Tydzień z historią: Niezapomniany 16.09 i spektakularne wygrane

Tydzień z historią – nowy cykl KKSLECH.com powstały przed sezonem 2021/2022 z okazji 100-lecia klubu. Pod koniec każdego tygodnia w sposób tekstowo-zdjęciowo-filmowy wspominamy ważne Lechowe wydarzenia, historyczne mecze czy inne istotne/ciekawe spotkania oraz rzeczy, które w konkretnym czasie miały miejsce w Kolejorzu.



Niezapomniany 16 września

W 1. kolejce Ligi Europy 2010/2011 dnia 16 września 2010 roku lechici rywalizowali z Turynie z wielkim Juventusem. Po 31 minutach i po bardzo odważnej grze poznaniacy sensacyjnie prowadzili po dwóch trafieniach Artjomsa Rudnevsa w tym jednym z karnego. Niestety pod koniec pierwszej odsłony podopieczni Jacka Zielińskiego popełnili błąd przy stałym fragmencie gry i stracili gola. Krótko po wznowieniu drugiej połowy lechici dla odmiany nie popisali się przy rzucie rożnym. Głupio stracili drugą bramkę wypuszczając dwubramkowe prowadzenie. Kiedy w 68 minucie kapitalnym uderzeniem z daleka popisał się słynny Del Piero wydawało się, że jest już po meczu, Lech mimo świetnego początku przegra we Włoszech i wróci do Polki z niczym. Na szczęście Juve nie dowiozło prowadzenia, już w doliczonym czasie gry kapitalną bombą z daleka popisał się Artjoms Rudnevs, który strzałem lewą nogą wpakował piłkę pod poprzeczkę. Łotysz zdobył na Stadio Olimpico w Turynie hat-tricka ratując tym samym 1 punkt poznańskiemu Lechowi dla którego był to wielki sukces. Dokładnie 10 lat później 16 września Lech Poznań rozegrał kolejny, spektakularny mecz w europejskich pucharach.

Juventus Turyn – Lech Poznań 3:3
Bramki: 45 i 50.Chiellini 68.Del Piero – 14 i 31. 90+2.Rudnevs
Widzów: 12500 (1600 kibiców Lecha)
Juventus: Manninger – Grygera, Legrottaglie, Chiellini, De Ceglie (45.Motta) – Krasić, Sissoko, Melo, Lanzafame (55.Pepe) – Iaquinta (79.Marchisio), Del Piero.
Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Arboleda, Djurdjević, Henriquez – Injać, Krivets – Kikut (80.Wilk), Stilić (80.Tshibamba), Peszko (73.Wichniarek) – Rudnevs.

Zeszłoroczne losowanie już II rundy eliminacyjnej Ligi Europy 2020/2021 nie było udane. Lech trafił na zawsze niewygodnych Szwedów, którzy po losowaniu uważali się nawet za faworytów, mocno lekceważyli Lecha, który miał być tylko przystankiem do fazy grupowej. Hammarby znajdowało się w rytmie meczowym, było w formie, dlatego u bukmacherów początkowo to Szwedzi byli faworytami. W dodatku przeciwnik na co dzień grał na sztucznej płycie co dla lechitów było dodatkowym utrudnieniem.

Przed rywalizacją w Sztokholmie w Kolejorzu i wśród kibiców panowała duża niepewność, nikt tak naprawdę nie wiedział na co stać Lecha i co może się wydarzyć. Przed spotkaniem z obozu Hammarby napływały jednak dobre informacje, pojawiły się kontuzje w tym m.in. podstawowego rozgrywającego. Dnia 16 września 2020 roku to gospodarze meczu mieli przewagę, w pierwszej połowie 2 razy dobrze interweniował Filip Bednarek notując wówczas kluczowe interwencje.

Po zmianie stron błąd popełnił jeden z obrońców rywala. Wykorzystał go Pedro Tiba, Lech ułożył sobie mecz zdobywając w końcówce kolejne 2 bramki. Gol Portugalczyka z miejsca zmienił przebieg spotkania, poznaniacy kontrowali zawody aż po niespodziewanie wysokim rezultacie 3:0 awansowali dalej. Kolejorz dnia 16 września w 10. rocznicę remisu w Turynie 3:3 wygrał w Sztokholmie pierwszy raz w swojej historii.

II runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2020/2021, środa, 16 września, godz. 19:00
Hammarby IF – KKS Lech Poznań 0:3 (0:0)
Bramki: 55.Tiba 89.Kamiński 90+3.Marchwiński
Asysty: 1:0 – bez asysty 2:0 – bez asysty 3:0 – Czerwiński
Żółte kartki: Jeahze, Andersen, Ngouali, Ousted, Khalili, Kacaniklić – Ramirez, Kamiński, Skóraś
Czerwona kartka: 63 min. – Andersen (za drugą żółtą)
Sędzia: Sascha Stegemann (Niemcy)
Widzów: (bez udziału publiczności)
Hammarby: Ousted – Fenger, Bjorklund, Fallman (46.Magyar), Jeahze – Andersen, Ngouali – Khalili, Johannsson, Paulinho (77.Kacaniklić) – Ludgwigson.
Lech: Bednarek – Czerwiński, Satka, Crnomarković, Puchacz – Tiba (84.Marchwiński), Moder – Kamiński, Ramirez, Sykora (73.Skóraś) – Ishak (90+1.Awwad).
Rezerwowi: Malenica, Kostevych, Rogne, Muhar, Skóraś, Marchwiński, Awwad.



Spektakularne Lechowe wygrane

W 1983 roku Lech Poznań pierwszy raz w swojej historii został Mistrzem Polski. Tytuł dał Kolejorzowi prawo gry w I rundzie Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, w której lechici trafili na bardzo mocnego przeciwnika. Poznaniacy wylosowali ówczesnego Mistrza Hiszpanii, Athletic Bilbao. Dnia 14 września 1983 roku na starą Bułgarską weszło aż 40 tysięcy ludzi. Lech prowadzony przez Wojciecha Łazarka sensacyjnie ograł wtedy Athletic 2:0 po golach w pierwszej połowie Mariusza Niewiadomskiego oraz Mirosława Okońskiego. W rewanżu lechici przegrali 0:4, odpadli co ich nie załamało. W 1984 roku poznaniacy świętowali ostatni w historii i jedyny dublet.

null

Lech Poznań po zdobyciu Mistrzostwa Polski w 1990 roku nie miał szczęścia w losowaniu, w I rundzie Pucharu Europy Mistrzów Krajowych 1990/1991 trafił na słynny grecki Panathinaikos Ateny będący zdecydowanym faworytem tamtego dwumeczu. Kolejorz niesiony przez prawie 20 tysięcy ludzi błyskawicznie wyszedł na prowadzenie. Dnia 19 września 1990 roku już w 1 minucie w polu karnym faulował polski bramkarz drużyny przeciwnej. Strzał z 11 metrów na gola zamienił Czesław Jakołcewicz, po którego uderzeniu z dystansu w 18 minucie było już 2:0 dla Lecha. Grecy do przerwy nie stworzyli pod naszą bramką większego zagrożenia, tuż na początku drugiej połowy bliski kolejnego gola był Mirosław Trzeciak. W 62 minucie Lech i tak podwyższył wynik na 3:0, gdy po koronowej akcji trafił Rzepka. W końcówce meczu faworyzowany PAO rzucił się do ataku, by zdobyć chociaż bramkę dającą nadzieję. Klub z Aten nie dał rady strzelić gola, Lech wygrał 3:0 i sprawił ogromną niespodziankę. Co było dalej? O tym więcej napiszemy za tydzień w kolejnym odcinku z cyklu „Tydzień z historią”.

Lech Poznań – Panathinaikos Ateny 3:0 (2:0)
Bramki: 2 i 18.Jakołcewicz 62.Rzepka
Widzów: 19000
Lech: Sidorczuk – Rzepka, Jakołcewicz, Bereszyński, Gebura – Kofnyt, Trzeciak, Skrzypczak, Moskal – Juskowiak, Pachelski.

null

Lech Poznań po tytule 1993 grał w I rundzie Ligi Mistrzów. Pierwszy rywal nie był zbyt wymagający, Mistrz Izraela w tamtych czasach nie miał zbyt dużego europejskiego doświadczenia. Dnia 15 września 1993 roku na oczach niespełna 10 tysięcy widzów Lech ograł Beitar Jerozolima w Poznaniu rezultatem 3:0. Rewanż był tylko formalnością, w nim Kolejorz triumfował 4:2 i pewnie awansował dalej. Po 2 gole w dwumeczu z Izraelczykami strzelili Jerzy Podbrożny i Mirosław Trzeciak.



Poprzednie publikacje cyklu „Tydzień z historią”:

>> Lechowe początki, pucharowy debiut i kolejny Superpuchar
>> Letnie mecze na starej Bułgarskiej
>> 11:1, belgijski pech i otwarcie Bułgarskiej
>> Dwa awanse do Ligi Europy
>> Letnie pucharowe mecze
>> Hat-trick Gytkjaera i rekordowe 6:0 z Grasshoppers
>> Lech Cup 2003, wiele meczów w Europie i drugi Superpuchar
>> Awans po karnych i wyjazdowy rekord
>> Tytuł juniorów i emocjonujący dwumecz z Norwegami
>> 6 tys. kilometrów do celu i rekordowy dwumecz
>> Sparing z nadkompletem widzów i dwa Superpuchary
>> Pucharowy czerwiec i awans na oczach 60 tysięcy
>> Pierwszy tytuł i puchar po karnych
>> Nowy sponsor i jedyny dublet
>> Trzy czerwcowe mistrzostwa i srebro na Rynku
>> Gdańskie emocje, czwarty Puchar i pożegnanie zasłużonych
>> Dwa puchary, spadek i 6:0

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz