Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Macieja Skorży oraz opiekuna gospodarzy Roberta Kasperczyka na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 27. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021, TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – KKS Lech Poznań rozegranym w piątek, 23 kwietnia, o godzinie 20:30.



Maciej Skorża (trener Lecha):“Zakładaliśmy, że ważny będzie początek meczu. Od początku skupiliśmy się na opanowaniu gry Podbeskidzia, później staraliśmy się zagrozić bramce Podbeskidzia, po przerwie wyszliśmy wyżej, myśleliśmy, że będzie więcej okazji do zdobycia gola. Zabrakło nam decyzji o strzale, pierwsza bramka dla nas mogłaby dla nas otworzyć mecz. Zabrakło skuteczność, w najmniej oczekiwanym momencie straciliśmy piłkę na naszej połowie i po pięknym strzale przegraliśmy.”

“Zdecydowałem się późno zrobić zmiany, ponieważ obraz gry zapowiadał dla nas bramkę. Podjąłem taką decyzję, bo uważałem, że kontroluje boiskowe wydarzenia. Zmiany nie dały nam impulsu. Dzisiejszą porażką odebraliśmy sobie szanse na puchary. Grając w Lechu trzeba przekraczać limity. Niektórzy nie mają z tym problemów, niektórzy tego nie robią. Na razie oglądam zawodników, dziś graliśmy 3 mecz w ciągu 10 dni mojej pracy w klubie. Nie miałem za dużego wpływu na drużynę.”



Robert Kasperczyk (trener Podbeskidzia):“Był to bardzo ciężki mecz z trudnym rywalem. Lech przed sezonem miał grać o mistrzostwo, Lech to personalnie bardzo mocna drużyna, jest tam wielu zawodników, którzy są na wyższym poziomie od wielu innych piłkarzy w tej lidze, a do tego gra tam bardzo utalentowana młodzież. Wiedzieliśmy o wygranej Lecha nad Lechią 3:0, ale dziś trafił na Podbeskidzie, które taktyką i defensywą dało radę. Cieszę się z postawy zawodników, z postawy rezerwowych, ozdobą meczu był gol Roginicia. Limit pecha został wyczerpany. Przy bardzo dobrej organizacji gry udało nam się zdobyć 3 punkty.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





16 komentarzy

  1. Tetryk pisze:

    Skorża odciął się od formuły piłki nożnej zaproponowanej przez kopaczy czujących, że w Lechu nie trzeba się wysilać. W normalnym klubie zwiastowałoby ich odejście. A w Lechu? Skorża poda się do dymisji jeszcze przed nowym sezonem?

  2. Tetryk pisze:

    Dodam, że wypowiedź Skorży zapodana tutaj różni się od wersji na oficjalnej. Symptomatyczne, nieprawdaż?

  3. John pisze:

    Nie wiem jak wielu zmian potrzeba w Lechu,ale z tymi zawodnikami ciężko będzie coś ugrać.
    Nie wierzę,że wszyscy wrócą chociażby do poziomu z el.LE.
    Teoretycznie nazwiska niezłe,ale zawodnicy tacy mało mobilni,wypaleni.
    Skorża mówił o Sykorze,że to będzie dla niego wyzwanie,no,to powodzenia życzę.
    Gość dostaje piłkę na skrzydle i wycofuje do obrony.
    Sam Skorża nie pomoże,nie wierzę w cuda, pewnie trochę w strachu jak widzi te popisy piłkarzy.
    Wszyscy czekają na koniec sezonu.

  4. 100h2o pisze:

    Skorża cyt : “Na razie oglądam zawodników, dziś graliśmy 3 mecz w ciągu 10 dni mojej pracy w klubie. Nie miałem za dużego wpływu na drużynę.” ?

  5. slavo1 pisze:

    Swoją drogą warto obejrzeć ten wywiad pomeczowy. Można co nieco wyczytać z zachowania Skorży. I akurat jego rozumiem (mimo, że nie byłem jego zwolennikiem) i uważam, że logiczne jest to co i jak mówi. Jeżeli dane mu będzie popracować dłużej to chyba może wycisnąć dużo więcej z kopaczy. Bez wzmocnien tak czy inaczej będzie to trudne. Byle nie było zbyt wielu osłabień… Na pewno zrozumiał, że nie bedzie prosto upiec z tej mąki arcydzieło sztuki kulinarnej – ale po prostu dobry chleb – to już tak.

  6. inowroclawianin pisze:

    Ja tam nie widzę nikogo w składzie kto by jechał na limicie. Nikogo! I nie wiem kiedy to się zmieni, szczerze. Ten zarząd ich do tego nie przekona tym brakiem celu, minimalizmem, brakiem wyciągania konsekwencji itd. Tu nikt nie daje przykładu. No może Hart się poprawił, ale reszta? Szkoda gadać.

  7. F@n pisze:

    Pierdoli Skorża. Rozumiem wszystko, ale nie przegrac z Podbeskidziem w takim stylu.

    • mario pisze:

      dokładnie – z Podbeskidziem, które każdy ogrywa tylko nie my. Tych co można – wysłać na odbudowę do rezerw, z resztą męska rozmowa. No nie można grać tak jak oni wczoraj zagrali. Kilku było do wyjebania z drużyny od zaraz.

  8. Max Gniezno pisze:

    Dokładnie. Wszyscy mają wyjebane bo wypłata się i tak zgadza. Nie ma klubu kokosa i ma zmienników od których trzeba by być lepszym.
    Hart na plus, aczkolwiek tu akurat na tej pozycji bardziej talent i umiejętności niż zaangażowanie i gryzienie trawy.
    Na plus również Gruzin, dla niego otworzyła się niespodziewanie szansa życia gry w dobrym w profesjonalnym klubie.
    Profesjonalnym. Nie naszym.

  9. Tetryk pisze:

    Znamienne, że po pierwszej porażce (z Rakowem) Skorża wziął odpowiedzialność za siebie, a po drugiej – między wersami obciąża piłkarzy.

  10. Didavi pisze:

    Pewnie to zwykły banał, ale te porażki mogą nam bardziej pomóc niż zaszkodzić. Pod jednym warunkiem! Że Rutkowski, będzie się słuchał Skorży. W tych kilku meczach Skorża zobaczy, że na niektórych zawodnikach nie można polegać i trzeba się ich pozbyć, a inni są zbyt słabi i trzeba te pozycje wzmocnić. Przegrywając mecz za meczem, chyba nie będzie chciał stawiać na tych samych w nowym sezonie? Powinien domagać się wzmocnień. Wszystko to jednak po warunkiem chęci ich dokonywania przez Rutkowskiego. Bez tego nic się nie zmieni.
    #MajsterNaStulecie

    • Didavi pisze:

      I pod warunkiem, że nie będzie ich dokonywał Rząsa!!!

      • mario pisze:

        czyli wg zdecydowanej większości na tym forum – nic się nie zmieni. Osobiście nie wierzę, by Skorża nie wynegocjował sobie większej autonomii niż to jest zwykle przyjęte w klubach ale jeśli miał duże ciśnienie na dobrą robotę to może być dupa blada.

    • Wamp pisze:

      Ta porażka pomogła nam dodatkowo na przyszły sezon. Lepiej by zostało w lidze Podbeskidzie które zazwyczaj ogrywamy, aniżeli Stal z którą zawsze były mniejsze/większe problemy. Poza tym stadion Podbeskidzia nadaje się do gry a i samo Bielsko bliżej niż Mielec.

Dodaj komentarz