Małe atuty przed sezonem

10 dni dzieli Lecha Poznań od inauguracji jubileuszowego sezonu, w którym absolutnym celem minimum Kolejorza będzie awans a właściwie powrót do europejskich pucharów. Wśród kibiców nie ma za wielu optymistów, przed nowymi rozgrywkami jest za to parę małych atutów w samej drużynie.



Doświadczenie Macieja Skorży

Trzy Mistrzostwa Polski, trzy Puchary Polski i Superpuchar Polski – to krajowe sukcesy Macieja Skorży, który podczas swojej trenerskiej kariery zdobył niewiele mniej trofeów niż Lech Poznań przez prawie 100 lat. Doświadczony szkoleniowiec wrócił do nas z bagażem doświadczeń zebranych m.in. wcześniej w Lechu, w Pogoni czy za granicą, już w kwietniu odważnie mówił o dublecie przychodząc tu wyłącznie w celu zdobywania kolejnych medali. Nowy-stary trener Maciej Skorża w nowych rozgrywkach na pewno będzie jednym z atutów, doskonale zna on ligę i zdążył już poznać wszystkich piłkarzy Kolejorza. 49-letni szkoleniowiec słynie przede wszystkim z dużego nacisku na taktykę, wypada wierzyć, że przygotowanie taktyczne Lecha Poznań do wielu spotkań będzie stało na najwyższym poziomie.

null

Sztab szkoleniowy

Sztab szkoleniowy na papierze wygląda bardzo dobrze. Nie ma żadnych przypadkowych osób, żółtodziubów po kursach on-line czy ludzi, którzy dopiero będą uczyć się zawodu trenera. W Lechu są doświadczeni szkoleniowcy pracujący w różnych klubach i po zagranicznych stażach. Każdy wie co ma robić, każdy trener jest od innych rzeczy i każdy trochę już przeżył. Przykładowo Rafał Janas od lat towarzyszy Maciejowi Skorży, Maciej Palczewski w zeszłym roku wywalczył Puchar Polski z Cracovią, a Wojciech Makowski zdobył go tej wiosny pracując jeszcze w Krakowie. Nie można zapomnieć także o ekspercie od stałych fragmentów gry, którym jest Maciej Kędziorek. Ten sztab to nawet nie mały a duży atut Kolejorza.

Pierwszy trener: Maciej Skorża
Asystenci trenera: Rafał Janas, Maciej Kędziorek
Trener pomocniczy ds. młodzieży: Dariusz Dudka
Trener bramkarzy: Maciej Palczewski
Pierwszy trener od przygotowania fizycznego: Antonin Cepek
Drugi trener od przygotowania fizycznego: Karol Kikut
Kierownik drużyny: Mariusz Skrzypczak
Analitycy: Hubert Barański, Wojciech Makowski

null

Rywalizacja w ataku

Atak Lecha Poznań na papierze wygląda dobrze, a na tle słabej polskiej ligi nawet bardzo dobrze co trzeba wykorzystać. Zdrowy Mikael Ishak to jakość + gwarancja wielu goli, w ubiegłym sezonie Szwed zdobył aż 20 bramek i zapewne zechce powtórzyć ten wynik. W odwodzie jest jeszcze doświadczony Artur Sobiech, który w ubiegłych rozgrywkach tureckiej Super Ligi zaliczył 9 trafień oraz Aron Johannsson. Były reprezentant USA ma spore doświadczenie zebrane m.in. w Holandii, w Niemczech czy w Szwecji. Będąc w formie może być idealnym zmiennikiem.

null

Doświadczenie kadry

W ostatnim czasie kadra Lecha Poznań zrobiła się bardziej doświadczona. Spory wpływ na wzrost średniej wieku miał i ma Maciej Skorża, który ceni sobie doświadczonych piłkarzy, którzy mają mu pomóc grać o najwyższe cele. W poprzednich latach kibice często słusznie narzekali na niedoświadczoną kadrę, teraz takiego problemu nie będzie. W Lechu mamy obecnie aż 6 trzydziestolatków od których trzeba wymagać bardzo wiele. To m.in. ci zawodnicy powinni ciągnąć poznaniaków do zwycięstw już od pierwszych kolejek nowego sezonu 2021/2022.

