Smutne grono

Lech Poznań znalazł się w smutnym gronie klubów, które niespodziewanie zawaliły sezon 2020/2021 notując spory regres z porównaniu z rozgrywkami 2019/2020 czy z jeszcze wcześniejszymi latami. Uczestnik fazy grupowej Ligi Europy 2020/2021 zajął w polskiej lidze dopiero 11. miejsce.



Lech Poznań w sezonie 2019/2020 w dobrym stylu został wicemistrzem Polski awansując później do Ligi Europy po przejściu wszystkich czterech rund kwalifikacyjnych. Kolejorz stał się jednym z trzynastu klubów, które od 2009 roku przebrnęły wszystkie fazy eliminacyjne, osiągnął międzynarodowy sukces, który nie przełożył się na progres na krajowym podwórku.

Kolejorz znalazł się w smutnym gronie klubów, które najbardziej rozczarowały w swoich ligach i nie awansowały do europejskich pucharów. W sezonie 2021/2022 na arenie międzynarodowej zabraknie m.in. Arsenalu FC, który w Premier League był dopiero ósmy, do pucharów zabrakło londyńczykom 1 oczka.

W Europie w nowym sezonie nie zagra też uczestnik ostatniej edycji Ligi Europy – CSKA Moskwa. Wielki klub ze stolicy Rosji w swojej lidze zajął 6. lokatę, do pucharów zabrakło mu 3 punktów. Na całej linii zawiódł natomiast FK Krasnodar, który jeszcze jesienią zeszłego roku rywalizował w elitarnej Lidze Mistrzów. Zespół ten był dopiero na 10. miejscu, o sezonie 2020/2021 wszyscy chcieliby w nim jak najszybciej zapomnieć.

W nowych rozgrywkach na arenie międzynarodowej nie zaprezentuje się izraelski Hapoel Tel-Awiw czy czeski Slovan Liberec, który podobnie jak Kolejorz – jesienią 2020 roku grał w fazie grupowej Ligi Europy rywalizując w niej z Hoffenheim, Crveną Zvezdą Belgrad oraz z Gentem.



Spośród belgijskich klubów w Europie 2021/2022 zabraknie dobrze nam znanego Standardu Liege. Zespół, który w grudniu zmienił trenera ostatecznie nie dał rady uratować zeszłych rozgrywek. Przegrał baraże o puchary, przegrał także w finale pucharu krajowego. Standard Liege od utworzenia Ligi Europy w 2009 roku grał w fazie grupowej tych rozgrywek aż 7 razy. W sezonie 2021/2022 nie wystąpi nawet w kwalifikacjach.

W zeszłym sezonie zupełnie rozsypał się dobrze kojarzony w Polsce 28-krotny Mistrz Cypru, APOEL Nikozja. Klub, który w ostatnich paru latach aż 4 razy grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów, zeszłe rozgrywki ligi cypryjskiej zakończył w grupie spadkowej! APOEL utrzymał się w lidze, ale dla klubu rywalizującego jeszcze w 2012 roku w 1/4 finału Champions League z Realem Madryt sezon 2020/2021 był istną katastrofą. Hegemon na Cyprze rozsypał się, po wielkich meczach w Lidze Mistrzów oraz w Lidze Europy pozostało tylko wspomnienie.

Trudno wytłumaczyć co stało się z Vardarem Skopje. Mistrz Macedonii w sezonie 2019/2020 w niedawno zakończonych rozgrywkach… spadł z ligi macedońskiej zajmując przedostatnią pozycję. Vardar jeszcze 4 lata temu grał fazie grupowej Ligi Europy, dziś sportowo upadł, z ligi spadła też rumuńska Astra Giurgiu z Mihaiem Radutem w składzie. To kolejny upadek mocnej marki, Astra w sezonie 2014/2015 rywalizowała w grupie Ligi Europy, w rozgrywkach 2016/2017 dotarła nawet do 1/16 finału.

Na koniec warto wspomnieć o innym klubie kolejowym Zeljeznicarze Sarajevo. Wicemistrz Bośni z 2020 roku w zeszłych rozgrywkach 2020/2021 skończył w środku ligowej stawki i również nie zagra w europejskich pucharach 2021/2022. Kapitanem tego klubu był ostatnio 34-letni już ofensywny pomocnik Semir Stilić.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Ekstralijczyk pisze:

    No cóż, nie tylko w Polsce puchary europejskie pocałunkiem śmierci.

  2. inowroclawianin pisze:

    Standard Ligę i Apoel to faktycznie spore niespodzianki.

Dodaj komentarz