Nie Ty będziesz oceniał kto nim jest a kto nie. Ile wyjazdów zaliczyłeś? Kiedy byłeś ostatni raz na wyjeździe? Co zrobiłeś dla Lecha?
        Trenera Skórze ocenimy po ostatnim meczu przyszłego sezonu. Podoba mi się to co powiedział na konferencji, czego nie mogę powiedzieć o Żurawiu. Oby tylko nie dał sobie wejść na głowę grajkom i zarządowi.