Rozczarowujący sezon ważnego obrońcy

W sezonie 2020/2021 zarząd Lecha Poznań przeprowadził aż czternaście transferów pozyskując łącznie trzech Polaków. Jednym z nich był Alan Czerwiński zakontraktowany już na początku stycznia 2020 roku. Transfer 28-latka z Zagłębia Lubin to na razie nieporozumienie, wielkie rozczarowanie, nadzieję na odbudowanie tego zawodnika daje tylko osoba Macieja Skorży.



Papier nie przełożył się na boisko

Transfer Alana Czerwińskiego jest porównywany do transferu Macieja Gajosa latem 2015 roku. Wtedy Lech Poznań przeprowadził bardzo udany transfer na papierze, z innego polskiego klubu sprowadził do siebie Polaka, jednego z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji w Ekstraklasie, który w Lechu nigdy nie rozwinął skrzydeł. Wspomniany Gajos spędził w Kolejorzu łącznie 4 lata, nic konkretnego u nas nie wygrał, dziś ma 30 lat, od 2 sezonów występuje w Lechii Gdańsk.

Latem 2015 roku klub wydał na Gajosa pół miliona euro. Zimą 2020 roku zakontraktował Czerwińskiego za darmo, po pół roku obrońca przybył do nas z tzw. “wolnego transferu” i na razie jest to jedyna różnica w tych dwóch podobnych do siebie transferach. Zawodnik, który błyszczał w innym polskim klubie zupełnie nie sprawdza się w Lechu Poznań.

null

Bardzo słaby sezon

Alan Czerwiński w całym zeszłym sezonie rozegrał łącznie 38 meczów opuszczając tylko 6 spotkań. Podczas 2850 minut zanotował jedynie 4 asysty w tym 2 w Lidze Europy. 28-letni obrońca asystował w meczu z Hammarby 3:0 i z Benfiką 2:4. W lidze zaliczył 2 asysty wrzucając piłkę z rzutu rożnego na głowę Thomasa Rogne w spotkaniu z Podbeskidziem 4:0 oraz z Górnikiem 1:1.

Zawodnik, który przed trafieniem na Bułgarską spędził w Zagłębiu łącznie 3 lata od początku był krytykowany przez kibiców. Piłkarz wyglądał kiepsko zarówno z przodu jak i z tyłu, nie był tak przebojowy na prawej flance jak za czasów gry w Lubinie. Zimą wydawało się, że po przepracowaniu okresu przygotowawczego będzie lepiej, zawodnik uczyni spory progres i wreszcie stanie się wzmocnieniem. Niestety Alan Czerwiński wiosną nie był lepszy, miał spory udział w słynnej porażce z Jagiellonią 2:3, bardzo słabo zagrał jeszcze w Bełchatowie z Rakowem przez co na chwilę stracił miejsce w składzie na rzecz nominalnego stopera Lubomira Satki.

Mecze w lidze: 25
Mecze w LE: 9
Mecze w PP: 4
Mecze ogółem: 38
Czas gry: 2850
Żółte kartki: 4
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 4 (2 w LE)

null

Antyrekord sezonu

W sezonie 2020/2021 najniższą średnią ocen miał właśnie Alan Czerwiński. Jego średnia nota po spotkaniu z Rakowem Częstochowa 1:3 wyniosła zaledwie 1.07, właśnie tak nisko internauci KKSLECH.com ocenili bardzo kiepski występ prawego obrońcy mającego wtedy udział przy wszystkich straconych golach. Według ocen kibiców Alan Czerwiński był jeszcze najsłabszym zawodnikiem Lecha Poznań w meczu z Royal Charleroi 2:1 oraz z Jagiellonią Białystok 2:3.

W ubiegłych rozgrywkach dawny piłkarz m.in. GKS-u czy Zagłębia był 2 razy obserwowany w ramach cyklu “Oko na grę”. Po meczu z Charleroi wystawiliśmy mu dwójkę, wiosenny występ ze Śląskiem Wrocław 1:0 oceniliśmy już na trójkę. Alan Czerwiński jest jednym z tych piłkarzy, któremu baczniej przyjrzymy się podczas gry o stawkę zaraz na początku sezonu 2021/2022.

null

Dużo gorzej niż w Zagłębiu

Sezon 2020/2021 dla Alana Czerwińskiego pod względem liczb (gole, asysty) był dużo słabszy od rozgrywek 2019/2020. W nich 28-letni prawy obrońca grał bez większej presji, Zagłębie Lubin o nic nie walczyło, wówczas defensor w 38 spotkaniach miał gola i aż 9 asyst. Lepiej wypadł również w swoim pierwszym sezonie w Zagłębiu, w kolejnych rozgrywkach 2018/2019 grał mniej niż ciężką kontuzję więzadeł krzyżowych. Mimo rozczarowującego sezonu 2020/2021 i powszechnie panującego niezadowolenia z Alana Czerwiński to właśnie w zeszłych rozgrywkach wychowanek Rekordu Bielsko-Biała zadebiutował w reprezentacji Polski. Prawy obrońca dnia 7 października 2020 roku rozegrał 28 minut w towarzyskim meczu z Finlandią.

