Wystaw swoje oceny po meczu z Rakowem



Skład Lecha Poznań:

Van der Hart – Czerwiński (46.Pereira), Salamon, Satka, Douglas – Karlstrom, Tiba (71.Kvekveskiri), Murawski (46.Amaral) – Ba Loua (71.Skóraś), Ishak, Kamiński (80.Ramirez).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie, obróć go poziomo.







Trener Maciej Skorża (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone we wtorek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





31 komentarzy

  1. Wamp pisze:

    Wszyscy z góry na dół 1.

  2. Sp pisze:

    Słabe 2 to dla niektórych za dużo.

  3. Jedenzww pisze:

    Douglas po tym meczu powinien kupić sobie wygodną poduszkę pod dupę. Kryminał.

  4. Grossadmiral pisze:

    Podobnie jak w poprzedniej kolejce wynik który trzeba szanować. Remis przegrywając 2:0 z dobrze grającym rakowem w dodatku na wyjeżdzie to dobry wynik. Mecz tak z grubsza też na remis więc sprawiedliwy wynik. Szkoda sytuacji amarala na pustą bramkę ale troche mu piłka podskoczyła. Raków grał dobrze w pucharach w koncu to tez vicemistrz kraju. Ważne też że nie przegrana bo po 1 zawsze 1 pkt więcej a dwa że raków nie ma teraz o 2 więcej. Dziś dużo błędów w obronie i kolejny raz rzut karny za duzo dajemy przeciwnikowi takich bramek trzeba większej koncentracji i uwagi bo 3/4 tych skrzydłowych ekstraklasy to tylko czeka żeby się przewrócić w polu karnym

  5. smigol pisze:

    Słaby mecz kilku pilkarzy Lecha zwłaszcza w pierwszej połowie. Trener Skorża chyba chciał zaskoczyć przeciwników taktyka na ten mecz. Ważne że jest punkt i ważna lekcja dla drużyny.

  6. inowroclawianin pisze:

    Amaral mógł zostać bohaterem meczu, jednak 200 nie wykorzystał, piłki meczowej. Najsłabsi dziś Douglas, Hart, Murawski. Najlepsi Lu Bega, Kamiński, Ishak, Amaral. Skorza mały minus za 11, ale plus za zmiany. Żuraw by ten mecz przegrał 3:0.

  7. inowroclawianin pisze:

    Ogólnie to nie był dobry mecz Lecha i trzeba wymagać od nich więcej.

  8. 100h2o pisze:

    Przed meczem powiedziałem… Jezus Maria znowu ten wuj Marciniak ! I niestety nie pomyliłem się.Dałem temu cyckowi 2.
    Co do ocen.
    Dziwne nie docenienie Kamyka przez wyżej piszących- asysta, przytomne granie, niezła okazja bramkowa i faul na karnego na nim. Dla mnie ocena 5. Potem, Ishak,Kalstroem, La Bua , Salamon, Satka- 4. 3-ja dla v.d.Harta- dostałby i 4 ale te dwa podania do rywali to kryminał!
    Murawski, Czerwiński grali więc też 3. Tiba poniżej Tiby więc 2. Najsłabszy na placu Douglas i nie tylko przez to że zrobił karnego, po prostu cienki jak dupa węża.
    Reszta bez oceny bo za minuty ocen nie powinno być.

    Generalnie Lech grał w piłkę, a Raków… długa laga do przodu, czyli po polsku.
    Mecz fajny bo 4 bramki zawsze się obronią.

  9. olos777 pisze:

    Pierwsza połowa 1 dla wszystkich z góry do dołu.Druga to może 3 naciągane!Barry jak najszybciej na ławkę razem z Czerwińskim!Brakuje nam baaaardzo środkowego obrońcy i bramkarza.To co odebał Salamon przy 2-0 to jest z automatu ławka-akcja w naszym polu karnym a ten spaceruje,nawet nie dobiegł do napastnika,który dograł na głowę przy bramce!

  10. 100h2o pisze:

    ps. Amaral 3 za bramkę i za pudło.

