Pijany Nika Kvekveskiri spowodował kolizję

W piątek, 8 października interesującą wiadomość podało uznane wśród kibiców źródło. „Głos Wielkopolski” poinformował o spowodowaniu kolizji przez piłkarza Lecha Poznań. W nocy z soboty na niedzielę Nika Kvekveskiri będąc pod wpływem alkoholu wjechał w dwa inne samochody.



Z relacji Głosu Wielkopolskiego wynika: W nocy z soboty na niedzielę około godziny 2:00 w centrum miasta piłkarz Lecha Poznań wjechał swoim Mercedesem w samochody marki Renault oraz Peugeot. Nika Kvekveskiri uderzył w tył tych pojazdów, po przyjeździe policji i po badaniu alkomatem okazało się, że ma we krwi 0,8 promila. Na stronie Głosu Wielkopolskiego -> TUTAJ znajdują się nawet zdjęcia z kolizji spowodowanej przez Gruzina.

Przeciwko pomocnikowi Kolejorza toczy się już postępowanie karne za stłuczkę i prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Nika Kvekveskiri już wcześniej używał swojego konta na Instagramie do przeprosin kibiców, tak zrobił m.in. po czerwonej kartce, którą w głupi sposób obejrzał w meczu z Pogonią Szczecin. Kwestią czasu jest to, kiedy znowu Gruzin zacznie kogoś przepraszać za swoje nieodpowiedzialne zachowanie.

Lech Poznań na swoich stronach internetowych w żaden sposób nie odniósł się do pijackiej wycieczki swojego zawodnika zachowując się jakby znowu chciał zamieść wszystkie sprawy pod dywan. Sam piłkarz przebywa obecnie na obozie reprezentacji swojego kraju i do klubu wróci w środę. Należy zwrócić uwagę, że takie sytuacje co pewien czas mają miejsce też w innych klubach na całym świecie, dla pijanych zawodników czy po narkotykach często kończą się rozwiązaniem umowy. Tak było choćby w marcu, kiedy Kamil Wojtkowski uciekał przed policją. Po tym incydencie Jagiellonia Białystok natychmiastowo rozwiązała z nim kontrakt.

Warto dodać, że po meczu ze Śląskiem Wrocław zawodnicy Kolejorza otrzymali 2 dni wolnego. Do zajęć wrócili we wtorek, w sobotę czeka ich zamknięty sparing z ŁKS-em Łódź, po nim lechici znowu będą mieli wolne 2 dni.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





82 komentarze

  1. Grossadmiral pisze:

    Kamil Wojtkowski w dodatku miał pozytywny test na narkotyki. Tutaj jakby nie było troche mniejszy odpał niż jak w przypadku byłego zawodnika jagi więc kontaktu pewnie nie rozwiążą ale z miesięczną pensją to spokojnie powinie się pożegnać. Jakby to było klubowe zgniłe jajo które nie chce odejść tylko kasować hajs typu makuszewski to byłaby idealna okazja do rozwiązania kontraktu

  2. Wamp pisze:

    Ciekawe jakie spotkają go konsekwencje że strony prawnej, w Polsce popełnił przestępstwo.

  3. Kosi pisze:

    Rozwiazac umowe zaraz po powrocie z obozu. Mamy 100-lecie, potrzeba dobrej atmosfery a to psuje reputacje i daje zly przyklad mlodym w zespole. Decyzja moze byc tylko jedna.

  4. Soku pisze:

    Reno i Pełzot. Nie ma to jak dwa francuzy, tchórze i konfidenci od niepamiętnych czasów.
    ;-)

  5. Didavi pisze:

    Idiota. Klub konsekwencje wyciągnie, pytanie jakie, czy aż rozwiązanie umowy. Moim zdaniem do tego nie dojdzie. Będzie zawieszony, odsunięty na jakiś czas, kara finansowa, przeprosiny, jakaś akcja wizerunkowa, kasa na cele charytatywne i tyle. Kvekveskiri robi nam już drugi raz problemy. Chłop jest zwyczajnie głupi. Zero tolerancji dla pijanych kierowców, czy to piłkarz Lecha, piosenkarka czy zwykły szary człowiek.

