Plusy i minusy: Termalica – Lech 1:3

Z racji zwycięstwa Lecha Poznań kolejny mecz można zapisać po stronie plusów. Mimo wygranej nad Termaliką Nieciecza różnicą dwóch bramek, trener Maciej Skorża podczas konferencji prasowej nie był zadowolony z gry zespołu. Oczywiście pogratulował on zwycięstwa swojej drużynie, ale przy okazji dyskretnie zapowiedział zmiany na kolejne spotkanie.



Największym plusem piątkowej potyczki w Małopolsce jest oczywiście trzecia wygrana z rzędu, jest to najdłuższa zwycięska passa od wiosny, kiedy trenerem Kolejorza był jeszcze Dariusz Żuraw. Lech po 4. kolejce na pewno będzie na podium, na razie jest liderem, jego prowadzenie po tym weekendzie zależy już od bilansu bramkowego. Poznaniacy ogrywając Termalikę na jej terenie przedłużyli także inne, ciekawe passy.

Przede wszystkim Lech Poznań jest niepokonany od sześciu meczów, wliczając zeszły sezon wygrał ostatnie trzy wyjazdowe spotkania. Niebiesko-biali mają patent na Termalikę, ograli ją piąty raz z rzędu ponownie strzelając tej drużynie trzy gole (3:0, 3:0, 3:1, 3:1 i 3:1). Nie byłoby tych wszystkich fajnych pass czy pierwszego zwycięstwa Macieja Skorży nad niecieczanami gdyby nie bardzo dobry, ofensywny początek.

Zapewne mało kto spodziewał się tak szybkiej bramki na 1:0, a prowadzenia 2:0 po 4 minutach już tym bardziej. Coś takiego na dłużej zapisało się w Lechowych statystykach, dawno nie było takiego meczu, który na dodatek za szybko może już się nie powtórzyć. Następnym plusem piątkowego spotkania jest doskonała, trzeźwa reakcja Macieja Skorży na boiskowe wydarzenia.

W przerwie spotkania zdjął on z boiska łatwo objeżdżanego na prawej flance Alana Czerwińskiego, za niego wszedł stoper Antonio Milić, który przesunął na prawą obronę Lubomira Satkę. Chorwat zanotował asystę przy trafieniu na 3:1, bardzo wiele do gry wniósł też Nika Kvekveskiri zmieniając już w 54 minucie strzelca gola oraz jednego z najlepszych piłkarzy na boisku, Joao Amarala. Kibice mogli się wtedy chwycić za głowę i pytać, co on robi?! dlaczego schodzi Amaral?! Trener Maciej Skorża miał jednak nosa doskonale trafiając z tą zmianą.

Wprowadzony Nika Kvekveskiri bardzo wiele wniósł do gry Kolejorza. Przede wszystkim wprowadził dużo spokoju, dobrze czytał grę, ustawiał się w defensywie i nie pozwalał Termalice na swobodną grę w środku pola. 29-latek wykonał bardzo dużą, taktyczną pracę, na dodatek zaliczył asystę drugiego stopnia przy trzeciej bramce ładnie dośrodkowując piłkę z rzutu rożnego.

W piątek nie zabrakło też minusów, które pokazały, że wciąż jest nad czym pracować. Przede wszystkim Lech przez większość meczu nie miał boiskowej kontroli, Termalica dłużej utrzymywała się przy piłce w aż 4 kwadransach (od 16 do 75 minuty) mając wiele okazji do zdobycia gola na 2:2. Zaraz po meczu trener Maciej Skorża mówił na konferencji o braku kontroli i słabej optycznie grze zastanawiając się już wtedy, dlaczego jego zespół tak wyglądał? dlaczego w poszczególnych fragmentach dał się aż tak zdominować? i czemu biegał gorzej od przeciwnika?

Następny minus to nieskuteczność. Mimo przeciętnej optycznej gry Lech oddał w Niecieczy 16 strzałów mogąc zamknąć to spotkanie nawet przy stanie 2:0. Niestety poznaniacy oddali raptem 5 celnych uderzeń, mimo wygranej czy nawet zdobycia gola przeciętnie zagrali m.in. Mikael Ishak, Pedro Tiba czy Michał Skóraś, który łatwo zmarnował aż 3 dobre okazje w tym 1 szansę w I połowie przy wyniku 2:0. Ciężko również sensownie wytłumaczyć, co stało się Ishakowi po 40 minucie? Wówczas Szwed w karygodny, juniorski sposób zupełnie niepotrzebnie pociągnął rywala za koszulkę powodując w niegroźnej sytuacji rzut karny wykorzystany przez gospodarzy. Kapitan Kolejorza zachował się nieodpowiedzialnie pierwszy i miejmy nadzieję – ostatni raz.



Plusy meczu z Termaliką 3:1

– Trzecie zwycięstwo z rzędu dające pozycję lidera
– Świetny, ofensywny początek w wykonaniu lechitów
– Dwie bardzo trafione zmiany Skorży (Milić, Kvekveskiri)

Minusy meczu z Termaliką 3:1

– Brak boiskowej kontroli przez większą część spotkania
– Nieskuteczność + przeciętna postawa indywidualna paru piłkarzy

Plusy meczu z Cracovią 2:0

– Zwycięstwo dające podium
– Wygrana pozwalająca przerwać wiele pass
– Kolejne liczby Kamińskiego
– Pełna kontrola nad meczem, dobre przygotowanie taktyczne

Minusy meczu z Cracovią 2:0

– Słaby mecz Tiby i Douglasa
– Wiele momentów nerwowej gry

Plusy meczu z Górnikiem 3:1

– Wygrana 3:1 i doskoczenie do czołówki
– Umiejętność odrobienia strat
– Pełen luz po golu na 3:1
– Udane zmiany

Minusy meczu z Górnikiem 3:1

– Słaba pierwsza połowa
– Ofensywne stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Radomiakiem 0:0

– Niezła pierwsza połowa i dominacja od 29 od 45 minuty

Minusy meczu z Radomiakiem 0:0

– Strata 2 punktów
– Słaba II połowa
– Zmiany, które nic nie wniosły
– Przeciętna postawa wielu zawodników

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





1 Odpowiedź

  1. aaafyrtel pisze:

    idąc klasykiem… widzę główny pozytywny plus dodatki… wykop ichniego bramkarza na nogę amarala…

Dodaj komentarz