33 lata – Pedro Tiba
32 lata – Barry Douglas
31 lat – Thomas Rogne
31 lat – Artur Sobiech
31 lat – Aron Johannsson
30 lat – Bartosz Salamon

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. inowroclawianin pisze:

    Atuty to w sumie tylko Skorza i brak meczy w pucharach. O reszcie nie ma co mówić..

  2. 07 pisze:

    Mega atut to miec takiego vice prezesa ktory nigdy sie nie poddaje. Jest to atut kluczowy….. ;)

  3. Ostu pisze:

    Za chwilę będzie 5 doświadczonych – jeśli sprawdzą się pogłoski o odejściu Rogne do FC Zurych…
    No i wtedy “doświadczony” środek obrony Milic/Salamon

  4. Mirco pisze:

    Atutem niewątpliwie jest trener Skorża – koniec kropka. Inna sprawa, że kwestia działań zarządu/mitycznego scautingu czy wprost prezesa w sprawie transferów na stulecie – to po prostu kpina. Owszem ruch z Barrym chwalę, ale nie mam złudzeń, że to tylko na “udobruchanie” podobnych jak ja Kiboli, których nie interesuje kolejny “jakiś” tam sezon tylko MajsterNaStulecie i już!
    Jestem przekonany, że słowa trenera o walce w najbliższym sezonie o MP i PP – nie byłyby czczą gadaniną, przy kilku porządnych transferach (bramkarz, LO jeszcze jeden, skrzydłowy). Przepis na Majstra jest cholernie prosty, wygrać wszystkie mecze u siebie na Bułgarskiej i dołożyć 5 zwycięstw na wyjeździe i w zupełności wystarczy na ekstraklapę. Popatrzmy realnie ostatnie lata tęczowa zdobywała MP nie dlatego, że była w niewiadomo jak super formie. Zdarzały się jej wstydliwe porażki i śmieszne remisy – po prostu konkurencja była dramatycznie słaba. Porządny MP to powinien w sezonie (całym) mieć maksymalnie 5-6 porażek w ligowych spotkaniach.
    Liczę że trener Skorża to widzi i wreszcie chociaż Bułgarska znowu będzie twierdzą, gdzie byle jakie drużyny nie będą łapać jakiekolwiek punktu – do tego zwycięstwa np. z beniaminkami na wyjeździe i będzie git. Taki raków dawał radę bez stadionu własnego, to co my nie możemy? Zawodnicy powinni w końcu zrozumieć, że MP w tym sezonie jest ich OBOWIĄZKIEM, żadnych nie powinno być premii w trakcie sezonu, ale jedna porządna premia na koniec sezony – przecież i tak przytulają z tytułu konktraktu całkiem ładne pieniądze – i to w trudnych czasach, gdzie ludzie musieli zamykać interesy swojego życia przez tą zarazę. Biegać, walczyć i się starać w LECHU trzeba zapierd…ć! #MajsterNaStulecie

    • Ostu pisze:

      Biegać, walczyć i się starać…?
      W Lechu można ODPIERDALAC…! Kujawiaki jak kto woli, tu się nikt nie dopierdoli…
      Co najwyżej odpierdoli…
      Jak zarzadzikowi od dłuższego czasu ODPIERDALA – i właśnie nadchodzi kolejna fala – odpierdolenia na 100 – lecie istnienia…
      Że sobie pozwoliłem mową wiązaną z lekka podsumować nasze “atuty”…
      Bo co najwyżej są one atutami potencjalnymi – a czy pan Maciej okaże się Rzeczywistym atutem to się przekonamy już w połowie października…
      Śledząc po drodze punkty orientacyjne na krzywej krytycznej…

