Wnioski po słowach Skorży

Niedawno minął miesiąc od kiedy trenerem Lecha Poznań ponownie jest Maciej Skorża. W tym czasie 49-letni szkoleniowiec zanotował kiepski bilans 2-1-3, gole: 8:8, średnia punktów w 6 spotkaniach to zaledwie 1,17.



Okres 6 meczów w przegranym już wcześniej sezonie nie jest dobrym momentem do oceny pracy Macieja Skorży. Trenera będzie można ocenić najwcześniej po rundzie jesiennej. Na razie można wyciągnąć wnioski ze słów, które nowy-stary szkoleniowiec Kolejorza wypowiedział przez ostatni miesiąc. Konferencje prasowe z udziałem Skorży były dla kibiców bardzo ciekawe i cieszyły się sporym zainteresowaniem, nawet większym niż same mecze będące sparingami. Skorża podczas konferencji mówił dużo, ciekawie, wypowiadał się zupełnie inaczej niż poprzednik, a na dodatek zdradzał podczas nich duże ambicje.

1) Chce coś wygrać

Maciej Skorża już podczas pierwszej konferencji prasowej po powrocie do Lecha Poznań mówił o chęci gry o najwyższe cele, a także wypowiedział magiczne słowo „Mistrzostwo Polski”. Zarząd od lat ma inne priorytety, od miesięcy nikt w klubie nie mówił o tytule, o konkretnym celu sportowym, a tymczasem Skorża zaraz po przyjściu nakreślił jasny cel czym porwał za sobą kibiców wzbudzając jednocześnie dużą ciekawość. 49-letni trener ma dużo do udowodnienia po nieudanej końcówce w Lechu jesienią 2015 roku oraz po pracy w Pogoni, bilans ostatnich spotkań ma fatalny, dlatego jego parcie na wynik sportowy nie może dziwić. W dodatku sam trener podczas swojej kariery zdobył niewiele mniej trofeów niż Lech Poznań przez blisko 100 lat stąd tak duże parcie Skorży na kolejny sukces.

“Nie słowa zdobędą Mistrzostwo Polski tylko jakość, zaangażowanie i inne rzeczy. Wiem jak ważny dla klubu jest kolejny sezon. Mówienie o czymkolwiek innym w szatni byłoby minimalizmem, nie zamierzam się asekurować, wiemy jaki jest cel i będziemy do niego dążyć. W Lechu trenerzy są po to, aby zdobywać trofea.”

“Pełną satysfakcję będę miał tylko wtedy, gdy kolejny sezon skończymy z Mistrzostwem Polski oraz z Pucharem Polski. Nie zamierzam się asekurować. Od 14 czerwca zrobimy wszystko, by jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu. Chcemy walczyć o trofea.”

“100-lecie to ważny moment. W tak ważnym sezonie klub chce współpracować ze mną i tym bardziej wyzwala to we mnie dodatkową energię. Wiele lat mieszkałem w Poznaniu i wiem jak ważnym klubem jest Lech dla wszystkich Wielkopolan. Raz jeszcze chcę doświadczyć radości kibiców po sukcesach. Sezon 100-lecia to idealny moment do tego.”

2) Szybkie przerzucanie winy

Maciej Skorża ze spokojem rozpoczął pracę w Lechu, w końcówce sezonu 2020/2021 chciał co prawda wygrywać, ale najważniejsze dla niego było poznanie piłkarzy i drużyny. Skorża spokojnie rozpoczął pracę w Lechu, zachowywał się inaczej niż w Pogoni, jednak dość szybko zaczął się zmieniać. Po porażce z Rakowem wziął winę na siebie, po przegranej ze Stalą obwinił już zawodników. Gra obronna, przygotowanie taktyczne i koncentracja jest dla Skorży niezwykle ważna, a tymczasem zespół źle wykonał założenia. Trener upokorzony kolejną porażką szybko stracił cierpliwość, zmienił ton wypowiedzi, porażka ze Stalą dotknęła go bardzo mocno.

“Największe pretensje mam do siebie. Do doboru zawodników i pomysłu na ten mecz. Kompletnie nic się nie sprawdziło, w pierwszej połowie pomysł nie pasował zespołowi, może byłoby lepiej gdybyśmy nie stracili tak szybko bramki.”

“Największe pretensje mam do siebie. Muszę znaleźć sposób, by z Lechią było lepiej, by zespół przede wszystkim grał lepiej już od pierwszej minuty. Jestem zszokowany obrazem gry w pierwszej połowie. Moje decyzje dziś nie pomogły drużynie, na gorąco nie chcę oceniać samych zawodników.”