  11. Skorzewianin pisze:

    Powiem tak:
    VDH bardzo dobry mecz, ale nie zasługuje na więcej niż 2 po tych dwóch błędach, które Wdowiak zmarnował.
    Jeśli o obronę to Douglas razem z Czerwińskim bardzo słabi, a z kolei do ŚO nie mam większych zarzutów.
    Tiba bardzo dużo „pustych” wślizgów i miał szczęście że jak raz trafił w nogi przeciwnika to czerwonej nie dostał od Marciniaka.
    Kvekve bez historii, nawet dobry występ.
    MURAWSKI- w mojej opinii zdecydowanie NAJSŁABSZY, jak on mnie irytował w tym meczu… Tyle głupich zagrań, strat…
    Ba Loua- według mnie- najlepszy. Świetne zejście na lewą nogę, szybki i zwinny. Pomimo mojej sympatii do Janka Sykory, muszę stwierdzić iż nigdy nie miał tak dobrego meczu jak dzisiaj Adriel.
    Skóraś wszedł i został okradziony z asysty.
    Ramirez bez historii.
    Kamiński podobnie jak hiszpan, z tym że zaliczył bardzo ładną asystę.
    Ishak- szkoda żółtej kartki, ale tak to nie było tak źle. To on po części wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał.
    Amaral… Co do niego mam mieszane uczucia… Wszedł, świetnie grał, strzelił bramkę ale w najważniejszym momencie zawiódł, niestety…

    • inowroclawianin pisze:

      No akurat Kamiński drugą połowę miał dobrą i uratował nam dupe

      • 100h2o pisze:

        Zocenami tak to jest. Ba Loua dobra 1 połowa choć bez liczb (!!), druga bez wyrazu. Kamiński 1 połowa blada , nie grał bo większość akcji pchano drugą stroną ( ten Ba Loua) 2 połowa Baloua znikł, ciężar przerzucono na Kamyka i akurat ten miał LICZBY – asysta ( gol Amarala), faul na nim w karnym ( karny Ishak). Czyli Ba Loua = ZERO liczb, Kamiński = 2.

    • klaus pisze:

      Lou Bega 5, Isakh też ładnie. Tiba i Karstroem dno, Murawskiego wolę już nie widzieć. Zamiast Ramireza powinien być Sobiech

  12. Erwin pisze:

    Dobre okresy gry przeplatane z fatalnymi, przez co mamy remis, boki obrony dzisiaj kiepsko, Ba Loua robi wiatr i na pierwszy rzut oka zapowiada się ciekawie, dobrze, że jest duża konkurencja w zespole.

  13. klaus pisze:

    Lou Bega 5, Isakh też ładnie. Tiba i Karstroem dno, Murawskiego wolę już nie widzieć. Zamiast Ramireza powinien być Sobiech

  14. Pawel68 pisze:

    Szkoda że nikt nie pisze o k… varciniaku przekręcie…i kwiatkowskim var h…Zostaliśmy dzisiaj oszukani przez tych kutasów w wielu sytuacjach.Najbardziej wk..jestem dlaczego ostrzeżeń nie dostał 2 kartki za brutalny faul przy karnym na Kamińskim?

  15. Pawel68 pisze:

    I jeszcze jedno nie mamy żadnego bramkarza….

  16. Ostu pisze:

    Zacznijmy od „pewniaków”…
    Bary 1 – ławka na dłużej
    Czerwiński 1/2 – nie wykorzystał szansy – ławka na dłużej
    Murawski – bardzo byłem ciekaw jego gry – 1/2 – nie wykorzystuje szansy – niestety posiedzi na ławce
    Salamon – on to powinien usiąść na ławce OBOWIĄZKOWO – by przemyśleć swoje podejście do bronienia…
    Co najdziwniejsze piszę o obrońcy – podobno – ale ławka na 3 kolejki obowiązkowa…
    A reszta przeciętnie 2/3 – nawet Pan Maciej twierdzi, że piłkarze grają póki co na 60 % swoich możliwości – może z wyjątkiem Amarala który może dostać 3/4 – za to zmarnowane 2×100, a większość zawodników do tych 60 % dziś nawet nie zbliżyła się…
    Osobna kategoria to Varciniak…
    Najlepiej jego dzisiejszy „występ” określa akcja Tiby, który zderza się że swoim kolegą z zespołu a pacan z gwizdkiem „daje” faul dla Rakowa – zaden piłkarz Rakowa nie został nawet dotknięty w tej interwencji – przypomina mi to sytuacje „extra gola” dla ŁKS z piłkarskiego pokera i reakcje na to wydarzenie że strony „środowiska eksperckiego”…
    W ogóle nie było widać dziś tej „ciężkiej pracy” z przerwy na kadrę – NIESTETY Pan Maciej też dzisiaj przekombinowal – i to mocno..

