Piłkarze Lecha na dużych imprezach

W piątek, 11 czerwca rozpoczynają się piłkarskie Mistrzostwa Europy przełożone na to lato z roku 2020. Będzie to kolejna duża impreza na której może zagrać obecny piłkarz Lecha Poznań.



Wspomnianym zawodnikiem jest stoper Kolejorza, Lubomir Satka. Słowacy podczas Euro 2020 zagrają w grupie E z Polską 14 czerwca, ze Szwecją 18 czerwca oraz z Hiszpanią 23 czerwca. Do 1/8 finału dostaną się dwie najlepsze drużyny z każdej grupy i cztery najlepsze zespoły z trzecich miejsc.

14.06, Polska – Słowacja (18:00, Sankt Petersburg)
18.06, Szwecja – Słowacja (15:00, Sankt Petersburg)
23.06, Słowacja – Hiszpania (18:00, Sevilla)

Lubomir Satka dołączy do wąskiego grona zawodników Kolejorza, którzy załapali się na dużą międzynarodową imprezę. Przed 26-latkiem w dotychczasowej historii Lecha Poznań było łącznie 11 piłkarzy, którzy jako czynni piłkarze Kolejorza pojechali na Mistrzostwa Świata lub Europy. Nie wszyscy jednak wystąpili na mundialu czy na Euro, a tylko jeden strzelił gola.

Pierwszym lechitą na Mistrzostwach Świata był Roman Jakóbczak, który przez Kazimierza Górskiego został powołany na mundial 1974 w Niemczech, gdzie biało-czerwoni wywalczyli brązowy medal. Nominacja dla Jakóbczaka była niespodzianką, bowiem przed turniejem w Niemczech pomocnik Kolejorza tylko 1 raz wystąpił w kadrze. Gracz Lecha Poznań pojechał na mundial tylko na wycieczkę, gdyż nie zagrał w żadnym spotkaniu.

Cztery lata później w 1978 roku na Mistrzostwa Świata został powołany Mirosław Justek i także cały mundial obejrzał z ławki. Taką samą rolę, aczkolwiek w 1982 roku pełnił Piotr Mowlik, który przynajmniej wrócił do Lecha z brązowym medalem.

Mistrzostwa Świata w 1986 roku były pierwszymi podczas których lechita w końcu zagrał. Szanse występu w 2 spotkaniach od Antoniego Piechniczka otrzymał Krzysztof Pawlak. Niestety tamta impreza nie była zbyt udana dla Polaków podobnie jak mundial w 2006 roku. Biało-czerwoni przegrali w Niemczech pierwsze 2 mecze nie strzelając w nich gola. Honor Polski uratował wtedy nie kto inny jak awaryjnie dowołany tuż przed mundialem Bartosz Bosacki.

Stoper Lecha Poznań nie miał jechać do Niemiec, jednak Paweł Janas powołał “Bosego” za jednego z kontuzjowanych graczy. W ostatnim boju o nic Kostaryka prowadziła z Polską 1:0, ale dość szybko dostawiając nogę po rzucie rożnym wyrównał Bartosz Bosacki. Obrońca Kolejorza w drugiej połowie zdobył drugą bramkę celnie główkując po rzucie rożnym. Biało-czerwoni wygrali to spotkanie 2:1.


Dwa lata później na Euro 2008 pojechał pomocnik Rafał Murawski. Lechita w nieudanej dla Polski imprezie wystąpił w 2 spotkaniach. W ostatniej potyczce z Chorwatami ówczesny pomocnik Kolejorza zagrał nawet od początku. “Muraś” został powołany również na kolejne Euro w 2012 roku. Wówczas wystąpił we wszystkich 3 spotkaniach fazy grupowej od pierwszej minuty. Wraz z nim na Mistrzostwa Europy zostali powołani także defensorzy Grzegorz Wojtkowiak i Marcin Kamiński, jednak cały turniej obejrzeli tylko z ławki.

W 2016 roku podczas Euro we Francji rezerwowym był Karol Linetty. Wychowanek Lecha Poznań nie wystąpił w żadnym z 5 spotkań biało-czerwonych, którzy doszli aż do ćwierćfinału. W 1/8 Mistrzostw Europy znaleźli się natomiast Węgrzy. Obrońca Tamas Kadar wystąpił wówczas w 3 spotkaniach, a pomocnik Gergo Lovrencsics w 2 meczach. Ostatnia duża międzynarodowa impreza odbyła się w 2018 roku w Rosji. Na Mistrzostwa Świata nie został wtedy powołany żaden z piłkarzy Lecha Poznań.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz