Pyry z gzikiem: Cicho

Pyry z gzikiem – szybkie, luźne, szczere, obiektywne i swobodne podsumowanie każdego tygodnia w Lechu Poznań. Alternatywa dla cyklu „Na chłodno” lub jak kto woli – „Na chłodno mini” bądź „express”.



Poniedziałek – Wydarzeniem poniedziałku jest przeniesienie meczu Pucharu Polski ze Skrą Częstochowa do Poznania. To ma same plusy. Trzy po dalekim wyjeździe do Białegostoku lechici nie będą musieli znów pokonywać kilkuset kilometrów. 28 września szansę gry na pewno dostaną przede wszystkim zmiennicy, bo kiedy jak nie wtedy? Skra po niespodziewanym awansie do I-ligi nie ma gdzie grać, organizacyjnie nie jest gotowa do rywalizacji na zapleczu Ekstraklasy, niewykluczone, że mecz z Lechem w Poznaniu weźmie jako sparing traktując Puchar Polski z przymrużeniem oka. Kolejorz ma teraz szeroką kadrę, szerszą aniżeli rok temu, gdy co 3-4 dni grał na 3 frontach, ten pojedynek będzie świetną szansą dla zmienników oraz frajdą dla garstki kibiców, którzy mając czas zawitają na Bułgarską. Godzina 16:00 ustalona przez telewizję Polsat spowoduje bardzo niską frekwencję, ale z tym nie da się nic zrobić. Bilety na mecz Lech – Skra, w którym formalnie gospodarzem będą częstochowianie na pewno nie nadwyrężą budżetu kibiców, którzy 28 września zdecydują się wybrać na mecz z I-ligowcem. Domowe spotkanie 1/32 finału przy Bułgarskiej ma same plusy także dla tego serwisu, pozwoli nam wyprodukować lepsze materiały. W Częstochowie nie ma warunków do pracy na żadnym z tamtejszych obiektów.

Wtorek – Klub 3 dni przed meczem z Wisłą informuje o ponad 20 tysiącach zajętych miejsc na mecz z Wisłą. Staje się on podwójnie ważny, gdyż ogromna część ludzi, która wybiera się na to spotkanie znów zaczęła wierzyć. Wielu kibiców pojawi się na Bułgarskiej pierwszy raz od ponad 2 lat, nie powinno się ich rozczarować w prestiżowym meczu na szczycie, w którym Lech ma świetną szansę udowodnić, że tutaj pod wodzą Macieja Skorży faktycznie coś zmienia się na lepsze. Nawet 3-4 tygodnie temu nastroje były zupełnie inne, Lech jeszcze nie przyciągał tak jak zaczął przyciągać teraz. Sam sobie wypracował taką sytuację, sam pod wodzą nowego trenera miał wpływ na odrodzenie się wielu kibiców, których nie można zawieść kolejną porażką przy wysokiej frekwencji jak latem 2 lata temu. Takimi meczami, jak w piątek można za to ich porwać, nakręcić mocniej niż dobrymi transferami na papierze czy gadaniem zarządu w które i tak nikt nie wierzy.

Środa – Spokojne oczekiwanie na ciekawie zapowiadający się bój z Wisłą burzy trochę kolejny przegrany mecz rezerw w II-lidze. Tej jesieni na nic zdają się posiłki młodzieży z pierwszego zespołu, którą Maciej Skorża nie jest zbytnio zainteresowany. Nic do drugiej drużyny nie wnoszą doświadczeni gracze tacy jak Artur Marciniak i Łukasz Spławski, którzy nie posiadają oczekiwanej jakości, gołym okiem ciężko dostrzec kogoś, kto by się rozwijał czy robił zauważalne postępy. Coraz częściej pojawia się pytanie skąd my za niecały rok po sprzedaży Jakuba Kamińskiego weźmiemy obowiązkowego młodzieżowca? Sytuacja robi się naprawdę niepokojąca, ta Lecha II Poznań w II-lidze po 5 porażce w 8 meczach już jest nerwowa a przecież przed rezerwami kolejne dwa z rzędu wyjazdy.

Czwartek – Lech informuje o podpisaniu umowy z firmą adShock, agencją marketingową zajmującą się SEO, SEM itp. Jak czytamy w komunikacie, firma ma pomóc m.in. „zaprojektować nową stronę e-sklepu Lecha Poznań, by ta była bardziej intuicyjna dla odwiedzających”. Patrząc na różne opinie kibiców najwięcej uwag nie jest do żadnej strony tylko do oferowanych produktów przez e-sklep. Kibice choćby na portalach społecznościowych regularnie mają uwagi do jakości Lechowych produktów czy do ich projektów. Lech zawsze twierdził, że nie wie o co kibicom/internautom chodzi skoro te produkty dobrze się sprzedają. Za to kibice często uważają, że wstyd pokazać się w tych lompach wyśmiewając m.in. słynną bluzę Piotra Rutkowskiego, w której prezes kilka lat temu prezentował nowego zawodnika. I na różnicy zdań temat produktów z e-sklepu zawsze się kończył.

Piątek – Przyszedł piątek, nadszedł mecz z Wisłą przed którym spora część kibiców zastanawiała się – zesrają się czy nie? wygrają to skoro przyjdzie tyle ludzi na stadion? Każdy oczywiście wierzył w zwycięstwo nad Wisłą licząc, że stare problemy znów nie dotkną Lecha Poznań, który ma przecież innego trenera i zupełnie innych piłkarzy niż kiedyś. Obawy kibiców miały podstawy, na szczęście wszystkie szybko zostały rozwiane. Szał po golu na 1:0 był ogromny, wrzawa po bramce na 2:0 też była spora. Wróciła Bułgarska za jaką wszyscy tęsknimy, wróciły pozytywne emocje, tłum prawie 30 tysięcy niósł drużynę a nie ją paraliżował, przy wyniku 3:0 na stadionie trwała już fiesta, natomiast sam Lech rósł z każdym kolejnym golem. Na trybunach i na boisku była MOC, którą udało się nam uchwycić m.in. na poniższych zdjęciach. Tej piątkowej atmosfery panującej na stadionie w żaden sposób nie da się porównywać z meczami rozgrywanymi w 2020 czy 2019 roku. Żeby przypomnieć sobie czasy, kiedy na Bułgarskiej ostatni raz było tak fajnie pod każdym względem trzeba by cofnąć się do 2018 a być może nawet do 2017 roku. Dzień 17 września 2021, te wszystkie wydarzenia, które miały wtedy miejsce i które już podsumowaliśmy np. -> TUTAJ stanie się jeszcze ważniejszy, gdy w maju Kolejorz wreszcie coś wygra. Na razie Lech nic nie wygrał poza entuzjazmem kibiców i wysoką frekwencją na kolejny mecz ligowy. W piątek WSZYSCY zrobili dosłownie WSZYSTKO, aby w całym Lechu Poznań było lepiej.

null
null
null
null
null
null
null
null
null

Sobota – Weekend 17-18 września 2021 był najlepszym Lechowym weekendem w tym roku, komplet zwycięstw + dwie pozycje lidera w Ekstraklasie i w CLJ są miłą odmianą po fatalnej rundzie wiosennej. Inny zespół juniorów starszych niż w zeszłym sezonie na szczęście tej jesieni nie dołuje, nie przynosi wstydu tylko na razie jest na 1. miejscu po ograniu Cracovii za sprawą gola w doliczonym czasie gry.

Nikt normalny nie wymaga mistrzostwa w piłce juniorskiej, ważne jest uniknięcie tego, co było w zeszłym sezonie, w którym Lech U-18 do końca bił się o utrzymanie mając wcześniej kompromitujące serie porażek i to bez zdobycia gola. Coś takiego Lechowi nie przystoi, obecnie dobrze jest widzieć ważny zespół dużo wyżej, warto również docenić sobotnie zwycięstwo rezerw, które po dwóch z rzędu porażkach przełamały się. Druga drużyna po wygranej 1:0 oddaliła się od strefy spadkowej, ma nad nią 2 oczka przewagi, złapała trochę więcej oddechu przed kolejnym, trzecim z rzędu wyjazdem.

Sobota była bardzo szczęśliwa również dzięki rozstrzygnięciom w Ekstraklasie. Pogoń, której wielu kibiców i tak serio nie traktuje znowu straciła punkty prowadząc, później potknął się jeszcze Śląsk. Tym samym już po sobotnich zmaganiach 8. kolejki pewne stało się liderowanie Lecha Poznań również po kolejnej 9. kolejce, w której zagramy z Jagiellonią w Białymstoku.

