Pyry z gzikiem: Musztarda po obiedzie

Pyry z gzikiem – szybkie, luźne, szczere, obiektywne i swobodne podsumowanie każdego tygodnia w Lechu Poznań. Alternatywa dla cyklu “Na chłodno” lub jak kto woli – “Na chłodno mini” bądź “express”.



Poniedziałek – Temat Damiana Kądziora na początku tygodnia grzał całą piłkarską Polskę, w końcu Piast wyprowadził Lechowi bolesny cios wizerunkowy, jeszcze tego samego dnia poprawił mu sam zawodnik, który całą winę za brak transferu na Bułgarską zwalił na zarząd. Między innymi w środowym “Na chłodno” poświęciliśmy dużo miejsca tej sprawie i temu, co się działo się w poniedziałek oraz we wtorek. Kto jeszcze nie miał okazji przeczytać może zrobić to -> TUTAJ.

Tego samego dnia klub ogłasza nazwę “nowego” sponsora, którego logo znalazło się na spodenkach zawodników. Miał być nowy sponsor, w rzeczywistości nikt nowy do klubu nie przyszedł, Artbud już wspierał Lecha będąc wcześniej jego partnerem. Chyba wiele osób zdanie “będzie nowy sponsor” rozumiało zupełne inaczej.

Wtorek – Kibice, którzy wymyślili akcje #BiletdlaSTS i napędzili ją głównie na Twitterze, mogą być bardzo zadowoleni ze swoich działań. Osoba z marketingu tej firmy doczepiła się do tekstu KKSLECH.com na ten temat co akurat nie jest niczym zaskakującym. Nie trzeba było otwierać maila z STS-u, żeby dowiedzieć się, że chodzi o akcję kibiców, która bardzo ich zabolała. Współpraca na linii kibice – STS jest bardzo zła, wściekłym kibicom nieświadomie udało się dowalić nielubianemu zarządowi, któremu w przyszłości trudniej będzie negocjować nową umowę sponsorską z tą firmą.

Środa – Środa przynosi wiadomość o przedłużonym bojkocie Grup Kibicowskich. Bardzo dobrze, a będzie jeszcze lepiej, gdy ten bojkot nie zakończy się nagle po paru meczach w tym zwycięskich. Tak naprawdę bojkot powinien być już dawno, na przykład po sezonie 2018/2019, w którym Lech zajął niewiele lepsze niż ostatnio 8. miejsce depcząc po drodze Ivana Djurdjevicia. Pytanie tylko do kiedy będzie trwał ten bojkot? Transfery będą, latem będzie nowy skrzydłowy, Tomasz Rząsa na razie nie odejdzie, a jeśli kiedyś odejdzie wówczas w jego miejsce przyjdzie inny pionek zależny od duetu K&R, który nie zmieni myślenia.

Środowe wydarzenia, to co się obecnie dzieje i działo również w mediach, pozwala wrócić w dzisiejszym materiale do tego, o czym pisaliśmy w ostatnim “Na chłodno”. W 2019 roku po 8. miejscu wiele osób nie zachowywało się jak teraz. Wielu nie dostrzegało problemów, bagatelizowało je, cieszono się z jakiejś śmiesznej strategii stawiania na wychowanków, którzy mieli nam dać oczekiwane sukcesy walką, ambicją i zaangażowaniem. Ogromną część kibiców mających inne zdanie nazywano wtedy frustratami, hejterami i malkontentami, którzy negują wszystko, co związane z Lechem. Obrywało się tej witrynie na co nikt stąd nie reagował, obrywało się użytkownikom prowadzącym dyskusje, obrywało się wielu innym kibicom, którzy widzieli w jaką stronę to idzie, rzekomo wiele rzeczy było wyolbrzymianych.

