Na chłodno: Bez sukcesu

Cykl „Na chłodno” to od lat najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Witamy wszystkich internautów w przedsezonowym cyklu „Na chłodno” powracającym po wielu tygodniach. W przerwie letniej cykl ustąpił „Pyrom z gzikiem”, które bardzo Wam smakowały, zatem zgodnie z zapowiedzią w każdy poniedziałek dalej będą Wam serwowane. „Na chłodno” zostawiamy na specjalne okazje, na okresy przed czymś ważnym dla klubu, na istotne wydarzenia wokół Lecha Poznań lub po czymś, co wszyscy kibice zapamiętają na dłużej.

Przed głównym tematem czas jeszcze zamknąć sprawę Damiana Kądziora z której zrobił się medialny burdel. Każdy miał swoje wersje jak było i jak to wyglądało, niestety dla Lecha sam zawodnik nie potwierdził kolportowanej przez informatorów wersji mającej miejsce już 3 lata temu o treści – „trener nie chciał”. Kądzior w mediach całą winę zwalił na opieszałość zarządu Kolejorza twierdząc, że akurat Maciej Skorża był zainteresowany jego usługami. Trener Lecha może jeszcze próbować wybronić zarząd na czwartkowej konferencji prasowej, jednak będąc doświadczonym szkoleniowcem prawdopodobnie ostro zamota pozwalając ludziom różnie intepretować swoją wypowiedź.

Bezczelnością było pojawienie się w mediach nazwiska Portugalczyka, które wypłynęło w trzech miejscach krótko po transferze Kądziora do Piasta. Co to niby miało oznaczać? Po co teksty o zainteresowaniu piłkarzem i wzmianki w artykułach o lepszych ofertach dla niego z silniejszych lig? Po co informatorzy dają takie szczątkowe wiadomości? Kibice mieli po tym zapomnieć o Kądziorze? Dzień później wypłynęła następna durnota o Uronenie z Genku, który był na Euro, rozważał ofertę 11 klubu słabej polskiej ligi i miał przyjść do nas za 1 milion euro. Nie wiadomo do kogo są kierowane takie wiadomości, ale na pewno nie do kibiców z których robi się bezmyślnych idiotów. Po fakcie można sobie pisać co się chce, przecież nikt tego nie zweryfikuje, nie potwierdzi czy była to prawda czy nie. Każdy portal czy gazetka może sobie wymyślać nazwiska z Euro 2020, nabijać lajki i kliki na tekstach w stylu „Lech chciał dobrego zawodnika, chciał dużo zapłacić tylko mu nie wyszło”. Ale chciał! informatorzy znani Rutkowskiemu tak mówili! (śmiech).

Sam Lech Poznań wraz z mediami jeszcze mocniej wku*wił kibiców, nic się nie dzieje, nie ma konkretów, więc okres sprzyja fantazjowaniu, zabawie i sztucznym wyciąganiu z ludzi entuzjazmu przed nowym sezonem. Najdłuższa od lat 13 lat letnia przerwa w przypadku Kolejorza dała się we znaki dosłownie wszystkim, wielu tematów m.in. tutaj w ogóle by nie było gdyby Lech już wcześniej rozpoczął sezon grając m.in. w europejskich pucharach.

Latem przy Bułgarskiej nic się nie zmieniło, przez jesienny awans do Ligi Europy kadrę Lecha uważa się za mocną, dlatego za zeszły sezon nikt nie został rozliczony, nikt nie poniósł konsekwencji za 11. miejsce, całą winę za złe wyniki zwalono na Dariusza Żurawia, który podzielił los m.in. Macieja Skorży, Nenada Bjelicy czy Ivana Djurdjevicia. Według klubu 11. miejsce nie odzwierciedla rzeczywistej siły drużyny, która po dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym z nowym sztabem szkoleniowym ma być znacznie lepsza, wielu piłkarzy ma grać znacznie lepiej, podobnie jak w eliminacjach do Ligi Europy 2020/2021. Zdania Lecha nie podzielają kibice, wczoraj przedstawiliśmy wyniki sondy, w której było mnóstwo pesymistów wieszczących podobny sezon do poprzedniego.

Tym razem nie możemy się ze wszystkimi zgodzić. Obecna kadra Lecha Poznań nie jest gotowa na mistrzostwo a co dopiero na dublet. Nastawienie Skorży i słowa niektórych piłkarzy o tytule nas nie uspokajają, zarząd nie zrobił nic, żeby 100-lecie zakończyło się sukcesem, w maju Piotr Rutkowski udzielił jednego wywiadu w mediach, w którym coś tam przebąkiwał o tytule, po czym schował się do nory. Mimo tego co się obecnie dzieje i jak kadrowo prezentuje się Lech Poznań na pewno stać ten zespół na dużo lepszą lokatę, na awans do europejskich pucharów poprzez ligę.

Pierwsza jedenastka nie wygląda źle, jeżeli Ishaka przestaną gnębić kontuzje, Tiba, Satka, Salamon, Ramirez czy Kamiński będą trochę lepsi niż wiosną a Amaral będzie grał jak w sparingach, to wówczas nie powinno być tragedii, którą przewiduje wielu kibiców. Lech do lepszych wyników, do bycia w czołówce, potrzebuje lepszego przygotowania taktycznego, którego za kadencji Dariusza Żurawia właściwie nie było i więcej wiary w siebie. Lech musi zaczął szybko wygrywać, piłkarze muszą podbudować się psychicznie pojedynczymi zwycięstwami, sfera mentalna będzie kluczowa do zadomowienia się w czołówce i walki o podium na które Lecha stać i które jest realnym celem na jubileuszowy sezon 2021/2022.