“Mam już swoje przemyślenia. Widzę jak zachowuje się szatnia. Z trudem idzie nam zdobywanie bramek, a później w końcówce tracimy jeszcze 2 gole. Aspekt mentalny jest bardzo ważny. Piłkarze muszą wziąć sprawy w swoje ręce, koncentracja nie może tak łatwo uciekać. Nienawidzę przegrywać meczów, a przegrywanie w takim meczu to kuriozum.”

3) Chce grać ofensywnie

Trener Maciej Skorża podczas miesiąca pracy w Lechu nie ukrywał w jaki sposób ma grać jego Lech w nowym sezonie. Głównym systemem ma być 4-3-3 w którym nie ma klasycznej „6”. Szkoleniowiec Kolejorza podkreślał, jak ważną rolę w tym ustawieniu pełnią środkowi pomocnicy, każdy ma grać ofensywnie, w środku pola nie ma być i nie będzie zawodnika, który odpowiada tylko za defensywę.

“Środkowi pomocnicy w nowym sezonie będą ważnymi elementami drużyny. Piłkarze grający na 6 i 8 muszą mieć lepsze liczby, będziemy robić wszystko, żeby mieli więcej asyst i więcej goli. Już wczoraj miałem przyjemność rozmawiać z Radkiem Murawskim, dla mnie bardzo ważne jest, aby zawodnicy występujący na 6 oraz 8 grali bardzo ofensywnie zagrywając wiele piłek do przodu.”

“Potrzebuję szóstki grającej do przodu, kreującej sytuacje. Cenię szóstkę, która potrafi odebrać piłkę, a potem kreować sytuacje. Potrzebuję szóstki, która nawet potrafi wejść w pole karne, namawiam zawodników występujących na tej pozycji do takiej gry.”

4) Mental, mental i jeszcze raz mental

Maciej Skorża po przyjściu do Lecha Poznań od początku dużo mówił o mentalności. Słowo „mental” pojawiało się niemal podczas każdej konferencji prasowej, u trenera sfera mentalna jest niezwykle ważna, kto będzie słaby pod tym względem ten nie będzie grał w Kolejorzu. Trener Lecha podczas niedawnych konferencji jasno deklarował, jak ważny będzie mental w nowym sezonie 2021/2022, każdy piłkarzy, który znajdzie się w kadrze Lecha musi być mocny mentalnie, musi wiedzieć o co toczy się gra. Końcówka rozgrywek miała pomóc Skorży znaleźć liderów w obecnej szatni i piłkarzy, którzy w nowych rozgrywkach będą sprawować funkcję kapitana.

“W aspekcie mentalnym mamy wiele do zrobienia. W ostatni mecz źle weszliśmy pod względem mentalnym, za mało podejmowaliśmy walki i ryzyka. Dla mnie to wyzywanie, dlaczego tak się stało. Przed spotkaniem jakoś nie chciałem specjalnie motywować zawodników.”

„Potrzebuję zawodników świadomych o co gramy. Nie ma marginesu błędu, potrzebuję zawodników głodnych zwyciężania i osiągania sukcesów. Szukamy nowych piłkarzy o odpowiednim mentalu.”

„Trzeba dać drużynie impuls pod względem jakości oraz nowej siły mentalnej. Nowych zawodników szukamy głównie za granicą, lista skautingu jest pokaźna. Czeka nas wiele pracy, by wyselekcjonować jak najlepszych piłkarzy.”

“Potrzebujemy impulsu, świeżej siły i nowych twarzy o odpowiedniej jakości, mentalu oraz nastawieniu. Potrzebujemy piłkarzy głodnych sukcesu, którzy pomogą nam pomóc osiągnąć to co byśmy chcieli.”



5) Rozczarowanie niektórymi zawodnikami

Trener Lecha Poznań po powrocie na Bułgarską chwalił młodych piłkarzy, od starszych graczy wymagał już dużo więcej. Miał uwagi do Arona Johannssona, miał również do Jana Sykory. Według Skorży czeski skrzydłowy nieźle wyglądał na treningach, lecz podczas meczów nie umiał już pokazywać pełni swoich możliwości. Końcówka sezonu dla Sykory była już lepsza, Czech grał lepiej, być może nowy trener trafił do głowy filigranowego piłkarza. Wbrew temu o czym niedawno mówił trener nie każdy piłkarz dostał słynną czystą kartę.

“Są zawodnicy, którzy mnie rozczarowali, ale ich sytuacja jest różna. Jedni mieli kontuzje, inni nie przepracowali okresu przygotowawczego. Biorę te rzeczy pod uwagę, od 14 czerwca każdy będzie miał czystą kartę i będzie miał walczyć o miejsce w składzie. Każdy piłkarz musi mieć konkurencję w zespole, konkurencja ma nas pchać do przodu, w razie kontuzji czy kartek muszę mieć z kogo korzystać.”