  6. Niebieski77 pisze:

    Zero tolerancji!!! Klub powinien natychmiast rozwiązać umowę ! To że sobie strzelił to jedno ale wsiadł za kółko i doprowadził do kolizji a mogło skończyć się znacznie gorzej , na ubera było mu szkoda ? ja pierdole czysty idiotyzm ! Jako zawodnik brak profesjonalizmu i szacunku do zespołu a mamy wyjątkowy czas i wspólny cel !ehhh…

  7. smigol pisze:

    Na taksówkę go nie stać? Co za typ!!!

  8. fox pisze:

    To,że spowodował kolizję pod wpływem to jedno,ale to ,że prowadzi niesportowy tryb życia to drugie.Co zawodowy piłkarz robi o drugiej w nocy w centrum w dodatku nawalony.Kara być musi.Nie wiem czy od razu rozwiązanie kontraktu ale na pewno jedna dwie wypłaty na cel charytatywny.

    • Sp pisze:

      Nie wiem ile trzeba wypić by mieć 0,8 ale pewnie mało i dodajmy, że po meczu dostali wolne do wtorku, a nie którzy jechali na reprezentacje. Może wylot miał dopiero w poniedziałek. Już nie przesadzajmy, że to niesportowy tryb życia.

    • Levin_67 pisze:

      Akurat o godzinę w tym dniu bym się nie „czepiał”. Może po wyjściu z klubu pomiędzy 21-22, pojechał na kolację a wiedząc że następne 2 dni ma wolne dłużej „zabalował „. Ważniejsze czy był to jednorazowy „wyskok”, czy sposób spędzania weekendów.

  9. John pisze:

    Konsekwencje poniesie,zasłużenie.
    Jakie?to się okaże.
    Każdy w życiu popełnia błędy,i musi wyciągnąć z nich lekcje na przyszłość.
    Niezły piłkarz a w najbliższych spotkaniach go pewnie zabraknie,dobrze,że jest Tiba i Murawski.
    Ciekawe czy to zdarzenie nie popsuje planów Skorży.

  10. tolep pisze:

    Uh-oh jaka moralna panika z powodu drobnostki. Wszyscy święci.

  11. Levin_67 pisze:

    Może jak Maciej Szczęsny nie wiedział że jest pod wpływem 😋 Dużo ostatnio takich niebezpiecznych i nieodpowiedzialnych zachowań, Żewłakow,Kozidrak,Szczęsny. Swoją drogą ciekawe czym do domów wrócili pozostali, sam raczej w ten sposób nie świętował zwycięstwa ze Śląskiem. Chyba wszyscy chcielibyśmy przykładnej kary ze strony klubu, (powinien nadal pozostać naszym zawodnikiem) ale wtedy odzywa się serce kibica i „mówi” najlepiej dopiero po meczu w Warszawie. Zapewne w klubie też „grają” na przeczekanie, nie bardzo wiedząc co zrobić.

    • Grossadmiral pisze:

      Jeszcze co niektórego można zrozumieć że jechał jeszcze na wczorajszej bombie i organizm jeszcze nie przerobił alko i się tam zakręciło na alkomacie jeszcze za tzw dnia ale tu ewidentnie jak to gruzin walił wino do kolacji i pojechał z premedyytacją wiedząc a tu już usprawiedliwić moralnie się nie da. Żeby nikt czasami sobie też nie myślał że w gruzji można jeżdzić po alko i tu w obcym kraju nie był świadomy ile można mieć bo tam u niego mają większe limity

  12. aaafyrtel pisze:

    tym bardziej decyzja tego skorży o pozostawieniu kwekweskirego na boisku w meczyku ze śledziami po pierwszej żółtej świadczy o niedoborach główkowania trenera… on się najwyraźniej słabo zna na ludziach, oby ten niedobór jeszcze nam się czkawką nie odbił…

  13. Piknik pisze:

    Jazda samochodem pod wpływem alkoholu to skrajna społeczna nie odpowiedzialność. (i to jest bardzo delikatne określenie) I pierwszą instytucją, która powinna karać takich ludzi w tym zawodnika Lecha jest nasz wymiar sprawiedliwości. Klub powinien też ukarać Gruzina dużą, bolesną karą finansową. Po pierwsze Nika Kvekveskiri podpisując kontrakt z Kolejorzem jest wizerunkową powiązany z naszym klubem, a Lech nie powinien się kojarzyć z najebanym facetem, który nie potrafi wezwać taksówki po imprezie. Inną sprawą jest też dbanie o swój organizm i kondycje, nie wiem czy alkohol jako używka pomaga w byciu lepszym piłkarzem. Ja rozumiem, że sportowiec nie musi być mnichem i ma prawo wyjść od czasu do czasu do klubu, pubu ale to nie oznacza, że ma pod wpływem alkoholu urządzać rajdy samochodowe w centrum Poznania. Facet ma problemy ze swoją psychiką na boisku i co gorsza po za nim.

    • Soku pisze:

      Totalnie zgadzam się odnośnie kary finansowej. Nie znam „widełek” ale minimum dwumiesięczna wypłata powinna mu przepaść. Do tego prace społeczne i udział w kampanii antyalkoholowej.

      Tak to mniej-więcej widzę. Tylko w taki sposób klub mógłby to jakoś spróbować rozwiązać.

    • tolep pisze:

      „Jazda samochodem pod wpływem alkoholu to skrajna społeczna nie odpowiedzialność. (i to jest bardzo delikatne określenie)”

      Nie zesraj się. Jazda w stylu młodego Zientarskiego czy Durczoka to jest duża nieodpowiedzialność. Mogę sobie wyobrazić bardziej skrajną nieodpowiedzialność niż nawet te przykłady.

      Tutaj chłop był lekko wcięty, spowodował drobną kolizję bez ofiar bo był lekko wcięty. Dostanie linijką po łapkach, czyli jakąś grzywnę, zawieszenie prawa jazdy na jakiś czas i pokryje koszty. i to jest to na co sobie zasłużył za swoją nieostrożność.

      • Kosi pisze:

        tolep – lecz sie czlowieku zanim nie jest za pozno. Tobie powinni robic testy na narkotyki przez wlaczeniem internetu

      • Pawelinho pisze:

        Kosi

        Dlatego imbecyla jest już za późno bo prędzej się cytuje „zesra” niż wyleczy z głupot jakie tutaj wypisują próbując nieudolnie bronić jeżdżącego po pijaku piłkarza, który zachował się nie odpowiedzialnie ze szkodą dla klubu. Bo każda jazda po pijaku jest nieodpowiedzialna bez względu na różne przykłady innych celebrytów. Zresztą tolepek słynie z takich idiotycznych jak ten powyżej wpisów nie rozumiejąc zaistniałej powagi tego zdarzenia, które pewnie jakieś poważne konsekwencje za sobą pociągnie. Pytanie jakie to już raczej do władz klubu. Szkoda, że niektórzy tego zwyczajnie nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć i naiwnie próbują usprawiedliwiać takie zachowania jak te Kvekveskiri’ego.

      • olos777 pisze:

        Jaki kuźwa typ.Jak trzeba mieć sprany beret,by bredzić takie rzeczy?…..zasłużył za swoją NIEOSTROŻNOŚĆ …..Nieostrożnie to wyciągał twój stary,gamoniu.Idź i powiedz to rodzinom ofiar wypadków z udziałem takich NIEOSTROŻNYCH.

    • leftt pisze:

      0,8 to są mniej więcej 3 piwa. Może cztery. O ile jestem w stanie jakoś tam zrozumieć tych, którym zostało coś z wczoraj, o tyle wsiadanie za kółko bezpośrednio po spożyciu świadczy o skrajnej nieodpowiedzialności i mózgu rozwielitki. Tym bardziej, że Kvekve już raz przepraszał za głupotę. Oczywiście – miał szczęście, że skończyło się tylko tak (Dudka kiedyś nie miał takiego szczęścia). Ale to tylko kwestia szczęścia.