W pierwszych 4 kolejkach zobaczymy, czy Lech jest lepiej przygotowany taktycznie niż był wiosną, Maciej Skorża słynie z dobrego przygotowania taktycznego swoich zespołów i m.in. na tym można opierać optymizm na nieco lepsze wyniki, na lepszą grę, która oczywiście z tym składem nie gwarantuje sukcesu. W trakcie rundy jesiennej na pewno nie będziemy pisać o mistrzostwie, realnie patrząc Lecha na razie nie stać na tytuł, wciąż nie mamy drużyny, nadal jest zlepek niezłych na papierze piłkarzy, którzy będąc w lepszej formie niż wiosną mogą nam wszystkim dać trochę radości. W 2021 roku mecze z udziałem Kolejorza nie dają emocji, od początku marca, kiedy Lech odpadł z Pucharu Polski, późniejsze spotkania nie miały już żadnej większej stawki, jednym z zadań dla wszystkich osób tworzących nowy zespół będzie właśnie dawanie kibicom emocji. Lech musi powrócić do sytuacji, w której tak jak np. wiosną 2017 – jest w grze o dublet, jest w czołówce, jest blisko spełnienia kibicowskich marzeń. Tylko wtedy uda się wykrzesać z nich czy z nas więcej, wtedy na pewno zwiększy się zainteresowanie losami klubu, które tego lata w porównaniu z poprzednimi jest po prostu kiepskie. Nie ma wyników, od marca nie ma żadnych emocji, nie ma nadziei, które da się rozbudzić tylko szybkimi wynikami pozwalającymi wiosną ponownie marzyć kibicom o trofeach. Już w piątek po 20:30 Lech Poznań może zacząć budować podwaliny nie pod zdobycie mistrzostwa na które realnie go nie stać a pod emocje, które muszą wrócić wiosną, żeby Lech dźwignął się z tej beznadziei, w której obecnie się znajduje.



Główny cel na nowy sezon: Dublet
Realny cel na nowy sezon: Podium + Puchar Polski
Kandydaci na największe gwiazdy: Ishak, Douglas, Ramirez
Kandydaci na największe rozczarowania: Czerwiński, Rogne, Van der Hart
Kandydaci na największe objawienie: Murawski, Pereira, Amaral
Kandydaci na liderów na boisku: Ishak, Murawski, Tiba
Kandydat na najlepszego obrońcę: Satka
Kandydat na najlepszego pomocnika: Ramirez
Kandydat na najlepszego napastnika: Ishak
Kandydat na najlepszego strzelca: Ishak
Kandydat na najlepszego asystenta: Ramirez
Siła formacji obronnej (1-6): 2
Siła formacji pomocy: 4
Siła formacji ataku: 5
Siła Lecha (na tle innych ligowców): 4
Największe atuty: Doświadczenie kadry, sztab szkoleniowy, dobry atak, niezły środek pola
Największe mankamenty: Obsada bramki, wątpliwa jakość środkowych obrońców, brak rywalizacji na skrzydłach, przeciętna ławka rezerwowych
Najpoważniejsi rywale w walce o najwyższe lokaty: Legia, Raków, Śląsk, Wisła, Pogoń, Piast (kolejność przypadkowa)

Powyżej zamieściliśmy małą ściągę, kto powinien ciągnąć Lecha w nowym sezonie, kto będzie liderem, kto prawdopodobnie rozczarowaniem, gdzie są braki a gdzie mocne strony. W tym zestawieniu widać sporą wiarę w Ishaka czy Ramireza, ci zawodnicy będąc przygotowani na pewno dadzą nam wiele radości i co do tego jesteśmy pewni. Na tle ligi wyróżniamy się doświadczeniem kadry, która teraz jest jedną z najstarszych w Ekstraklasie, bogatym doświadczeniem sztabu szkoleniowego, którego członkowie nie tak dawno zdobywali trofea czy fajną rywalizacją w ataku. Nie mamy jednak zgranej obrony, nie mamy lidera defensywy, nie mamy również nawet średniego bramkarza, a bez niego wywalczenie Mistrzostwo Polski jest właściwie niemożliwe. Między słupkami mamy tylko dwóch słabych golkiperów z czego Bednarek w tej chwili jest minimalnie lepszy od kiepskiego w sparingach Van der Harta.

Lech Poznań nie załata luki na pozycji bramkarza, dzięki taktyce Maciej Skorża przynajmniej w pierwszych meczach rundy jesiennej załata za to dziurę na boku pomocy. Podczas sparingów w ustawieniu 4-3-3 graliśmy z jednym nominalnym bocznym pomocnikiem, z prawej strony regularnie do ataku podłączał się Pereira, lechici w środku pola rotowali się często zmieniając pozycje, w otwartych sparingach brak prawego pomocnika w Kolejorzu nie był aż tak widoczny, jak za Dariusza Żurawia. Rzucając okiem na kadrę Lecha Poznań widać jej szerokość i mnóstwo niepotrzebnych zawodników. Z grona 33 piłkarzy już w piątek aż 13 z nich będzie siedzieć na trybunach, tak szeroka kadra to pomysł Macieja Skorży, który latem chciał sprawdzić niemal wszystkich zawodników przebywających na wypożyczeniu. Przez te fanaberie mamy obecnie w seniorskim Lechu aż 33 piłkarzy z czego może 17-18 nadaje się do gry, reszta to młodzież na którą jest za wcześnie lub przysłowiowy szrot za słaby na Kolejorza. Na rundę jesienną na pewno zostaje tylko Joao Amarala, którego nikt i nigdy stąd nie wyrzucał, Portugalczyk przynajmniej na razie przestał wydziwiać, przestał kłamać, w sparingach pokazał jakość i przy tej mizerii dostanie szanse. Reszta w zespole nie zaistnieje, zupełnie nie przywiązujemy wagi do np. Muhara, Crnomarkovicia, Mleczki czy Mrozka.

Kadra klubu KKS Lech Poznań – runda jesienna 2021/2022 (33 zawodników):

Bramkarze (4)

1. Mickey van der Hart – 30.06.2022
31. Bartosz Mrozek – 30.06.2022
35. Filip Bednarek – 30.06.2022
99. Miłosz Mleczko – 30.06.2023

Obrońcy (11)

2. Joel Pereira – 30.06.2025
3. Barry Douglas – 30.06.2023
4. Thomas Rogne – 31.12.2021
5. Djordje Crnomarković – 30.06.2022
16. Antonio Milić – 30.06.2023
18. Bartosz Salamon – 30.06.2024
27. Mateusz Skrzypczak – 30.06.2022
28. Filip Borowski – 31.12.2023
37. Lubomir Satka – 30.06.2023
44. Alan Czerwiński – 30.06.2023
74. Krystian Palacz – 30.06.2024

Pomocnicy (13)

6. Jesper Karlstrom – 30.06.2024
7. Jakub Kamiński – 30.06.2024
8. Jan Sykora – 30.06.2024
10. Dani Ramirez – 30.06.2023
11. Filip Marchwiński – 30.06.2023
15. Karlo Muhar – 30.06.2023
21. Michał Skóraś – 30.06.2023
22. Radosław Murawski – 30.06.2024
24. Joao Amaral – 30.06.2022
25. Pedro Tiba – 30.06.2022
30. Nika Kvekveskiri – 30.06.2023
34. Tymoteusz Klupś – 30.06.2022
43. Antoni Kozubal – 30.06.2024

Napastnicy (5)

9. Mikael Ishak – 30.06.2023
17. Filip Wilak – 30.06.2023
19. Norbert Pacławski
20. Aron Johannsson – 31.12.2021
90. Artur Sobiech – 30.06.2023

Na koniec dzisiejszego „Na chłodno” jeszcze taka mała refleksja. Co to się nagle stało dosłownie wszystkim ludziom, w tym takim od pie*dolenia bzdur w stylu: „kibicem się jest a nie bywa”, „liczy się dobra zabawa” czy „gdyby interesowała mnie piłka zostałbym kibicem”? Nagle wszyscy zaczęli mówić jednym głosem, wszyscy są dopiero teraz przeciwko strategii władz, nagle ludzie, którzy wyniki sportowe stawiali na 2. miejscu zapragnęli wielkiego sukcesu na 100-lecie. Nagle już nie ma głupot o wychowankach, walce przez 90 minut, ambicji młodej drużyny i innych wymyślonych historii, żeby tylko sztucznie przyciągać do Lecha. Nie ma już gadania o innym klubie mający większy budżet z którym rzekomo nie da się rywalizować, frustratach, malkontentach, nie ma obrażania innych kibiców, nagle nikt nie uderza w ten serwis, w jego użytkowników, zapragnęła sztuczna chęć celebrowania wielkich sukcesów na 100-lecie.

Dlaczego sztuczna? bo pewne rzeczy się nie zmienią. Kwestią czasu jest znowu radość z byle czego, świętowania podium, a kiedy Lech w 2022, 2027 czy może w 2044 roku po latach wstydu coś zdobędzie, pojawią się teksty w stylu „warto było czekać” czy inne kretyńskie o zepsutych narracjach. Ślepi ludzie, którzy nie zauważyli m.in. do czego doprowadzi klub urojona strategia wymyślona przez zarząd przed sezonem 2019/2020 nie zmienią się, wystarczą trochę lepsze wyniki i wszystko wróci do normy. Żadnej jedności nie było i już nigdy nie będzie, czas na budowanie drużyny na 100-lecie minął już dawno, nawet te słynne medialne kozaki po 1 mln euro nie zagwarantują żadnego sukcesu, który w Lechu nadejdzie kiedyś niespodziewanie, znowu przypadkowo i po którym zacznie się następny kryzys. I tak bez przeproszenia – do za*ebania. Osoby o których mowa powyżej, którym nagle, nagle! zachciało się sukcesów akurat teraz niech się pukną w głowę i zastanowią się, dlaczego jesteśmy tłem dla Rakowa stając się drugim Zagłębiem Lubin oraz czemu moda na Lecha dawno się skończyła.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





35 komentarzy

  1. 07 pisze:

    W sedno. Mam nadzieje, że juz nie przeczytam tutaj tekstu w stylu ……. xxxxxxxx w Lechu via ……. idiota. Frajer celebryta kochajacy informowac ludzi o tym co mu sie sni…

  2. kibol z IV pisze:

