Top 10 (29.07-04.08)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w “Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie “Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w “Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: Grossadmiral do newsa: Djordje Crnomarković w Olimpiji Ljubljana

“Pozytywny zbój z brate niech mu się kariera układa. Niestety okazało się, że ekstraklasa to za wysokie progi szkoda, że nie odnotował progresu sportowego, żeby być chociaż wartościowym zmiennikiem. Chyba mu się mental posypał przez krytyke albo mu tak namieszano w głowie, że się system mu zawiesił i trzeba było zresetować w innym klubie. Odnoszę wrażenie, że to zawodnik który musi grać regularnie lepiej lub gorzej, ale grać bo inaczej jest całkiem elektryczny i zagubiony. Na papierze jak przychodził nie wyglądał, że w końcu był w 11 sezonu ligi serbskiej a to też nie jest całkiem buraczana liga. Transfer nie trafiony i przepłacony jak się okazało z czasem, ale było nie było przyczynił się do małych i większych sukcesów typu wicemistrzostwo i awans do fazy pucharowej LE. Zimą odszedł, ale gra w obronie nie wyglądała wielce lepiej. Czy trzeba winić tylko Rząsę? Na pewno nie, to scouting go analizował i oceniał a Żuraw musiał przyklepać w dodatku miał dużo czasu, żeby go czegoś nauczyć i nawet póżniej Djordje nieźle wyglądał, ale w poprzednim sezonie się posypało niestety w dodatku Bednarek interwencjami mu nie pomagał. Ciekawe czy chociaż 5 zł odzyskano za ten transfer czy oddali go za darmo. Dobrze. że odchodzi ale troche mi go szkoda tak po ludzku.”

Autor wpisu: deel do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Górnikiem

““Żuraw ball” błysnął z beznadziejnym Górnikiem. No ktoś musi być słabszy od nas. Czy to się uda na dłuższą metę? Nie, bo już rok temu nie wypaliło. Czeka nas sezon gównianych zapowiedzi zarządu, przegranych lub remisowanych meczy, straconych nadzieji. To czy Rząsa lub Skorża zostaną nie ma już znaczenia. Kibice się w końcu odwrócą od tego rakotwórczego klubu. A co zrobi “Rutek”? Zmieni nazwę na Amicę i wróci do Wronek. Tam ma Akademię. Nazwa Lech jest już wypłowiała. Ale, że ma do niej prawo, to może trzeba będzie odbudowywać tradycję pod nazwą KKSLech? Od podstaw? Chciałbym wierzyć w ten powrót z zaświatów, ale pamiętam jak słaby był odzew “możnych tego świata” w latach 1989-2006… Może się tak zdażyć, że jedynym klubem z Poznania będzie Warta. Może czas Lecha Poznań w obecnym kształcie się skończył? Może to już nie jest ten poważany przez nas i tradycję klub? A co może mnie i mi podobnym dać sportową satysfakcję? Walka poznańskiego klubu o najwyższe miejsce w tabeli ligi. Lech już tę walkę przegrał. Na starcie. Nie chce zwycięstw, trofeów. Chce sprzedawać wychowanków. Ok, to wypierdala…e do Wronek. Mnie, jako kibola Lecha to w.. ia. Za Żurawia wypaliło tylko w eliminacjach LE. Reszta to porażki. W lidze, PP i w Europie też kompromitacja. Cały rok czekaliśmy na ten mityczny mecz przełamania. I czekamy nadal, bo pobicie kandydata do spadku to dla mnie nie jest sukces. To nie jest zespół. To jest składak. Kogoś zaskoczy, większości nie. Porzućmy już na starcie marzenia. Skorża to trener mem. Jedzie na 3 MP, ale kiedy to było? Od tego czasu pogrążył Pogoń, młodzeżówkę ZEA, i niczym feniks z popiołów ma odmienić grę Lecha. Osaczony przez zarząd i Rząsę. Możecie w to wierzyć. Baranów wszak nie brakuje. Jak wydamy otwartą wojnę Rutkowskiemu to schowa się do Wronek. Macierzy. Może “Fryzjera” już wypuszczą to I awanse będą szybsze, jak w historii bywało. Lech umarł w 2006 roku. Pisałem Wam, że nazwa to nie to samo co klub i jego tradycja. Do dzisiaj tego nie rozumiecie. Proponowałem stworzenie niezależnego stowarzyszenia kibiców. Uznaliście mnie za paranoika. I co dzisiaj możecie zmienić? Nic. Wasze kolejne akcje niczego nie zmienią. Będzie jak jest. Forma prawna rodzi odpowiedzialność. Druga strona jest zmuszona do mediacji. Jeśli nie chce to media ją wymuszą. Nie jestem zwolennikiem rewolucji, takiej która z natury “potrzebuje głów”. Uważam, że obecne władze klubu potrzebują siły, która skieruje ich działania we właściwym kierunku. Potrafi wskazać rozwiązanie bieżących problemów. Pogodzić oczekiwania kiboli z filozofią klubu. Tego nie ma bo oba obozy okopały się. Nikt nie odpuścić. Świat się zmienia.”