  14. kibic007 pisze:

    Cóż za idiota! Jeszcze do tego Ramirez go broni… Za dobrze się układało…

  15. aaafyrtel pisze:

    jeżeli ktoś rozgarnięty w klubie w rozumny sposób skonstruował umowę o pracę, to kontrakt kwekweskiriego z klubem powinien być rozwiązany natychmiast… przynajmniej nasza eka nie musiałaby ponosić konsekwencji boiskowych jego prymitywnych fauli…

  16. smigol pisze:

    Nicki Bille Kvekveskiri 🤣🤣🤣

  17. aaafyrtel pisze:

    ciekawi mnie jeszcze z kim chlał… np, sam, z kumplami boiskowymi, pozaboiskowymi, bzykanko miał z naszą rodaczką, babką obcoplemienną…

  18. Pawelinho pisze:

    Brak słów na tego typu zachowanie. Klub powinien stanowczo zareagować czyli najwyższa możliwa kara zarówno dyscyplinarna jak i finansowa oraz rozwiązać kontrakt bo jednak to szkodzi ogólnemu wizerunkowi. Co jak co ale zawodowy piłkarzy nie powinien w ogóle nadużywać alkoholu w trakcie sezonu to raz, a co dopiero wsiadać po pijaku do samochodu powodując przy tym kolizje. Szczęście w nieszczęście, że nikogo przy tym nie zabił (bo tak było w przypadku Dariusza Dudki i przemytnika fajek czyli Tomasza Hajty, którzy nie ponieśli żadnych konsekwencji za swoje czyny i tutaj jestem żeby karać wszystkich jednakowo). Pijesz nie jedź niby proste, ale jak widać na powyższym przykładzie niekoniecznie do wszystkich to trafia.

  19. Piknik pisze:

    Jak zwykle panie Tolep wie pan wszystko najlepiej i bardzo merytoryczne argument. „Nie zesraj się” -mocne Ale masz rację kary za jazdę pod wpływem są d za małe. Osobiście robiłem po alkoholu bardzo głupie rzeczy natomiast nigdy nie jechałem pod wpływem alkoholu. Oczywiście dobrze że, Gruzin nikogo nie zabił i z tego powodu Tolep może zarząd powinien dać mu podwyżkę w końcu mógł zrobić coś bardziej nie odpowiedzialnego a on tylko po alkoholu wjebał się w dwa samochody. Właściwie nic się nie stało pozdrawiam panie Tolep jak zwykle bardzo oryginalnie wpisy. BRAWO

    • tolep pisze:

      Nie zesraj się #2

      Już otrzeźwiałeś z tego podniecenia, jak widzę, bo zaczynasz widzieć, że nie była to „skrajna nieodpowiedzialność (i to za delikatnie napisane)”.

      Ale nie wiem czy jeszcze na tyle otrzeźwiałeś, by cię można wpuścić za kólko.

      Napisałem wyraźnie, że powinien zostać ukarany za ten drobny występek. Przez odpowiednie władze państwowe. Klub nie ma nic do tego. Tak samo jak Biedronka, Januszex czy Amazon nie ma nic do tego, że jego pracownik w czasie wolnym złamał jakieś przepisy.

      Zaczyna mi się przypominać histeria sprzed paru lat na forum, gdy piłkarze Lecha popełnili jeszcze ohydniejszy czyn i to zbiorowo, mianowicie w drodze powrotnej z jakiegoś meczu zatrzymali się na pizzę.

      • leftt pisze:

        Różnica jest taka, że wszyscy wiedzą, że Kvekve pracuje w Lechu. Natomiast nikt nie wie, że tolep pracuje w Januszexie. Dlatego też tolep może sobie jeździć najebany jak szpadel i pracodawcy to nie obchodzi, chyba że prawo jazdy jest potrzebne w pracy. Kwestia wizerunku i takie tam, pewnie nawet jest to zapisane w kontrakcie. Można jeszcze czepiać się sportowego trybu życia, ale tu bym nie przesadzał, że piłkarz to nie znaczy, że mnich.

      • tomasz1973 pisze:

        Panowie dajcie sobie spokój z tym chujkiem, pozwolili wyjść z budy to i burek poszczekuje, zawsze gada dużo i zawsze nie wie co gada.

  20. Max Gniezno pisze:

    Klub nie jest winny. Dlaczego ma się pozbywać zawodnika w którego zainwestował sporo pracy i pieniędzy. Widziałbym to raczej jako zadośćuczynienie Kvekve za straty wizerunkowe i marketingowe dla klubu. Mam tu na myśli np. przekazanie 3 miesięcznej wypłaty na cele charytatywne plus prace społeczne, oraz zawieszenie w prawach piłkarza pierwszej drużyny do końca rundy jesiennej
    Równolegle toczyć się będzie przecież sprawa w prokuraturze i tam też będzie z pewnością wyrok skazujący.
    Generalnie gówniana sprawa i nie będzie tu dobrego rozwiązania .

  21. Przemo33 pisze:

    Jest takie fajne zdanie – „Piłeś nie jedź”. Szkoda, że nie każdy bierze sobie do serca to zdanie i później takie pijane osoby powodują wypadki, a czasami niestety przyczyniają się do trwałego kalectwa lub nawet śmierci.
    Gruzin popełnił błąd i teraz poniesie za to konsekwencje. A będąc w temacie to ciekawe, czy również klub wyciągnie jakieś konsekwencje wobec piłkarza czy zamiotą wszystko pod dywan. W innych klubach w takich przypadkach zawodnik ponosi karę i nawet, jak pokazuje przykład Wojtkowskiego z Jagielloni, traci pracę w swoim klubie. Ale w Lechu wiele rzeczy niestety działa inaczej, odwrotnie i równie dobrze Gruzin może nie ponieść za swój nierozsądny czyn żadnej kary.

  22. Bart pisze:

    A Nicki Bille Nielsen po maratonie z fetą, setą i tabletą był jak młody bóg. Styl życia gnoja jednak nie każdemu jest pisany.

  23. patko78 pisze:

    Ja nie będę już prawił morałów bo wydaje się, że koledzy wyżej wyczerpali temat notabene wartości aksjologicznych jak się zachowywać po alkoholu. Chciałbym natomiast zahaczyć o wątek sportowy, a mianowicie: martwi mnie, że Kwekwe w przeciągu 5 tygodni osłabia drużynę. Najpierw z Pogonią /gdzie ewidentnie nadawał się do zmiany po pierwszej żółtej kartce/ i w dodatku wtedy, kiedy siedliśmy na Pogoń, mogliśmy ten mecz spokojnie wygrać, a cudem zremisowaliśmy! Teraz mamy ważny mecz z Legią to ten robi zamęt przy bardzo dobrej atmosferze, a co najważniejsze osłabia drużynę, bo Maciej na pewno brał go pod uwagę jak nie w pierwszym składzie to w drugiej połowie zabezpieczyć tyły..dalszy rozkład mamy już luźniejszy ale mimo wszystko trzymać kciuki, żeby nie przytrafiły się kartki tudzież kontuzje zmienników..

    • tolep pisze:

      To koszmar, jak można żółta kartkę dostać. To niegodne piłkarza i człowieka. W Polsce nie ma miejsca na takie rzeczy, powinien zostać wydalony z kraju już wtedy. Ziarnko do ziarnka, następnym razem porwie autokar i rozpędzony wjedzie w tłum. Widac wyraxnie, że chłop całkowicie zatracił samokontrolę.

      • patko78 pisze:

        tolep Nie zrozumiałeś mojego przekazu. Nie mam nic do piłkarzy, którzy dostają kartki /to jest element gry oraz wliczone w ryzyko/. Chodzi mi o to, że Kweke w tym meczu był jakiś nie teges, jeszcze przed tym jak dostał żółtą..był niepewny oraz elektryczny..dodajmy to co się wydarzyło po alkoholu i nasuwa się myśl, że ten człowiek ma coś z głową..Trzeba mu pomóc albo się rozstać – to miałem na myśli.

      • Pawelinho pisze:

        patko78 przykład tolepka dobitnie pokazuje, że nie wszystkim można pomóc.

  24. Piknik pisze:

    Panie Tolep żarty żartami, ale Gruzin dostał drugą żółtą kartkę za bardzo głupi, brutalny faul, zupełnie niepotrzebny bo cała akcja działa się w środku boiska. A klub już zapowiedział karę dla Nika Kvekveskiriego widocznie Lech Poznań to nie Biedronka i Amazon. Z całym szacunkiem dla pracowników tych firm.
    PS. Panie tolep a może pan by się bardziej odnalazł na innych forach typu: legia. net fajne komentarze są też na e- poznań tam mógłbyś się wyszaleć ze swoimi mądrościami. Serdecznie pozdrawiam.

  25. El Companero pisze:

    konsekwencje będą karne, na pewno utrata prawka, , wysoka a nawet bardzo wysoka grzywna , więcej nie, pewnie będzie musiał odrobić roboty publiczne (i tu mamy chętnego na mycie kibli i membrany na stadionie). Klub go musi ukarać finansowo i to dotkliwie, Natomiast nie ma sensu go wyrzucać. Swoje odcierpi i wróci nawet za rok. Ale gwarantuję że jeśli klub się go pozbędzie to chętni już czekają i tak szybko ktoś go zgarnie. Niedawno co dopiero tęczowi go chcieli.

    • Kosi pisze:

      Co??? nikt go tam nie chcial, to jego kolega manager probowal go tam wepchnac podbijajac kontrakt w Lechu

    • aaafyrtel pisze:

      ta stolcowa cska to byłby dobry kierunek… mógłby tam walić te swoje absurdalne faule na drugą żółtą do woli…

    • Didavi pisze:

      Mycie membrany? Przecież to kapitalny pomysł, niestety nierealny, ale idealny sposób zadośćuczynienia klubowi za straty wizerunkowe. Konsekwencje prawne, finansowe to jedno, a szarganie wizerunku klubu to drugie i za to też należy mu się kara. Też uważam, że nie ma co rozwiązywać umowy. Zawieszenie na jakiś czas i tyle. Ciekawe, że tak wiele osób lekceważy sobie jazdę po pijaku. Strach z domu wyjść. Facet mógł zabić. To, że się nic nie stało nie jest żadną opcją łagodzącą. Wsiadasz po pijaku = jesteś potencjalnych mordercą. Dziwne, że niektórzy to kwestionują.

      • Pawelinho pisze:

        Bo jest na to społeczne przyzwolenie….niestety nawet politycy, celebryci czy jakby się wydawało autorytety dla młodych ludzi w postaci piłkarzy za wzór…powinni a nie są. Niestety również futbol ma swoją mroczną stronę i to jest dobry przykład również pod względem szkolenia młodych piłkarzy, aby przestrzegać przed tego typu głupotą. Dlatego ciekaw jestem czy w końcu zwiększą kary dla tych jak to słusznie napisałeś potencjalnych morderców bo co najmniej trzy/cztery razy w ciągu tygodnia/m-ca słyszymy o tragicznych wręcz śmiertelnych wypadków. Tylko i wyłącznie ludzie bez wyobraźni to kwestionują a nawet usprawiedliwiają co jest naganne oraz głupie.

  26. Mateusz92 pisze:

    Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy bezpośrednio po spożyciu wsiadają za kółko… mleko się rozlało, Kvekve zostanie zawieszony. Szkoda, bo moim zdaniem, Kvekve miał realne szanse na podstawę w Warszawie. Gdybym to ja był trenerem Kvekve zagrałby w podstawie w najbliższym meczu.
    Jako jeden z nielicznych w Lechu potrafi przyłożyć z dystansu, a to podstawa by wygrać z legią. Raków załadował im bramę w ten sposób, zgarnął 3 punkty, podobnie Lechia. Tak ładował Lech w kluczowych meczach z nimi w mistrzowskim sezonie 2014/15. To, że legia się zamuruje, to więcej niż pewne. Zresztą drużyny Michniewicza tylko w ten sposób potrafią grać. Douglas w podstawie to jednak wielkie ryzyko. A bez Douglasa i Kwekweskiriego nasze wolne czy ogólnie strzały z dystansu nie istnieją… widzieliśmy to chociażby w Białymstoku gdzie właśnie zabrakło tej bramki. Podobnie będzie w Warszawie- do momentu bramki na 1:0 (a raczej 0:1;) będziemy strasznie męczyć się na boisku.

    • aaafyrtel pisze:

      naturalnie luty z dystansu to celna umiejętność… coś jak moder… przebierając w nazwiskach obecnej naszej eki, jeden facet przychodzi mi do głowy w tym kontekście… trochę zaskakująco… marchewa…

      • Mateusz92 pisze:

        No nie wiem czy Marchewa potrafiłby lutnąć z dystansu, ale może. Wreszcie by się do czegoś przydał. To by musiało oznaczać dla niego pewny plac przez 90 minut. Fakt jest jeden: trzeba strzelać jak najczęściej. Oni są zesrani na samą myśl o strzałach z dystansu. Dziś czytałem, że Boruc nie zdąży się pozbierać (choć czort jeden wie jak jest naprawdę, zalecałbym ostrożność w tym temacie). Jeśli Boruc faktycznie nie zagra, to wystąpi prawdopodobnie przeciętny Miszta, a to szansa dla nas. Sposób w jaki ustawił mur przed strzałem Gajosa budzi „uznanie „.