    Grupy Kibicowskie kontynują bojkot. Moim zdaniem wszyscy kibice Lecha , bez względu gdzie zasiadają powinni go poprzeć. Bez względu na to jak je postrzegali i postrzegają. Jeżeli jako kibice nie zaufamy sami sobie , to nigdy nie osiągniemy zamierzonego celu. Bez Kotła jakakolwiek inicjatywa skazana jest na porażkę. Porażkę z której cieszą się ludzie zarządzający Lechem. Bez jednomyślności i konsekwencji nigdy nie wymusimy zmian w klubie. Lata kłamstw , wstydu , hańby którymi raczy nas ta dwójka , odbiły piętno na wielu z Nas.Dla wielu Lech stał się obojętny , wielu prowadzi swój własny protest od dawna , wielu milczy i kiwa ręką. Teraz nastąpiło to co powinno nastąpić dawno. Kibole z Kotła serca stadionu powiedzieli dość. Ja sam o bojkocie zarządu napisałem tu tomy od kilku lat. Wiem że jest to jedyny skuteczny sposób na zmiany. Innego nie ma .
    PUSTY STADION. Milcząca pusta i cicha Bułgarska , będąca jednocześnie głośnym krzykiem protestu. Wiem też że nikt za nas tego nie zrobi. Wiem że musimy tego od siebie sami wymagać. Wszyscy razem zjednoczeni w jednym celu. W sukcesie Kolejorza. MISTRZ albo DYMISJA…tylko po takiej publicznej deklaracji zarządu, ja osobiście widzę możliwość zawieszenia bojkotu. Bez jakichkolwiek tłumaczeń , bez kompromisu i bez lizania się po jajach…albo Mistrz albo WYPIERDLAĆ…Takie ultimatum powinno przyświecać nam wszystkim , i tego powinniśmy wymagać od zarządu . Nam którym Kolejorz nie jest obojętny i dla których jest częscią życia. PUSTY STADION…albo publiczna deklaracja zarządu.Nie jestem czynnie zaangażowany w żadną z grup kibicowskich , nie mam wpływu na żadne decyzje …mam jednak swoje zdanie , które powyżej przedstawiłem.

    #MajsterNaStulecie

    • Ostu pisze:

      Najpierw Piotrek nic nie zrobi – bo nikt nie będzie mu zwalniał współpracowników – znacie takie PIERDOLENIE – potem po cichu zwolni Tomaszka lub przeniesie go w inne miejsce jak to zrobił z kasprzakiem…
      Jeśli oczywiście postanowi „dogadać się” z kibolami …

  3. Jacek_komentuje pisze:

    Fajny tekst, choć nie ze wszystkim się zgadzam (o czym za chwilę).

    Po pierwsze – bardzo dobry pomysł, aby „Pyry z Gzikiem” były co tydzień, a „Na Chłodno” tylko w szczególnych przypadkach.

    Po drugie – zgadzam się, że wielu dotychczasowych obrońców zarządu nagle się obudziło. Szkoda, że tak późno, ale niestety raczej na krótko.

    A propos narracji o kozakach, na których czekamy, i za których klub jest gotów zapłacić gruby hajs (Mane, Uronen). To jest albo bezczelna propaganda, albo brak zrozumienia tego, o czym wielu z nas pisze tu od dawna. Lech już nie jest wielkim klubem. Lech na mapie Europy nie jest już nawet klubem przyzwoitym. Dla piłkarzy zagranicznych jest ostatnią opcją i to wyłącznie dla tych, który nie załapali się nigdzie indziej. Wierzę, że taki Makana Baku nie chciał tu grać. Bo co my jako liga a w szczególności Kolejorz mamy do zaoferowania ambitnemu piłkarzowi, który chce się rozwijać? Odbudowanie jakiejkolwiek pozycji Lecha jako atrakcyjnego pracodawcy musi zająć kilka lat, ale tylko pod warunkiem zmiany podejścia zarządu, na co się nie zanosi.

    A co do najważniejszego i najciekawszego wątku, czyli naszej obecnej drużyny. Zacząć trzeba od tego, że okres przygotowań do sezonu w zakresie budowy jakościowej i szerokiej kadry został niemal całkowicie zmarnowany i zaprzepaszczony. Oprócz przyjścia Douglasa nie zrobiono w zasadzie nic, żeby zespół wyglądał lepiej. Może jeszcze Sobiech da nam trochę radości jako zmiennik Ishaka, ale nadal kadra jest kompletnie dziurawa. JAK ZWYKLE!!!!! Najbardziej boli brak bramkarza i przynajmniej jednego jakościowego skrzydłowego, a płakać będziemy również jeśli kontuzja przytrafi się Douglasowi lub Kamykowi. Nie potrafię zrozumieć, jak można po raz kolejny nie widzieć, że aby grać o cokolwiek potrzeba jakości w każdej formacji. Znowu budowa drużyny wygląda na bieganie po dziurawej łajbie od przecieku do przecieku – w jednym miejscu coś załatają, w tym czasie woda leci trzema innymi otworami. No ile razy można popełniać ten sam błąd?

    Z przewidywaniami co do liderów zgadzam się tylko częściowo. Widzę, że wierzycie mocno w Ramireza. Ja niestety uważam, że będzie (tak jak dotąd) nierówny i w sumie przeciętny – mecze przyzwoite będzie przeplatał ze słabymi i gwiazdą nie zostanie. Za to liczę bardziej na Kamińskiego, który pomimo młodego wieku może być jednym z liderów, oraz Murawskiego, który ma szansę dać dużo dobrego w środku. Największą przyjemną niespodzianką mogą być Pereira oraz Amaral, pod warunkiem, że ten drugi ustabilizuje formę i ograniczy boiskowy egoizm. Z kolei najbardziej wkurzać będzie zapewne obsada bramki i bieda na skrzydle.

    Wierzę, że można powalczyć o miejsce w pucharach i dojść do czwórki w PP, ale na więcej zapracujemy tylko, jeśli będziemy mieć sporo szczęścia, a sztab wyciągnie z zespołu 110%.