6) Próba odbudowania niektórych piłkarzy

Latem w Lechu nie będzie rewolucji, odejdą lub już odeszli głównie rezerwowi, po transferze Tymoteusza Puchacza nikt z podstawowych zawodników już nie odejdzie. Trener Maciej Skorża będzie chciał odbudować wielu piłkarzy, wprowadzić ich na wyższy poziom o czym sam mówił podczas jednej z niedawnych konferencji prasowych. Wspomniany wyżej Jan Sykora to tylko jeden z nielicznych graczy, któremu Maciej Skorża będzie chciał pomóc już latem.

„W tej chwili nie jest dobry moment, by oceniać piłkarzy. Wielu zawodników nie jest na poziomie na których mogliby być i to z różnych względów. Widzę potencjał w piłkarzach, chcę z nimi współpracować. Pamiętam jak w 2014 roku przychodziłem do klubu, to wielu zawodników było w złej formie. Na przykład Paulus Arajuuri, Darko Jevtić czy Szymek Pawłowski nie byli wtedy w formie, a później udało mi się doprowadzić tych piłkarzy do dobrej dyspozycji. Teraz chcę pomóc innym zawodnikom.”

7) Zaskoczenie tym co zastał

Maciej Skorża podczas ostatniej konferencji prasowej w sezonie 2020/2021 zdradził co zastał w Lechu. Poniższa wypowiedź mówi wiele, sam trener po meczu z Górnikiem nie pojechał na urlop tylko nadal pracuje. Skorża przez miesiąc zobaczył, jak funkcjonuje zespół, co było źle, co było dobrze i po dogłębnej analizie może teraz wyciągać wnioski. Poniższa wypowiedź jasno pokazuje, że złych rzeczy było i jest w Lechu bardzo wiele, trener w takich warunkach nie może funkcjonować, dlatego zabrał się już za przebudowę. Maciej Skorża zawsze lubił rządzić, on się nigdy nie zmieni i już teraz buduje Lecha Poznań według własnej wizji.

„Po ostatnim meczu mogę powiedzieć, że miesiąc pracy w Lechu był jednym z najtrudniejszych momentów podczas mojej trenerskiej kariery. To było ciężkie doświadczenie, takiego miesiąca podczas swojej pracy nie miałem. Przychodząc tu zakładałem, że będę zbierał informacje i dane do analizy po których będziemy wyciągać wnioski.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





14 komentarzy

  1. Lolo pisze:

    Oby słowa przełożył na czyny

  2. J5 pisze:

    Ciekawe jaką Skorża miał wiedzę na temat problemów źle zarządzanego klubu, zanim podpisał kontrakt. Być może jego wiedza była większa niż nasza, kibiców, ale zły stan klubu i tak chyba go zaskoczył. Te wywiady tak jakby zmiany nastrojów trenera potwierdzały. Od entuzjazmu w momencie rozpoczęcia pracy i wzięciu winy za porażkę na własne barki po pierwszym przegranym meczu, aż po próbę wskazania piłkarzy na których trener się zawiódł w ostatnim wywiadzie. Po tym miesiącu pracy Skorża zobaczył, jak wielki ogrom pracy go czeka, nie tylko z zespołem ale i z władzami klubu. O ile niczym nie skrępowany trener jest sobie w stanie poradzić z piłkarzami, o tyle z zarządem będzie o wiele trudniej. Trzeba będzie zmienić sposób myślenia ludzi nastawionych tylko i wyłącznie na produkcję młodych piłkarzy i zyski z ich sprzedaży, na chęć zdobywania trofeów i bycia najlepszym, a jedynym na to sposobem jest jak się wydaje połączenie celów sportowych z działalnością akademii, gdzie sukces napędzał by szkolenie i mądre wprowadzanie najzdolniejszych wychowanków do pierwszej drużyny i na wyższy poziom umiejętności.
    Wobec oporu zarządu na taki model prowadzenia zespołu misja trenera Skorży wydaje się być niemalże niewykonalna. Ale może cuda się zdarzą w sezonie jubileuszowym, tym bardziej że Maciej Skorża jest urodzonym łowcą trofeów. Cóż, należy trzymać za niego kciuki i wierzyć że to co dzisiaj wydaje się niewykonalne, ziści się tak jak w sezonie 14/ 15, gdzie w sierpniu/ wrześniu owego czasu tytuł mistrza Polski wydawał się tak samo irracjonalny. Powodzenia

    • bezjimienny pisze:

      Ciekawe, czy robiąc te wszystkie rzeczy znajdzie jeszcze czas na trenowanie. Ale to chyba detal zupełnie nieistotny…

    • Kieranxyz pisze:

      A wiec mala analiza powyższych podpunktów.
      1) z tym składem nawet jak dostanie trzech i każdy po 1 milion euro będzie ciężko.
      2) Skorza powinien zacząć slowami -Największe pretensje mam do zarządu.
      3) znow rozbija sie o lepszych zawodników.
      4) jak to kiedyś Borek Powiedział, mentalnie to może mieć problemy koles który ma 3 osobowa rodzinę i zarabia 2 tys złoty. Te chuje za przeproszeniem maja wszystko i nie muszą się niczym martwić. Wiec jeśli maja problemy „mentalne” mogą isc grac w klasie A i chodzić na pełen etat do roboty. Bo Lech ich przerasta.
      5)rozczarowanie, ze musi pracować z takim materiałem, który nie powinien trafic do Lecha.
      6) odbudowanie trzech moze czterech piłkarzy bo reszta nie powinna grać w Lechu patrz punkt 5
      7) jakie zaskoczenie- tu się nic nie zmieniło i nic nie zmieni.

      Czekam na te transfery bo tylko one pokażą czy naprawdę zależy zarządowi. Ale jak oni myślą, że sprzedadzą kogoś za 3 mln€, a kupia kogoś za 300 tys to znaczy na papierze, ze kupiliśmy kolesia 10 razy gorszego i napewno to nie bedzie wzmocnienie. Bo za 300 tys to mogą mnie ściągnąć i napewno nie będę gorszy od muharow czy innych chojkow….

  3. Ostu pisze:

    Już wcześniej zwracałem uwagę – po tej ostatniej zacytowanej wypowiedzi – że Pan Maciej na razie nie ma żadnego pojęcia co jest grane w Lechu…
    Tu wszystko co wiedział o Klubie Sportowym jest nieprzydatne – my kibole wiemy to od jakiegoś czasu – a on będzie NAPRAWDĘ musiał się z tym zmierzyć…
    Wymyślić klub sportowy pod hasłem „LECH Poznań” na nowo…
    Myślicie że przesadzam…?!
    Owszem…
    Nie..
    Od wczoraj myśląc o Lechu chodzi mi po głowie „złota chociaż płytka myśl”, że Maciej zadaje sobie pytanie
    „Co ja tutaj robię…?”
    A my Kibole – jak w klasycznej tragedii​ chur – śpiewamy „co Ty tutaj robisz…?”
    Bo słowa Elektryczny Gitar pasują do obecnej sytuacji w Lechu IDEALNIE…

  4. John pisze:

    Zaskoczony?
    Chłop w szoku był, szczególnie po meczu ze Stałą,i tych 2 bramkach po wrzutach z autu.
    Tak jak mówił, myślał,że nowy trener to piłkarze zaczną bardziej się angażować,a tu nic z tego.
    Zobaczymy co ugrał w gabinetach,bez piłkarzy którzy wzmocnią ten zespół nic nie ugra,niestety.

  5. 100h2o pisze:

    O mentalu pierdolił Żuraw, teraz następny. Grali przy pustych trybunach na luziku i mieli problem mentalny? Z czym? Że fryzjer był zamknięty bo pandemia? Bedą kibole na trybunach będą płakać że ich zwyzywano od……ów. To ma być „piłka nożna= męski sport”? Jaja sobie robicie? To udawanie że gra się „o wyższe cele”? Pozoranctwo i słowotok. Lech taki sam jak pozostałe tzw „polskie kluby”. Szary jak sto razy wyżęta szmata do podłogi.
    Kto ma inne zdanie… polecam dla odmiany parę meczów w Premier League czy w Bundeslidze. Większość ligowców ( zagraniczni i polscy kopacze) to po prostu…. męskie pizdy!

  6. 100h2o pisze:

    ps. A niedługo cały ten miraż pryśnie jak reprezentacja PZPN dostanie w trąbę, a tzw „ligowcy” zaliczą kolejny eurowpierdol.

  7. smigol pisze:

    Nie pozostaje nic innego niż #MajsterNaStulecie

  8. Pawelinho pisze:

    Wszystko fajnie tylko największym problem w realizacji tych celów będzie tak naprawdę nieudolny zarząd i właściciel, dla których MP/PP to tylko zwiększona presja na kolejne sukcesy, którymi są poważne trofea, a nie koszulki w gablotce.

  9. Bart pisze:

    Zapewniają że nikt więcej nie odejdzie? No to ja już wiem jak to się skończy. Za miesiąc lub dwa przyjdzie oferta (np za Satkę po euro) po zobaczeniu której Klimczakowi i Rutkowskiemu z wrażenia puszczą zwieracze a po wyobrażeniu sobie kolejnej koszulki na ścianie zaczną fruwać motylki w brzuchach. Tak będzie, zapisz to faken.

Dodaj komentarz