Samo podium ratunkiem dla współczynnika

Absolutnym celem minimum na zbliżający się sezon 2021/2022 będzie awans a właściwie powrót Lecha Poznań do europejskich pucharów. Same podium na koniec jubileuszowych rozgrywek na pewno zostanie uznane jako duże rozczarowanie, ale jest niezbędne, aby Kolejorz korzystał z rozstawień chociaż w nowej Lidze Konferencji.



Lech Poznań ostatnio co 2 lata gra w europejskich pucharach przez co regularnie nie zbiera punktów do klubowego współczynnika. To poważny problem, który może być szczególnie widoczny już w kolejnym sezonie.

Współczynnik 6.000

Współczynnik Lecha Poznań przed sezonem 2020/2021 wynosił 7.000, obecnie wynosi on 6.000. Dlaczego jest mniejszy skoro Kolejorz w zeszłej edycji europejskich pucharów grał w Lidze Europy aż do grudnia? Po sezonie 2020/2021 odpadły nam bowiem punkty za rozgrywki 2015/2016 w których Lech zdobył 5 oczek w fazie grupowej Ligi Europy.

Kolejorz w ubiegłym sezonie 2020/2021 trochę odrobił. Zarobił łącznie 3.000 punktów do swojego współczynnika zyskując je za przejście wszystkich 4 rund eliminacyjnych. W fazie grupowej przez dziwny regulamin UEFA klub już nic nie zyskał. Pierwsza wygrana lub 2 remisy nie były punktowane, Lech w 6 kolejkach Ligi Europy zwyciężył jedynie raz ze Standardem Liege, zatem od 1 października jego zdobycz do rankingu UEFA nie zwiększyła się.

Co dałby teraz obecny współczynnik?

Gdyby Lech w sezonie 2020/2021 był Mistrzem Polski, to w I rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów bardzo szczęśliwie załapałby się na rozstawienie. Poznaniacy byliby ostatnim rozstawionym zespołem wyprzedzając nieznacznie Lincoln Red Imps z Gibraltaru. Lech Poznań ze swoim współczynnikiem 6.000 mógłby także liczyć na rozstawienie w I i w II rundzie kwalifikacyjnej nowej Ligi Konferencji Europy.

Co może dać obecny współczynnik za rok?

Po poprzedniej reformie UEFA wprowadzonej na lata 2018-2021 do rankingu klubowego nie są już wliczane punkty z rankingu krajowego UEFA. Tym samym gra np. Rakowa czy Śląska nie ma dla Lecha żadnego znaczenia, przechodzenie poszczególnych faz kwalifikacyjnych przez te kluby nie zwiększy nam współczynnika. Jeśli Lech całkowicie nie przegra sezonu 2021/2022 na krajowym podwórku wówczas latem przyszłego roku współczynnik 6.000 na pewno wystarczy na rozstawienie w I rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji. Rozstawienie w II fazie kwalifikacyjnej tych rozgrywek jest już niepewne, warto pamiętać, że wiele ekip w sezonie 2021/2022 już zapunktowało lub wkrótce zapunktuje i przeskoczy Lecha w rankingu UEFA.

W tytuł Mistrza Polski 2022 obecnie niewielu wierzy. Gdyby jednak jakimś cudem Lech zdobył mistrzostwo wówczas latem przyszłego roku miałby ogromne problemy. Poznaniacy ze współczynnikiem 6.000 niemal na pewno nie byliby rozstawieni już w I rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów! Tym samym Lech już na początku eliminacji mógłby trafić na kogoś z grona Dinamo Zagrzeb, FC Kopenhaga, BATE Borysów, CFR Cluj, Malmo FF, Slovan Bratysława, Ferencvaros Budapeszt czy Molde i szybko pożegnać się z marzeniami o raju. To oczywiście tylko przewidywania, nie wiadomo kto w sezonie 2021/2022 w poszczególnych ligach wywalczy tytuł, ale w przypadku sensacyjnego mistrzostwa dla Lecha mielibyśmy latem przyszłego roku ogromne problemy.

Obecnie wyższy współczynnik od Kolejorza mają tacy mistrzowie jak Shkendija Tetovo (Macedonia), Dinamo Tbilisi (Gruzja), Żalgiris Wilno (Litwa), Flora Tallinn (Estonia) czy Alashkert Erywań (Armenia). Dlaczego te kluby mają wyższe współczynniki od Lecha Poznań skoro nie grają w fazach grupowych europejskich pucharów? Ponieważ w Europie grają praktycznie co sezon, co roku uczestniczą w eliminacjach zbierając tym samym punkty do współczynnika. Lech przez grę w Europie co 2 rok tego nie robi.

Co dzieje się jeśli Mistrz Polski odpada już w I rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów? Wtedy nie spada do Ligi Europy a ląduje w II fazie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji.

Trzeba awansować

Zasady UEFA wspomniane powyżej są jakie są. Dla współczynnika lepiej byłoby odpaść z Charleroi i zagrać w eliminacjach do europejskich także w trwającym pucharowym sezonie 2021/2022 niż dostać się do fazy grupowej Ligi Europy 2020/2021 i nie przekroczyć w niej wspominanego limitu. Lech przez 11. miejsce dużo stracił, tego lata dorzuciłby coś do współczynnika 6.000 za samo przystąpienie do europejskich pucharów. Stanie się tak za rok jeżeli oczywiście Lech nie zawali kolejnego, zbliżającego się sezonu 2021/2022 na krajowym podwórku.

Klubowe współczynniki Lecha Poznań w ostatnich latach

Lech Poznań najwyższy współczynnik klubowy w swojej historii miał przed sezonem 2013/2014 – 23.650. Kolejorz dużo stracił na reformie wprowadzonej w 2018 roku, kiedy do klubowego współczynnika nie były już wliczane punkty z krajowego rankingu UEFA.

Na sezon 2006/2007: 6.104 (współczynnik krajowy)
Na sezon 2007/2008: 5.609 (współczynnik krajowy)
Na sezon 2008/2009: 6.973
Na sezon 2009/2010: 12.583
Na sezon 2010/2011: 11.008
Na sezon 2011/2012: 21.683
Na sezon 2012/2013: 22.483
Na sezon 2013/2014: 23.650
Na sezon 2014/2015: 17.275
Na sezon 2015/2016: 17.300
Na sezon 2016/2017: 11.500
Na sezon 2017/2018: 10.950
Na sezon 2018/2019: 7.000
Na sezon 2019/2020: 8.000
Na sezon 2020/2021: 7.000
Na sezon 2021/2022: 6.000
Na sezon 2022/2023: 6.000
Na sezon 2023/2024: 5.000

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. El Companero pisze:

    to jest dramat, katastrofalnie z roku na rok im spadają te punkty, pomijając wybryki prezesów, samym piłkarzykom też nie zależy. Tu trzeba od początku uświadamiać zawodników, że w tym klubie ich kariera jest na drugim miejscu. Na pierwszym jest to co mogą dać klubowi i kibicom, jakie sukcesy osiągają i ile wysiłku chcą poświęcić żeby osiągnąć ten sukces? Trzeba im w szatni takie tabelki wieszać na szafkach, żeby zobaczyli , ile oni i ich poprzednicy stracili poprzez olewanie wszystkiego i wszystkich na boisku.

  2. Mosiniak pisze:

    Akurat piłkarze mają w dupie współczynniki, bo każdy z nich za rok może być już gdzieś indziej.
    Na tym powinno zależeć zarządowi, żeby co roku grać w pucharach, no ale wszyscy wiemy na czym im zależy

Dodaj komentarz