  27. 100h2o pisze:

    60 postów w „temacie Pudelkowym”… szacunek bracia/siostry po szalu. Rozumiem że oburzenie święte bo NIKOMU nie zdarzyło się jechać o 2 w nocy , po Poznaniu, gdzie wtedy NAJWIĘKSZY ruch bo ludziska idą do roboty, dzieci do szkoły i ludzie walą do domów towarowych.
    No jasne rozumiem temat. Ja jechałem kilka razy „po imprezie” i to jest tak- dasz się złapać, zrobisz stłuczkę- MASZ PECHA. No i ryzykujesz . Mi się udało, Kvekveskiriemu nie. Jest PRAWO określające kary i dpowiedzialność za jazdę po przekroczeniu 0, 2 promila! Kvekveskviri położył uszy po sobie i powiedział że ponieise konsekwencje prawne swego czynu. Reszta?
    Czy ja dobrze pamiętam co zrobił Pan Dudka?
    Zatem …..ŚWIĘCI DO OŁTARZY, reszta puknąc się w czoło i spuścić parę.

  28. 100h2o pisze:

    PS: Klub go nie broni bo banalnie… to dorosły facio odpowiadający za swoje czyny. A klub to nie jest zakon tylko pracodawca. Sprawa więc jasna – prawo jazdy out, kara pieniężna w sądzie i Kvekveskviri gra dalej!
    Jakoś z Ceglorza nikt nie wywalał z roboty jak facet został złapany przez policję za jazdę ” po spożyciu” bo 0,8 promila to 2 kieliszki wina nie więcej i to wypite na 15 minut przed wsiądnięciem do auta.

  29. inowroclawianin pisze:

    Straszną głupotę popełnił. Widać myślenie nie jest jego mocną stroną. Powinien przeprosić wszystkich w Klubie i kibiców Lecha. Ciekawe jakie będą konsekwencje. Na miejscu zarządu i trenera poprosiłbym go na poważną rozmowę, ale przynajmniej do końca sezonu nie zrywał bym z nim umowy. Trzeba zrobić wszystko by atmosfera się nie popsuła. Jesteśmy w dobrym miejscu, jest dobra perspektywa, przed nami prawdopodobnie mecz sezonu, który trzeba wygrać.

  30. aaafyrtel pisze:

    wyartykułuję to, co mi intuicja podpowiada… jazda po wypiciu to objaw choroby alkoholowej… a w tej chorobie takie wyskoki będą się powtarzać… ci alkoholicy liczą na to, że i tym razem im się upiecze… i się przeliczają… wniosek, kwekweskiriego trzeba zwolnić z pracy dla naszej eki… zanim zrobi coś jeszcze bardziej spektakularnego…

    • 100h2o pisze:

      Najlepiej powiesić Pana na latarni, na Placu Wolności…. DLA PRZYKŁADU ( jako ostrzeżenie dla młodych!). Czyli stosujemy w kraju katolickim muzułmański szariat !
      Bo reszta… nie pije, nie pali, nie używa narkotyków, nie kradnie, nie zabija, nie kłamie, nie cudzołoży, wierzy w Boga, .
      Po prostu – Polska Kraj Ludzi Świętych.

      A tak na poważnie. Jest PRAWO, kto nie przestrzega prawa, musi ponieść PRAWNE tego konsekwencje, a brak wyobraźni…. sorry moraliści.
      Ponoć głupich nie sieją, rodzą się sami.

  31. 100h2o pisze:

    Jako ciekawostka. Norma nietrzeźwości od 0,8 ‰ – Wielka Brytania (z wyłączeniem Szkocji), Irlandia, Lichtenstein, Luksemburg, Malta.W większości amerykańskich stanów obowiązuje limit 0,8 ‰.
    No i tyle na dzisiaj.
    Kibol „świętoszek”… sorry to brzmi po prostu GŁUPIO !

  32. zibi pisze:

    Ludzie, @tolep i @100h2o, wy tak pieprzycie z własnej i nieprzymuszonej woli? Ktoś jedzie samochodem, motocyklem pod wpływem alkoholu, popełnia przestępstwo. Nie ma znaczenia czy to piosenkarz, piosenkarka, piłkarz, sprzątaczka czy człowiek konserwujący toalety. Przecież żyjemy w Europie, gdzie stworzono prawo rzymskie, ładne parę wieków temu. Ktoś kto tego nie rozumie żyje w czasach rewolucji bolszewickiej 1917 roku.

    • 100h2o pisze:

      Tak jak napisałeś. POPEŁNIA PRZESTĘPSTWO! Na to są paragrafy i nikt tu nikogo NIE BRONI. Jest PRAWO KARNE. Kvekveskviri popełnił wykroczenie w Polsce i z wyroczni tego PRAWA POLSKIEGO ma odpowiadać. Reszta to grubo przesadzone przeginanie pały. I tak naprawdę ta cała burza w szklance wody jest żenująca. Niestety poziom ONETu i chyba pożywka dla ” nawiedzonych moralistów”. Klasyczne bicie piany.
      A tak nawiasem – Kvekveskviri NIE BYŁ PIJANY tylko BYŁ NIETRZEŻWY. Niby drobna różnica , a istotna. Bo lepiej brzmi tytuł „PIJANY” niż „NIETRZEŻWY” ( a w prawie przekroczenie 0,5 promili to stan nietrzeżwości).
      — kobieta o masie 60 kg po wypiciu 1,8 litra piwa, 0,7 litra wina lub 0,2 litra wódki, ma we krwi 2 promile alkoholu. Mężczyzna o wadze 80 kg to samo stężenie alkoholu we krwi uzyska po wypiciu: 2,8 litra piwa, 1,1 litra wina lub 0,33 litra wódki.
      Jak z tego widać Kvekveskviri PRZEKROCZYŁ PRAWO , ale wypił co najwyżej kieliszek/dwa wina.

  33. Jacek_komentuje pisze:

    Jak napisał @leftt w innym wątku, gościowi od czasu do czasu po prostu odcina prąd. Przecież sytuacji, za którą dostał czerwoną kartkę z Pogonią NIE DA SIĘ wytłumaczyć. Jest to niesprawdzalne, ale w tamtej fazie spotkania tak gnietliśmy śledzi, że trzy punkty były na wyciągnięcie ręki. Ja zapisuję na jego osobistym rachunku minus dwa punkty.

    A po wszystkim gość cieszył się, że jak schodził to mu jeszcze brawo bili. Może teraz znowu liczy na owację. Dwóch klakierów już się tutaj ujawniło, kolega z drużyny też się zdążył w adwokata zabawić. Przecież wszystko spoko, nikogo nie zabił, tylko trochę pecha miał. Może jakąś zrzutkę trzeba założyć na ewentualne kary/grzywny????

    Klub już podobno w wypowiedzi dla weszlaków zapowiedział, że żadnego rozwiązania kontraktu nie będzie. Niezależnie co się stanie z umową, ja tego kolesia na boisku nie chcę widzieć, bo to jest zabawa z odbezpieczonym granatem. Może nie wybuchnie. Może…

    Na szczęście mamy Karlstroma, Tibę, Murawskiego i Kozubala. Powinno wystarczyć, a jeśli nie to niech ten błazen będzie piąty do gry. Ograniczmy mu okazje do kolejnego wybuchu.

    • Pawelinho pisze:

      Dokładnie. Lech ma Karlstrom’a, Tibę, Murawskiego i Kozubala oraz biedy Marchwińskiego. Także generalnie mimo iż gruzin gra solidnie to tak jak napisałeś jest to tykająca bomba i nie wiadomo co mu jeszcze odwali w niedalekiej przyszłości. Myślę, że skoro nie rozwiążą umowy to zwyczajnie nie przedłużą z nim umowy. Swoją drogą Skorża musi być nieźle wkurzony zaistniałą sytuacją.

  34. Ekstralijczyk pisze:

    Kurwa, co za łeb.

    Na szczęście, że nie doszło do jakiejś tragedii.

    Gdyby Kvekve nie był dla Skorży ważnym zawodnikiem to być może doszło do rozwiązania umowy.

  35. Ostu pisze:

    Kto pije ten śpi…
    Kto śpi ten nie grzeszy…
    Kto nie grzeszy ten jest święty…
    A więc… Kto pije ten święty…

Dodaj komentarz