    Na trofeum w sezonie jubileuszowym brakuje w tym klubie przede wszystkim jednego elementu. Ambitnego właściciela i reprezentującego go zarządu z jajami.

    #Majster na Stulecie

    • klaus pisze:

      Lech kiedykolwiek był wielkim klubem??Liczył się na mapie Europy?Zejdź proszę na ziemię…Zdarzyło się wygrać kilka spotkań, ale błagam…

      • Jacek_komentuje pisze:

        @klaus
        Zgadzam się, że bez „już” w zdaniu, do którego pijesz, wyglądałoby to lepiej i sensowniej.

        Z drugiej strony, jak to kibic, „myślę emocjami”.
        Na polską skalę (bo przecież nie będę porównywał się z Liverpoolem, Realem, czy Bayernem) Kolejorz był może nie wielki, ale bardzo znaczący. Grał jak równy z równym choćby z Barceloną, Juventusem czy Manchesterem City. Raczej sporadycznie niż regularnie, ale był jak sądzę w Europie zauważalny, a na polskie warunki topowy.

      • klaus pisze:

        Ja kocham Lecha przeciętnego, bo tak go definiuję. W Polsce nie jest nawet w top 3 i częściej pamiętam go walczącego o byt, niż o najwyższe cele. Może za długo z nim już jestem…

  4. Przemo33 pisze:

    Sukcesu i zdobytego trofeum w następnym sezonie praktycznie na pewno nie będzie, bo nie wiele rzeczy na to wskazuje, a osoby zarządzające klubem nie wzmocniły odpowiednio drużyny i nie pomogły trenerowi, które chce tutaj zdobywać trofea. Poza tym Piotruś nie jedno mówi, a robi drugie i nie stawia tak na prawdę żadnego celu przed drużyną, natomiast trener, jak zwykle, ma pozorować walkę o miejsce na podium i nadal promować wychowanków. Taka rzeczywistość w Lechu Poznań. Jedyne, co można zrobić, to bojkot, nie chodzić na mecze. Takie jest moje skromne zdanie w tym temacie, ale oczywiście każdy zrobi co będzie chciał.
    I chciałby jeszcze poruszyć jedną kwestię – nawet gdybyśmy kiedyś wygrali jakieś trofeum pod rządami Rutków, to moje pytanie brzmi co to da w dalszej perspektywie? Każdy sukces to będzie „wypadek przy pracy”, sukces trenera i drużyny, ale nie zarządu czy Piotrusia. Nic się nie zmieni w klubie, dopóki Rutki tutaj są. Oczywiście mogłoby być tak, że zmienili by strategię i nastawili się na sukcesy sportowe, ale to praktycznie nie wykonalne dla nich, bo oni tego nie chcą. Muszą stąd odejść, by coś w tym klubie zaczęło się zmieniać na lepsze i powrócił wreszcie klub sportowy nastawiony na sukcesy sportowe. Nie widzę innego wyjścia.

    • klaus pisze:

      A jak podchodzisz do wydania sporej sumy na transfery w legii i czy uważasz, że wczorajszy mecz z Florą napawa optymizmem przed kolejnymi meczami?

      • Przemo33 pisze:

        @klaus
        Nie rozumiem jaki związek ma twoje pytanie z moim komentarzem, ale odpowiem ci na nie. Nie jestem kibicem Legii, nie oglądałem jej wczorajszego meczu z Florą, więc na te tematy się nie wypowiem. Natomiast w przeciwieństwie do nas, z tego co widzę i słyszę, nasz rywal chce się wzmacniać i mieć szeroką kadrę z odpowiednimi jakościowo piłkarzami oraz walczyć co roku o dublet. Podobno ich nowy nabytek Emreli już strzela, więc ten piłkarz może okazać się wzmocnieniem, reszta nie wiem. Więcej nie jestem w stanie Ci powiedzieć, bo tak jak powiedziałem wcześniej nie jestem kibicem Legii i nie interesuje się losami tego klubu, czasami coś obije mi się o uszy, ale to wszystko.

      • klaus pisze:

        Chodzi o to, że walki z legią o najwyższe cele nie wygramy, bo Rutek jest za biedny, a legia wydała kilka milionów na transfery i wczoraj grali gorzej niż jakieś ogórki z Estonii

  5. Ostu pisze:

    W obecnej sytuacji największym sukcesem Lecha będzie
    #WypierdalacNaStulecie do Wronek
    Sprzedaż Lecha będzie dla mnie największym prezentem – bo na SUKCESY nie mamy szans…

    • inowroclawianin pisze:

      Dla mnie też

    • klaus pisze:

      A po sprzedaży sukcesy rozumiem powrócą??

      • Przemo33 pisze:

        @klaus
        Oczywiście nie ma na to żadnej gwarancji, ale przy nowym właścicielu oraz zarządzie, ludziach kompetentnych i nastawionych na sukcesy i zdobywanie trofeów są na to zdecydowanie większe szanse. Przy obecnych właścicielach oraz zarządzie Lech nie będzie zdobywał trofeów i nie będzie takim klubem, jakiego chcą kibice. Nowi ludzie, nowy właściciel – nowe nadzieje.

      • klaus pisze:

        Ja pier…ja Was ludzie podziwiam za optymizm, ale stąpam twardo po ziemi i wiem, że piłka to już biznes, Lech jest firmą i tu kasa musi się zgadzać. Nie wierzę, że Rutek wyda full sosu na piłkarza nie mając pewności, że on przyniesie zysk. A już najważniejsze – gdybym miał wielkie pieniądze to za chu…nie kupiłbym Lecha za powiedzmy 100 mln złotych, wyłożył 30 mln na piłkarzy i ich ogromne pensje, nie mówiąc już o utrzymaniu stadionu itp, bo musiałbym wygrać ligę mistrzów, żeby mi się to zwróciło. Podsumowując – nie znajdziemy frajera, który więcej da, niż z klubu wyciągnie i nie piszcie proszę o pełnym stadionie i wpływach z dnia meczowego, bo kibic jest humorzasty…

      • inowroclawianin pisze:

        Jeżeli właściciel będzie wiedział co robić i będzie chciał tych sukcesów to je osiągnie.

      • Pawel1972 pisze:

        klaus
        >nie znajdziemy frajera, który więcej da, niż z klubu wyciągnie<

        Wcale nie musi, wystarczy dobrze wydawać to co jest, dobrze czyli nie na Muharów, Crnomarkovićów, czy nawet van der Hartów. Inna rzecz, że Rutki na wzmocnienia przezbaczają nawet nie 10% tego co zarabiają na transferach wychodzących. To chyba trochę zaburzone proporcje. A jeszcze te poniżej 10% jest w większości wywalane w błoto na szrot.

        W tym okienku, mimo wuchty bejmów zgarniętej za brojlery, przeprowadzili ZERO transferów. Zakontraktowali tylko kilku wolnych graczy. Ooo, przepraszam, kupili Pereirę za 20 000 euro. Słownie: dwadzieścia tysięcy. Po czym próbowali nam wcisnąć klawiaturami usłużnych pismaków, że wydali na niego 400 000 :D

        Chciałbym, żeby Lech miał takiego właściciela jak Warta. To byłby najlepszy transfer: wymienić Rutkowskiego na Farjaszewskiego.

      • klaus pisze:

        @Pawel1972
        Wiesz, piszesz bardzo mądrze, ale „dobrze wydawać to co jest” to wcale nie jest w sporcie takie proste. W swojej firmie za zarobione pieniądze kupisz powiedzmy ciężarówkę, która przyniesie Ci dodatkowe przychody, ubezpieczysz ją i kasuczi leci na konto. Tu jednak kupujesz zawodnika, który po pierwsze kosztuje, po drugie – może się zepsuć i to może trwać pół roku i nie powróci już do „roboty” tak dobry jak kiedyś, po trzecie może nie wytrzymywać psychicznie presji trybun i o ile na testach było ok, to aklimatyzacja, sracja-wiele już tego się nasłuchałem. Tych czynników jest jeszcze więcej i nie będę ich dalej wymieniał.
        Można jeszcze kupić zawodnika bardzo drogiego- powiedzmy takiego legijnego Ofoe, który umiejętnościami przerastał ligę, ALE(!!!)trzeba na to wydać ze 2mln euro, modlić się żeby nie złapał kontuzji i trzymać kciuki, żeby zaistnieć w Europie, bo może wtedy wyjdziemy na zero. Tyle, że taki Ofoe spier..ał z Ekstraklasy w podskokach, bo widział jaki to syf….
        Nie wspominam tutaj o kosztach utrzymania kluby, który rocznie kosztuje, z tego co podawali, jakieś 15 mln złotych…
        Ja bym w piłkę nie zainwestował, bo ciągle są we mnie słowa Abamowicza- :”jak chcesz być milionerem, to zainwestuj w piłkę nożną. Milionerem z miliardera”-dodał po chwili…

  6. inowroclawianin pisze:

    Ja tam w podium nie wierzę. Nie zapominajmy że jest Legia, Raków, Piast, Pogoń, czy nawet Śląsk. Te ekipy zbytnio się nie osłabiły, mają zgrane zespoły. My nie mamy nikogo na zmianę na lewej obronie. Nie mamy skrzydłowych i nie mamy bramkarza. Praktycznie w każdym meczu tracimy gola. Firma zawodników, przygotowanie fizyczne to wielka niewuadoma. Atmosfera wokół zespołu delikatnie mówiąc nie jest najlepsza. Z czego ten Skorza ma bata ukręcić? Rutek olał Skorze, media, kibiców. Ma generalnie wszystkich gdzieś. Bojkot powinien być aż do skutku. Przydałby się też inne akcje które zmieniły by podejście Rutka, wymusiły jakieś zmiany na lepsze, włącznie ze sprzedażą Klubu. Sezon będzie długi, będzie więcej kolejek a raczej nikt w tym okienku już nie dojdzie. Tylko jakiś cud może sprawić MP czy nawet podium. Ja typuje miejsca od 5 w dół i bez PP. Pewnie nawet do finału nie wejdą. Co ten rutek wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. Cykl pyry z gzikiem spodobał mi się tak samo jak na chłodno.
    J…c Rutka!!!

  7. Franco pisze:

    Kończąc już temat Kądziora i tego rzekomego Portugalczyka, coś tam na rzeczy może i było. Skorża też nie może być ciągle święty, ale znając nasze lechowe KC to mogło wyglądać tak:

    – Cześć Maciej. Jest Kądzior do wzięcia. Reflektujesz ?
    – Cześć Tomek. Nie jest to moje marzenie, ale na pewno się przyda.
    Tydzień później
    – Cześć Maciej. Jest Manu do wzięcia.
    Reflektujesz ?
    – Cześć Tomek. Manu zamiast Kądziora ? Stary, od razu.
    – To co, rezygnujesz z Kądziora ?
    – A Manu jest w zasięgu ?
    – Bez problemu
    – To rezygnuję
    Tydzień później
    – Cześć Tomek, co tam z naszym przyszłym Asem ?
    – Cześć Maciej, jednak nie weźmiemy tego Manu.
    Jakiś taki drogi jest.
    – No a Kądzior ?
    – Co ty, w jaskini mieszkasz ? Przecież Kądzior nas wyślizgał. Łobuz od dawna już w Piaście.

  8. John pisze:

    Jeśli 17-18 zawodników nadaje się do gry to i o podium może być ciężko,urazy,kartki,a wartościowym młodzieżowcem jest tylko Kamiński, który jeśli Douglas by nie mógł grać wyląduje na LO.
    Brak nawet średniego bramkarza w ekstraklasie,słabo.
    Brak lidera defensywy,słabo,oby Salamon się ogarnął.
    Miał być kozak na skrzydło,nie ma,liczymy na Sykorę, powodzenia.
    Lech musi jeszcze zostać wzmocniony.

  9. 100h2o pisze:

    Sporo poruszonych tematów i dobrze:

    1-REDAKCJA się dziwi – „mówimy jednym głosem nagle” – oj…. to wcale nie jest najlepiej. Jaki koń jest każdy widzi ,ale gremialne poklepywanie się po plecach ani TUTAJ ( na tym forum) ani w Lechu (klubie) nic dobrego nie przyniesie.
    2- brak mi na tym forum wielu ludzi piszących wcześniej . Teraz pisze mała grupka i cały czas pisze to samo, w jednym tonie niemal stosując zasadę (COPY+PASTE). Dlatego ucieszyłem się z nieco mniej „monotematycznego wpisu „Jacek_komentuje”
    3- „czytanie w fusach” mnie bawi. Liga pokazała, że tak naprawdę spekulacje nie są istotne. Liczy się miejsce w tabeli. Na jesieni, na wiosnę. Zatem czekam na początek ligi.
    4- pobożne życzenia coby Rutek „się wyniósł” to na razie zaklinanie rzeczywistości. NIE WYNIESIE SIĘ ( w każdym razie nie w sezonie 2021/2022)) więc ten temat praktycznie nie istnieje. Lech ma i MUSI sobie radzić z tym patafianem u steru i tyle!
    5- Dziwne że klub nie podał jeszcze ( może coś przeoczyłem?) tzw „kadry ligowej” na Ekstraklasę. W tym sezonie spokojnie wystarczy 24-25 graczy i do tych rozmiarów kadra klubu powinna zostać okrojona.
    6- Przekonamy się co znaczy Skorża ( życzę mu dobrze), bo jak nigdy Lech oddał w lecie tylko JEDNEGO ważnego gracza ( Puchacz) więc kadra jest po sezonie 20/21 w miarę stabilna ( co nie znaczy że silniejsza, no może o Amarala który widocznie zmienił się!). W Murawskiego nie wierzę! To gracz jakich wielu w lidze.
    7- Przekonamy się jak „pod ręką Skorży” zaczną sezon- Sykora, Johansson ( dziwne że został!), Karlstrom ( był obok Amarala najlepszym graczem transmitowanych sparringów).
    8- To pewnie ostatni sezon Kamińskiego w Lechu, liczę więc że sporo dobrego pokaże ( byle tylko nie jako boczny obrońca!).Zresztą chyba to „na niego” przyjeżdża do Poznania Sousa w piątek, na mecz z Radomiakiem.
    9- Młodzi pewnie sobie nie pograją na jesieni, choć stawiałbym na Borowskiego i Wilaka, może Kozubala. Reszta będzie „grzała ławę”.
    10- Niestety na teraz ( sparringi) NAJSŁABSZA w Lechu obrona. A ponoć „obroną wygrywa się mistrzostwo”. Zagadką dla mnie jest Douglas, Pereira dał radę. Środek obrony Kolejorza (niestety) bardzo słaby- także słaby fizycznie, motorycznie ,co żle rokuje gdy bramkarze z tych co „bronią tylko to co na nich leci”.
    11- nie wydziwiałbym na skrzydłowych. Lech wcale nie ma słabych boków ( mówię o lidze! I to nie o Lidze Mistrzów).
    12- generalnie…. po prostu jesień MUSI być dobra, inaczej całe nadzieje na niezły rezultat ( podium, PP) będzie można włożyć między bajki.
    13 – a tak w ogóle bojkot skończy się ( nawet szybko), gdy Lech będzie grał dobrze, nawet jeśli w gabinetach klubu nie będzie ŻADNYCH zmian. Bo chyba o to chyba w tej zabawie chodzi?

    • inowroclawianin pisze:

      Lech wcale nie ma słabych boków….. Dobre :-)

    • Przemo33 pisze:

      Lech właśnie ma słabe boki, przynajmniej na obecną chwilę. W poprzednim sezonie każdy ze skrzydłowych miał bardzo słabe statystyki, a gra nie wyglądała wcale lepiej. To się oczywiście może w tym sezonie zmienić, ale patrząc na ostatni sezon i brak wzmocnienia jednym, jakościowym skrzydłowym powoduje, że Lech ma słabe boki, jak to nazwałeś. Te boki, skrzydłowi są do odbudowy.

  10. mario pisze:

    „jednym z zadań dla wszystkich osób tworzących nowy zespół będzie właśnie dawanie kibicom emocji.”