Autor wpisu: pewniak do newsa: Śmietnik Kibica

“Moje luźne przemyślenia, po dwóch rozegranych meczach😉:

Te pierwsze dwie kolejki bardzo ciekawie zobrazowały schemat tego, co dzieje się w naszych sercach, jako kibiców swojego ukochanego klubu.

Po pierwszej kolejce: dramat. Mistrzowskie ambicje, a tu kleks już na starcie, remis u siebie z beniaminkiem. W dodatku, uwydatnione wszystkie błędy znane z poprzedniego sezonu, czyli urzeczywistnienie się naszych najgorszych obaw. Minus dwa punkty do liderów już po pierwszym meczu, gdy inni jeszcze nawet nie wyszli na boisko i mieli swoje mecze wciąż do rozegrania. Kadra niekompletna, brak transferów, Rutek, Klimczak, Rząsa – chuje.

Po drugiej kolejce: o, jak dobrze! Wygrana w całkiem niezłym stylu. W dodatku odwrócenie wyniku na boisku. Drużyna pokazała sportową złość, połączoną ze sportową jakością na tle Górnika. A to oni raczej powinni słynąć z mocnego śląskiego charakteru, tym bardziej mając rywala już na deskach, oszołomionego pierwszym ciosem. Ich supermistrz Lewand… (ups, przepraszam, chodziło mi: Podolski) wchodzi na boisko, wspierany przez 18 tys gardeł (1 tys był nasz), aby dać nową jakość i przechylić mecz na ich korzyść. Mimo wszystko zawodnicy Kolejorza dali radę, a nawet podkręcili jeszcze tempo i dobili Górników. Po meczu jest już pięknie, bo gromadzimy szalone 4 punkty. A jak po weekendzie się okazuje, że nikt nie potrafił przebić naszego dorobku, można traktować nas jako współliderów! Kurwa, nawet ten remis z Radomiakiem już aż tak nie boli, bo przecież roznieśli Legię, więc nie są tacy słabi.

Choć tak naprawdę nie ma w tym żadnej naszej zasługi. Ani w tym, że Radomiak wygrał, ani w tym, że nikt inny nie potrafił ogarnąć sześciu punktów po dwóch meczach. I tylko jedno jest wciąż aktualne: Kadra niekompletna, brak transferów, Rutek, Klimczak, Rząsa – chuje.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Plusy i minusy: Górnik – Lech 1:3

“Po meczu z Radomiakiem, powstało parę emocjonalnych komentarzy na tym forum, uznających, że po stracie dwóch punktów w pierwszym meczu, sezon dla Kolejorza już się zakończył sportową porażką. Ja postaram się z chłodną głową podejść do początku nowego sezonu i po zwycięstwie z Górnikiem od razu nie będę pisał, że Lech na pewno zdobędzie majstra. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale dla mnie największym plusem spotkania w Zabrzu, było odwrócenie losów meczu. Kolejorz przegrywał mecz, a jednak potrafił odrobić straty, a następnie strzelił dwie kolejne bramki i komplet punktów trafia do Poznania. Trener Skorża mówił o meczu na przełamanie, czy zwycięstwo z Górnikiem jest tym momentem przełamania Lecha? Czas pokaże. Dodatkowo reszta rywali jakby zagrała pod naszą drużynę i tak faworyci tracili punkty. Teraz też trzeba sobie zadać pytanie czy ta poznańska lokomotywa wróciła na właściwe tory, czy może “Drezyna Poznań” miała szczęście i trafiła na słabszego od siebie rywala. (zobaczymy który przydomek w tym sezonie bardziej będzie pasował do Lecha). Na razie zakładam, że to raczej Górnik jest bez formy a Kolejorz wykorzystał słabość rywali. Szacunek dla piłkarzy za zwycięstwo bo słabość rywala trzeba jeszcze wykorzystać. Ile razy w poprzednich sezonach Lech tracił punkty ze słabszymi od siebie drużynami? Tym razem Lech pewnie wygrywa na trudnym terenie przy dużej liczbie publiczności. A niby Lech nie potrafi grać meczów o stawkę przy dużym zapełnieniu stadionu. Okazuje się, że czasami jednak potrafi. I już na koniec największym minusem jest zachowanie włodarzy klubu. Ten minus jednak jest stałym elementem naszej klubowej rzeczywistości od paru ładnych lat. Panie Rutkowski gdzie są te legendarne transfery? Dobra dość tych piknikowych wypocin.”