Nagle kilka miesięcy przed słynnym 100-leciem wszyscy się zmienili budząc się przy okazji z mokrą ręką w nocniku. Nastała jakaś moda na krytykę. Nagle wszyscy, którzy po takich sezonach jak 2015/2016, 2017/2018 czy 2018/2019 wesoło przemierzali świat zaczęli dostrzegać problemy, które długo wyśmiewali chcąc akurat w 2022 roku celebrować wielkie sukcesy (śmiech). W takim przypadku możemy iść pod prąd. Nie ma już sensu wytykać błędów popełnianych przez zarząd, w lipcu 2021 nie ma czasu na konstruktywną krytykę czy zwracanie uwagi na to, co w Lechu nie działa lub co można by poprawić. Już wiosną można było zmienić front skupiając się głównie na opisywaniu tego, co dzieje się w tym klubie, teraz jest już musztarda po obiedzie, jest za późno na dosłownie wszystko. Nawet gdyby zarząd miał ochotę coś naprawić przed 100-leciem, nie da rady tego uczynić w ciągu paru miesięcy, gdy wcześniej zmarnowano kilka lat. Wszystkim osobom skupionym wokół Kolejorza znowu pozostaje liczyć na jakiegoś Mariusza Jopa albo na Macieja Skorżę, który zdoła ogarnąć to towarzystwo i mając furę szczęścia wygra coś przypadkiem jak 6 lat temu.

Czwartek – Dokładnie 2,5 godziny przed konferencją prasową na Interii pojawia się wywiad ze Skorża, który tym samym ukróca pytania do siebie podczas wspomnianej konferencji. W wywiadzie z wiadomego powodu nie padło nic co byłoby przeciwko zarządowi, padło tylko zapewnienie o treści – będą transfery. Trener w sprawie Kądziora oczywiście zamotał, jego słowa każdy sam mógł sobie intepretować na tysiąc różnych sposobów.

Trener poinformował jeszcze o chęci ściągnięcia Jere Uronena tylko zły piłkarz “nieoczekiwanie” wybrał ofertę z normalnej ligi. Rzeczywiście, wielka niespodzianka. Nierealny od początku uczestnik Euro 2020 grający w Genku nie zdecydował się na transfer gotówkowy do 11 klubu słabej polskiej ligi. Po co Lech stara się o zawodników, którzy od początku są poza jego zasięgiem? jaki sens ma w ogóle kierowanie zapytań do managerów takich piłkarzy? i przede wszystkim po co po fakcie wypuszczać taką informację do kibiców, gdy nie chce się płacić ich klubom? Przekaz – “chcieliśmy dobrego piłkarza, ale on wolał grać gdzie indziej” już wychodził w przeszłości i nigdy nie porwał kibiców. Skoro nie zrobił na nich wrażenia kilka lat temu, to tym bardziej nie miał prawa wydobyć z nich entuzjazmu również teraz, w lipcu, tuż przed sezonem 2021/2022, kiedy kadra już dawno powinna być skompletowana. Wku*wieni wręcz kibice oczekują KONKRETÓW, WZMOCNIEŃ a nie nierealnych nazwisk z dupy, równie dobrze Lech mógł wysłać zapytanie do Roberta Lewandowskiego, czekać aż Euro 2020 się skończy i nie czekać już na zawodnika, który na pewno nie przejdzie.

Maciej Skorża jest bardzo ambitny, pozbył się listy skautingowej, sam robi łapankę, która przy tych ograniczeniach finansowych wygląda po prostu kiepsko. To jest Lech, nie klub z Arabii Saudyjskiej, nawet gdyby klubem rządziły inne władze wielu zagranicznych piłkarzy najzwyczajniej w świecie do nas nie przyjdzie. We francuskich mediach jest trochę informacji o Uronenie, Genk chciał za niego aż 3 miliony euro, początkowo odrzucił ofertę od Brest wynoszącą 1,5 miliona euro, ostatecznie Francuzi dali za niego 1 milion euro bez bonusów, które według francuskich mediów są pokaźne. I Lech miałby niby tyle zapłacić skoro nie umiał nawet wyciągnąć Kądziora z Eibar i nigdy w życiu na nikogo nie wydał takiej kwoty? Genk w ogóle wiedział o możliwościach finansowych naszego zarządu, który w tym okienku transferowym pozyskuje tylko graczy z własną kartą w ręku? Ktoś rozmawiał z Genkiem w sprawie wykupu Uronena? Belgowie poważnie potraktowali ewentualne rozmowy i ewentualną płatność w paru ratach? Wypuszczanie tego typu nazwisk zaraz po przegraniu Kądziora jest niesmaczne, jakoś nikt z klubu nie pochwalił się, kiedy Kvekveskiri i Pereira byli już klepnięci, nikt wcześniej słowem o nich nie pisnął. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu obawiano się reakcji kibiców po zobaczeniu cv tych piłkarzy.

null

Piątek – Po ponad 2 miesiącach letniej przerwy nadszedł w końcu długo oczekiwany mecz z Radomiakiem. Po tym spotkaniu oberwało się Maciejowi Skorży, który szybko zaczął tracić w oczach kibiców. W czwartek mówił on o przemianie wielu graczy, o Pedro Tibie, który rzekomo zmienił się o 180 stopni czy o wystawieniu do gry piłkarzy, którzy przepracowali cały okres przygotowawczy.