    Za pozwoleniem – a skąd o tym wiecie? Zadania przydzielają pierdoleni popaprańcy i dam sobie głowę uciąć, że wsród nich nie ma żadnych emocji. Mają być puchary i tyle. Gdyby zadania przydzielali kibice – to co innego.
    Kurwa, taki jubileusz!!! 100 lat klubu, 100 lat – po raz drugi tego nie przeżyjemy, a ci pierdoleni popaprańcy nie zrobili nic, kompletnie nic, by go godnie uczcić. Wzmocnień drużyny nie ma, muzeum nie ma, odpowiedniej atmosfery nie ma. Kurwa – nic nie zrobili! Nawet tego, co by nic nie kosztowało, czyli atmosfery też nie potrafili zapewnić. Wyszliby, uderzyli w pierś, przeprosili, obiecali poprawę, dialog, starania o wyniki… A tu nic, zupełnie nic. Taki jubilesz!!! Setne urodziny klubu, a tu kurwa stypa, kibice wkurwieni, właściciel znienawidzony, muzeum wciąz w planach, pusty stadion, najprawdopodobniej brak poważnego trofeum… Ja pierdole, naprawdę nie myślałem, że to tak będzie wyglądać. Taki mi tego żal, że aż ryczeć mi się chce. Jestem maksymalnie wurwiony i rozżalony. Nigdy im tego nie zapomnę. Stypa w setne urodziny! Popaprańcy pierdoleni.

    • Mosiniak pisze:

      Dla Nas to 100-lecie klubu, a dla wronieckich to tylko kolejny rok zarządzania korporacją. Nie raz się zastanawiam, czy Oni w ogóle wiedzą że na wiosnę mamy 100-lecie. Wydaje mi się, że bardziej są zajęci budową fabryki „młodych talentów” we Wronkach, niż jakąś tam rocznicą. Tu z tej okazji trzeba by jakieś pieniądze wydać, a tam można w przyszłości jedynie zarobić.
      Ot, takie ich rozumowanie

    • inowroclawianin pisze:

      Rutek robi nam na złość, to menda społeczna, wrzód i złodziej.

    • Przemo33 pisze:

      Oni po prostu kolejny już raz mają nas kibiców gdzieś i jak pisze kolega @Mosiniak, dla Rutków to po prostu kolejny sezon z nadziejami na duże zyski ze sprzedaży (przede wszystkim Kamińskiego) oraz dalsza budowa tego Centrum we Wronkach. A sukcesy, trofea? Nikt tam o tym nie myśli. Nie liczą się w ogóle z konsekwencjami, bo brak trofeów jeszcze mocniej wkurzy, nie zdenerwuje, wkurzy kibiców i szambo się w końcu wyleje. To, co robią Rutki, to droga donikąd, bo bez sukcesów, trofeów nie będzie tutaj poważnych, znanych sponsorów oraz przede wszystkim nas kibiców, a sport, piłka nożna bez kibiców nie ma większego sensu. Krótko mówiąc – od lat obecny zarząd oraz właściciele swoimi decyzjami kopią sobie grób. Kiedy zaczną coś robić, zmieniać (o ile w ogóle do tego by doszło), może być już za późno…

  11. deel pisze:

    Czyli wychodzi na to, że zarząd liczy na to, że zespół zacznie grać tak jak w okresie wiosna-lato ubiegłego roku. Stąd też wynika opieszałość transferowa, bo może to wypali, a wtedy zamiast kupować piłkarzy będzie można promować młodzież z Akademii. No nie wydaje mi się żeby to wypaliło. To się nie powtórzy. Inni ludzie, inny czas. Może gdyby Piotr Rutkowski bardziej się interesował swoją drużyną i jej przyszłością, to nie pozwolił by Żurawiowi na ambicjonalne zwolnienie asystentów. Bo to od tego momentu Lech notuje ciągły zjazd. Czy osoba Macieja Skorży gwarantuje lepszą grę? Czy zawodnicy, pod jego okiem, powrócą do dyspozycji sprzed roku? Sparingi tego nie potwierdzały. To tylko gry kontrolne, ale nie było w nich nowej jakości. Stary Lech ze swoimi nierozwiązanymi problemami. Pierwsze kolejki nowego sezonu dadzą nam odpowiedź, ale już dziś można założyć, że szału nie będzie. Pół żartem dodam tylko, że Rutkowscy są w posiadaniu Lecha od 15 lat i do 100 rocznicy brakuje im jeszcze 85.

    • 100h2o pisze:

      @deel – chciałem coś jeszcze pisać ale…. stwierdzeniem „Pół żartem dodam tylko, że Rutkowscy są w posiadaniu Lecha od 15 lat i do 100 rocznicy brakuje im jeszcze 85.” zakończyłeś trafnie i definitywnie dyskusję pod tym artykułem. No i dla mnie Twoje stwierdzenie to „perełka nr1 tego roku” ! Dla mnie bomba !!!!!! :-0

  12. smigol pisze:

    Chciało by się powiedzieć ładny tam macie burdel w tym Lechu siostry…

  13. Tadeo pisze:

    To nie jest żaden brudel bo panienek w nim brakuje.Natomiast jest to śmierdzące bagno, z którego smród zaczyna wylewać się poza gabinety nieudolnych ludzi zarządzającymi tym bagnem.Miejmy nadzieję że zdążą jeszcze posprzątać ten smród unoszący się nad stadionem.Najwiekszą nadzieją ogarnięcia tego syfu jest sam trener Skorża , no i usunięcie z klubu Pana Rząsy, tchórza i małokompetętnego człowieka do pełnienia roli jaką jest funkcja dyr.sportowego.
    .

Dodaj komentarz