Autor wpisu: WybrzezeKlatkiSchodowej do newsa: Pięć szybkich wniosków: Górnik – Lech 1:3

“Podobał mi się wczoraj występ Jespera, tak powinien grać defensywny pomocnik. Joel wiadomo, wrzutki co do 1 cm (szkoda czerwonej kartki) no i Amaral, któremu się chce i widać, że czerpie z gry przyjemność. VDH również na duży plus. Uratował nam dupę w 8 minucie i zachował zimną krew po ogromnym błędzie Douglasa. ( Mały ale Wariat)
Mamy nietety tylko jednego skrzydłowego no może 1,5 (i te pół to bardziej Skóraś niż Sikorka). Popisał się nieźle wczoraj w 92 minucie w 100% sytuacji. Teraz jeszcze będzie brak Joela za czerwoną kartkę, tak więc ci nowi skrzydłowi to powinni być już na wczoraj. Tak więc podsumowując. Jeżeli przyjdą faktycznie takie mocne te kocury na skrzydła jak mówią oraz obrona będzie bardziej zgrana, to będzie to wszystko jeszcze bardziej zabójczo skuteczne.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Górnikiem

“Wreszcie przyzwoity występ, ale nie da się wspomnieć, że na tle wyjątkowo słabego rywala.
Najlepszy Kamiński. Pan Piłkarz dziś. Bardzo dobre zawody Satki (pomimo sprokurowanego karnego), Skórasia (!), i Ishaka. Przyzwoicie bramkarz, Douglas, Salamon, Karlstrom i Amaral. Pereirę wcześniej chwaliłem, ale dziś z wyjątkiem przepięknej asysty zagrał słabiej, a już kartka to kryminał. Szczególnie zaś zachowanie po niej, bo zapewne choć nikt tego głośno nie powie, to za człapanie z boiska dorzucą przynajmniej jeden dodatkowy mecz zawieszenia. Najsłabszy dziś Pedro – zdaje się, że u mnie po raz pierwszy w historii najniżej w rankingu. Skorża chyba go chciał podbudować tymi kocopołami o zwyżce formy, ale nie wyszło. W następnym meczu powinien grać Murawski a Pedro niech odpocznie. Z rezerwowych warto odnotować niezłe kilka minut Marchewy okradzionego z fajnej asysty przez Sykorę. Dziś wyraźnie było widać, czemu sympatyczny Janek przegrywa rywalizację ze Skórasiem. Dobry wynik, słabiutki Górnik całkowicie zdominowany, ale mocniejszy rywal zweryfikuje. Tym razem się udało, ale Skrzypczak i Sykora na ławce to jest nieustannie kiepski kabaret.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Śmietnik Kibica

“Dzisiaj w mediach od rana widzę, że Lech “już planuje” zimowe transfery. Mocno! Minął kolejny tydzień, gramy drugi mecz, zapomnieli się wzmocnić, więc najrozsądniej będzie planować co dalej. Jeszcze letnich nie zrobili, a już słychać, że zimą to już na pewno odejdzie Bednarek i przyjdzie bramkarz. Zimą to już na pewno odejdzie Rogne, Muhar, Johansson. Zimą to ściągniemy skrzydłowego jak Sykora nie odpali. Teraz już wszystko przeniesione na zimę. A co powiedzą zimą? Jak to co, że zimą to się transferów nie robi, nikt poważny nie robi, zawodnicy nie chcą przychodzić zimą. I tak do zajebania. A prawda jest taka, ze Bednarek, Rogne, Muhar, Johansson, Sykora i jeszcze Skóraś, Skrzypczak, Klupś powinni odejść już teraz.”