Nagle skład na Radomiaka był zupełnie inny od tego przewidywanego przez media czy kibiców. Słaby w sparingach Van der Hart zastąpił solidnego latem Bednarka, w wyjściowej jedenastce pojawił się Karlstrom oraz Satka z Douglasem trenujący dopiero od 2 tygodni. Szkot słabnął z każdym kolejnym kwadransem, w drugiej połowie oddychał rękawami aż w końcu opuścił boisko. Dużą niespodzianką był jeszcze brak w wyjściowym składzie Ramireza, Hiszpan w ważnych sparingach z Lechią i FC Midtjylland grał razem z Amaralem, nagle przyszedł mecz o stawkę, w którym gra Kolejorza nie tylko w środku pola wygląda zupełnie inaczej niż w towarzyskich spotkaniach.

null

Lech Poznań po najdłuższych od 13 lat letnich przygotowaniach wypadł blado, pierwsza połowa nie zapowiadała chałtury jaką zespół odstawił w drugich 45 minutach oddając wtedy raptem 1 celne uderzenie! Druga połowa była nudna, w okolicach 80 minuty pojawiły się mocne gwizdy zdenerwowanych kibiców, którzy w 1. kolejce zobaczyli Lecha Poznań grającego zupełnie inaczej niż w meczach kontrolnych, Lecha, który przez 2 miesiące pod względem gry uczynił niewielkie postępy. Rozczarowaniem były jeszcze pomeczowe słowa Skorży, który tłumaczył się kontuzjami, brakiem okresu przygotowawczego dla niektórych piłkarzy zachowując się podobnie jak poprzedni szkoleniowcy częstujący kibiców podobnymi banałami. To przykre, gdyż wiara w Macieja Skorże jest duża, niestety trener od czwartku zaczął już gadać wronieckim językiem co również nie uciekło uwadze internautów. Skorża mówił w maju o chęci zamknięcia kadry do 14 czerwca, w czwartek przekonywał, że późne transfery to nie problem, bo wie jakie są realia, w piątek po 22:30 narzekał na brak okresu przygotowawczego niektórych piłkarzy. O co w tym wszystkim chodzi?

null

Sobota – Dzień po meczu, dużo materiałów na KKSLECH.com, na stronie pustki podobnie jak po wielu wiosennych spotkaniach. Lech rozegrał mecz, nie wygrał, szkoda marnować na niego weekend co my akurat doskonale rozumiemy podziwiając tych, którym jeszcze chce prowadzić się różne dyskusje. W Ekstraklasie po piątkowych remisach padają kolejne, na koniec dnia Legia pokazuje, jak się gra o mistrzostwo. W rezerwowym składzie ogrywa Wisłę Płock 1:0 z którą Lech w zeszłym sezonie nie wygrał ani razu. U nas latem były jakieś wielkie plany, przygotowania, trwało budowanie kadry, a na końcu po tylu tygodniach treningów padł bezbramkowy remis z beniaminkiem. W tej samej 1. kolejce pucharowicze zdobyli łącznie 10 punktów pokazując nam, gdzie obecnie jesteśmy oraz jak mało poważnym klubem jesteśmy.

Niedziela – Na koniec kolejnego przegranego tygodnia taka refleksja. Lech chyba nie zdaje sobie sprawy z ogromnej presji jaką nakłada na nowego skrzydłowego. Nowy boczny pomocnik nie uniknie porównań do Damiana Kędziora, żeby kibice byli zadowoleni ten piłkarz musi mieć konkretne cv, nie może przyjść za 500 tysięcy euro, nie może być wyciągnięty z jakiegoś Interu Zapresić czy Radnicki Nis, musi od razu mieć liczby jak np. Dani Ramirez czy Artjoms Rudnevs. Nowy skrzydłowy musi być lepszy od Kądziora, muszą być po prostu spełnione wszystkie poniższe warunki, aby kibice byli zadowoleni i przyznali, że warto było czekać na takiego zawodnika.

– Musi przyjść za pokaźne pieniądze
– Od początku musi być widoczna jakość
– Musi od początku notować liczby (gole, asysty)
– Musi mieć liczby lepsze niż Kądzior w Piaście
– Musi być już przygotowany do gry a nie być w trakcie przygotowań jak np. Douglas
– Musi być mocny mentalnie

Dlaczego tak ważna będzie odpowiednia mentalność piłkarza? Taki skrzydłowy od początku będzie miał wiele do udowodnienia, musi z marszu wejść do składu i dawać nam jakość. W innym przypadku choćby na swoim profilu np. na Instagramie zostanie szybko zaszczuty jak m.in. Karlo Muhar czy Filip Marchwiński. Wku*wieni kibice Lecha mu nie popuszczą, ten nowy skrzydłowy może szybko spotkać się z ogromną falą krytyki, z czymś czego wcześniej nie doświadczył, ludzie go zniszczą jak Muhara jeśli nowy piłkarz z miejsca nie wzmocni drużyny. Gadanie o “braku okresu przygotowawczego” czy “czasu potrzebnego na aklimatyzację” w tym przypadku nie przejdzie, jeżeli nowy skrzydłowy z miejsca nie odpali i nie będzie lepszy od Kądziora, kibice będą mieli kolejny powód do walenia w zarząd, w mityczny dział skautingu a nawet w trenera.

Zdjęcie tygodnia

Dziś w “zdjęciu tygodnia” odkurzamy fotograficzne archiwum KKSLECH.com z sezonu 2009/2010. W lipcu na jednym z bocznych boisk odbyła się sesja zdjęciowa Lecha Poznań, w składzie m.in. Lewandowski, Arboleda, Djurdjević, Stilić, Peszko czy Bandrowski, na koszulkach do teraz miło wspomniany BetClic, trenerem Jacek Zieliński. Wielu kibiców do dziś wraca wspomnieniami do drużyny sprzed 12 lat, co ciekawe osoby ze sztabu medycznego widoczne w drugim rzędzie po lewej stronie do teraz współpracują z pierwszym zespołem.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





24 komentarze

  1. Ekstralijczyk pisze:

    Na początku myślałem, że to Lech potrzebuje Skorży.

    Teraz wydaje mi się, że to Skorża bardziej potrzebował Lecha.

  2. Ghooral87 pisze:

    Co do reakcji kiboli której nie było dwa lata temu, jak to mówią – lepiej późno niż wcale. Myślę, że teraz wreszcie wielu przejrzy na oczy i skończy się pobłażanie zarządowi. Dobrze by było gdyby została ujawniona treść rozmów na spotkaniach. Ktoś w końcu musi uświadomić tym gazelom biznesu, że klub piłkarski to nie zwykła firma i trzeba tu ludzi którzy znają się na futbolu a nie na biznesie, tylko obawiam się, że Rutek może faktycznie się tak łatwo nie poddać…

  3. tomasz1973 pisze:

    Panowie, po co sie wkurwiać, tutaj z rutkami nic już nie będzie. Żadne stulecie ich nie zmobilizuje i nie zmieni, Muhary i Czarne Marki to ich półka + stado juniorów! Z juniorów 2/3 wypali, Muhary i CzarneMarki wypełnią skład i tak się to kula, 2/3 juniorów opchnie się za grubą kasę, potem kupi się kolejnych Muharów za śrubki, kasę skubnie się z klubu do własnej kiejdy i tak wkoło …
    Rząsa jest im potrzebny, Akademia niezbędna, koniec. Z mojej strony wiecie jaki mam do nich stosunek od blisko 10 lat, ale mimo wszystko sądziłem, że jednak ten jubileusz, po tak spapranym koncertowo poprzednim sezonie, wykrzesa nawet w nich ostatnie pokłady sportowej walki…nie wykrzesa. Sądziłem i stąd udział w akcji MajsterNaStulecie.
    Panwie, zmieńmy tą akcję jak najszybciej na WyjebaćRutkawPizdu
    Jedyne rozwiązanie.

  4. Didavi pisze:

    Co do skrzydłowego i nawet lewego obrońcy. Sami sobie i zawodnikom nakładają presji i pisałem już o tym. Mogli brać Kądziora i każdy byłby zadowolony i pochwaliłby ten transfer, teraz wszyscy oczekujemy kogoś 2 razy lepszego. Kogoś za duże pieniądze, kogoś z cv, nazwiskiem, z zajebistymi liczbami, kogoś o kim od razu każdy powie, że jest lepszy niż Kądzior, że będzie gwiazdą ligi. A czy będzie? Już Sykora miał być, a jak sam przyznaje presja jest za duża, bo klub dużo na niego wydał (brak słów), że coś takiego może powiedzieć zawodowy piłkarz. Z lewym obrońcą to samo. Skoro sami chwalą się, że chcieli Uronena, reprezentanta Finlandii, grającego na euro, to jak teraz wyskoczą z jakimś Janżą, czy innym Bułgarem, to zostaną wyśmiani. A wszystko to kropla w morzu, bo potrzeba 2 skrzydłowych (Sykora i Skóraś to dno), bo bez bramkarza nie ma szans o cokolwiek walczyć, bo stoper za Rogne też jest koniecznością.

    • Grossadmiral pisze:

      Szczerze to nie przypominam sobie takiego powiedzenie Sykory jak ostatnio był wywiad to mówił co to jest milion euro w dzisiejszej piłce więc było by to zaprzeczenie że się spala bo klub za niego wydał 700 czy tam mniej więcej

      • Didavi pisze:

        “Tę dużą presję nałożyłem na siebie przede wszystkim ja sam. Jednak w momencie, gdy trafiasz do nowego miejsca za duże pieniądze, to oczywiście masz świadomość tego, że oczekiwania kibiców i ludzi w klubie są wobec ciebie duże – przyznał.”
        To nawet na oficjalnej było.

  5. pekaes pisze:

    Cześć wszystkim, to mój pierwszy post, więc parę słów wprowadzenia. Poprosiłem o utworzenia konta już pod koniec poprzedniego sezonu, by móc wyrażać swoje emocje (negatywne, niestety) po meczach mojego ulubionego klubu. Kibicuję Lechowi od kilkudziesięciu już lat, mimo że nie pochodzę ani z Poznania, ani z Wielkopolski. Co więcej, moje związki z Poznaniem to tylko 5 lat studiów (1997-2002), a teraz moje życie toczy się w Warszawie. Niemniej, Lech pozostał w moim sercu i zawsze, gdy tylko czytam lub oglądam poczynania Kolejorza, to serce bije mocniej. Teraz to rzeczy: Niestety, ja jestem realistą. Chciałbym w maju/czerwcu 2022 roku cieszyć się z dobrego miejsca Lecha (nie musi być mistrzostwo, w ciemno wziąłbym podium), lecz w całej tej chorobie, która trawi klub od kilku lat, nie widzę na to obecnie żadnych szans. Z tymi zawodnikami, nawet największy cudotwórca nie osiągnąłby dobrego wyniku. Np. taki Salamon: grał w Italii tyle lat, a już amatorskim okiem widać, że to piłkarz najwyżej przeciętny, niepewny, mało zwrotny, grający bez finezji i polotu. Zachodzę w głowę, jakim cudem tyle sezonów udało mu się przetrwać we Włoszech. Czasami myślę, że w tym całym futbolu nie liczą się jedynie umiejętności, lecz przede wszystkim mało transparentne układy agentów piłkarskich z klubami. Wziąłem jako przykład tylko Salamona, ale można byłoby wymieniać jeszcze długo (Rogne, Muhar, Crnomarkovic, etc.)… To prowadzi mnie do oczywistej konkluzji, że za jakość sportową odpowiada dyrektor sportowy. A ten w poznańskim Lechu pomylił się już wielokrotnie, nawijając makaron na uszy dyletantom futbolowym z zarządu. No bo przecież, jak nie wierzyć słowom zasłużonemu ex-reprezentantowi kraju, prawda…? Wiem, że uprościłem, ale dla mnie w tym miejscu koło się zamyka: amatorski zarząd i zupełnie nietrafione decyzje sportowe tych, co za nie odpowiadają. Mówicie, że Lech działa jak korporacja. gdzie na końcu liczą się cyferki. Dużo w tym zapewne racji, ale w każdym innym korpo, ten, który wielokrotnie dokona błędnych decyzji, wylatuje na zbity pysk… Dopóki ten klubik wzajemnej adoracji w Lechu będzie trwał, dopóty nie wróżę niczego dobrego temu klubowi. Obym się jednak mylił. Dobrego dnia i tygodnia dla wszystkich.