Sezon, mecze, gole, asysty

2017/2018: 33/1/5
2018/2019: 20/0/2
2019/2020: 38/1/9
2020/2021: 38/0/4

null

Dotąd bez większej konkurencji

Alan Czerwiński w lutym skończył 28 lat i wciąż czeka na swój pierwszy medal Mistrzostw Polski. Prawy obrońca dotąd długo grał w GKS-ie Katowice, później występował w Zagłębiu Lubin, transfer do Lecha Poznań miał być dla niego odskocznią za granicę, ale tak się nie stało. Zawodnik bez żadnych sukcesów w piłce klubowej już latem będzie miał wiele do udowodnienia. Wczoraj oficjalnie przybył mu konkurent w walce o miejsce w składzie, którego brakowało zimą i wiosną. Po odejściu Bohdana Butko nominalnym prawym obrońcą w kadrze Lecha Poznań był jedynie 18-letni Filip Borowski, który w ostatniej rundzie nie dostał żadnej szansy. Po transferze Joela Pereiry tej szansy raczej już nie dostanie, za to Alan Czerwiński musi przygotować się na większą rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie. Uzupełnienie kadry 26-letnim Portugalczykiem ma dźwignąć Czerwińskiego, który ma jeszcze szansę pozbyć się łatki zawodnika, który poszedł w ślady Macieja Gajosa.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





9 komentarzy

  1. Bart pisze:

    Może i Czerwiński grał chujowo, ale kto gra dobrze?

  2. Kuki pisze:

    Większość piłkarzy którzy przychodzą do Lecha zapomina jak się gra w piłkę. Pamiętam jakie wejście miał Amaral w meczach z Soligorskiem, żeby potem często irytować.
    Moim zdaniem to pokłosie tego, że do Lecha ściąga się często piłkarzy którzy nie pasują kompletnie do koncepcji. Skauting leży i kwiczy. Potem zmienia się trener i jest jeszcze gorzej. Taki Gajos w Jagielloni grał wyżej, w Lechu próbowano z niego zrobić defensywnego pomocnika, a ten przestał się rozwijać i zatracił wszystkie atuty.
    Czerwiński to taki wybiegany piłkarz, który bazuje raczej na szybkości. W grającym głównie w ataku pozycyjnym Lechu się nie sprawdza, bo większość kariery spędził w Zagłębiu, które gra typową ekstraklasową wrzutkę z kontry.
    Podobna sytuacja co z Sykorą, wiecznie występującym na lewej pomocy.

    • John pisze:

      Temat gry Sykory na lewej pomocy zawsze wraca.
      On sam w wywiadzie na oficjalnej mówił,że woli grać na PP,czyli tam gdzie grał w większości meczów,bo wtedy może schodzić do środka,i ma więcej możliwości.
      A tu zawsze był argument,że gra słabo bo nie gra na swojej pozycji,że on tak nie grał,kolejny któremu Żuraw robił krzywdę😂

  3. Grossadmiral pisze:

    Ja się nie zgodzę że to nieporozumienie transferowe i rozczarowanie jak i że kibice krytykowali bo więcej było zarzutów do innych. Alan grał na jesien praktycznie w kazdym spotkaniu miał prawo czuć się zmęczony jak wchodził Butko to był jeszcze gorszy od Alana. Prawda parę bramek poszło z jego winy ok ale dużo więcej poszło z winy stoperów z lewej strony tez było kiepsko. Alan się parę razy zagapił bo był wysoko ustawiony ale nie był zbytnio ogrywany w pojedynkach a to przeciez istotne. Na wiosne cała druzyna grała kiepsko a jeszcze alan został wpuszczony na minę po covidzie gdzie Dani po 3 miesiącach zaczął lepiej wyglądać dopiero po chorobie tak samo sykora jak nie covid to kontuzje. Rozczarowanie brak asyst ok ale może to nie jego wina tylko inny sposób gry nakreslony mu przez żurawia. Dużej i dobrej konkurencji co prawda nie miał ale i tak uwazam ze to drugi w kolejności transfer letni po Ishaku. Alan grał też dobrze siłowo nie dawał się przewracać nie płakał po kazdym dotknieciu jak puchacz z przodu, jak grał podawał dobrze wiele razy dynamicznie z powodzeniem wracał po stracie. Tak też się trochę więcej spodziewałem po nim w liczbach ale ostatni sezon był zły po całości całego zespołu. Konkurencja mu się napewno przyda alenadal jest to jeden z najlepiej grających Polaków na swojej pozycji i mocno w alana wierzę że w kolejnym sezonie będzie mocnym punktem

  4. Jakub80 pisze:

    Po tak dramatycznym sezonie gdzie wszyscy grali piach mówienie ze ten czy tamten piłkarz zawiódł jest najzwyczajniej niesprawiedliwe. Wszyscy jak jeden mąż grali słabo i źle. Wierzę ze przy Skorży będzie wiodącą postacią w zespole.

  5. inowroclawianin pisze:

    Dostosował się do reszty zespołu. Dziadostwo a myślałem że będzie co najmniej taki jak w Zagłębiu. Lech to chyba zbyt duży klub dla niego, ale dostanie kolejną szansę. Oby była poprawa. Spodziewałem się po nim dużo więcej.

  6. Przemo33 pisze:

    Bardzo duże rozczarowanie, bardzo słaby sezon. Już nie chodzi o liczby i statystyki, tylko o jego formę i grę, nie był kluczowym graczem w poprzednim sezonie. Ale ma potencjał i może grać dużo lepiej, teraz będzie miał rywala do gry który, miejmy nadzieję, faktycznie będzie naciskał na Alana, nie tak jak Kravets na Puchacza, ale naciskał swoją grą. Może teraz mając rywala weźmie się za siebie i zacznie lepiej grać. Czy tak się stanie? Zobaczymy.

  7. Ekstralijczyk pisze:

    Grał tak jak większość kolegów z drużyny, a wiadomo jak inni się prezentowali.

Dodaj komentarz