      • Ostu pisze:

        p.s. przecież my nie mamy nawet atutu własnego boiska…

      • Mirco pisze:

        @Ostu – fajnie zrymowałeś ;-) Przykro tylko, że jest tak jak piszesz – w kontekście ostatniego sezonu, odwalali taką manianę, że wstyd… wiesz jednak pisałem jak powinno być i nadal uważam, że naszą buraczaną ligę jak tylko LECHOWI będzie się chciało, to powinni wciągnąć nosem – szkopuł w tym, że im się średnio chce, bo… jest tak jak napisałeś.
        Co do atutu własnego boiska – wiem, że ostatnio to mit, ale kiedyś nawet jak Kolejorz grał średnio to przynajmniej mecze u siebie wygrywał. Dla mnie po każdej stracie punktu, kadra Lecha po meczu powinna ze dwa dni zasuwać po Lesie Marcelińskim – zaczynając o 4 rano – może to by ich zmobilizowało. Jak ma być Majster to 3 punkty u siebie to obowiązek i tyle w temacie.

  5. Piknik pisze:

    Ja jestem naiwnym Piknikiem i jako naiwny kibic, znowu chcę wierzyć, że sztab szkoleniowy jest naszym atutem. Wiara z pewną domieszką naiwności i optymizmu, że nowi trenerzy z tych naszych piłkarskich gwiazdeczek wycisną jak najwięcej. Natomiast ten minimalizm tego zarządziku jest tak wkurwiający. Aby walczyć o mistrzostwo trzeba mieć szeroką kadrę, piłkarzy o odpowiedniej jakości. Tymczasem jako kibic znowu muszę liczyć na to, że większość zawodników Kolejorza będzie w formie, że nie będzie kontuzji i absencji za kartki kluczowych graczy. Mówiąc krótko muszę liczyć na fart i słabość innych rywali, w kontekście walki o Mistrzostwo Polski. Znowu…

  6. deel pisze:

    Doświadczenie trenera Skorży czy jego sztabu nie będzie biegało po murawie i realizowało najlepszych nawet założeń taktycznych. Tych ostatnich w sparingach było na lekarstwo, ot zaczęliśmy strzelać więcej z dystansu.
    Rywalizacja w ataku jest wyłącznie na papierze. W sparingach napastnik służył wyłącznie do zgrania długiej piłki z linii obrony. W fazie ataku pozycyjnego nie było ani jednego zagrania do wychodzącego na pozycję zawodnika tej formacji co zresztą notorycznie sygnalizował nasz najlepszy snajper Ishak. To może grajmy bez ataku?
    A lista doświadczonych zawodników mogących pociągnąć Lecha powinna się kończyć po drugim nazwisku. Reszta to wyłącznie pobożne życzenia, którymi karmimy się od lat przed startem sezonu. Szklany Rogne, śpiący Salamon, niewidzialny Johannsson i człowiek zagadka czyli Sobiech. No nie. Ja już w to nie wierzę.
    Dziękuję za próbę podniesienia mi morale. Chciałbym żeby Lech godnie uczcił swoje stulecie jednak nie ode mnie to zależy a właściwe po temu osoby nie wykazują zainteresowania tematem. Oby nie zaczęło się od gongu z Radomiakiem i wybuchu paniki.

  7. Tadeo pisze:

    Jak to się mówi,,Mądry Polak po szkodzie”i oby kolejny raz ta przepowiednia się nie sprawdziła. Jeżeli nie będzie dalszych transferów i solidnych zamienników na ławce, trudno będzie uwierzyć w odniesienie sukcesu.Szkoda że te dwa ryje możemy w tej chwili tylko oglądać na zdjęciach, bo w tej chwili brakuje im brak cywilnej odwagi żeby wyjść do kibicow

Dodaj komentarz