  17. Jacek_komentuje pisze:

    Mam mieszane uczucia po tym meczu. Niby wyrwanie jednego punktu, na wyjeździe, z aktualnym wicemistrzem mającym ogarniętego trenera, i przegrywając dwoma bramkami. Ale jednak beznadziejna pierwsza połowa (za wyjątkiem pierwszych dziesięciu minut) i jeszcze gorszy początek drugiej. Bardzo trudno to jednoznacznie oceniać. Pomimo wszystko remisy z czołówką na wyjeździe i zwycięstwa u siebie powinny dawać końcowy sukces, więc dzisiejszy remis akceptuję bardziej niż Pogoń u siebie w poprzedniej kolejce.

    Oceny indywidualne:
    1. Bramka. Kilka sytuacji Mickey wybronił, ale dwie kryminalne straty przy wprowadzaniu piłki. Sumarycznie ocena przeciętna minus. Wyraźne wzmocnienie bramki jest najwyższym priorytetem transferowym na najbliższe okienko. Bąkowski raczej nie rozwiąże naszych problemów.
    2. Środek obrony. Poza sytuacją przy drugiej bramce w zasadzie pewnie i bezbłędnie. Jeden błąd na mecz, dwie bramki z gry stracone w siedmiu kolejkach – naprawdę nie jest źle, ale za dzisiejszy mecz oceny co najwyżej przeciętne.
    3. Prawa obrona. Zwyczajnie po ludzku szkoda mi Alana, bo przed przyjściem do nas wydawał się jednym z lepszych piłkarzy na tej pozycji w Polsce. To jest też chyba fajny gość, z którym można by normalnie pogadać. Nie włączył mu się raczej tryb gwiazdeczki ani bumelanta, którego interesuje tylko regularna wypłata. Ale niestety w obecnej formie jest trzeci do gry po Joelu i Lubo.
    Z kolei Pereira wybitnie może nie zagrał, ale mimo wszystko inna jakość, szczególnie z przodu. Na szczęście dość szybko załapał, że wrzutki w pole kare przy Niewulisie i Petrasku nie mają sensu i próbował innych rozwiązań. Przyzwoite zawody, choć podobnie jak reszta drużyny bez szału.
    4. Lewa obrona. Barry na razie różnicy na boisku nie robi, choć przypominam, że ma już bramkę i asystę. Dziś słabszy mecz, w tym głupi chociaż dość przypadkowy karny. Wielu uważa, że nie powinien się podnosić z ławki, chociaż nikt jeszcze Rebocho na boisku nie widział ;). Sam go też chętnie zobaczę, i dopiero wtedy można wyciągać wnioski.
    5. Środek pomocy. Po dzisiejszym meczu utwierdziłem się w przekonaniu, że najlepsze zestawienie to obecnie Karlstrom-Tiba-Amaral. Murawski dziś za wiele nie pokazał, ale szanse powinien dostawać, bo to nie jest zły gracz. Kvekve nadal mnie do końca nie przekonuje, dziś był gorszy niż Tiba (który wcale wybitnie nie zagrał). Taki trochę bezbarwny występ – nic nie dołożył, nic nie spieprzył. Podobnie Ramirez. Czyli jak napisałem – w podstawie KAT (Jesper, Joao, Pedro), a na ławce w miarę przyzwoici zmiennicy. Osobne słowo o Amaralu, któremu głównie wytyka się zjebaną setkę. Oczywiście słusznie, ale wcześniej strzelił bramkę z trudnej pozycji, wniósł też sporo ożywienia. Pomimo zmarnowanej szansy na zwycięstwo dobry występ.
    6. Skrzydełka. Po jednym meczu nie będę wyciągał daleko idących wniosków, ale Adriel ma szansę udowodnić, że warto było poczekać i nie brać Kądziora. Wygląda, że facet ma to coś. W obronie na razie zero, ale Amaral kiedyś też taki był, a teraz zapierdala na całym boisku. Jest szansa, że będzie z Adriela pociecha.
    Kamiński po słabej pierwszej połowie w drugiej jeden z najlepszych. Asysta super, karny wywalczony. Brawo! Skóraś okradziony z asysty, ale poza tym niewidoczny.
    7. Atak. Ishak to jeden z moich ulubieńców. Dziś mały plusik za karnego (nie każdy umie strzelić Kovaceviciowi) i większy za dobrą postawę z opaską kapitana w przepychance Tiby i Poletanovicia. Mały minus na niewykorzystanie potrójnej szansy w pierwszych minutach.

    Podsumowanie: bardzo niejednoznaczny mecz. Jeśli już miałbym wskazywać najlepszych, to (w kolejności alfabetycznej) Amaral, Ishak i Kamiński, choć każdemu z nich dałoby się coś zarzucić. Nadzieję na przyszłość daje Ba Loua. Ale dużo było okresów, kiedy cała drużyna grała taki piach, jakiego nie chcę oglądać.