  6. kibol z IV pisze:

    Uderzenie w zarząd musi mieć swą siłę . Bojkot musi być poparty przez wszystkich kibiców Lecha. Smutne to co napiszę ale nasza Bułgarska musi świecić pustką. Pusty dom…bez ludzi w barwach , bez intonowanego hymnu , bez dopingu , rac i całej tej niepowtarzalnej atmosfery którą potrafilismy stworzyć. Oni to odczują. Odczują gdy wszyscy razem zamanifestujemy swój sprzeciw. Grupy Kibicowskie , kibole niezrzeszeni i media. O obecnym bojkocie mówi cała piłkarska Polska . Mam nadzieję że nie zakończy się gdy Lech zacznie wygrywać. Mam nadzieję że my kibice , wyciągniętym palcem pokażemy temu zarżądowi drzwi. Mistrz albo dymisja…Innego wyjścia nie ma. Takiej deklaracji powinniśmy oczekiwać od tej dwójki zarządców pierdzących w swoje stołki. Od tej dwójki nieudaczników mających nasz klub i nas wszystkich totalnie w dupie. Od dwójki która zafundowała nam hańbiące porażki , wstyd , ośmieszenie…
    MISTRZ ALBO DYMISJA….tego wymagajmy. Wszyscy razem Grupy Kibicowskie , kibice niezrzeszeni , media….Jeden wspólny głos. Głos kiboli LECHA POZNAŃ ! Smutne to że bojkot odbywa się akurat w tym sezonie, Sezonie wyjątkowym.Do tego doprowadzili Klimczak z Rutkowskim…SABOTAŻYŚCI bez skrupułów.

    #MajsterNaStulecie

    • Levin_67 pisze:

      Bojkot w obecnej formie nie jest dla zarządu zbyt uciążliwy, niestety te 5 – 10 tysięcy “kibiców” będzie na każdym meczu, a tyle im w zupełności wystarczy. Mecz z Górnikiem będzie w tvp, i bardziej by ich “zabolało” gdyby na meczu z Poznania, pokazywanym w “otwartej” telewizji, widzowie zamiast pustych krzesełek w kotle, zobaczyli transparenty bezpośrednio skierowane w zarząd, a zamiast dopingu byłaby cisza, przerywana wykrzyczanymi przez parę tysięcy gardeł hasłami w stylu ” Klimczak, Rutkowski co? wypier… .
      #MajsterNaStulecie

  7. inowroclawianin pisze:

    Po prostu, po raz kolejny j…c rutkow!!! Ich miejsce jest jak najdalej od Lecha, najlepiej gdzieś na Syberii. Dość tego niszczenia i pasożytowania na Lechu i na kibicach.

  8. F@n pisze:

    Dawno nic nie komentowałem, bo już nie mam sił na to co się dzieje z tym klubem. O zarządzie nie ma sensu się rozwodzić, wszystko zostało powiedziane. Skupiłbym się na Skorży. Kurwa mać. Mimo braków kadrowych mamy lepszy skład niż Radomiak, prawda? Miał okres przygotowawczy? Więc co to kurwa było? 1 połowa jeszcze w miarę, ale to wynikało z indywidualnych akcji zawodników. Pieprzy Skorża o graniu 4-3-3, a co było? Zwykłe 4-2-3-1, gdzie środek pola nie wiedział co ma grać. Ofensywna “6”? Nie widziałem. Zero koncepcji, zero czegokolwiek. Nie widziałem różnicy między meczem z Pucharu Polski za Żurawia. Może za wcześnie, ale wydaje się, że świat trenerski uciekł Skorży. I żeby nie było, że dopiero teraz o tym piszę, bo jak była możliwość wzięcia tego Białorusina z Kajratu to byłem właśnie za nim, a nie za Skorżą.

  9. J5 pisze:

    Rzeczywiście Redakcja ma rację pisząc że obecnego Lecha coraz bardziej odechciewa się. Śledząc tegoroczne przygotowania spodziewałem się klapy, dlatego nie jestem jakoś rozczarowany, natomiast coraz bardziej wkur…wiony na zarząd. Mogę jedynie powtórzyć to co piszę od wielu lat, że z tym właścicielem, zarządem- bezjajecznymi ciepłymi kluchami Lech nigdy nie będzie mocny. Nie dogoni już nawet nie piszę że Legii, ale takich klubów jak Raków czy Pogoń, bądź mentalnie mocniejszych Zagłębia czy Jagiellonii. Lech nie powalczy ani ze Śląskiem ani z Wartą która znowu jest najlepszym poznańskim klubem. To dla nas katastrofa. Dlatego najważniejszym zadaniem dla wszystkich mających Lecha w sercu jest poprzez bojkoty i inne pomysły pozbycie się wronieckiego ścierwa z Kolejorza. Dopiero wtedy będziemy mogli świętować stulecie klubu z opóźnieniem jak Euro czy Olimpiada po Covidzie. My też mamy swojego wirusa. To wronkowiec złośliwy. Tylko na jego truchle będziemy mogli zobaczyć takiego Lecha jakiego chcemy. Precz z wronieckim okupantem!

  10. mario pisze:

    a ja powtórzę mój komentarz z “chłodziarki”, bo bardzo mnie to boli:

    Kurwa, taki jubileusz!!! 100 lat klubu, 100 lat – po raz drugi tego nie przeżyjemy, a ci pierdoleni popaprańcy nie zrobili nic, kompletnie nic, by go godnie uczcić. Wzmocnień drużyny nie ma, muzeum nie ma, odpowiedniej atmosfery nie ma. Kurwa – nic nie zrobili! Nawet tego, co by nic nie kosztowało, czyli atmosfery też nie potrafili zapewnić. Wyszliby, uderzyli w pierś, przeprosili, obiecali poprawę, dialog, starania o wyniki… A tu nic, zupełnie nic. Taki jubilesz!!! Setne urodziny klubu, a tu kurwa stypa, kibice wkurwieni, właściciel znienawidzony, muzeum wciąż w planach, pusty stadion, najprawdopodobniej brak poważnego trofeum… Ja pierdole, naprawdę nie myślałem, że to tak będzie wyglądać. Taki mi tego żal, że aż ryczeć mi się chce. Jestem maksymalnie wurwiony i rozżalony. Nigdy im tego nie zapomnę. Stypa w setne urodziny! Popaprańcy pierdoleni.

  11. Ostu pisze:

    No to jeszcze raz od początku – powtórzę bo widać nie dotarło…
    Pan Maciej przyszedł do Kolejorza z zimną kalkulacją, że co jak co ale w sezonie jubileuszowym to klub się “postawi” i być może “wejdźcie z buta” do polskiej ligi zdobywając MP…
    Nie bezpodstawne są rozkminki niektórych kiboli, że to pan Maciej bardziej potrzebuje Lecha niż Lech pana Macieja – bo co ten pan może dać klubowi…?
    Co może dać pokazał już w czasie ostatniej “wizyty” w Lechu – potem to pokazał w Szczecinie – to kolejny “kandydat na trenera” , który się nie uczy, nie wyciąga wniosków – zresztą tak jak jego pracodawca” – i nie rozwinie grajków, bo świat przez ostatnie 6 lat się rozwinął ZNACZNIE o rzeczony pan pozostał w miejscu…
    Naprawdę nie zwracam uwagi na to pierdolenie Macieja – i możecie mnie trzymać za słowo – ale jakbym nie obracał tematu to wychodzi mi w analizie biznesowej, że tak prowadzone korpo nie da rady się utrzymać – jeśli ktoś ma szczegółowe pytania to zapraszam do dyskusji, chętnie wyjaśnię…

    • Ostu pisze:

      p.s. ja wiem, że bardzo chcecie ale nie będzie
      #MajsterNaStulecie
      Trzeba już TERAZ krzyczeć bez osłonek
      #WypierdalacDoWronek
      Nie mogę słuchać już pierdolenia, że się nie znajdzie nikt do kupienia klubu, co kupił nazwę i herb i historię kupić chciał – teraz pora krzyczeć
      Taki Wał…!!!
      I przypomina mi się takie powiedzenie chińskie – jak uczeń jest gotowy na naukę to nauczyciel się znajdzie…
      A jak piotrula dojrzeje do sprzedaży – bo jak ktoś MUSI sprzedać…- to się kupiec znajdzie…

    • Kuki pisze:

      Ja się chętnie dowiem co to za analiza biznesowa ;)

      • Ostu pisze:

        Na przykład sprzedaż najistotniejszych aktywów…
        Czy jakakolwiek korporacja może istnieć działając w ten sposób – a przykład Ajaxu jest tu bardzo pouczający…
        … ale zadaj konkretne pytanie…

      • Kuki pisze:

        Chodziło mi bardziej o to, w jaki sposób dokonujesz tej analizy biznesowej – czy masz jakąś metodykę konkretną, czy robisz to na „oko” ;)
        Pamiętaj też że analizując mocne i słabe strony, bardzo często można być subiektywnym…

        Myśle, że najcenniejsze aktywa to wbrew pozorom te, które najtrudniej w tym przypadku spieniężyć – herb, marka, stadion. Tego zauważ, Rutkowscy pomimo wielkiej niechęci, praktycznie z każdej strony, pozbyć się nie chcą ;)

  12. Bart pisze:

    Wierzy ktoś że faktycznie przyjdzie skrzydłowy który spełni wymienione punkty? Bo ja jakoś nie bardzo. Ba, ja się wręcz obawiam kasztana którego może wyczarować ta banda kurwa idiotów.

    Generalnie, zamiast transferów mamy typowe wronieckie dorabianie piździe uszu. Znam doskonale to ich głupie pierdolenie. Mityczny piłkarz którego chcą wybierze ofertę z lepszej ligi. Nie każdy jest na tyle pojebany co Barry żeby wybrać Ekstraklasę mając do wyboru grę w Championship (notabene Basher jeszcze może żałować tego wyboru i gówna w które wdepnął). Obudzą się z ręką w nocniku pod koniec okna transferowego i wezmą z łapanki jakiegoś Khoblenkę i chuj kurwa wyjebane. Ewentualnie nie przyjdzie nikt a z centrum dowodzenia zarządu okupacyjnego pójdą komunikaty o treści “gramy tym co mamy” i “naprawdę wierzymy w naszych wychowanków”.

  13. Bart pisze:

    Już bym wolał żeby sięgnęli po TurboDebila Grosickiego zamiast robić łapankę. Na Ekstraklasę starczy, ruch ciekawy marketingowo, no i przede wszystkim byłby to w końcu jakiś pener a nie kolejny grzeczny chłopiec.

  14. Przemo33 pisze:

    O zarządzie i jego ruchach, decyzjach od momentu zakończenia sezonu powiedziano już chyba wszystko, więc szkoda na to czasu. Natomiast słowa Skorży na konferencjach przed i po meczem oraz wystawiony skład na mecz z Radomiakiem to duże błędy. Odnośnie składu to Skorża trochę za bardzo namieszał, zamiast Douglasa, który nie jest jeszcze gotowy do gry, można było wystawić kogoś innego, na przykład Milicia, tak samo dziwi brak Ramireza w podstawowym składzie oraz Hart w bramce zamiast Bednarka, który podobno lepiej się prezentował w trakcie sparingów. Trochę za bardzo przekombinował trener. No i jeszcze te wypowiedzi – Skorża zaczyna mówić, jak jego poprzednicy i tutaj pytanie, czy mówi tak, bo mu każą lub nie chce stracić roboty czy jednak na szybko odpowiadał na pytania, tłumaczył się zgodnie z myśleniem Rutków. Tego nie wiem, za to Skorża ma jednak minusa i ciekawe, co będzie robił i mówił dalej. Nie musi mówić tak jak Rutki, bo już lepiej nic nie mówić, niż mówić jak oni. Mimo wszystko Skorża to jedna z niewielu osób, którym zależy w Lechu na sukcesach i życzę mu powodzenia. Oby naprawił swoje błędy i ciężko pracował z drużyną.

Dodaj komentarz