Niedziela – Emocje po piątku już opadły, pozostały rekordy, różne liczby piłkarzy i tabela. Kończy się kolejny przyjemny wrześniowy tydzień, czas myśleć o kolejnym wyzwaniu, którym jest niezdobyty od kwietnia 2013 roku Białystok (10 kolejnych meczów bez zwycięstwa). Lech krok po kroku musi wykonywać swoją pracę, o której już w piątek mówił trener Maciej Skorża muszący ściągnąć na ziemię m.in. Amarala, Ba Louę, Rebocho czy innych piłkarzy. Zapanowanie nad szatnią w najbliższych dniach będzie kluczem, zawodnicy muszą myśleć to samo, co szkoleniowiec Lecha Poznań, który po Wiśle wypowiedział następujące zdanie:

„Cieszymy się, ale bez przesady. Jesteśmy dopiero po ósmym meczu, wiemy co jest przed nami. Robimy swoją robotę krok po kroku, możemy być jeszcze lepsi w wielu obszarach. Taka wygrana 5:0 niesie za sobą niebezpieczeństwo. Nie możemy myśleć, że będziemy teraz jak maszyna wygrywać mecze.”

Następujące słowa „robimy swoją robotę krok po kroku, możemy być jeszcze lepsi” dobrze pasują również do sceny, którą kibice mogli zobaczyć po 4 golu. Wtedy Maciej Skorża nie fetował bramki ani pewnego już na 100% zwycięstwa nad Wisłą tylko wraz z asystentami zastanawiał się nad zmianami. Po końcowym gwizdku trener także się nie cieszył, w C+ można było zobaczyć jego kamienną twarz zaraz po zakończeniu spotkania, które dla niego było już historią. Plan został wykonany, pora na kolejny mecz. Kibice Lecha Poznań zachowują się zresztą podobnie jak Skorża, widać to m.in. po oddawanych tutaj komentarzach. Ludzie w Poznaniu nauczeni pokory są na ziemi, jest cicho, ciężko nawet natknąć się na jakieś komentarze ze słowem „mistrzostwo” pozostaje wciąż w sferze marzeń. Więcej pojawia się wpisów o kolejnym meczu, o terminarzu, mało kto wybiega w przyszłość dalej niż za miesiąc. Po tylu latach jest to bardzo dobre, zdrowe podejście, dla wielu kibiców tak jak dla sztabu szkoleniowego – liczy się głównie najbliższy mecz.

Zdjęcie tygodnia

Dziś „zdjęciem tygodnia” a właściwie zdjęciami tygodnia jest radość Adriela Ba Loua po debiutanckim golu uchwycona w całości. Kolejny piłkarz fajnie nam się ustawił do obiektywu, zdjęcia z jego cieszynki są i będą używane na KKSLECH.com przez cały sezon. Swoją drogą tydzień temu „zdjęciem tygodnia” była fotografia z meczu Lech – Wisła 4:1 rozegranego w październiku 2010 rok. Wówczas nikt się nie spodziewał Lecha, który po 11 latach zagra jeszcze lepiej niż wtedy a piątkowe wydarzenia przyćmią te z sezonu 2010/2011. W piątek zabrakło właściwie tylko takiej bramki z dystansu, jaką w 2010 roku zdobył Dimitrije Injac.

null
null
null
null
null
null
null
null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





20 komentarzy

  1. smigol pisze:

    Zawsze czekam na każdy kolejny mecz Lecha. Teraz każdy dzień do kolejnego spotkanie strasznie się dłuży. Zaczynamy wierzyć że w maju będzie pięknie. Ja już zabukowalem lot do Poznania i apartament w maju. Będzie pięknie. Nie mogę się doczekać!!!

  2. Pawelinho pisze:

    Pora meczu ze Skrą fatalna aczkolwiek dla kogoś kto tak jak ja jest aktualnie na L4 nie robi to większej różnicy to jednak znam ból osób, które pracują np do 16 chcąc zdążyć na mecz mają mocno pod górkę, ale taki to niestety jest PP w polsacie jak bardzo nie chciane dziecko, za które chcieliby jeszcze dostawać kasę jak w przypadku meczów rangi MŚ/ME, gdzie ludzie mają wybór ARD/ZDF wybierali te stacje, a nie polsat – ot rzekomo mamy wolny rynek, a potem polsatowska cenzura na dekoderze. O kotle i bojkocie napisano trochę w czasie i po meczu więc nie będę poruszał tego tematu, gdyż tam wyraziłem swoje zdanie na ten temat, a co do samego meczu to takiego Lecha jak ten z Wisłą chce się oglądać. Było widać, że nawet przy wyniku 3:0 drużyna nadal chce grać ofensywnie oraz nie zadowala się minimalizmem tylko chce grać dalej i to się chwali. Generalnie dawno nie widziałem tak dobrego meczu Lecha w lidze bo w pucharach to inna kwestia (mam na myśli LE). Lechowi w Białymstoku nigdy nie było łatwo, ale z Wisłą też miał być ciężki trudny mecz, a jak wyszło wszyscy widzieli. Z Jagą może być podobnie czego życzę sobie i wszystkim kibicom/kibolom Lecha chociażby ze względu na to, że autorska ekipa Skorży jest w dobrej formie i dobrze byłoby tą formę podtrzymać. Takie tam moje wypocinowe przemyślenia po kolejnych dobrych pyrach z bzikiem.

    ps

    W tekst wkradł się mały błąd tzn zamiast „Trzy do dalekim wyjeździe do Białegostoku” powinno być „To ma same plusy. Przy dość dalekim wyjeździe do Białegostoku lechici nie będą musieli znów pokonywać kilkuset kilometrów.” taka mała dygresja z mojej strony na marginesie.

  3. Mirco pisze:

    Macie rację – mecz z Wisłą, choć super – to już tylko historia. Teraz trzeba wygrać w Białymstoku – wiem od lat, nie wywieźliśmy stamtąd 3 punktów – jednak kiedy, jak nie teraz? Jaga ma swoje konkretne problemy, w ekstraklapie jest „nijaka” – należy to wykorzystać! A potem obowiązkowo ograć Skrę na Bułgarskiej.

  4. kibol z IV pisze:

    Jak zwykle bdb pyry z gzikiem. Ja jednak chciałbym nawiązac do tytułu. Cicho.
    Z natury jestem optymistą , często nawet zbyt dużym :) Pewność siebie niekiedy jest zgubna , ale też często jej brak jest powodem niepowodzeń. Przytoczyliście wypowiedz pomeczową trenera Macieja. Skorża musi tak mówić. Ze względu na szacunek dla przeciwnika , kurtuazję itd. Ja przytoczę kilka wypowiedzi Skorży z których jasno wynika o co walczymy.
    „Szukamy zawodników świadomych, profesjonalnych, głodnych sukcesów. Mental będzie bardzo ważny. Wchodząc do szatni od razu powiedziałem, po co to robię. Temat mistrzostwa od początku przewijał się między nami. Mówienie o czymś innym niż mistrzostwo byłoby minimalizmem, a ja nie zamierzam się asekurować”
    „To dla nas świetna wiadomość. Jesteśmy zawodowcami, w szatni są piłkarze, którzy z niejednego pieca jedli chleb i pełen stadion musi być naszym atutem. To jest nasz stadion, nasi kibice. Nie demonizowałbym presji. Czego mamy się bać? Przecież to powinno być naszym plusem. Wierzę, że sobie z tym poradzimy. To będzie coś pozytywnego i tylko w ten sposób do tego podchodzę – powiedział trener Skorża”
    Skorża nie owija w bawełnę. Jasno deklaruje to o co walczy. Dlaczego my kibice mamy o tym nie mówić ? Dość juz mieliśmy mentalnych pizd. Dość ludzi bez wiary , charakteru , walki. Dość upokorzeń. Pokażmy swym głosem , jakiego Lecha chcemy. Kto to ma zrobić jak nie kibice ? Kto ma mówić o mistrzostwie jak nie my ? Czy głosna deklaracja kibiców o co walczymy , nie może być dodatkowym bodzcem potęgującym wiarę w samych zawodnikach. Prędzej czy pózniej z trybun popłynie Mistrz Mistrz Kolejorz…Co wówczas ? Piszmy jasno i wyrażnie . Będziemy Mistrzem Polski. Bedziemy bo jesteśmy najlepsi. Będziemy bo wszyscy tego chcemy. Będzimy bo ufamy trenerowi i zawodnikom. Nie bójmy się o tym mówić…Mówmy o tym głośno. Zbyt długo bylismy w polskiej piłce…cicho.

    Majster na stulecie

    • Kosi pisze:

      Ciszej jedziesz, dalej będziesz – jest takie przysłowie i sam się go trzymam. Legioniści już piszą o jakiejś pysze Lecha, która nie ma miejsca. Niech tak pozostanie,

      • Pawelinho pisze:

        Ja czytałem ich dyrdymały, że jak mocarna legła wygrała ze słabą Łeczną to Lech zaraz spuchnie. Widać oni zawsze żyją w swoim świecie i ich bazgrołów nie należy brać na powaznie.

    • leftt pisze:

      Oczywiście w każdym meczu trzeba grać o zwycięstwo a każde miejsce inne niż pierwsze będzie porażką. Bo my jesteśmy Lech Poznań a to jest tylko ekstraklapa i nie ma potrzeby się nikogo bać. Ale doświadczenie mówi, że wszystkich meczów nie wygramy.

  5. 07 pisze:

    Co do rezerw. Zatrudniając takiego Marciniaka, Spławskiego Lech nic nie otrzymał. Nie ma jakości nie ma doswiadczenia. Przecietne grojki nic nie wnosza i wyniki maja w nosie. Pilkarska ema juz niebawem…. titalne nieporozumienie. Dajcie ta kase mlodszym grojkom spod Rzeszowa, Olsztyna czy Lublina to boisko zagrają….
    Co do 1 ki.
    Praca, praca, praca jeszcze nic nie wygraliśmy. Mecz ze Skrą idealny dla Marchwinskiego. Przeciwnik godny.

  6. Max Gniezno pisze:

    1. # Majster na Stulecie !
    2. Polo Disco – Lech 0 : 2
    3 . Lech : Śląsk 3 : 0 i 40.000 na stadionie.
    4. Lekko obawiam się meczu ze Skrą. Jeden mecz, nie raz dostawaliśmy strzał życia po którym nie mogliśmy się pozbierać . Matywacja na takiego przeciwnika też mniejsza
    Oby nie tym razem.

  7. 07 pisze:

    Disco polo idealnie pasuje do klubu z Podlasia. Tam Prezes Cezary K. sie wykazywał. Owy prezes idealnie pasuje teraz do PZPN. O programie nie rozmawial nikt. Nie bylo nawet chyba takich tematow. Bylo za to zbieranie poparcia. Wybrano goscia z x programem. Takie jaja tylko w tym kraju. Kolejna parodia. No coz….. czekam na wystepy Martyniuka na Narodowym. ;) 😉

  8. J5 pisze:

    Widać jak świetne zwycięstwo nad trudnym rywalem, doskonała gra i atmosfera w drużynie są w stanie przyćmić wszelkie problemy wokół klubu. My, większość z nas, oczywiście o błędach zarządu pamiętamy, i będziemy ciągle przypominać. Natomiast zarząd ma okazję zejść na ziemię, i zająć się wszelką możliwą pomocą dla Macieja Skorży, jego sztabu i drużyny. Od tego w końcu są. Trzeba patrzeć im na ręce. Tymczasem można pocieszyć się zwycięstwem, pozycją lidera Ekstraklasy- wreszcie, i czekać ze spokojem na kolejny mecz. Jeśli trener dopilnuje aby zespół nie obrósł w piórka i skupił się na kolejnym meczu, będzie szansa aby odczarować nowy obiekt w Białymstoku, i przerwać złą serię meczów bez wygranej w tym mieście. Mamy ten komfort aby ze spokojem oczekiwać następnego meczu, i liczyć na kolejne zwycięstwo. Van Der Hart odpocznie trochę, a przy tak agresywnie i szybko grającej drużynie także Bednarek może mieć mniej pracy, i szansę na zachowanie czystego kąta. No właśnie, życzę naszej drużynie, żeby mecz zagrała na takiej szybkości i doskoku do zawodników będących przy piłce. No cóż, oczekuję dobrego meczu Kolejorza. Nareszcie

  9. 100h2o pisze:

    Spokojnie dodam . Pisałem że bojkot sam upadnie gdy będą wygrane mecze , to oczywiste. Można nie lubić Rząsy, ale JAKIE TO MA ZNACZENIE ?

    Co do gadania ” każdy mecz ważny”. To oczywiste, spytajcie kibola który wydaje bejmy np na mecz z Łęczną czy uważa TEN mecz za nieważny? Stąd mój szacunek, wielki szacunek, dla kiboli będących fizycznie na stadionie. My „klepacze w klawiaturę” to niestety „kibole drugiej kategorii”.
    I np tak to widzą gracze w Anglii którzy nade wszystko „grają dla tych co na stadionie”. A nie dla reszty ” wirtualnego tłumu i tzw ekspertów”.
    Niestety u nas, w Polsce, nie zawsze ten szacunek kopaczy wobec kiboli daje się wyczuć w czasie meczu.

Dodaj komentarz