  18. Bender pisze:

    Zgodnie z systemem ocen z mojej młodości (system 1-10):

    Van der Hart 5 – Czerwiński 4, Salamon 5, Szatka 5, Douglas 3 – Ba Loua 5, Karlstroem 5, Tiba 6, Murawski 5, Kamiński 6 – Ishak 6

    Zmiennicy: Pereira 4, Amaral 6, Kvekveskiri 5, Skóraś 6, Ramirez bez oceny (grał za krótko)

    Widać, że przy nieporadnym w defensywie Iworyjczyku kluczowa będzie każdorazowo postawa prawego obrońcy, i paradoksalnie Czerwiński nie jest na straconej pozycji – Pereira może być zbyt ofensywnie usposobiony w stosunku do nowych potrzeb. Słabszy mecz Szkota na lewej stronie (już 3 żółta kartka) może spowodować szybsze, niż można by się spodziewać pojawienie się w wyjściowej jedenastce Rebocho. Defensywniejsze, niż zwykle ustawienie środkowej pomocy wymagało zmian w związku z wynikiem, nie ze względu na słabszą grę któregoś z graczy. Zmieniony Murawski wcale nie był słabszy od Karlstroema. Ba Loua w ofensywie może nam dać bardzo dużo, zupełnie inny sposób gry od Sykory, powiedziałbym, ze Iworyjczyk stanowi znacznie większe zagrożenie dla rywali, jedną indywidualna akcją może odmienić losy meczu. Rezerwowy Skóraś faktycznie okradziony z asysty… No cóż, Amaral to czysty chaos, raz zagra wybitnie, innym razem bardzo słabo…

    Cieszy punkt zdobyty w takich okolicznościach, Czestochowa sie do nas nie zbliżyła. Cel minimum Skorży na ten mecz został osiągnięty.

    Marciniak bardzo słabo…

  19. Mirco pisze:

    Zwykle staram się unikać oceniać od razu na gorąco – nie inaczej jest i tym razem. W dniu meczu za dużo emocji, więc dziś na spokojnie:
    wynik meczu mimo wszystko sprawiedliwy – owszem jak każdy Kibol Lecha chciałbym zwycięstwa – i była na to szansa (super okazja Amarala), jednak trzeba oddać, że bramki Raków nie strzelił przypadkowo, tylko po naszych błędach. Ogólnie gospodarze mieli też swoje szansę na podwyższenie – w czym pomagał im VDH. Powiedzmy sobie szczerze nasza „Firana VDH” może i się stara, ale pewnego poziomu nie przeskoczy i mówiąc wprost, gdyby Lech miał walczyć o utrzymanie to by nam wystarczył, ale że mamy się bić o Majstra – to trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że jest dla nas za słaby. Tak przy okazji – bramkarza Rakowa – co ten koleś wyczyniał już w czwartej minucie, przy strzałach Mikaela to szacun – czy my nie moglibyśmy takiego koazaka zakontraktować?…
    Co do obrony w miarę ogarniali temat Salamon i Satka – występ sympatycznego Douglasa oraz Czerwińskiego i Pereiry do zapomnienia max. na 2 – z taką grą na tyłach daleko nie zajedziemy…
    W pomocy swojej szansy ewidentnie nie wykorzystał Murawski. Tiba, Kalstrom i Kvekve przeciętnie na plus Kamyk, Skóraś, Amaral i nowy Ba Loua. Nie zachwycił Ischak, ale kapitan walczył.
    Trener kolejny raz pokazał, że potrafi reagować i nawet jak nie wytypuje idealnie wyjściowej „11”, to jest w stanie podnieść zespół.
    Na koniec ocena sędziego Marciniaka – słabo, słabo, bardzo słabo. Jak dla mnie nie panował w ogóle nad sytuacją – szczególnie było to widać w sytuacji starcia Tiby z jednym z gospodarzy, kiedy sędzia przywoływał kapitanów, odganiał innych zawodników, by na sam koniec – w mojej ocenie z czapy władować żółtą Mikaelowi Ischakowi – o co panu Marciniakowi chodziło nie wiem?… Jedyny obiektywnie plus to sprawdzenie w Var sytuacji po której – na naszą niekorzyść uznał bramkę dla medalików – uczciwie trzeba przyznać, że to nasz obrońca spartolił (nie trzymał linii) i stąd mowy o spalonym nie było… Oby z milicjantami z Krakowa było lepiej, czyli zwycięstwo!

Dodaj komentarz