Autor wpisu: Reyvan do newsa: Pięć szybkich wniosków: Górnik – Lech 1:3

“Po tym meczu trudno jakieś wnioski poważne wyciągać, bo Lech po prostu trafił na słabiutkiego Górnika, i gdyby nie przypadkowy rzut karny, to pewnie mogłoby się to i bez straty gola zakończyć. Co cieszy to to że Lech który przez długi okres czasu miał potworne trudności z odwracaniem wyniku spotkania, kiedy pierwszy tracił bramkę – i to nawet przeciwko słabym rywalom. Znów wyszedł na prostą, po stracie gola. Jedyne czego trochę mi zabrakło to może wprowadzania zmian jakieś 5-7 minut wcześniej. I nie chodzi o to że Marchwiński z Sykorą stali przy linii, bo gra ciągle się toczyła, ale po prostu o szybszą decyzję w tym zakresie.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Lechowe liczby – kolejka 2

“Te liczby już nie są złe. Nie są złe pomimo przeciwników z jakimi Lech grał. Tydzień po meczu z Radomiakiem ten beniaminek ograł mistrza Polski, a Lech był wyraźnie lepszy od obydwu tych drużyn. Można się czepiać skuteczności, ale bramki cały czas padały, bodajże trzy ze spalonego. Wreszcie Skóraś rozegrał dobry mecz i przestał być irytujący. Widać lekki progres, ale trzeba to udowodnić grając z drużyną z czuba tabeli.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

“Równie dobrze Górnik mógł strzelić na 2:0 i wówczas prawdopodobieństwo że nasi mentalni giganci już się nie podniosą byłoby bardzo wysokie.

Pierwsza połowa była słaba. Środek pola nie istniał. Tiba i Amaral byli niewidoczni i cała gra opierała się na lagach z linii obrony lub na głęboko operującym Ishaku grającym bardziej w roli fałszywej 9. Rozumiem że to taka taktyka (podobnie grali też z Radomiakiem) że Ishak się cofa a w linię ataku wchodzą Amaral i skrzydłowi, ale czy zawsze powinniśmy tak grać? Ishak nie Sadajew. To jest egzekutor z doskonałym wykończeniem który powinien dostawać jak najwięcej piłek w polu karnym a nie kreować grę. Od kreowania gry są przede wszystkim pomocnicy.

Mecz się korzystnie ułożył. Górnik zmarnował setkę na 2:0. Udało się tuż przed przerwą wyrównać. Bardzo ładną piłkę dorzucił Pan Erasmus. To było w zasadzie podanie w stylu klasowego środkowego pomocnika z sektora boiska w którym powinien operować playmaker. Czemu takie piłki zagrywa boczny obrońca a nie Tiba czy Amaral? Chcemy być jak Liverpool gdzie playmakerem jest Alexander-Arnold? Tuż po przerwie Karlstrom z Ishakiem i Amaralem fajnie (i trochę szczęśliwie) poklepali i było 2:1. Trzecia bramka była jeszcze bardziej fartowna, bo gdyby nie rykoszet to bramkarz zapewne by obronił. Po trzeciej bramce z drużyny zeszło ciśnienie i złapali fajny luz. Czy Skorża wiedział co mówi i faktycznie potrzeba było meczu na przełamanie i zbudowanie pewności siebie? To już pokażą następne mecze.

Generalnie uważam, że jeśli drużyna nie zostanie odpowiednio wzmocniona, to będziemy prędzej grać i punktować w kratkę. Na skrzydło musi przyjść kozak który z marszu zacznie ciągnąć grę i zostanie gwiazdą ligi. Nie może być tak że jedynym szarpiącym i ciągnącym grę piłkarzem jest 19-letni Kamiński. Nie może też być również tak, że przez brak rywalizacji pewniakiem do gry jest Skóraś. On musi mieć z kim rywalizować o skład. Kolejna sprawa to lewa obrona. Drugi lewy obrońca jest absolutnie niezbędny. Douglas nie zagra w sezonie 40 meczów (34 kolejki + Puchar Polski). Jemu zresztą też rywalizacja nie zaszkodzi.

Kolejne transferowe tematy to już melodia przyszłości i rozwiązania na zimowe okno. Na pewno będzie trzeba sprowadzić środkowego obrońcę, bo chyba wszyscy się zgadzamy że Rogne jest do odstrzału. Trzeba będzie też pomyśleć co zrobić z MvdH i Bednarkiem i ewentualnie zacząć się rozglądać za bramkarzem. Kolejne opcjonalne tematy to bok i środek pomocy. Jeśli Ramirez i Sykora zaliczą kolejną tak przeciętną rundę, to zimą trzeba będzie sprowadzić skrzydłowego i ofensywnego pomocnika. Nie możemy być jak czerwony krzyż żeby trzymać piłkarzy którzy nie potrafią wygrać rywalizacji i/lub niewiele wnoszą.

Podsumowując: największe braki kadrowe są w bramce, na środku obrony, na lewej obronie i na skrzydle. Do wzmocnienia na cito jest skrzydło i lewa obrona. Środek obrony to temat do załatwienia do zimowego okna. Bramką można się zająć zimą, ale można też poczekać do końca sezonu.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz